Bezrobocie
27 lipiec 2010 | Doda³: Joanna Orda | Ods³on 503
Bezrobocie jest powa¿nym problemem spo³ecznym. Dotyka setek tysiêcy ludzi. Jest przyczyn± wielu negatywnych zjawisk, takich jak alkoholizm, narkomania, prostytucja, czy przestêpczo¶æ kryminalna. Wiele osób zmuszonych jest do emigracji zarobkowej, gdy¿ w kraju brakuje dla nich pracy. Konieczno¶æ utrzymania siebie i rodziny staje siê powodem niekiedy wieloletniej tu³aczki po ¶wiecie.
Rozmiary bezrobocia s± spore. Zgodnie z miesiêczn± informacj± o bezrobociu w Polsce, podan± przez G³ówny Urz±d Statystyczny, stopa bezrobocia rejestrowanego wynios³a w czerwcu 2010 roku 11,6%. W miesi±cu tym zarejestrowano ponad 213 tysiêcy nowych bezrobotnych. Nie wolno tak¿e zapominaæ o bezrobociu ukrytym, którego faktyczn± wielko¶æ trudno oszacowaæ.
Pracodawcy przewiduj± redukcjê kosztów i stanowisk. Pojawia siê pogl±d, ¿e te z przedsiêbiorstw, które przetrwa³y kryzys, budowaæ bêd± swoj± konkurencyjno¶æ w oparciu o takie narzêdzia jak zasoby w³asne i kredyty. Mo¿e siê jednak okazaæ, ¿e przedsiêbiorstwo nie dysponuje odpowiednimi narzêdziami. Doj¶æ wówczas mo¿e do minimalizacji kosztów i ograniczania liczby pracowników, a co za tym idzie do wzrostu bezrobocia.
Konsekwencje bezrobocia s± powszechnie znane. Jest ono obci±¿eniem dla pañstwa, choæby z uwagi na wydatki na zasi³ki, koszty szkoleñ i zwiêkszania potencja³u zawodowego oraz prób aktywizacji. W bezrobotnego inwestuje siê, by pomóc mu w znalezieniu pracy. Prowadzone s± w tym zakresie ró¿ne programy. Podejmowanych jest szereg inicjatyw spo³ecznych. Dzia³ania te uznaæ nale¿y za s³uszne i po¿yteczne.
Chcia³abym jednak zwróciæ uwagê na zjawisko, które, moim zdaniem, jest niepokoj±ce. Chodzi o problem posiadania przez jedn± osobê kilku stanowisk w sektorze publicznym. Dowiedzia³am siê niedawno, ¿e w powiecie jaworskim s± osoby, które posiadaj± wysokie emerytury, a mimo to zatrudnione s± w urzêdach publicznych i pobieraj± spore pensje. W sytuacji, gdy ludzie nie¼le wykszta³ceni, w wieku aktywno¶ci zawodowej pozbawieni s± szans na pracê, taki stan rzeczy nie wydaje siê dobry. Mo¿na wrêcz powiedzieæ, ¿e jest przejawem chciwo¶ci, nieliczenia siê z innymi lud¼mi - lud¼mi, którzy naprawdê potrzebuj± pracy, bo musz± wy¿ywiæ rodzinê i nie maj± ¶rodków do ¿ycia.
Do czego to wszystko prowadzi? Przede wszystkim do migracji do wiêkszych miast, do zubo¿enia zasobów lokalnego rynku pracy i obni¿enia lokalnego potencja³u rozwojowego. Prowadzi tak¿e do zw±tpienia w równo¶æ spo³eczn±. Trudno siê temu dziwiæ, skoro jedni maj± wszystko, a drudzy - nic.
Joanna Orda








































Odno¶niki