Inscenizacja na podstawie Przypowie¶ci o Synu Marnotrwanym
23 kwiecieñ 2006 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 2,667
Przygotowa³y: Lilianna Oling; Ma³gorzata Skowroñska - INSCENIZACJA NA PODSTAWIE PRZYPOWIE¦CI O SYNU MARNOTRAWNYM
Postacie:
Ojciec, Syn Marnotrawny, Dobry Syn,
Staty¶ci:
gospodarz, ucztuj±cy, s³u¿ba, ¶winka
I scena – DOM OJCA: - t³o muzyczne
Ojciec:
Dzieci tak siê cieszê, ¿e na mej roli pracujecie
Gdy czas przyjdzie po³owê swego maj±tku dostaniecie
Dobry Syn: (pracuje)
Ja Ci ojcze wiernie s³u¿yæ bêdê
Zadbam o ojcowsk± zagrodê i w ogrodzie grzêdê
Syn Marnotrawny: (stoi z za³o¿onymi rêkoma)
A mnie ojcze daj co moje ju¿ teraz, ju¿ dzi¶
Ja ¶wiat chcê poznaæ, zakosztowaæ mi³ych chwil
Ciê¿ka praca to nie dla mnie
Czeka w ¶wiecie przygód moc !
Ojciec:
Synu skoro taka twoja wola
I urzeka ciê swawola
We¼ pieni±dze swoje proszê
I pamiêtaj : mi³o¶æ w swym sercu do was obu noszê
II scena - gdzie¶ w ¶wiecie; ulica miejska, w dali karczma.
S³ychaæ muzykê, ¶piewy i tañce.
Syn Marnotrawny:
Jak¿e piêknie ¿yæ na ¶wiecie
Hulaj dusza piek³a nie ma
Tu z kolegami bawiê siê
Tym oczy moje ciesz± siê
Jem to, na co mam ochotê
I tañczê w karczmie co sobotê
(tu koñcz± siê pieni±dze syna marnotrawnego)
III scena: dom ojca – t³o muzyczne
Dobry syn:
Ojcze dlaczego smutna jest twoja twarz
Czy mo¿e jakie¶ zmartwienie masz?
Ojciec:
My¶lê o tym co teraz robi twój brat
Czy dobrze przyj±³ go daleki ¶wiat
IV scena - na wsi
Syn Marnotrawny:
Pieniêdzy w kieszeni coraz mniej
Coraz trudniejszy staje siê ka¿dy dzieñ
(zwraca siê do gospodarza)
Przyjmij mnie do pracy
Chcê u Ciebie pracowaæ
Bêdê siê ¶winkami twymi opiekowaæ
(patrz±c na ¶winkê):
U ojca mego nawet parobek ma co je¶æ
a ja z tob± z jednego korytka mam je¶æ ?
Wrócê do ojca, choæ bardzo siê bojê
Czy przyjmie mnie jako dzieciê swoje?
V scena - przed domem ojca - t³o muzyczne
Ojciec:
Kto¶ idzie!! Postaæ znajoma
Czy go¶æ jaki¶ w nasze progi zagl±da?
(zwracaj±c siê do dobrego syna)
Patrz synu to brat twój powróci³
Pró¿niacze swe ¿ycie porzuci³
(zwracaj±c siê do s³u¿by)
S³u¿ba!! Urz±dziæ ucztê trzeba
Bo ten, co siê zgubi³ powraca
Dobry Syn:
Ja tak d³ugo u ciebie ojcze pracowa³em
I uczty za moj± pracê siê nie doczeka³em
A dla niego syna marnotrawnego
chcesz urz±dziæ ucztê? Co¶ takiego!!
Ojciec: (przytulaj± siê)
(zwracaj±csiê do syna marnotrawnego)
Cieszê siê synu, ¿e wróci³e¶
W moim sercu zawsze miejsce mia³e¶
Od ¿ycia du¿± nauczkê dosta³e¶
Wiêc wejd¼ w nasze, swoje dawne progi
I zejd¼ ju¿ ze z³ej drogi
Syn marnotrawny:
Ojcze przebacz!!
Ja przepraszam!!
(W oddali s³ychaæ muzykê, granie widaæ tañcz±cych ludzi)
lub pie¶ñ pt.: "Nie bój siê"









































Odno¶niki