Dom nadziei - Maciej Palêcki
01 wrzesieñ 2009 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 384
Pasjonuj±ca powie¶æ o czasie grozy i smutku! Wartka i pe³na nag³ych zwrotów akcji historia opowiada nie tylko o niespotykanym heroizmie, ale przede wszystkim o mi³o¶ci, która jest jego ¼ród³em, i która potrafi pokonaæ nawet najwiêksze przeszkody. Jest pamiêtny rok 1939, Gestapo depcze po piêtach Marceli, ¿onie ¿o³nierza oficera polskiego kontrwywiadu, który ukrywa siê prawdopodobnie na Wêgrzech.(...)
(...)Kolejne przes³uchania dowodz± i¶cie szatañskiej finezji, z jak± Niemcy próbuj± osaczyæ kobietê, domy¶laj±c siê, ¿e przechowuje ona ¶ci¶li tajne dokumenty.
Pe³na obaw o los swój i swoich córek, Marcela podejmuje heroiczn± decyzjê… Ucieka wraz z dzieæmi z okupowanej Warszawy i podejmuje d³ug± i niebezpieczn± podró¿ na Wêgry, by odnale¼æ mê¿a. Na jej drodze znajd± siê pomocni ludzie ale i wiele pu³apek i niebezpieczeñstw...
Najbardziej frapuj±cy jest jednak fakt, ¿e ta historia wydarzy³a siê naprawdê...!
Ksi±¿ka dostêpna w Domu Wydawniczym Rafael,
dobrych ksiêgarniach oraz na www.rafael.pl
Oprawa miêkka, format: 130x200, s. 224, cena det.: 19,90
ISBN 978-83-7569-131-3.
Rozdzia³ 1
Marcelê obudzi³o ³omotanie do drzwi wej¶ciowych mieszkania. Odruchowo spojrza³a na zegarek. Wskazywa³ pi±t± trzydzie¶ci. Zerwa³a siê z ³ó¿ka i przera¿ona wybieg³a do przedpokoju. W drzwiach, obok gosposi Heleny, sta³ esesman.
- Czy to dom pu³kownika Makowskiego? - zapyta³.
Marcela opanowa³a lêk. Potwierdzi³a i doskona³± niemczyzn± zapyta³a uprzejmie, sk±d ta niespodziewana, poranna wizyta. Jêzyk niemiecki pozna³a dziêki lekcjom swojej guwernantki, z pochodzenia Austriaczki, a ¿e by³a piln± uczennic±, nauczy³a siê biegle u¿ywaæ go w mowie i pi¶mie.
Marcela pochodzi³a z arystokratycznej rodziny. Jej ojciec, hrabia Olszewski, by³ w³a¶cicielem piêknej posiad³o¶ci w Sannikach ko³o ¯elazowej Woli oraz kilku du¿ych maj±tków ziemskich w tych okolicach. Mê¿a, pu³kownika Makowskiego, pozna³a w 1929 roku na balu karnawa³owym dla elity i przemys³owców z ca³ej Rzeczypospolitej, organizowanym pod patronatem marsza³ka Pi³sudskiego. Marsza³ek zaprosi³ Olszewskiego wraz z ¿on± i córk±.
Boles³aw Makowski, wtedy major Wojska Polskiego, karierê wojskow± zaczyna³ u boku Pi³sudskiego. Jako podporucznik w Legionach, bra³ udzia³ w wojnie polsko-sowieckiej. Po awansie do rangi pu³kownika obj±³ s³u¿bê w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Zawsze by³ wiernym oficerem Marsza³ka, nawet w trudnym okresie majowym 1926 roku.
Na balu od razu zauwa¿y³ czarnook± szatynkê o ¶licznej, delikatnej, jakby porcelanowej twarzy. Z mleczn± karnacj± piêknie kontrastowa³y naturalne, delikatne rumieñce wywo³ane czêstym przebywaniem na sali balowej. Drobna i urocza Marcela zwraca³a uwagê panów, którzy prze¶cigali siê w zapraszaniu jej do tañca.
Przystojny major podszed³ do dziewczyny, spojrza³ w jej oczy i poprosi³ do tañca. Marcela mia³a zapisane w karneciku nazwiska dwóch innych kawalerów, ale Makowski wywar³ na niej tak du¿e wra¿enie, ¿e nie mog³a odmówiæ. By³o w nim co¶ ujmuj±cego. Ich pierwszy wspólny walc angielski mo¿na uznaæ za pocz±tek wielkiej wzajemnej mi³o¶ci.
Po roku Boles³aw poprosi³ hrabiego Olszewskiego o rêkê jego córki.








































Odno¶niki