Ile jest tak naprawdę sakramentów?
12 marzec 2005 | Dodał: madzialena | Odsłon 4,435
Ile jest tak naprawdę sakramentów? Nie pytam o te wymyślone przez Kościół, bo w nie nie wierzę, tak jak w zmieniane jak wygodniej przykazania kościelne. Chodzi mi o te opisane przez Biblię. Słyszałam, że są tylko dwa. I, co najbardziej mnie interesuje, że małżeństwo nie jest sakramentem, a Przymierzem (księga Malachiasza). Przymierze można natomiast zerwać np przez zdradę. To jak z tym jest? Kolejny wymysł Kościoła, żeby trzymać w ryzach ludzi i mieć wpływ na ich życie? Odpowiedź na to pytanie przedstawiamy z katolickiego i protestanckiego punktu widzenia.
Ustanowione przez Jezusa
Ludzie potrzebują znaków i obrzędów. Jezus był tego świadom. Właśnie od Niego ludzie wciąż wymagali znaków na świadectwo Jego osoby i Jego zwiastowania. Nie był skłonny czynić cuda, by zaspokoić ludzką ciekawość. Jednak ustanowił wiele znaków, w których ludzie dostrzec mogą moc Boga. Niektóre z tych znaków odnajdujemy w sakramentach Kościoła. Słowa ustanawiające trzy z siedmiu sakramentów (chrzest, eucharystia i pokuta) można odnaleźć w Nowym Testamencie (Mt 28,18; Mt 26,20-29 i in.; J 20,22 n.). Inne są jedynie wzmiankowane lub wywodzą się z najwcześniejszej tradycji Kościoła. Apostołowie starali się postępować zawsze tak, jak postępował Chrystus. Także udzielając sakramentów czuli się z Nim w jedności. Nie jest więc konieczne, aby każdy sakrament musiał opierać się na wyraźnym fakcie ustanowienia przez Jezusa.
Siedem kluczowych momentów życia
Dlaczego istnieje właśnie siedem sakramentów? Dlaczego nie mniej, ani nie więcej? Odpowiedź: „Chrystus ustanowił właśnie siedem”, jest niedostateczna. Teza ta w sposób bezpośredni nie ma uzasadnienia biblijnego. Bardziej przekonuje wskazanie na starą tradycję świętą Kościoła: Także Kościół prawosławny, który w średniowieczu oddzielił się od Kościoła rzymsko-katolickiego, po dziś dzień zachował siedem sakramentów. Lecz nie jest to jeszcze odpowiedź na pytanie: “Dlaczego właśnie siedem?”.
By móc posunąć się dalej, rozważania nasze musimy przenieść na inną płaszczyznę: W jakich momentach ludzkiego życia przyjmuje się sakramenty? Na początku życia (chrzest), przy wejściu w wiek dorosły – częstokroć pokrywa się to z momentem opuszczenia szkoły powszechnej i podjęciem nauki zawodowej (bierzmowanie), przy zaślubinach i zakładaniu rodziny (małżeństwo), przy chorobie i zagrożeniu śmiercią (namaszczenie chorych), gdy człowiek poświęca swoje życie Bogu, aby służyć dziełu zbawienia i pojednania swych bliźnich (święcenia kapłańskie); kolejny sakrament staje się udziałem człowieka wówczas, gdy osiągnie on świadomość, że nie może żyć samym chlebem, że do życia potrzeba czegoś więcej niż tylko ubrania i pożywienia, że konieczna jest ustawiczna wspólnota między Bogiem i człowiekiem (eucharystia).
Są to więc zawsze momenty kluczowe życia. Są to niejako osie, na jakich opiera się każde ludzkie życie. Są to węzłowe momenty w życiu człowieka, z których w szczególny sposób wynika dla niego wniosek, że samotnie wszystkiego dokonać nie może. Momenty te przekonują człowieka o jego zależności od innych i o jego potrzebie pomocy.
Nie są to religijne święta, ustanowione przez Chrystusa i przez chrześcijaństwo na zasadzie dowolności – są to kulminacje ludzkiego życia. Takie kulminacje istniały już przed Chrystusem i istnieją również obecnie. Także w życiu ludzi, którzy nic nie wiedzą lub nic nie chcą wiedzieć o chrześcijaństwie. Wykrystalizowały się one z doświadczeń ludzkości. Chrystus natomiast całkiem świadomie wziął je pod szczególną opiekę i powiązał je ze szczególną obietnicą Bożą. Małżeństwo
Każdy sakrament jest przymierzem Boga z człowiekiem. W sakramencie małżeństwa miłość dwojga ludzi zostaje włączona w miłość Boga do człowieka. Przymierze ludzkie zostaje włączone w przymierze Boże. A św. Paweł powiedział, że dar i wezwanie Boże są nieodwołalne. Nie ma takiej siły ludzkiej, takiej sytuacji, która mogłaby unieważnić to przymierze. Dlatego np. naród wybrany jest nadal narodem przymierza, jakie Bóg zawarł z Abrahamem. Przyjście Jezusa na świat wcale nie odwołało tego przymierza.
o. Sebastian Bielski, franciszkanin, Kościół Katolicki
* * *
Kierując się nauczaniem Biblii baptyści uznają i praktykują jedynie dwa biblijne sakramenty (choć lepszym słowem byłoby: „ustanowienia Chrystusa”): chrzest i Wieczerzę Pańską. Mają one wartość o tyle tylko, o ile wyrażają istniejącą rzeczywistość duchową, to jest: przyłączenie się do Kościoła oraz udział w społeczności z Bogiem – same przez się nie są w stanie nic dać. Inaczej mówiąc, aby chrzest wypełnił swoją rolę nadaną mu przez Chrystusa, musi dotyczyć osoby, która w ten sposób świadomie i osobiście wyznaję swoją wiarę w Zbawiciela. Chrzest jest aktem posłuszeństwa wobec Zbawiciela i świadectwem wiary składanym publicznie.
Uczestniczenie w Wieczerzy Pańskiej ma rację bytu, jeśli przystępujący do niej jest osobą wierzącą, która uczestniczy w Pamiątce śmierci Chrystusa, który jest jej osobistym Zbawicielem. Uczestniczenie w Wieczerzy Pańskiej jest wyrazem przede wszystkim wdzięczności tejże osoby za złożoną przez Niego ofiarę za jej grzechy, nie za oczekiwaniem otrzymania jakichkolwiek szczególnych łask czy błogosławieństw.
Małżeństwo nie jest sakramentem (ustanowieniem Chrystusa), ale prawnym związkiem mężczyzny i kobiety, zgodnie z porządkiem ustanowionym przez Boga (jako związek monogamiczny mężczyzny i kobiety), w której rola Kościoła (rozumianego jako ciała Chrystusowego, czyli braci i sióstr ślubujących sobie, a nie kapłanów reprezentujących Boga) polega na byciu świadkami ich deklaracji poślubienia siebie nawzajem i modlitwy o Boże błogosławieństwo ich związku. Jeśli określimy ten związek jako przymierze, to jest ono zawarte między małżonkami przed Bogiem, w którym rolę pastora (jako „udzielającego ślubu”) możemy określić jako ceremonialną a nie kultową (kapłańską – pośredniczącą pomiędzy Bogiem a ludźmi).
Małżeństwo nie jest nierozerwalne, bowiem praktycznie można ten związek zniszczyć, choć takie działanie człowieka jest w oczach Boga grzechem. Stwórca bowiem w swoim zamyśle uczynił taki związek stałym do końca ich życia. Rozpatrywanie ewentualnej kwestii winy w przypadku zerwania związku jest już jednak odrębnym problemem wymagającym osobnego potraktowania.
pastor Włodzimierz Tasak, członek Rady Kościoła Chrześcijan Baptystów
Źródło www.kosciol.pl








































Odnośniki