Klimatolodzy nie wykluczają, że wiosna nadejdzie jednak w terminie
11 marzec 2005 | Dodał: madzialena | Odsłon 1,174
Śnieżny marzec, taki jak w tym roku, nie jest u nas częstym zjawiskiem, zwłaszcza w ostatnich latach. Mimo wszystko klimatolodzy wciąż nie wykluczają terminowego nadejścia wiosny.Doszukują się podobieństwa między zimą tegoroczną, a tą z przełomu lat 1978 i 1979. "Od tamtej pory nie było tak śnieżnej zimy. Przychodziły do nas zimy normalne, cieplejsze, bardziej mroźne, ale nie bardziej śnieżne" - mówi prof. Halina Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie.
ŚNIEG DO KWIETNIA?
Jak przypomina, śnieg, który spadł wtedy w ostatnim dniu grudnia, zalegał w niektórych częściach Polski aż do kwietnia, a w wysokich partiach gór leżał do czerwca.
"Nie mówię, że w tym roku też nas to czeka, ale widać duże podobieństwo" - zastrzega prof. Lorenc. Porównując wysokość pokrywy śnieżnej sprzed 26 lat i obecnej przypomina ona, że w zimie 1978/1979 r. na Kasprowym Wierchu leżało 165 cm śniegu (teraz jest 210 cm), a na Śnieżce - 135 cm (w środę było tam o ponad metr śniegu więcej).
TRZY CIEPŁE DNI POD RZĄD
Prof. Lorenc nie wyklucza, że mimo tegorocznej obfitości śniegu, wiosna termiczna może jeszcze nadejść w terminie. Klimatolodzy ogłoszą ją, gdy przez co najmniej trzy dni średnia dobowa temperatura utrzyma się pomiędzy 5 a 10 stopni C.
"Zarówno przedwiośnie, jak wiosna przychodzą do nas z zachodu" - mówi profesor. Z wieloletnich badań wynika, że w rejonie Niziny Śląskiej termiczna wiosna pojawia się około 25 marca, w rejonie Warszawy można jej oczekiwać około 30 marca, a w rejonie Suwałk - 5 kwietnia. "Mamy jeszcze szansę, by w terminie ją powitać" - dodaje.
PRZEDWIOŚNIE TUŻ TUŻ
Z przedwiośniem mamy do czynienia, gdy przez trzy-pięć dni temperatura ustali się w granicach 0-5 stopni. "W tej chwili temperatury balansują w okolicy zera, czasem lekko poniżej. Trwa na razie termiczna zima, ale ciepła i łagodna" - mówiła klimatolog.
Na podstawie wielu lat obserwacji wiemy, że na zachodzie Polski przedwiośnie powinno się pojawić już 20 stycznia, a na Podlasiu - około 10 marca. Zależnie od rejonu, trwa ono od 30 do 60 dni.
źródło: PAP









































Odnośniki