G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówG³ogów Video - filmyKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
21 maj 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Ca³un Turyñski namalowany?

Ignorowanie faktów ¶wiadcz±cych o autentyczno¶ci Ca³unu Turyñskiego z obawy przed jego ewentualnym kultem oznacza³oby wylanie dziecka z k±piel±. Wszystkim zabytkom, które ¶wiadcz± o wiarygodno¶ci tekstu biblijnego, nale¿y siê uwaga ludzi wierz±cych. Oczywi¶cie nawet je¶li Ca³un Turyñski i Sudarium z Oviedo pochodz± z grobu Jezusa, wci±¿ stanowi± tylko zabytkowe p³ótna, których czczenie by³oby afrontem wobec Boga, poniewa¿ nasza cze¶æ nale¿y siê wy³±cznie ¿ywemu Bogu. Pismo ¦wiête mówi: "Nie bêdziesz czyni³ ¿adnej rze¼by ani ¿adnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemi±! Nie bêdziesz oddawa³ im pok³onu i nie bêdziesz im s³u¿y³." (Wj.20:4-5).
Temat dnia serwisu www.kosciol.pl
Na podstawie morfologicznej analizy postaci z Ca³unu Turyñskiego antropolodzy stwierdzili, ¿e widaæ na nim mê¿czyznê w wieku oko³o 33 lat, który wa¿y³ blisko 80 kg i mierzy³ oko³o 180 cm.

Niektórzy pow±tpiewaj± w autentyczno¶æ Ca³unu ze wzglêdu na ów wysoki wzrost, gdy¿ dzi¶ panuje mniemanie, ¿e ludzie w staro¿ytno¶ci byli du¿o ni¿si. Wiele w tym przesady. Przeciêtny wzrost mê¿czyzn, których ko¶ci odkryto na cmentarzach ¿ydowskich z I wieku, wynosi³ blisko 175 cm, a niektórzy mierzyli ponad 180 cm. Historyk rzymski Swetoniusz opisywa³ wzrost cezarów jako niski, ¶redni lub wysoki. W przypadku Oktawiana Augusta, którego opisa³ jako "niskiego", poda³, ¿e mierzy³ on oko³o 173 cm. Pozwala to przyj±æ, ¿e wzrost uznawany w staro¿ytno¶ci za ¶redni czy wysoki, by³ zbli¿ony do dzisiejszego.

Cz³owiek pochowany w Ca³unie Turyñskim mia³ wydatne, ale nie wystaj±ce ko¶ci policzkowe, gêste i faliste w³osy. Jego oczy by³y ulokowane blisko nosa, co zgadza siê z ¿ydowskim morfotypem. Twarz, z której emanuje spokój i majestat, nale¿a³a do przystojnego i muskularnego cz³owieka, który by³ przywyk³y do fizycznej pracy.

Wybitny etnolog, prof. Carlton Coon z uniwersytetu Harvarda stwierdzi³, ¿e budowa fizyczna cz³owieka, którego wizerunek jest odbity na Ca³unie Turyñskim, odpowiada typowi dzisiejszych ¯ydów sefardyjskich. Wnioskuj±c z uczesania nie by³ on Grekiem ani Rzymianinem. D³ugo¶æ jego brody oraz siêgaj±ce ramion w³osy, rozdzielone na ¶rodku i zwi±zane z ty³u w kucyk, odpowiadaj± modzie ¯ydów z I wieku. Stanowi to istotny czynnik w datowaniu Ca³unu, poniewa¿ jest bardzo w±tpliwe, aby kto¶ w ¶redniowieczu wiedzia³ o modzie panuj±cej w staro¿ytnej Judei oraz pos³u¿y³ siê ni± w ¶redniowieczu, kiedy potêpiano d³ugie w³osy u mê¿czyzn.

Negatyw czy namalowany obraz

Secondo Pia jako pierwszy sfotografowa³ Ca³un w 1898 roku. W swej ciemni prze¿y³ szok, gdy¿ wizerunek na Ca³unie okaza³ siê negatywem, a wiêc zdjêciem! Nieomal wypu¶ci³ go z rêki, widz±c wy³aniaj±c± siê na nim majestatyczn± twarz. Ogl±da³ pozytyw g³êboko poruszony, wierz±c, ¿e spogl±da na odbicie twarzy Pana Jezusa.

Znamienne jest to, ¿e podczas gdy wizerunek Jezusa jest negatywem i staje siê pozytywem dopiero na kliszy, to ¶lady krwi na Ca³unie s± pozytywem. Inaczej mówi±c, podczas gdy krew pojawi³a siê na Ca³unie w sposób naturalny przez kontakt p³ótna z ranami cia³a, to sam wizerunek powsta³ pó¼niej w rezultacie jakiego¶ nieznanego, zapewne ¶wietlnego i nadnaturalnego fenomenu!

Leo Vala, zawodowy fotograf i twórca wielu technik fotograficznych, cz³owiek niewierz±cy, po analizie negatywów zdjêæ Ca³unu orzek³: "Mia³em udzia³ w wynalezieniu wielu z³o¿onych procesów wizualnych i mogê stwierdziæ, ¿e nikt nie podrobi³ tego wizerunku. Jeszcze dzi¶, mimo ca³ej technologii jak± dysponujemy, nikt nie potrafi³by tego zrobiæ. Jest to negatyw doskona³y, nadzwyczaj precyzyjnej jako¶ci."

Wizerunek jest negatywem, co k³óci siê z tez±, ¿e Ca³un jest ¶redniowiecznym falsyfikatem. Któ¿ mozoli³by siê nad rzecz± tak trudn±, jak± jest namalowanie wizerunku w negatywie, skoro do pojawiania siê technologii fotograficznej w XIX wieku nikt i tak nie móg³by tego zobaczyæ ani doceniæ? Znany w³oski artysta Carlo Carra powiedzia³: "Gdyby malarz podj±³ siê namalowania twarzy martwego Chrystusa ze wszystkimi znakami brutalnego sposobu, w jaki obchodzono siê z Nim przed i w czasie ukrzy¿owania, otrzyma³by portret wygl±daj±cy monstrualnie... Zdumiewa to, ¿e ca³e zmaltretowane cia³o tego ukrzy¿owanego cz³owieka jest na Ca³unie ukazane z realizmem o nadzwyczajnej precyzji. Jest rzecz± niewiarygodn±, aby jakikolwiek artysta potrafi³ stworzyæ ten wizerunek w negatywie. Takie zadanie jest niewyobra¿alne. Nie wiem, jaka tajemnica kryje siê za Ca³unem, ale wiem tyle, ¿e pêdzel artysty nie mia³ z nim nic wspólnego."

Namalowanie negatywu wymaga przy ka¿dym poci±gniêciu pêdzla doboru koloru i tonu idealnie przeciwstawnego ¶wiat³u i cieniowi, z jakim artysta ma do czynienia, dlatego jest to w praktyce niemo¿liwe. Przekonali siê o tym wspó³cze¶ni malarze (C. Cussetti i E. Reffo) pracuj±c nad replik± orygina³u. Kiedy sfotografowano ich dzie³a, pozytyw by³ rozczarowaniem, a negatyw tak zniekszta³cony, ¿e ledwie mo¿na by³o w nim rozpoznaæ orygina³, na którym siê wzorowali.

Izabela Piczek, wybitna artystka, która bada³a Ca³un przez wiele lat, stwierdzi³a: "Prawd± jest nie tylko to, ¿e ¿aden artysta w ¶redniowieczu nie potrafi³by namalowaæ negatywu wizerunku, ale i dzi¶, z aparatem fotograficznym czy bez niego, nikt nie potrafi³by namalowaæ negatywu nawet w przybli¿eniu przypominaj±cego doskona³± precyzjê wizerunku na Ca³unie."

Postaæ na Ca³unie Turyñskim rozmywa siê i przestaje byæ widoczna, gdy patrzymy z odleg³o¶ci mniejszej ni¿ 1,5 m, tote¿ artysta, aby j± namalowaæ, musia³by staæ w odleg³o¶ci ponad 2 m, a wiêc u¿yæ pêdzla o d³ugo¶ci dwóch metrów! Tyle, ¿e wizerunek na Ca³unie nie nosi ¶ladów pêdzla. Najlepsze pêdzle wykonuje siê z w³osia sobolego, ale nawet ono jest grubsze od w³ókna lnianego, tote¿ pozostawi³oby ¶lad na Ca³unie, gdyby by³ namalowany.
Wizerunek na Ca³unie ma niski stopieñ kontrastu. Brak na nim ¶ladu po konturach, od których malarze rozpoczynaj± takie dzie³o. W³a¶ciwo¶ci te wykluczaj± tezê, ¿e zosta³ namalowany ludzk± rêk±, gdy¿ jej ruch odbywa siê zawsze wzd³u¿ osi, co wynika z anatomii ludzkiego ramienia. Wizerunek na Ca³unie jest za¶ doskonale izotropowy, czyli nie posiada ¿adnych kierunków ani linii, co wyklucza powstanie z udzia³em ludzkiej rêki. Komputerowe wykresy widma czêsto¶ciowego obrazu, zwanego widmem Fouriera, potwierdzi³y, ¿e nie jest namalowany ludzk± rêk±.

Jak powsta³ wizerunek na Ca³unie? Nikt tego nie wie na pewno. Na pewno wiemy tylko to, ¿e cz³owiek nie mia³ z tym nic wspólnego. Artystka Izabela Piczek powiedzia³a: "Podczas gdy wspó³czesna technologia pozwala na podbój kosmosu, wci±¿ nie potrafi wyja¶niæ wizerunku na Ca³unie ani wykonaæ drugiego mu podobnego, gdy¿ nie jest on ludzkim dzie³em."

Vernon Miller i Samuel Pellicori wykonali seriê fotografii w ultrafiolecie, które uwydatni³y takie szczegó³y na Ca³unie, jak rany na twarzy i ¶lady po biczowaniu. Ich badania wykluczy³y mo¿liwo¶æ powstania wizerunku na Ca³unie poprzez zabarwienie p³ótna. Wcze¶niej do takiego wniosku dosz³o kilkudziesiêciu uczonych ze wspomnianego zespo³u STURP.

John Heller, specjalista z zakresu fizyki medycznej z uniwersytetu Yale, napisa³, ¿e fa³szerstwo mo¿na wykryæ przynajmniej przy pomocy dwóch naukowych metod: chemii i fizyki. Co do pierwszej, napisa³, ¿e obaj z Adlerem doszli do przekonania, ¿e "wizerunek nie mo¿e byæ dzie³em malarza". Co do drugiej, stwierdzi³, ¿e fizycy s± "przekonani, ¿e Ca³un nie jest produktem oka, rêki czy mózgu ludzkiego". Heller napisa³ te¿: "Pod koniec wielu miesiêcy pracy musieli¶my wyeliminowaæ wszystkie farby, pigmenty i barwniki. Co nam zosta³o? Pozosta³y odbicia cz³owieka, które da³y efekt trójwymiarowy w VP-8, a te odbicia nie by³y rezultatem ¿adnego barwnika."

Wizerunek nie penetruje p³ótna, lecz wystêpuje na jego powierzchni, jakby by³ wypalony. Siêga zaledwie na grubo¶æ jednego w³ókna, co tak¿e wyklucza u¿ycie farby przy jego wykonaniu. Prof. chemii Alan Adler z uniwersytetu stanowego Western Connecticut przeprowadzi³ analizê chemiczn± wizerunku na Ca³unie, która wykaza³a, ¿e nie mo¿na go usun±æ. Próbowano 25 ró¿nych rozpuszczalników laboratoryjnych, które nie tylko nie usunê³y, ale nawet nie zmieni³y jego s³omiano¿ó³tego kolorytu, co sta³oby siê, gdyby do jego wykonania u¿yto barwników.
Ju¿ powiêkszenie Ca³unu o 64 razy pozwala ca³kowicie wykluczyæ, ¿e wizerunek na nim powsta³ przy pomocy farby, gdy¿ wtedy by³oby widaæ jej cz±steczki. Zamiast tego widaæ wyra¼nie, ¿e obraz tworz± poszczególne, po¿ó³k³e w³ókna. Wygl±da on jak zdjêcie wypalone jakim¶ nieznanym, ¶wietlanym fenomenem.

Najlepiej widoczne s± oczywi¶cie te czê¶ci cia³a, które przylega³y do Ca³unu, jak: nos, czo³o, policzki czy rêce, ale widaæ tak¿e rany, które nie styka³y siê z p³ótnem. Inaczej mówi±c, wizerunek na Ca³unie sprawia wra¿enie, jakby ka¿dy w³os i por cia³a promieniowa³ w czasie jego powstania. Tu¿ pod wargami dojrzeæ mo¿na nawet zêby i ich korzenie, a z ty³u cia³a krêgi i szypu³ki krêgos³upa z przerwami miêdzy dyskami! Prof. Giles Carter z Uniwersytetu Eastern Michigan, który specjalizuje siê w analizie fluorescencyjnych zdjêæ rentgenowskich uwa¿a, ¿e takie odbicie mog³o powstaæ jedynie za spraw± promieniowania.

Dr Kitty Little, fizyk j±drowy z Brytyjskiego Centrum Badañ Energii Atomowej w Harwell, potwierdzi³a to, pisz±c: "Obecnie wydaje siê niemal pewne, ¿e wizerunek musia³ powstaæ w wyniku jakiego¶ rodzaju promieniowania."
Wielu uczonych uwa¿a, ¿e takie promieniowanie mo¿e towarzyszyæ dematerializacji cia³a. Fizyk Thaddeus Trenn twierdzi, ¿e gdyby¶my przezwyciê¿yli pole trzymaj±ce j±dro atomu, elektrony zosta³yby wyrzucone ze swej orbity i nast±pi³aby tak zwana s³aba dematerializacja, której skutkiem by³oby promieniowanie z wewn±trz oraz wy³adowanie ¶wietlne. W efekcie tego zjawiska energia zosta³aby uwolniona ³agodnie, zamiast eksplodowaæ, jak w przypadku silnej dematerializacji, która towarzyszy wybuchowi bomby j±drowej. Wybuch w Hiroszimie pozostawi³ na ¶cianach wielu budynków wypalone wizerunki ludzi i zwierz±t.

Dr Kitty Little napisa³a: "Nag³a dezintegracja j±der atomów cia³a spowodowa³aby nie tylko szczegó³owe odbicie wizerunku cia³a, ale przyczyni³aby siê do wzmocnienia p³ótna i zachowania go w dobrym stanie. Wydaje siê to jedynym mechanizmem, w rezultacie którego Ca³un móg³ zostaæ zabarwiony s³omiano¿ó³tawym kolorem."
Takie zjawisko wyja¶nia³oby wiele. Po pierwsze, brak kierunkowo¶ci wizerunku, jego odbicie w negatywie oraz trójwymiarowo¶æ. Po drugie, wizerunek ukazuje zarówno czê¶ci cia³a bêd±ce w kontakcie z prze¶cierad³em, jak i rany, które siê z nim bezpo¶rednio nie styka³y. Po trzecie, rany s± niezwykle wyraziste. Po czwarte, przykryte Ca³unem cia³o zniknê³o spod niego nie naruszaj±c skrzepów krwi na p³ótnie. Po pi±te, nie ma na nim ¶ladów po rozk³adzie cia³a.

W grobie Jezusa musia³o doj¶æ do jakiego¶ niezwyk³ego ¶wietlnego zjawiska, gdy¿ cia³a zmar³ych nie zostawiaj± po sobie zdjêæ rentgenowskich na prze¶cieradle pogrzebowym. Jezus na Górze Przemienienia oraz po zmartwychwstaniu opisany jest jêzykiem ¶wietlnego fenomenu: "Postaæ Jego ja¶nia³a jak b³yskawica, a szaty jego by³y bia³e jak ¶nieg" (Mt.28:3); "Twarz Jego zaja¶nia³a jak s³oñce, odzienie za¶ sta³o siê bia³e jak ¶wiat³o"(Mt.17:2).

Co ciekawe, w³osy Jezusa na Ca³unie, a wiêc w negatywie s± ciemne, a powinny byæ jasne, gdy¿ Jezus mia³ zapewne ciemne w³osy, jak ¯ydzi w Jego czasach, a nie bia³e. Bia³e w³osy mo¿e wyja¶niæ tylko jaki¶ ¶wietlny fenomen. Zgadza siê to z nowotestamentowym opisem zmartwychwsta³ego Chrystusa: "G³owa za¶ Jego i w³osy by³y l¶ni±ce jak ¶nie¿nobia³a we³na" (Ap.1:13). Czy¿by Ca³un uchwyci³ obraz Jezusa w momencie Jego zmartwychwstania?

Cia³o Jezusa zniknê³o spod Ca³unu nie naruszaj±c p³ótna ani skrzepów krwi. Pozostawi³o ono na Ca³unie odbicie cia³a, niczym na kliszy fotograficznej. Po¶wiadcza temu reakcja aposto³a Jana, który po wej¶ciu do pustego grobu Jezusa "zobaczy³ i uwierzy³" w zmartwychwstanie Chrystusa (J.20:8). Gdyby zobaczy³ tylko pusty grób, pomy¶la³by, ¿e cia³o skradziono, jak wcze¶niej Maria Magdalena, która nie zagl±dnê³a do grobu. Jan musia³ zobaczyæ co¶ wiêcej, a wed³ug Ewangelii tym co zobaczy³ by³y pogrzebowe prze¶cierad³a. Ich wygl±d przekona³ go, ¿e Jezus zmartwychwsta³. W niedzielê zmartwychwstania Piotr i Jan zastali ca³un w tej samej pozycji, co w pi±tek, kiedy okryli nim Pana. W pi±tek prze¶cierad³o przylega³o do zakrwawionego cia³a Jezusa, tote¿ zdjêcie go naruszy³oby skrzepy. W niedzielê rano Ca³un le¿a³ w tej samej pozycji, co w pi±tek, a skrzepy na nim by³y nienaruszone. Co to oznacza³o? To, ¿e cia³o nie zosta³o wykradzione, lecz w nadprzyrodzony sposób znik³o spod ca³unu. Je¶li w dodatku aposto³owie ujrzeli na nim wizerunek Jezusa, wówczas nasuwa³ siê im tylko jeden wniosek: Jezus zmartwychwsta³! Oto dlaczego Jan na widok prze¶cierade³ w pustym grobie uwierzy³ w zmartwychwstanie Chrystusa (J.20:8).

Oczywi¶cie, Piotr i Jan nie zostawiliby w grobie ca³unu pokrytego krwi± i wizerunkiem Chrystusa. Wiedzieli, ¿e prze¶cierad³a pogrzebowe s± przez ¯ydów uwa¿ane za nieczyste, a wizerunek cz³owieka graniczy³ w ich kulturze z ba³wochwalstwem. Aposto³owie zabraliby je z sob±, wiedz±c, ¿e inaczej bêd± skonfiskowane i zniszczone przez kap³anów. Nied³ugo po nich do grobu Jezusa zajrza³a Maria Magdalena. Czy i ona, nie widz±c cia³a Pana, skojarzy³a to z Jego zmartwychwstaniem? Bynajmniej! Maria s±dzi³a, ¿e kto¶ ukrad³ cia³o Jezusa, co potwierdza, ¿e przekonanie Jana o zmartwychwstaniu Jezusa nie bra³o siê z tego, ¿e grób by³ pusty, lecz z tego, co w nim "zobaczy³". Zobaczy³ za¶ prze¶cierad³a pogrzebowe, których wygl±d spowodowa³, ¿e aposto³ "uwierzy³" w zmartwychwstanie Chrystusa (J.20:8).

Do dzi¶ wizerunek na Ca³unie Turyñskim sprawia, ¿e wielu po zbadaniu sprawy dochodzi do tego samego przekonania, co aposto³ Jan, a mianowicie, ¿e Chrystus zmartwychwsta³.

Powy¿szy tekst jest pierwszym z serii fragmentów ksi±¿ki "Ca³un turyñski jednak autentykiem w ¶wietle najnowszych odkryæ i badañ ", udostêpnionych serwisowi Kosciol.pl przez jej autora, dr Alfreda J. Pallê. Na naszych ³amach prezentujemy kilka obszernych fragmentów tej ksi±¿ki, wydanej przez wydawnictwo Betezda

-------------------------
Zaczerpniête za zgod± serwisu www.kosciol.pl
Temat


Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, g³ogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo

ARTYKU£Y

Brak nowych artyku³ów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog og³oszeñ Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych og³oszeñ
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah