Bóg jest Panem modlitwy
20 luty 2006 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 648
Modlitwa jest nie tylko ludzkim dzie³em, ale przede wszystkim Bo¿± rzeczywisto¶ci±, poniewa¿ w niej cz³owiek ³±czy siê z Chrystusem modl±cym siê do Ojca. Modlitwa polega na ofiarowaniu siê, na szerokim otwarciu umys³u i serca na ustawiczne dzia³anie Boga. Nie jest ona ludzk± zdobycz±, ale ³ask± Chrystusa, pokarmem ofiarowanym cz³owiekowi. Nasza wspó³praca polega na przylgniêciu do modl±cego siê w nas Chrystusa - intensywno¶æ tego przylgniêcia stanowi o jako¶ci naszej modlitwy.To przylgniêcie do Chrystusa tworzy now± pedagogiê, poniewa¿ we wszystkich pedagogiach d±¿y siê do tego, by dziecko po jakim¶ czasie umia³o siê obej¶æ bez pomocy wychowawcy i sta³o siê samodzielne. W modlitwie z Chrystusem natomiast rzecz ma siê dok³adnie odwrotnie, poniewa¿ prawdziwa wolno¶æ polega na zaakceptowaniu w³asnej zale¿no¶ci od Boga, a powodem dumy i szczê¶cia stanie siê ¶wiadomo¶æ, ¿e jest siê Jego w³asno¶ci±.
Taka modlitwa wyzwala ze zgubnej iluzji niezale¿no¶ci od Boga, której czêsto daj± siê ponie¶æ ludzie poch³oniêci dzia³aniem. Mo¿e jednak zdarzyæ siê co¶ znacznie gorszego, gdy cz³owiek chce byæ bogiem dla samego siebie. Taka postawa czyni go nieczu³ym. W modlitwie na nowo u¶wiadamiamy sobie, ¿e istniejemy dziêki Bogu i wszystko, co jest w nas dobre, zawdziêczamy Jemu. Zaakceptowanie zale¿no¶ci mo¿e przekszta³ciæ siê w mi³o¶æ, bo pos³uszeñstwo jest jej wyrazem i pierwszym warunkiem. Nie wolno nam zapomnieæ s³ów Chrystusa: "Wy jeste¶cie moimi przyjació³mi, je¿eli czynicie to, co wam przykazujê" (J 15,14).
Cz³owiek modlitwy pragnie w pewnym sensie unicestwiæ siebie w Bogu. Takie unicestwienie nie jest zatem jakim¶ rozp³yniêciem siê w nirwanie, ani wstrêtem do samego siebie, ale otwarciem siê na Niego, aby w nas zamieszka³, by móc powiedzieæ za ¶w. Paw³em: "¯yjê ja, ju¿ nie ja, ¿yje we mnie Chrystus". Sam Jezus musia³ siê ofiarowaæ Bogu i by³a to ofiara dos³owna: niczym drewno wydane p³omieniom. Modlitwa wewnêtrzna jest dobrowolnym powiedzeniem Bogu TAK na to wszystko, czego od nas oczekuje. TAK jest najwa¿niejszym s³owem modlitwy, którym bezgranicznie poddajemy siê woli Bo¿ej. Wierno¶æ Bogu jest niczym innym, jak byciem TAK dla Niego, nawet je¶li nie wiemy, dok±d nas prowadzi. Przyk³adem mo¿e byæ ¶w. Piotr, który zosta³ zaprowadzony tam, gdzie zupe³nie nie chcia³ i¶æ (por. J 21,18).
Cz³owiek mo¿e zamkn±æ siê na Boga, ale Bóg jest doskona³ym pedagogiem i potrafi czekaæ niekiedy bardzo d³ugo na ludzkie TAK. Je¿eli zaakceptujemy, ¿e Bóg jest Panem naszej modlitwy, modlitwa stanie siê prawdziw± drog± wiod±ca do Niego, chocia¿ mo¿e wydawaæ siê niekiedy d³uga, stroma i wyboista. Trzeba j± podj±æ spokojnym, równym krokiem, je¶li tylko chcemy zaj¶æ wysoko i unikn±æ nadmiernego zmêczenia. Zaufanie Bogu, który w nas dzia³a, najlepiej pomo¿e nam wyj¶æ zwyciêsko z do¶wiadczenia nocy czy pustyni, gdzie mi³o¶æ mierzy siê cierpliwo¶ci±.
ks. Stanis³aw Wawrzyszkiewicz"Czas Serca"









































Odno¶niki