Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!
16 sierpień 2005 | Dodał: Admin - Malach | Odsłon 907
Także do ciebie woła On: "Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami" (Łk 22, 15). Dlatego musisz unikać absolutnie wszystkiego, co tylko nie da się połączyć z bliskością Jezusa. Także grzechów powszednich! "Jestem wobec Niego bez skazy i wystrzegam się grzechu" (Ps 18, 24). Poganie, błędnowiercy i tylu, tylu wychowanych w niewierzących kołach nic nie wie o Bogu, o przykazaniach i łaskach bożych. Ty jako chrześcijanin znasz to wszystko.
Do ciebie więc w całej rozciągłości odnosi się ten przepis: "Strzeż mych nakazów, byś żył, jak źrenicy oka - mych uwag" (Prz 7, 2). Dla ciebie jako chrześcijanina zasada mędrca musi być święta: "Kto się Boga boi, niczego nie zaniedbuje" (Koh 7, 18). Zwróć uwagę na słówko - niczego! - Przyłóż wreszcie miarę bożą do grzechów powszednich i to na poważnie, a wtedy będziesz je także uważał za wielkie nieszczęście. Trafnie pisze święty Bazyli: "Któż ośmieli się nazwać grzech jakiś lekkim, skoro Apostoł powiada, że przekroczeniem prawa zbezczeszczą się majestat Boży?" Ty wiesz, czym jest majestat Boga najświętszego i najsprawiedliwszego, który obrażamy przez grzech. Właśnie dlatego nie może on być nigdy nieznaczną bagatelką. Nigdy! Dlatego też napomina św. Augustyn: "Nie bierze się w rachubę co uczyniłeś, ale kogo obraziłeś!"
Wystrzegaj się więc grzechów powszednich. Lepiej ściągnąć na siebie jakąś drobną nieprzyjemność, niż obrazić Boga grzechem powszednim. Niech twoim głębokim przekonaniem będzie nauka mędrca: "Uczciwy bądź w rzeczach tak małych, jak dużych" (Syr 5, 15).
Źródło: www.msza.net









































Odnośniki