W bry³ê wie¿y stoj±cej przy bazylice Bo¿ego Mi³osierdzia w Krakowie - £agiewnikach zosta³ wkomponowany pomnik Jana Paw³a II. Papie¿ w jednej rêce trzyma krzy¿. Z drugiej za¶ ulatuje go³±b, który jest symbolem pokoju. Podnoszone przez wiatr szaty zdaj± siê przypominaæ skrzyd³a, ukazuj±c dynamizm pontyfikatu. Autor da³ pomnikowi nazwê „Wielki sternik Ko¶cio³a”. Dzie³o harmonizuje z bazylik± Bo¿ego Mi³osierdzia, której zewnêtrzny kszta³t przypomina okrêt. Jan Pawe³ II stoi na przedzie, kieruj±c wielk± ³odzi± Ko¶cio³a.
Rybak z Galilei
Kiedy w dniu inauguracji pontyfikatu Jana Paw³a II na placu ¶w. Piotra zabrzmia³y s³owa: „Nie lêkajcie siê, otwórzcie na o¶cie¿ drzwi Chrystusowi!”, wielu zrozumia³o, ¿e Bóg przys³a³ swojego ¶wiadka. Trafnie uj±³ to francuski pisarz André Frossard: „(…) przyszed³ z Polski. Ale ja odnios³em raczej wra¿enie, ¿e pozostawiaj±c swoje sieci na brzegu jeziora, przyszed³ wprost z Galilei, krok w krok za aposto³em Piotrem”.
Jan Pawe³ II zna³ kierunek, w którym winna p³yn±æ ³ód¼ Ko¶cio³a. Wyznaczyli go w ostatnich latach Jan XXIII i Pawe³ VI oraz nauczanie II Soboru Watykañskiego. Ale przez ¶wiat przechodzi³y niebezpieczne burze. Morze, po którym p³ynê³a ³ód¼ Ko¶cio³a, by³o niespokojne. Podzia³ ¶wiata na dwa przeciwstawne bloki polityczne, rewolucja kulturalna odrzucaj±ca dawne tradycje i obyczaje oraz postêp techniczny daj±cy z³udzenie panowania nad natur± jak zburzone morze zako³ysa³y ³odzi± Ko¶cio³a.
Gro¼ne fale wdziera³y siê na pok³ad. Nauczanie Ko¶cio³a podwa¿ali równie¿ ci, którzy byli powo³ani do jego obrony. Zaczê³y maleæ szeregi ksiê¿y i pustosza³y klasztory.
Jan Pawe³ II stan±³ za sterem wielkiej ³odzi Ko¶cio³a, której wielu przepowiada³o rozbicie siê o ska³y wspó³czesnego ¿ycia i... zatoniêcie. Dlatego ludzie, którzy rozumieli, czym jest pustka i bezsens, w „Bo¿ym atlecie”, pa³aj±cym si³± wiary, odwag± i rado¶ci±, widzieli opatrzno¶ciowego mê¿a – kapitana statku.
do¶wiadczony kapitan
Piotr by³ rybakiem i dobrze zna³ swój fach. Wiedzia³, kiedy nale¿y wyp³yn±æ na jezioro Genezaret, by z³owiæ ryby, a kiedy jest to bezcelowe. Cudowny po³ów ryb nauczy³ go jednak, by polegaæ nie tylko na sobie, lecz by liczyæ tak¿e na Jezusa. G³êboko w sercu nosi³ Jego s³owa: „Nie bój siê, odt±d ludzi bêdziesz ³owi³” (£k 5,10).
Kardyna³ z Krakowa, kiedy zosta³ wybrany na Stolicê Piotrow±, mia³ za sob± do¶wiadczenie dwudziestu lat przewodzenia du¿ej archidiecezji. By³ zaprawiony w pracy duszpasterskiej w czasie, gdy w³adza komunistyczna czyni³a wszystko, by odwie¶æ ludzi od wiary. Dziêki uczestniczeniu w II Soborze Watykañskim i synodach w Rzymie zna³ problemy ca³ego Ko¶cio³a. Jako profesor rozumia³, ¿e na uniwersytetach i w wielu ksi±¿kach toczy³ siê bój o cz³owieka i jego przysz³o¶æ. W dniu wyboru mia³ 58 lat i do¶æ si³y, by podejmowaæ liczne zajêcia i wyruszaæ na d³ugie i trudne pielgrzymki. By³ wystarczaj±co do¶wiadczonym kapitanem, by móc kierowaæ ³odzi± Ko¶cio³a p³yn±c± po wzburzonym morzu.
Zna³ z Ewangelii to wydarzenie, kiedy aposto³owie przestraszyli siê burzy na jeziorze. Us³yszeli wtedy wyrzut Chrystusa: „Czemu boja¼liwi jeste¶cie, ma³ej wiary?” (Mt 8,26). Promieniowa³ wiar± w Jezusa i wiar± w cz³owieka. Od pierwszej encykliki (o Odkupicielu cz³owieka) do ostatniej (o Eucharystii) nieustannie powraca³a my¶l, ¿e Chrystus ze swoim s³owem i ³ask± stanowi odpowied¼ na wszystkie pytania i niepokoje ludzi. Poprzez obchody Roku Jubileuszowego 2000 pragn±³ umocniæ w nas przekonanie, ¿e obok wielu rzeczy, które ulegaj± zmianie, s± takie, które nie przemijaj±, a swe ¼ród³o maj± w Chrystusie. On „wczoraj i dzi¶, ten sam tak¿e na wieki” (Hbr 13,8). Pan Jezus jest oparciem. On jest naszym „ubezpieczycielem”, daj±c nam gwarancjê w postaci Piotra i Ko¶cio³a, któremu ten przewodzi: „Ty jeste¶ Piotr [czyli Ska³a], i na tej Skale zbudujê Ko¶ció³ mój, a bramy piekielne go nie przemog±” (Mt 16,18).
wychowuj±cy przyk³adem ¶wiêtych
Jan Pawe³ II czêsto powtarza³, ¿e cz³owiek nie mo¿e siê w pe³ni odnale¼æ inaczej, jak tylko przez szczery dar z siebie (Gaudium et spes, 24). By³ przekonany, ¿e ¶wiêci wyra¿aj± prawdê o cz³owieku i Ko¶ciele. Podkre¶la³ rolê mêczenników, tak¿e tych bezimiennych, którzy w XX wieku przyznawali siê do Chrystusa – mimo prze¶ladowañ.
Nie mo¿na odzieraæ ludzi z prawdy o ich powo³aniu do zjednoczenia z Bogiem. Ze sk³onno¶ci do z³ego nie mo¿na wyci±gaæ wniosku, ¿e cz³owiek nie jest zdolny do dobra. Prawd± jest przede wszystkim to, kim cz³owiek mo¿e siê staæ na¶laduj±c Chrystusa. Papie¿ ukazywa³ ¶wiêto¶æ, jako „miarê ¿ycia chrze¶cijañskiego”. Uczy³, ¿e ¶wiêci – znani i nieznani – ratuj± ¶wiat i pokazuj±, jak± si³ê i piêkno czerpie cz³owiek z Boga.
André Frossard koñczy ksi±¿kê pt. ¦wiat Jana Paw³a II trafnymi s³owami: „Kiedy cz³owiek u¶wiadamia sobie w³asn± niedoskona³o¶æ, staje siê ¶wiêty. Jedynie pycha potrafi zacie¶niæ ambicje cz³owieka do miary jego ubogich ¶rodków. Pokora d¼wiga go tak wysoko, ¿e mo¿e zbli¿yæ siê do Boga”.
cz³owiek nadziei
Jan Pawe³ II czêsto opisywa³ istniej±ce w ¶wiecie zagro¿enia. Wskazywa³, ¿e nowym perspektywom rozwoju technologicznego towarzysz± nowe zagro¿enia. Wielu ludziom wydaje siê, ¿e dominuj± nad wszystkim. ¯yj± tak, jakby Boga nie by³o. Za odrzuceniem Boga idzie odrzucenie praw moralnych, wystêpowanie przeciw rodzinie i niszczenie ludzkich sumieñ. ¦wiat nie rozumie, ¿e czyni±c Boga „wielkim nieobecnym” w kulturze i ¿yciu spo³ecznym, pogr±¿a siê w „tajemnicy nieprawo¶ci”.
Im wiêcej w dzisiejszym ¶wiecie jest z³a, zabiegania i niepewno¶ci, tym bardziej potrzeba mocnego oparcia, które daje Chrystus. Piotr razem z innymi aposto³ami by³ w ³odzi na jeziorze, kiedy nasta³y ciemno¶ci i wzmóg³ siê silny wiatr. Pan przyszed³ do nich, mówi±c: „To Ja jestem, nie bójcie siê!” (J 6,20). W relacji ewangelisty Mateusza Piotr wystawi³ wtedy Jezusa na próbê, ¿±daj±c: „Panie, je¶li to Ty jeste¶, ka¿ mi przyj¶æ do siebie po wodzie!” (Mt 14,28). Aposto³, krocz±c po wodzie, szed³ do Jezusa. Jednak kiedy zl±k³ siê silnego wiatru, zacz±³ ton±æ. Nie pozosta³o nic innego, jak krzykn±æ: „Panie, ratuj mnie!” (Mt 14,30). Jezus natychmiast poda³ mu pomocn± d³oñ. Piotr wyzna³: „Prawdziwie jeste¶ Synem Bo¿ym” (Mt 14,33).
Co pozostaje cz³owiekowi, kiedy odrzuci Chrystusa? Czego siê uchwyci? Kto poda mu rêkê, gdy bêdzie ton±³? Ojciec ¦wiêty by³ przekonany, ¿e cz³owiek nie mo¿e ¿yæ bez nadziei, jak± daje Chrystus. Nie mo¿e ¿yæ bez Chrystusa, który daje mu nadziejê na przysz³o¶æ. Bez Chrystusa cz³owiek tonie w doczesno¶ci.
Jan Pawe³ II przez swój pontyfikat pog³êbi³ nasz± odpowiedzialno¶æ za Ko¶ció³, doda³ odwagi do chrze¶cijañskiego ¿ycia i dawania ¶wiadectwa, a przede wszystkim nauczy³ nas ca³± nadziejê i ufno¶æ pok³adaæ nie w tym ¶wiecie, lecz w Chrystusie. Kocha³ ten ¶wiat, dlatego tak walczy³ o to, by nie oddali³ siê on od Jezusa, poniewa¿ cz³owiek nie znajdzie zbawienia, szczê¶cia i pokoju gdzie indziej, jak w Nim.
ks. Andrzej Dobrzañski, dyrektor Centrum Dokumentacji Pontyfikatu Jana Paw³a II
(Rzym)