G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówG³ogów Video - filmyKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
21 maj 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Do zobaczenia w niebie

Normalni. To s³owo przewija siê we wszystkich wspomnieniach opisuj±cych Poznañsk± Pi±tkê. Jednocze¶nie za¶ ci normalni, zwyczajni ch³opcy z poznañskiej ulicy Wronieckiej, potrafili wznie¶æ siê na wy¿yny heroizmu i odej¶æ z tego ¶wiata z bohaterstwem i ¿arliw± wiar± godn± pierwszych chrze¶cijan.


Stracono ich 24 sierpnia 1942 roku w Dre¼nie, w salezjañskie wspomnienie Maryi Wspomo¿ycielki Wiernych, tak bardzo czczonej w poznañskim ko¶ciele przy ulicy Wronieckiej. Wcze¶niej jednak prze¿yli gehennê dwóch latach pobytu w hitlerowskich wiêzieniach. Bici, upokarzani, g³odzeni.

Ale by³ to te¿ dla nich czas niezwyk³ych duchowych rekolekcji, czas „wyp³yniêcia na g³êbiê”. I choæ tragiczne okoliczno¶ci zmusi³y ich do tego, aby w bardzo m³odym wieku do¶wiadczyæ dojrza³o¶ci, to ta ich przy¶pieszona doros³o¶æ okaza³a siê byæ najwy¿szej próby.

A przecie¿ ka¿dy z tych piêciu ch³opaków, wychowanków salezjañskiego oratorium w Poznaniu, by³ inny: Czesiek Jó¼wiak - urodzony przywódca, Edek Ka¼mierski - pe³en temperamentu artysta, Jarek Wojciechowski, najm³odszy, otaczany opiek± przez resztê kolegów, Edek Klinik spokojny, zrównowa¿ony i najbardziej  z nich dojrza³y, wreszcie weso³y i kreatywny, ale tak¿e niezwykle wra¿liwy Franek Kêsy – jako jedyny z ca³ej pi±tki my¶l±cy o powo³aniu kap³añskim. Razem piêknie siê uzupe³niali. Piêciu B³ogos³awionych Mêczenników... Piêciu zwyk³ych ch³opaków...

¦wiêci weso³kowie

Tym czym jest Asy¿ dla ¶w. Franciszka, tym dla Poznañskiej Pi±tki sta³a siê ulica Wroniecka. Tu by³ ich „fyrtel” – znajome podwórka, zau³ki, miejsca dzieciêcych zabaw. Nade wszystko jednak w³a¶nie tutaj dzia³a³o salezjañskie oratorium, sprawuj±ce opiekê nad okoliczn± m³odzie¿±. To miejsce sta³o siê drugim domem równie¿ dla Pi±tki przysz³ych B³ogos³awionych. Tutaj wykuwa³ siê te¿ ich charakter: kole¿eñsko¶æ, otwarto¶æ, rado¶æ ¿ycia. I nie by³a to jaka¶ elitarna kindersztuba.

­– Ju¿ ¶w. Dominik Savio mówi³ do swoich kolegów w oratorium: u nas ¶wiêto¶æ polega na tym, aby byæ weso³ym. Te s³owa ¶wietnie oddaj± istotê salezjañskiego modelu duszpasterstwa. Jego twórca, ¶w. Jan Bosko, pisa³, ¿e oratorium to jest dom, w którym panuje rodzinna atmosfera, oratorium to szko³a, oratorium to ko¶ció³ i oratorium to podwórko gdzie spotykaj± siê przyjaciele i ¿yje siê rado¶nie. I te wszystkie sfery powinny siê nawzajem przenikaæ. Oratorium jest wiêc miejscem przeznaczonym dla m³odzie¿y, gdzie mo¿e siê ona spotykaæ, rozwijaæ, modliæ, bawiæ, uczyæ, pomagaæ sobie nawzajem w  rodzinnej, weso³ej atmosferze – wyja¶nia poznañski salezjanin ks. Andrzej Godyñ.

Takie te¿ by³o oratorium przy ulicy Wronieckiej 9 w Poznaniu. I tacy byli jego wychowankowie. Tê rado¶æ i absolutn± naturalno¶æ doskonale widaæ w postawie Pi±tki B³ogos³awionych oratorian.
- To byli ch³opcy „do tañca i do ró¿añca”, pe³ni ¿ycia, uwielbiali siê ¶miaæ, robiæ sobie psikusy. Mówi siê o nich czêsto „zwykli-niezwykli”, bo choæ s± b³ogos³awionymi, s± ¶wiêtymi, to ich ¿ycie by³o absolutnie normalne, pe³ne takich zwyczajnych ch³opiêcych wydarzeñ. Nie byli przy tym ¿adnymi anio³kami: zdarza³o im siê i wypiæ kieliszek alkoholu i zapaliæ papierosa i pobiæ siê, a jeden z nich zosta³ nawet wyrzucony na miesi±c z oratorium. To nie by³a wiêc duchowo¶æ w typie Dominika Savio, który od samego pocz±tku ¿ycia by³ mistykiem, tylko raczej taka dojrzewaj±ca. Ich prawdziwe duchowe wzrastanie rozpoczê³o siê wraz z uwiêzieniem. To by³ pocz±tek ich wielkich ¿yciowych rekolekcji – podkre¶la ks. Andrzej Godyñ.

¦piewaj±ca Pi±tka

Po wybuchu wojny,  Pi±tka z Wronieckiej, podobnie jak tysi±ce innych m³odych ludzi,  zg³osi³a siê do wojska. W kampanii wrze¶niowej dane by³o jednak tylko uczestniczyæ Czesiowi Jó¼wiakowi, który wzi±³ udzia³ w bitwie pod Koronowem, walcz±c tam nawet na bagnety i rzucaj±c butelkami z benzyn± w niemieckie czo³gi. Reszcie nie uda³o siê zaci±gn±æ do wojska. Z tym wiêkszym zapa³em ca³± Pi±tka przyst±pi³a do konspiracji po wrze¶niowej przegranej. „Weteran” Czesiek odpowiada³ wiêc za komórkê Narodowej Organizacji Bojowej, do której nale¿a³a m.in. tak¿e pozosta³a czwórka oratorian. I choæ konspiracja, przede wszystkim kolporta¿ podziemnej gazetki narodowej, sta³y siê istotn± czê¶ci± ich codzienno¶ci, wszystko to jednak dzia³o siê jakby w ramach zwyk³ego ¿ycia. Nadal bowiem chodzili do oratorium, opiekowali siê m³odszymi, ¶piewali wraz z innymi chórzystami w nie zamkniêtych jeszcze ko¶cio³ach Poznania.
Ich konspiracja trwa³a jedynie rok. We wrze¶niu  1940 roku, po wpadce ca³ej  organizacji, ch³opcy  z Wronieckiej zostali zadenuncjowani przez Polaka - konfidenta Gestapo i aresztowani. Czeka³y ich niekoñcz±ce siê przes³uchania, tortury i pobyty w kolejnych wiêzieniach: os³awionym Forcie VII, w areszcie przy ulicy M³yñskiej, we Wronkach, w Spandau, Neukolen i Zwickau, i w koñcu w Dre¼nie. Z hitlerowskich ³ap nie wyszli ju¿ nigdy...

– Najm³odszy z nich Jarogniew pisa³ w li¶cie do mamy, ¿e jest bity do nieprzytomno¶ci. Podobnie traktowano pozosta³ych ch³opców. Mimo to ca³a Pi±tka dzielnie znosi³a swoje mêczeñstwo, w miarê mo¿liwo¶ci zachowuj±c przy tym swój naturalny, radosny charakter. ¦wiadcz± te¿ o tym listy ich wspó³wiê¼niów. Jeden z nich pisz±c do swojej siostry, wspomina, ¿e przebywa z nim ta znana „¶piewaj±ca Pi±tka” – opowiada ks. Andrzej Godyñ.

Listy spod gilotyny

Wiêzienie sta³o siê jednak dla nich przede wszystkim drog± duchowego oczyszczenia i prawdziwego, g³êbokiego spotkania z Bogiem.

„Co prawda i na nas przychodz± ciê¿kie chwile, w±tpienie chce nas ogarn±æ, chce os³abiæ nasz± wiarê i ufno¶æ. Wtedy westchnienia skierowane do naszego Wszechmog±cego Ojca i Ucieczki Grzeszników przynosi nie tylko natychmiastowy spokój, ale pomna¿a nasz± wiarê i ufno¶æ... Jaka to si³a ta nasza wiara!” – pisa³ Edek Kazimierski w wiêziennym li¶cie do swoich najbli¿szych. I taka te¿ by³a ta ich wiara, z ka¿dym dniem coraz mocniejsza, bardziej dojrza³a, ¶wiêta... Zw³aszcza za¶ wtedy kiedy oskar¿ono ich o zdradê stanu i jako wiê¼niów politycznych skazano po parodii procesu na karê ¶mierci.

– Kiedy ch³opcy znale¼li siê przed gilotyn±, byli ju¿ w pe³ni gotowi na ¶mieræ. Przyjêli j± z ca³kowit± pokor±, dojrza³o¶ci±, bez nienawi¶ci do hitlerowców. Niemiecki ksi±dz oblat, który przygotowywa³ ich duchowo na ostatni± drogê, by³ wrêcz przekonany, ¿e odprawia na ¶mieræ ¶wiêtych. A kiedy ca³a Pi±tka przyjê³a komunie ¶wiêt±, ka¿dy, który szed³ na ¶ciêcie, prosi³ ksiêdza, ¿eby trzyma³ wysoko krzy¿. Bo oni gin±c, chcieli widzieæ krzy¿ – mówi ks. Andrzej Godyñ.
¦wiadectwo niezwyk³ej dojrza³ej wiary i heroizmu Poznañskiej Pi±tki znale¼æ mo¿na w listach ch³opców pisanych na kilka chwil przed ¶mierci±, w miejscu ka¼ni, w bezpo¶rednim s±siedztwie gilotyny, pod która mieli za chwilê po³o¿yæ g³owy.

„Bóg dobry bierze mnie do siebie (…) Idê do nieba, do zobaczenia”. To Franek Kêsy. Podobnie Edek Kazimierski i Czesiek Jó¼wiak „Jezus, Maryja Józef” – pisze Jarogniew Wojciechowski. „Do ostatniej chwili Maryja by³a mi matk±. Teraz, kiedy Ty, Matusiu, nie bêdziesz mnie mia³a, we¼ Jezusa. Matko, oto syn Twój – Edek Klinik… 

Tacy sami jak my

– W listach ch³opaków z Wronieckiej znajduje siê wrêcz niespotykany, niezwykle potê¿ny ³adunek prawdziwej wiary i to takiej, która ujawni³a siê w najgorszej ¿yciowej próbie. Wiedz±c, ¿e czeka ich ¶mieræ, ci m³odzi ch³opcy potrafili przed zgilotynowaniem napisaæ tak niesamowite s³owa, które poruszaj± mnie za ka¿dym razem, kiedy tylko siêgam po te listy  – mówi Rafa³ Boni¶niak lider zespo³u „New Day”. Jego fascynacja Poznañsk± Pi±tk± nie zrodzi³a siê jednak od razu. I dopiero kiedy trafi³ w³a¶nie na ich wiêzienne listy, zw³aszcza najmocniejsze – te spod gilotyny – sta³y siê one dla niego pierwsz± inspiracj± do nagrania p³yty po¶wiêconej w ca³o¶ci Pi±tce. Jak sam mówi, p³yty o m³odo¶ci, o rado¶ci z bycia koleg±, dzieckiem - tak¿e dzieckiem Bo¿ym, o mi³o¶ci do najbli¿szych.

– Klucz do tej p³yty zawiera siê w s³owach piosenki, chyba najwa¿niejszej na ca³ej p³ycie –  zatytu³owanej „Tacy sami jak my”. I jej mottem jest w³a¶nie refren: tacy sami jak my, zakochani jak ty. My¶lê, ¿e ka¿dy z nas mo¿e i powinien byæ zakochany w Panu Bogu, wrêcz zafascynowany Bogiem, tak jak czyni³a to niezwyk³a Pi±tka zwyk³ych ch³opców – przekonuje Rafa³ Boni¶niak.
Lider „New Day” przywo³uje te¿ piêkn± historiê, która doskonale oddaje sens wiêziennej wêdrówki ch³opców z Wronieckiej i pokazuje, ¿e w ich postawie nie by³o niczego z niechlubnej zasady „jak trwoga to do Boga”. Otó¿ kiedy po aresztowaniu esesmani zabrali im wszystkie rzeczy osobiste, znale¼li przy nich tak¿e ró¿añce. Niemcy wyrzucili je do kosza na ¶mieci, szydz±c z ch³opców. Ci za¶  kiedy tylko zostali na chwilê sami, nie rzucili siê na dokumenty, czy pieni±dze, tylko ka¿dy z nich wyci±gn±³ z kosza swój ró¿aniec.

- Sam nie wiem, czy w godzinie tak ciê¿kiej próby da³bym radê byæ do koñca wiernym, tak jak wiernymi pozostali ch³opcy z Poznañskiej Pi±tki. W jednym z wiêziennych listów który¶ z ch³opaków pisze do swojej mamy: kochana mamo dziêkujê ci za to, co mi da³a¶, za wiarê któr± mi przekaza³a¶, nie martw siê, nie p³aczcie kochani rodzice, ja jutro bêdê w niebie u Ojca. Nie p³aczcie po mnie, mia³em dobre ¿ycie, dziêkujê wam za wszystko i przepraszam, przepraszam za wszystko co zrobi³em... I to pisze ch³opak, który wie, ¿e jutro zginie i s³yszy jak za ¶cian± co jaki¶ czas spada gilotyna– podkre¶la lider New Day...

Gdzie piêciu siê lubi

Artur Piotrowski, wychowanek salezjañskiego duszpasterstwa akademickiego, re¿yser trzech widowisk plenerowych o Poznañskie Pi±tce, a tak¿e monumentalnych misteriów Mêki Pañskiej, w historii ch³opców z Wronieckiej dostrzega niezwyk³y potencja³ filmowy.

– Jest w tym wielki dramat, a jednocze¶nie tak¿e piêkno i ¶wiat³o bij±ce od tych ch³opaków. Prawdziwa przyja¼ñ, mocne kole¿eñstwo i takie zwyk³e, naturalne piêkno, jakie siê w cz³owieku wytwarza zawsze wtedy, kiedy jeden z drugim siê lubi. I to jest niesamowicie fascynuj±ce i ujmuj±ce, ¿e ch³opaki z Pi±tki byli w³a¶nie tacy do samego koñca  Ten duch, ta rado¶æ, która jest cech± prawdziwego wychowania salezjañskiego, to ich podtrzymywa³o w trudnych chwilach Który¶ ze  wspó³wiê¼niów powiedzia³ im nawet: wam to jest chyba dobrze w wiêzieniu. Czyli, ¿e musia³o byæ miêdzy nimi co¶, co trudno logicznie wyt³umaczyæ – bo i fatalne warunki pobytu - bicie, g³ód, robactwo – a oni zamiast rozpaczaæ, promieniowali na zewn±trz swoj± rado¶ci± ¿ycia – uwa¿a poznañski re¿yser.

Artur Piotrowski ma ju¿ niemal skoñczony scenariusz filmu fabularnego o ch³opcach z Wronieckiej. Ale ta historia nie jest jeszcze wcale zamkniêta. Ca³y czas pojawiaj± siê bowiem nowe informacje z Instytutu Pamiêci Narodowej na temat nieznanych szczegó³ów z ich ¿ycia, konspiracyjnej dzia³alno¶ci, czy pobytu w wiêzieniu.

- Ten film obieca³em sobie, ale chcê go zrobiæ przede wszystkim dla ch³opaków z Wronieckiej. Bo my¶lê, ¿e oni przez te wszystkie lata stali siê moimi bardzo bliskimi przyjació³mi duchowymi. Przy czym ja ich nie postrzegam, jako ¶wiêtych, bo to bardziej mi siê kojarzy z lud¼mi dojrza³ymi, do¶wiadczonymi, a w przypadku Pi±tki mamy do czynienia z pe³n± natur±, czyst± niezm±con± m³odzieñcz± rado¶ci±. I tacy pozostan± dla mnie ju¿ chyba na zawsze – mówi Piotrowski.

¦wiêto¶æ czeka

Choæ od momentu beatyfikacji Poznañskiej Pi±tki nie minê³o jeszcze nawet 10 lat, ju¿ teraz widaæ, ¿e kult B³ogos³awionych Oratorian rozwija siê szybko, przede wszystkim w krêgach salezjañskich. Sami salezjanie podkre¶laj±, ¿e sporo m³odych ludzi siêga dzi¶ po listy ch³opaków z Wronieckiej, które traktowane s± niemal jak testament duchowy Pi±tki, czy te¿ modli siê o ich wstawiennictwo.  To dla nich Redakcja Magazynu salezjañskiego „Don Bosco” zaproponowa³a, aby codziennie o godz. 15.00 modliæ siê wspólnie o ³askê powrotu do Chrystusa dla m³odych, którzy zgubili drogê do Boga. Po koronce do Mi³osierdzia Bo¿ego odmawiana jest wtedy modlitwê do Piêciu B³ogos³awionych Mêczenników.

Regularnie odbywaj± siê tak¿e miêdzynarodowe spotkania po¶wiêcone „Poznañskiej Pi±tce i podró¿e po miejscach zwi±zanych z ich mêczeñstwem”. Nade wszystko jednak nadal dzia³aj± oratoria, w których przekazywane s± te same idee ¶w. Jana Bosco, które z takim powodzeniem wcielali w ¿ycie ch³opcy z Wronieckiej.

– „Atrakcyjno¶æ” Pi±tki polega przede wszystkim na tym, ¿e by³y to postacie z krwi i ko¶ci, niezwykle bliskie m³odym ludziom. B³ogos³awieni Oratorianie nie byli nadêci, nie chodzili ca³y czas z rêkoma z³o¿onymi do modlitwy i oczami wbitymi w niebo, ich ¶wiêto¶æ wyra¿a³a siê raczej w codzienno¶ci. I te naturalne, piêkne postacie pokazuj±, ¿e ¶wiêto¶æ jest tak naprawdê na wyci±gniêcie rêki – uwa¿a ks. Godyñ.

Podobne wra¿enie odnosi Rafa³ Boni¶niak:  
– Mo¿na spojrzeæ na nich w³a¶nie od tej strony, ¿e niby ¶wiêci, niby osoby b³ogos³awione, a przecie¿ takie same jak ja czy ty. Ta fascynacja Pi±tk± to w³a¶nie nic innego jak poczucie duchowej blisko¶ci oraz prze¶wiadczenie, ¿e ta historia mog³a siê wydarzyæ zarówno 60 lat temu, jak i dzisiaj, bo czas tutaj nie ma znaczenia. I to jest zupe³nie niezwyk³e, ¿e mimo up³ywu tak wielu lat ch³opaki z Wronieckiej mog± byæ drogowskazem dla wspó³czesnej m³odzie¿y. I bardzo czêsto kiedy je¼dzimy z koncertami i opowiadamy o Pi±tce, spotykamy takich m³odych ludzi, którzy staraj± siê ¿yæ tak jak Ci ch³opcy. Do wszystkich za¶ kierujemy nasz przekaz: b±d¼ wiernym Bogu do koñca, cokolwiek by siê w Twoim ¿yciu nie dzia³o... Tak jak Poznañska Pi±tka.


Edward Ka¼mierski


Edward Klinik


Franciszek Kêsy


Jarogniew Wojciechowski


Czes³aw Jó¼wiak


£ukasz Ka¼mierczak


Przewodnik Katolicki nr 33 2007 r.
Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, g³ogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo

ARTYKU£Y

Brak nowych artyku³ów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog og³oszeñ Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych og³oszeñ
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah