Katalog firm
G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
09 luty 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Czwarta w³adza, czyli milczenie jest z³otem?

Sama wiem, jak trudno jest wyzwoliæ siê z gorsetu w³asnych politycznych sympatii i antypatii. Nie ulec pokusie pouczania ex cathedra, ale uczciwie opisywaæ rzeczywisto¶æ. Bez ogl±dania siê na mody, salony i polityczn± poprawno¶æ.


Na pocz±tek dwa obrazki:

- Pierwszy: 
Wiosna 1996 roku - Wizyta Aleksandra Kwa¶niewskiego na Bia³orusi. Po spotkaniu z £ukaszenk± polski prezydent uczestniczy³ w otwarciu Konsulatu RP w Brze¶ciu. Wyra¼nie podpity z trudem da³ siê wyprowadziæ z przyjêcia, próbowa³ przemawiaæ do zgromadzonych przed budynkiem ludzi, w koñcu szczê¶liwie zapakowany do samochodu odjecha³. Widzieli¶my to wszyscy i stoj±cy na ulicy Bia³orusini, i politycy, i towarzysz±cy wizycie dziennikarze, a jednak media ten incydent pominê³y niemal ca³kowitym milczeniem. Sama uwa¿a³am, ¿e nale¿y polskiemu prezydentowi daæ szansê. To by³ pocz±tek pierwszej kadencji, pierwsza wizyta na Wschodzie i spotkanie z £ukaszenk±, który z pewno¶ci± zadba³, by kieliszek polskiego kolegi by³ stale pe³ny.

- Drugi: Jesieñ 1999 roku, Charków, uroczysto¶æ w podcharkowskich Piatichatkach, gdzie obok ukraiñskich ofiar czystek lat 30. le¿± zamordowani przez NKWD polscy oficerowie z tzw. listy katyñskiej. Aleksander Kwa¶niewski po wyj¶ciu z samochodu z niem±dr±  min± wyra¼nie chwieje siê na nogach. Idzie podtrzymywany przez jednego z dyplomatów. Tym razem stan prezydenta nie jest efektem wschodniej go¶cinno¶ci. Pito na  pok³adzie samolotu pomiêdzy Katyniem a Charkowem, a nalewa³, jak teraz wiadomo, ówczesny biskup polowy Leszek S³awoj G³ód¼. Tyle tylko, ¿e ten ostatni na charkowskich grobach wyg³osi³ wzruszaj±ce przemówienie, podczas gdy prezydent nie by³ w stanie wydusiæ z siebie jednego sensownego s³owa.

Tym razem zdecydowa³am, ¿e moim dziennikarskim obowi±zkiem jest mówiæ. Przy pe³nym poparciu szefów Sekcji Polskiej BBC informacja posz³a w eter jeszcze zanim prezydencki samolot wyl±dowa³ w Warszawie. Piszê o poparciu, gdy¿ w ci±gu kilku najbli¿szych dni by³o mi ono bardzo potrzebne. Moich rewelacji nie potwierdzi³ bowiem ¿aden z obecnych w Charkowie polskich dziennikarzy (jedynym wyj±tkiem by³ korespondent "Rzeczpospolitej", chocia¿ i on zrobi³ to dzieñ pó¼niej). Nie mam o to do kolegów pretensji, oni najwyra¼niej mieli innych szefów.

Ostatecznie, jak wiemy, sprawy ukryæ siê nie da³o i do dzisiaj Charków jest wyci±gany przy okazji kolejnych „niedyspozycji" by³ego prezydenta.

Kiedy nale¿y mówiæ?
Zaczê³am od tego przyd³ugiego wstêpu nie po to, aby siê chwaliæ, ale  by pokazaæ,  jak trudno jest zadecydowaæ, kiedy dziennikarz ma obowi±zek informowaæ o wyczynach prominentnych polityków, a kiedy lepiej jest, by milcza³. Byæ mo¿e,  gdyby media wystarczaj±co nag³o¶ni³y wydarzenia w Brze¶ciu i Charkowie,  do kolejnych kompromituj±cych wyst±pieñ Aleksandra Kwa¶niewskiego by nie dosz³o. Milczenia w Brze¶ciu wiêc ¿a³ujê, co nie oznacza, i¿ jestem zwolenniczk± ujawniania zawsze i wszystkiego.

Podam przyk³ad –  publicystka "Polityki" Janina Paradowska zarzuci³a mi swego czasu, ¿e z Charkowa "donios³am" tylko na prezydenta Kwa¶niewskiego, przemilczaj±ce rolê biskupa G³odzia. Nie broniê hierarchy, problem w tym, ¿e jak napisa³am wcze¶niej, biskupowi picie w spe³nieniu obowi±zku nie zaszkodzi³o. Prezydenta Kwa¶niewskiego doprowadzi³o do kompromitacji.

W latach 60. w USA tajemnic± poliszynela by³y liczne romanse Johna Kennedy'ego. Dziennikarze jednak o nich nie pisali. S³usznie lub nie, uznali, ¿e poniewa¿ prezydent swoje "skoki w bok" skrzêtnie ukrywa, nie ma to wp³ywu na jego dzia³alno¶æ jako polityka. Wyci±ganie obyczajowych skandali mog³oby natomiast,  zdaniem mediów, zaszkodziæ i polityce Kennedy’ego, a wiêc tak¿e Ameryce. Nie oceniam tego postêpowania, przytaczam jako przyk³ad.

W zasadzie dostarczanie spo³eczeñstwu informacji, swoista kontrola dzia³alno¶ci polityków w demokratycznych krajach, nale¿y do g³ównych zadañ ¿urnalistyki. W³a¶nie ten obowi±zek sprawia, ¿e media pretenduj± do roli czwartej w³adzy. W³adza powinna jednak wi±zaæ siê z poczuciem odpowiedzialno¶ci, a obawiam siê, ¿e tego jest w polskim dziennikarstwie coraz mniej. Z niepokojem obserwujê wzrastaj±ce od pewnego czasu upolitycznienie mediów i nie chodzi mi bynajmniej o próby zaw³aszczania przez kolejne ekipy rz±dz±ce publicznego radia czy telewizji.

Polska rzeczywisto¶æ
Polscy dziennikarze w wielu wypadkach przestali dostarczaæ informacji, a zaczêli uprawiaæ politykê, ferowaæ wyroki nie na podstawie wydarzeñ, ale w³asnych politycznych sympatii. Robi± to nie tylko publicy¶ci, których dobrym prawem jest pisanie zaanga¿owanych felietonów. Niemal wszêdzie informacjê zaczyna myliæ siê z komentarzem. Fakt, ¿e przesta³o to byæ polsk± specjalno¶ci±, wcale mnie nie pociesza. Tym bardziej ¿e to w³a¶nie w Polsce byli¶my w ci±gu ostatnich dwóch lat ¶wiadkami lekkiej histerii czê¶ci kolegów ¿urnalistów. Zgoda, trzeba by³o opisywaæ b³êdy PiS, nag³a¶niaæ nie najszczê¶liwsze (delikatnie mówi±c) powiedzonka Ludwika Dorna, protestowaæ tam, gdzie  dochodzi³o do naruszeñ. Histeryczne apele o ratowanie zagro¿onej demokracji by³y jednak nie tylko przesad±, ale w³a¶nie brakiem odpowiedzialno¶ci. Chêtnie cytowane przez zagraniczne media psu³y wizerunek Polski w ¶wiecie skuteczniej ni¿ tak krytykowana  dyplomacja. W dodatku podwa¿a³y wiarygodno¶æ samych mediów na wewnêtrznym rynku.

Pierwsz± oznak± "buntu mas" przeciw wszechwiedz±cym mentorom - ¿urnalistom sta³a siê wygrana Kaczyñskich dwa lata temu, drugim jest ci±gle wysoka pozycja PiS.

Warto pamiêtaæ, ¿e wiarygodno¶æ mediów mo¿e podwa¿aæ nie tylko przemilczanie jakich¶ zdarzeñ, równie niebezpieczne s± próby manipulowania rzeczywisto¶ci±. Obawiam siê, ¿e to w³a¶nie jest w tej chwili g³ównym zagro¿eniem dla polskiego dziennikarstwa. W momencie, gdy przy pomocy naci±ganych faktów próbuje siê udowodniæ w³asn± tezê, ludzie przestaj± wierzyæ nawet w fakty nienaci±gane. Dziennikarz przestaje byæ wiarygodnym ¼ród³em informacji. Dla jednych staje siê wyrazicielem ich w³asnych przekonañ, dla innych oszustem. Trudno w tej sytuacji pe³niæ rolê stra¿nika demokratycznych zasad. Mediom grozi to, co pasterzowi ze s³ynnej anegdoty. Po trzykrotnym fa³szywym alarmie nikt ze wsi na wo³anie o pomoc nie zareagowa³ i wilki zjad³y owce. Pasterz zbyt krzykliwy mo¿e zaszkodziæ tak samo jak niemy.

Dziennikarstwo jest zawodem zaufania publicznego, a przynajmniej takim byæ powinno. To nie tylko profesja, ale swego rodzaju misja. Czêsto bardzo trudna. Dowodem na to s± tacy ludzie, jak zamordowana rok temu Anna Politkowska, która z nara¿eniem ¿ycia stara³a siê pokazaæ prawdê. Je¼dzi³a do Czeczenii, pisa³a co siê tam dzieje, krytykowa³a Putinowsk± Rosjê. Zap³aci³a za to najwy¿sz± cenê, podobnie jak kilkudziesiêciu innych rosyjskich dziennikarzy. Ci ludzie zginêli dlatego, ¿e przedstawiali fakty. Byli jednak bardziej uczciwymi rzemie¶lnikami ni¿ ideologami. Robot± ideologiczn± zajmuj± siê w Rosji pos³uszni kremlowscy pismacy.

Polskim dziennikarzom, mimo i¿ zdarzy³o mi siê ostatnio us³yszeæ porównanie braci Kaczyñskich do W³adimira Putina, podobne niebezpieczeñstwo nie grozi. W demokratycznym kraju mówienie prawdy nie prowadzi do wiêzienia. Na dziennikarzy czyhaj± jednak inne pu³apki. Poczucie, ¿e jest siê czwart± w³adz± ,zachêca raczej do "trzymania rz±du dusz" ni¿ rzemie¶lniczego przedstawiania faktów. Tym bardziej ¿e uczciwe rzemios³o wydaje siê tak ma³o atrakcyjne i wymaga wysi³ku.

W³adza kusi, zw³aszcza gdy jest praktyczne bezkarna. Polityka rozliczaj± wyborcy, dziennikarza co najwy¿ej redaktor naczelny.

Maria Prze³omiec



Przewodnik Katolicki nr 45 2007 r.
Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah