
¦wieccy "egzorcy¶ci" z nauk± Ko¶cio³a nie maj± nic wspólnego.Sprzedawcy z³udzeñ. Twierdz±, ¿e posiadaj± szczególn± moc. Podobno wiedz±, jak poskromiæ szatana i przywróciæ spokój udrêczonej duszy. W rzeczywisto¶ci nie bior± odpowiedzialno¶ci za odprawiane "czary" i niczego nie gwarantuj±. Nie przepisuj± lekarstw, a za swoje us³ugi wystawiaj± spore rachunki. ¦wieccy "egzorcy¶ci" z nauk± Ko¶cio³a nie maj± nic wspólnego.
Pieni±dze i s³awa
Lubi± wokó³ siebie medialny szum. Swoje anonse zamieszczaj± w prasie lokalnej, krajowej i w Internecie. Chêtnie przyjmuj± zaproszenia do programów telewizyjnych i radiowych. Przedstawiaj± dyplomy, certyfikaty i pozwolenia jako dowód posiadania nadprzyrodzonych mocy. Podkre¶laj± przynale¿no¶æ do nielicznej grupy ¶wiatowej klasy bioterapeutów, którzy lecz± ludzi z chorób cia³a i ducha. Nazywaj± siê „bioterapeutami ostatniej nadziei". Obiecuj±, ¿e zdejm± kl±twê i wygoni± diab³a. Swoje czary odprawiaj± przy widowni lub na odleg³o¶æ za po¶rednictwem fotografii. – Egzorcyzm uprawiany przez osoby ¶wieckie jest zjawiskiem bardzo niebezpiecznym, któremu ulegaj± osoby z ró¿nych warstw spo³ecznych – mówi psycholog Danuta Sitarska. – Zdarza siê, ¿e tego rodzaju pomocy szukaj± ludzie zdesperowani, którzy nigdzie ju¿ nie widz± ratunku. Wielu z nich ¶wiadomie nie chce skorzystaæ z pomocy lekarzy. Powodem tego jest obawa przed kompromitacj± lub o¶mieszeniem. Tymczasem objawy choroby siê nasilaj±. Zamiast poprawy nastêpuje pogorszenie. Pomimo zapewnieñ „egzorcysty” szatan nie chce odej¶æ. Czekanie na cud wyd³u¿a siê w nieskoñczono¶æ. Gdy ratunek nie przychodzi, czasami decyduj± siê na samobójstwo.
Diabe³ im nie straszny
Tzw. ¶wiecki egzorcysta zazwyczaj przekonuje, ¿e wyrzuca diab³a, z³e duchy, negatywne energie. Potwierdzeniem tego maj± byæ liczne ¶wiadectwa uzdrowionych. Tymczasem w przypadku rzeczywistych wp³ywów demonicznych, zniewoleñ czy opêtañ jego dzia³ania pogarszaj± stan pacjentów. – Zagubionym, s³abym, cierpi±cym na zaburzenia psychiczne, uzale¿nionym ³atwo wmówiæ, ¿e drêcz± ich demony – dodaje Danuta Sitarska. – Tymczasem do tragedii dochodzi, kiedy ludzie uwierz± w k³amstwa i poddadz± siê praktykom. Na chwilê poprawia siê ich samopoczucie i wzrasta nadzieja. Niecierpliwie czekaj± na kolejn± poradê. Wierz±, ¿e poprawa nie przychodzi od razu. Id± na drugi seans, potem na trzeci, czwarty... Opiniê psychologów potwierdzaj± lekarze psychiatrzy. W niektórych przypadkach opêtanie mo¿e oznaczaæ schizofreniê. Zmienno¶æ nastrojów, s³yszenie g³osów, niezwyk³± wra¿liwo¶æ na d¼wiêki, brak aktywno¶ci ¿yciowej, nieadekwatne wypowiedzi w trakcie rozmowy, halucynacje i urojenia, ¶wiecki „egzorcysta” mo¿e b³êdnie odczytaæ i w konsekwencji zastosowaæ w³asne metody „leczenia”. – Schizofreniê mo¿na wyleczyæ pod warunkiem, ¿e choroba zostanie prawid³owo zdiagnozowana, a pacjent nie zapomni o regularnym przyjmowaniu leków – mówi Magdalena Pietrzykowska, lekarz psychiatra. – W przeciwnym razie objawy siê nasilaj±, a leczenie staje siê trudniejsze.
Z krzy¿em i talizmanem
„Poskromiciele” szatana g³êboko wierz± w swoj± moc wyrzucania z³ych duchów. Dla podkre¶lenia zwi±zków ze ¶wiatem nadprzyrodzonym obwieszaj± siê krzy¿ami, pos³uguj± obrazkami ¶wiêtych. Nie obowi±zuje ich kodeks lekarski czy zawodowy. Trudno udowodniæ im oszustwa i praktyki lecznicze.
Oprócz porad tacy „egzorcy¶ci” polecaj± tak¿e szeroki wybór talizmanów, do których do³±czaj± numerowany certyfikat, pisemn± gwarancjê jego oddzia³ywania zgodnie z ¿yczeniem i potrzebami w³a¶ciciela.
Wolno¶æ za sto z³otych
Za us³ugi ¶wieckiego „egzorcysty” trzeba s³ono p³aciæ. Nie trzeba przychodziæ do gabinetu, bo diagnozê i ocenê sytuacji „egzorcysta” mo¿e wykonaæ na odleg³o¶æ, na podstawie fotografii zainteresowanej osoby. Na czym dok³adnie polega wyganianie z³ych duchów - tego „egzorcy¶ci” nie chc± ujawniæ. Klient przekona siê, gdy zamówi us³ugê. Trudno jest w szczegó³ach zdekonspirowaæ ca³y proceder. Ci, którzy dali siê nabraæ, zazwyczaj milcz±, by siê nie o¶mieszaæ z powodu swojej naiwno¶ci. Wiadomo te¿, ¿e dzia³alno¶æ wspó³czesnych czarowników musi pozostaæ tajemnic±, bo to ona jest ¼ród³em sukcesu i pomaga w zdobywaniu nowych klientów. Tym bardziej warto sobie zdawaæ sprawê, ¿e problem jest powa¿ny i trzeba nie tylko zachowaæ ostro¿no¶æ, ale mieæ te¿ odwagê ostrzegaæ innych, którzy staj± o krok od tego niebezpieczeñstwa.
Weronika Nowakowska
Przewodnik Katolicki nr 9 2007 r.