G³ogów OnLine - Podkop ma³¿eñstwa czy trze¼wo¶æ umys³u?G³ogówKatolickie forum wielotematyczneGalerie zdjêæ, g³ogów, zdjêcia religijne, zabytki g³ogowaKatalog stron g³ogowa, oraz stron katolickichPublikuj artyku³, dodaj newsa, informacjeDownload, pliki, muzyka, mp3Kontakt z redakcj±

Google
G³ogów
19 listopada 2008 |
REGION:   GSL »  Peku »  PWSZ »  DSW »  MOK - Imprezy »  Kino.kom »  DKF Szpula »  Cisi »  Powiat »  TZG »  Twierdza G³ogów »  Wiad. z G³ogowa
WA¯NE:   Drogi Jakuba »  Hospicjum »  Wspó³praca »  Patronat »  YouTube »  Oferty Pracy »  Korepetycje »  Projektowanie stron www

90 rocznica odzyskania niepodleg³o¶ci przez Polskê
W historii ka¿dego narodu s± momenty wznios³e, chwalebne, napawaj±ce dum±, do których jednostki i przedstawiciele tego narodu chêtnie wracaj±. Ale ka¿dy naród ma równie¿ takie chwile czy zdarzenia, które najchêtniej wymaza³by z historii, o których chcia³oby siê zapomnieæ z ró¿nych powodów. I tak chêtnie wracamy do wspania³ych zwyciêstw spod Grunwaldu, Wiednia, Chocimia czy Radzymina. Chcieliby¶my natomiast zapomnieæ o M±twach, ¯ó³tych Wodach, kampanii wrze¶niowej 1939 roku, o kapitulacji Powstania Warszawskiego z 1944 roku...
Podkop ma³¿eñstwa czy trze¼wo¶æ umys³u?
Nie bêdzie wiêcej dzieci!
Debiut dziecka w roli przedszkolaka
Jeszcze raz wracam do sprawy Agaty
Cyber-dowody
¯ycie przegra³o, wygra³a "Wyborcza"
Obiad z neurotoksyn




Z niejakim zdziwieniem zareagowa³em na pytanie mojego przyjaciela, tu¿ przed jego ¶lubem, dotycz±ce intercyzy. - Nie, my z ¿on± nie zawierali¶my ¿adnej umowy przedwstêpnej. Ani nawet nie pomy¶leli¶my o niej. A mo¿e trzeba by³o?




Jest to wyrazem wyrachowania i ubezpieczenia siê od „nieszczê¶liwych wypadków” czy po prostu rozs±dnym przekalkulowaniem plusów i minusów? Ju¿ w samym ma³¿eñstwie okazuje siê, ¿e intercyza nieraz mo¿e okazaæ siê pomocna w zaskakuj±cych sytuacjach. Jest to zbyt skomplikowana sprawa, by jednoznacznie j± potêpiaæ albo gloryfikowaæ. Wiêc jak z tym jest?

Do najwa¿niejszych przymiotów ma³¿eñstwa w ujêciu katolickim nale¿± jedno¶æ i nierozerwalno¶æ. Ma³¿eñstwo jest jednym z siedmiu sakramentów, tym szczególniejszym, ¿e nie jest udzielany przez duchownego, lecz w³a¶nie przez same osoby, które zawieraj± zwi±zek ma³¿eñski. To nupturienci udzielaj± go sobie nawzajem. Przysiêgaj± przed Bogiem i w obecno¶ci wspólnoty Ko¶cio³a. Jest to decyzja na ca³e ¿ycie, od której nie ma odwo³ania. Odwo³ania? W zasadzie dlaczego mia³oby byæ? Przecie¿ konstytuuje siê zwi±zek, który przez Sobór Watykañski II zosta³ nazwany „g³êbok± wspólnot± ¿ycia i mi³o¶ci” („Gaudium et spes”, 48), powo³any na mocy „nieodwo³alnej zgody osobowej” (tam¿e). W s³ownikach teologicznych czy nawet Encyklopedii katolickiej na pró¿no by szukaæ pojêcia intercyzy.

Co to jest intercyza?
S³owo „intercyza” pochodzi z ³aciny i znaczy tyle, co „ci±æ”, „dzieliæ”. Ju¿ w ¶redniowiecznej ³acinie intercisa znaczy³o „rozstrzygniêcie”. Jak widaæ, w samej warstwie semantycznej intercyza akcentuje podzia³. Sobór Trydencki, który zakoñczy³ siê w roku 1563 i w zasadzie stanowi³ niespisany kodeks prawa kanonicznego a¿ do roku 1917, uroczy¶cie potwierdzi³, ¿e ma³¿eñstwo, jako sakrament, stanowi wieczysty i nierozerwalny wêze³. Po Soborze zaczyna siê stopniowe rozdwajanie pojmowania ma³¿eñstwa: w³adza pañstwowa ro¶ci sobie pretensje do rozstrzygniêæ legislacyjnych i s±downiczych, a Ko¶ció³ ma zajmowaæ siê jedynie stron± sakramentaln±. Taki sposób patrzenia na ma³¿eñstwo oficjalnie skrytykowa³ papie¿ Leon XIII w encyklice „Arcanum divinae spientiae” w roku 1880, który zaprzeczy³ jakoby w chrze¶cijañskim ma³¿eñstwie mo¿na by³o rozdzieliæ sferê kontraktow± i sakramentalno¶ci.

Ten swoisty regalizm by³ przez stronê katolick± w przesz³o¶ci traktowany podejrzliwie. Dzi¶ sta³ siê faktem, którego nikt nie kwestionuje. Ma³¿eñstwo najpierw jest rzeczywisto¶ci± cywilno-prawn±, a dopiero potem konfesyjn±. A i sama intercyza pod wzglêdem prawnym nie budzi zastrze¿eñ. Ot, po prostu umowa pomiêdzy dwiema stronami. U notariusza kosztuje 400 z³. Kilka minut, parê podpisów. I tyle.

Co czuj± ma³¿onkowie?
Asia i Bartek – katolickie ma³¿eñstwo z nied³ugim sta¿em (¶lub 19 lipca tego roku) – przekonuj± mnie, ¿e podpisana przez nich intercyza w ¿adnym razie nie jest wyrazem braku zaufania, prób± odrzucenia odpowiedzialno¶ci za drug± osobê czy tym bardziej ukryt± my¶l± o mo¿liwym rozwodzie. Ich szczê¶liwe ma³¿eñstwo od samego pocz±tku by³o przemy¶lane i wykalkulowane. - ¯ycie pisze ró¿ne scenariusze, a my chcemy byæ teoretycznie przygotowani na jak najwiêcej wariantów – mówi Bartek. - Je¶li np. któremu¶ z nas siê nie powiedzie, to automatycznie nie poci±ga drugiego. Intercyza w naszym przypadku to w³a¶nie g³êbokie przemy¶lenie. W razie jakich¶ niepowodzeñ, np. finansowych, to dziêki intercyzie bêdziemy mogli sobie pomóc – dodaje Asia. Jednak w ich wypowiedziach pojawia siê moment wahania: maj± trudno¶ci w zdefiniowaniu pojêcia wspólnoty ma³¿eñskiej. Asia: Dla mnie jest ona czê¶ci± wspólnej egzystencji ma³¿eñskiej, w której jednak jest… nie-wspólnota ma³¿eñska (¶miech). Dla Bartka wspólnota ma³¿eñska jest po prostu wspó³odpowiedzialno¶ci±.

Wzglêdy finansowe nie maj± dla nich ¿adnego znaczenia. Je¶liby jednak przyszed³ kiedy¶ wielki kryzys, którego nie byliby w stanie przej¶æ zarêczaj±, ¿e podzieliliby wszystko na pó³. Oczywi¶cie w nastêpnym zdaniu znów podkre¶laj±, ¿e ich ma³¿eñstwo siê nie rozpadanie, a intercyza jest szans± na jeszcze wiêksz± pomoc w³a¶nie poprzez mo¿liwo¶æ wstêpnego niejako wycofania siê z odpowiedzialno¶ci (g³ównie finansowej) za wspó³ma³¿onka. Zaznaczaj± jednak, ¿e powodów do podpisania przez nich rozdzielno¶ci maj±tkowej by³o wiele, o niektórych z nich publicznie nie chc± opowiadaæ. „Generalnie polecamy intercyzê, poniewa¿ trudno jest odpowiadaæ w stu procentach za drugiego cz³owieka. Owszem, ka¿dy z nas jest w stanie oddaæ za wspó³ma³¿onka wszystko, no ale s± ró¿ne koleje losu”. Dla Bartka intercyza jest pewn± form± ucieczki od odpowiedzialno¶ci, z czym Asia siê jednak nie zgadza. Podkre¶laj±, ¿e gdyby nie mieli swoich osobistych powodów, to raczej by jej nie podpisali.

Doradca finansowy
G³ównym powodem podpisywania intercyzy s± zazwyczaj wzglêdy finansowe. Odwiedzi³em wiêc doradcê finansowego w jednej z najwiêkszych firm tego typu w Polsce. Ku mojemu zdziwieniu dowiedzia³em siê, ¿e jego stosunek do tego tematu jest raczej obojêtny. Co prawda, dostrzega w tym plusy, ale jego zdaniem wynikaj± one dopiero z jakich¶ konkretnych wypadków, np. gdy w momencie zawierania ma³¿eñstwa jedna ze stron ma spore d³ugi czy niepewn± sytuacjê w pracy. - Warto podpisaæ intercyzê, gdy zak³adana jest jaka¶ dzia³alno¶æ gospodarcza, bo nie wiadomo, czy rozwinie siê tak, jakby¶my sobie tego ¿yczyli – mówi pan Jacek. Jednak nawet w kwestii formalnej sprawa intercyzy nie jest taka prosta: dla przyk³adu, nawet je¶li jest podpisana intercyza, urz±d skarbowy mo¿e obarczyæ odpowiedzialno¶ci± za niezap³acone podatki mê¿a czy ¿ony, je¶li jedno z nich pomaga³o przy prowadzeniu tej dzia³alno¶ci i czerpa³o z niej materialne zyski.

Pytany przeze mnie doradca finansowy wychodzi z za³o¿enia, ¿e zawsze mo¿na j± podpisaæ – choæ wtedy nie jest to ju¿ dok³adnie intercyza, lecz maj±tkowa umowa ma³¿eñska o zniesieniu wspólno¶ci ustawowej, a zaczynanie ma³¿eñstwa z czym¶ takim bez wyra¼nych powodów tr±ci brakiem zaufania i niepewno¶ci w stosunku do drugiej osoby.

Wiêkszo¶æ m³odych ludzi, z którymi rozmawia³em, jest tego samego zdania: intercyza jest wed³ug nich pomys³em co najmniej niesmacznym. No, chyba ¿e istniej± rzeczywiste powody, dla których nieraz warto to podpisaæ.

Ko¶cielny punkt widzenia
W Metropolitalnym S±dzie Duchownym w Poznaniu rozmawia³em z jednym z wiceoficja³ów. Co prawda, nigdzie nie ma sformu³owania wprost mówi±cego o intercyzie ma³¿eñskiej, ale zdaniem ks. dr. Rafa³a Pajszczyka jest to co¶ nietaktownego. - Intercyza mo¿e w jakim¶ stopniu wchodziæ w sk³ad pozornej zgody na ma³¿eñstwo. Jest to drugi pod wzglêdem czêstotliwo¶ci pojawiaj±cy siê powód wystêpuj±cy w sprawach o stwierdzenie niewa¿nego zawarcia ma³¿eñstwa. W jaki¶ sposób przez takie dzia³anie wyklucza siê jeden z kluczowych przymiotów ma³¿eñskich, jakim jest nierozerwalno¶æ. Intercyza stoi z tym jako¶ na bakier. Zdanie to nie jest wi±¿±ce. Nie znajdziemy go te¿ w ¿adnym komentarzu do prawa kanonicznego. Stanowi interpretacjê prawn± ks. dr. Pajszczyka.

Obowi±zuj±cy obecnie Kodeks Prawa Kanonicznego z roku 1983 oczywi¶cie nie zna pojêcia rozwodu, zak³ada jednak mo¿liwo¶æ separacji ma³¿onków (zarówno czasowej, jak i wieczystej – kanony 1152-1153). Pojawia siê wiêc pytanie, czy w takim przypadku intercyza nie rozwi±za³aby wielu problemów i k³ótni, które w sposób naturalny wtedy wystêpuj±.  – W s±dzie duchownym separacja jest niezwykle rzadkim przypadkiem. Ja w mojej wieloletniej praktyce orzeka³em separacjê jedynie kilka razy – zastrzega ks. dr Pajszczyk.

¯eby plusy nie przys³oni³y minusów
Podsumujmy: koszt – nie wiêcej ni¿ 400 ³ (rozporz±dzenie ministra sprawiedliwo¶ci), plusy - ma³¿onek, który nie popad³ w d³ugi np. podatkowe, chroni swój maj±tek przed komornikiem skarbowym, no i w razie ostatecznego kryzysu ma³¿eñstwa dysponujemy swoim maj±tkiem; minusy - brak wspólno¶ci maj±tkowej zamyka drogê do wspólnego opodatkowania siê przez ma³¿onków (co nieraz bywa bardzo korzystne). Wynik? Ocena pozostaje indywidualna. Dochodzi jeszcze do tego wymiar niematerialny – czy aby intercyza nie bywa samospe³niaj±c± siê przepowiedni±?

Wydaje mi siê, ¿e dobr± puentê tego tematu stanowi± s³owa jednego z bohaterów s³ynnego filmu Barei: grunt, ¿eby te plusy nie przys³oni³y wam minusów.


£ukasz £ukasiewicz



Przewodnik Katolicki nr 40
/2008 r.

G³ogów: czytaj wiêcej | 01 pa¼dziernika 2008 |  

Opcje Artyku³u

Wy¶lij Znajomemu
Wersja Do Wydruku
Podkop ma³¿eñstwa czy trze¼wo¶æ umys³u? | 3 komentarzy | Za³ó¿ Konto
Komentarze nale¿± do osób, które je zamie¶ci³y. Nie bierzemy odpowiedzialno¶ci za ich tre¶æ.
Wszystkie wpisy niezgodne z regulaminem (kliknij by przeczytaæ) bêd± usuwane bez podawania przyczyny.
Podkop ma³¿eñstwa czy trze¼wo¶æ umys³u?
Autor: Anonymous dnia04 pa¼dziernika 2008
szczerze - dalej nic nie wiem. Ani w lewo ani w prawo. Nijako
Podkop ma³¿eñstwa czy trze¼wo¶æ umys³u?
Autor: Anonymous dnia14 pa¼dziernika 2008

By³em po ¶lubie koscielnym..bez intercyzy..Ma³zeñstwo dobrze funkcjonowalo 6 lat .Po ¶lubie wyjechalismy razem za granice,poniewa¿ oboje pochodzili¶my z ubogich rodzin, i zaplanowlismy ¿e uzbieramy tam pieniadze na nasz ma³y domek. Ja pracowa³em bardzo du¿o ¿ona rzadko, i za ma³e pieni±dze,nie zna³a jezyka,nie chcia³a sie uczyæ.¯ona,pochodzi³a z pobo¿nej i zacofanej intelektualnie rodziny .W  Wiedniu pod polskim ko¶ciolem na Rennwegu pozna³a kilka rozrywkowych kolezanek (te¿ katoliczki) a przez nie kilku mê¿czyzn.¯ona wróci³a do Polski by dopilnowaæ budowê naszego domu na dzia³ce któr± podarowali jej Rodzice.Ja co miesi±c na 2-3 dni przyjezdza³em do ¿ony..Po odbiorze technicznym budynku i zameldowaniu siê  ¿ona wniosla niespodziewanie pozew o rozwód i podzia³ maj±tku i przenios³a sie do poznanego w Wiedniu mê¿czyzny.¯ona kupowa³a materia³y budowlane na swoje nazwiskoi p³aci³a rachunki firmom na swoje nazwisko.W S±dzie zeznania sk³adal jej konkubent który oswiadczy³ ¿e( a "¿ona" to potwierdzi³a) ¿e On dawa³ jej pieni±dze na budowê tego domu.

Zosta³em perfidnie wykiwany przez poslubion± koscielnie ¿onê,a jaj pobo¿na rodzina o malo mnie nie pobi³a gdy przyjecha³em do zbudowanego domu w asyscie policji.

Przy podziale maj±tku ¿ona udowodnila poprzez rachunki wypisywane na siebie ¿e ponios³a znacznie wieksze nak³ady niz ja i w sumie otrzyma³em och³apy, które nie wystaarczy³y na zakup jednopokojowej kawalerki.Od tej pory kazdemu radze by spisywaæ intercyzê przedslubn± i nie wierzyæ w trwa³o¶æ ko¶cielnego ¶lubu.

Mam nadziejê ze moja historia ( z niewygodnymi faktami dla wiary )nie zostanie ocenzurowana przez moderatora tej strony.

Podkop ma³¿eñstwa czy trze¼wo¶æ umys³u?
Autor: Marcin Kopij dnia14 pa¼dziernika 2008
Nie ma powodu cenzurowaæ czego¶, co nie narusza regulaminu, jest po prostu osobistym zdaniem na dany temat.

Przykro mi z powodu Pana sytuacji, na pewno nie jest to ³atwe, trudno te¿ ostatecznie co¶ w tym wypadku oceniaæ.

Osobi¶cie jest dla mnie nie do pomy¶lenia mieszanie kasy w ¶wiêty sakrament ma³¿eñstwa. Sakrament, który jest darem i wolnym wyborem cz³owieka. Ufam, ¿e w podobnej sytuacji, by³bym dumny z mo¿liwo¶ci wype³nienia deklaracji sk³adanej podczas ¶lubów ma³¿eñskich w obecno¶ci Boga:

"Ja biorê Ciebie za ¿onê i ¶lubujê Ci mi³o¶æ, wierno¶æ i uczciwo¶æ ma³¿eñsk± oraz to ¿e Ciê nie opuszczê a¿ do ¶mierci. Tak mi dopomó¿ Panie Bo¿e Wszechmog±cy w Trójcy Jedyny i Wszyscy ¦wiêci."

Kwestia priorytetów, podej¶cia do spraw wiary i ich zrozumienie. To, ¿e kto¶ znajduje siê w krêgu ludzi wierz±cych i uznaje siê za katolika nie oznacza, ¿e rzeczywi¶cie nim jest. Wiêc problem tkwi w naszej ¶wiadomo¶ci religijnej, u podstaw deklaracji przynale¿no¶ci do ko¶cio³a, a co za tym idzie spe³nienia pewnych wymogów jakie stawia nam nasza wiara.

Sprawa w odniesieniu wiary jest prosta, nie mo¿na w ma³¿eñstwie, w sakramencie niczego kupiæ, za co¶ zap³aciæ, zabezpieczyæ siê przed czym¶. Jak mo¿na zabezpieczaæ siê przed przyrzeczeniem sk³adanym przed Bogiem? To tak jakby stwierdziæ, ok wype³niê przykazania które Bóg ustanowi³, ale jak bêdzie mi groziæ bankructwo to sorry wybiorê lepsz± ofertê.

W my¶li Katolika sprawa powinna byæ prosta, wybór oczywisty.

Je¿eli deklaracje w ramach wiary nie bêd± realizowane to zawsze bêdzie istnieæ ryzyko. Zawsze bêdzie strach i obawa, my¶li co bêdzie je¿eli...

Na ile przyrzeczenie ma³¿eñskie znajduje odzwierciedlenie w odbiorze statystycznego katolika? Czy w my¶li wiêkszo¶ci nie pojawia siê inna deklaracja:

"Ja obywatel o numerze podatkowym NIP biorê Ciebie za ¿onê i ¶wiadomy tej instytucji, ¶lubujê Ci mi³o¶æ - w ramach normatywnie rozumianej opieki -  wierno¶æ - czyli, ¿e ciê nie zdradzê o ile ty mnie nie zdradzisz - i uczciwo¶æ ma³¿eñsk± (tu miejsce ma podpisanie przez przysz³ych ma³¿onków kilkustronicowej obustronnej umowy o dzie³o na czas nieokre¶lony, ale z uwzglêdnieniem ponownego rozpatrzenia warunków umowy w datach rocznicowych ma³¿eñstwa, srebrne gody, z³ote gody; umowa uwzglêdnia ró¿ne zabezpieczenia maj±tkowe; stwierdza kilkadziesi±t przypadków podzia³u maj±tku w ramach ró¿nych opcji i sytuacji zaistnia³ych w ma³¿eñstwie;) oraz to ¿e Ciê nie opuszczê a¿ do ¶mierci, pod warunkiem spe³nienia wszystkich punktów podpisanej wcze¶niej umowy. Tak mi dopomó¿ Panie Bo¿e Wszechmog±cy w Trójcy Jedyny i Wszyscy ¦wiêci, oraz obecni tu radcy prawni."

O Bo¿e strze¿ mnie od takich czasów. Amen.

---
------
www.malach.org


Projektowanie stron www
WOJOWNICY NASZYCH CZASÓW
REKLAMA
G³ogów, Meble
Biuro regionalne Oriflame w G³ogowie
Internet G³ogów, sta³y dostêp do Internetu
G³ogów Biznes
G³ogów: Fotografia cyfrowa, reklama, poligrafia, sitodruk
Hosting
Malach » Zasady zam. tekstów » Kalendarz » FAQ » Wymiana banerami » Chcesz mieæ w³asn± stronê? Kliknij! » Sponsorzy
Copyright © 2007 Malach | Design: Greenart
Index galeri | Index strony | StatIndex | Protected by BOWI Group
statystyki www stat.plG³ogów