Katalog firm
G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
09 luty 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Kapcie czy miecz?! Wybieraj!

Zacznijmy od pocz±tku, bo „facet” musi mieæ wszystko porz±dnie w g³owie pouk³adane... Co to w ogóle jest ta „modlitwa”?! Je¶li przypomnisz sobie pierwsze lekcje katechizmu, na które chodzi³e¶ z mniejszym lub wiêkszym zapa³em, to pewnie od razu nasunie siê na my¶l prosta definicja: „modlitwa to rozmowa z Bogiem”. Prawda, ale w przypadku osoby, która ma ju¿ za sob± czasy Pierwszej Komunii, warto t± definicjê nieco rozwin±æ...


Spróbujemy wiêc przedstawiæ tutaj pewne sprawy dotycz±ce modlitwy w ¶wietle kilku w±tpliwo¶ci, które czasem s³yszê z ust „facetów” tych m³odszych i tych starszych, a które tycz± siê modlitwy lub jej braku w duchowym ¿yciu mê¿czyzny... Zaczynamy!


„Gdy wchodzê do Ko¶cio³a w tygodniu to widzê na Mszy same kobiety! A i w niedzielê jest tylko nieco lepiej – dziesiêæ kobiet na jednego mê¿czyznê! I kto mi powie, ¿e modlitwa to mêska rzecz?!”


„Modlitwa jest dla dziewczyn – to one lubi± gadaæ i gadaæ… Ja nie potrafiê, a swoje sprawy za³atwiam szybko i sprawnie…”


„Modlitwa mnie nudzi – to nic ciekawego! Wolê co¶ zrobiæ… W ko¶ciele to wolê graæ na gitarze, czytaæ albo s³u¿yæ do Mszy, a nie tylko siedzieæ w ³awce i siê modliæ.”


JAK BY£O I JAK JEST…
Do tego, by zmieniæ swoje podej¶cie do modlitwy i dostrzec w sobie jej potrzebê, nie wystarczy bojowy okrzyk i s³omiany zapa³. Tu droga jest trudna i wymagaj±ca – potrzeba wiêc g³êbszego przygotowania – dobrej taktyki, a na pocz±tek: zrozumienie i poznanie „przeciwnika”. Czêsto bowiem ci±gle trwamy w dziecinnym rozumieniu modlitwy, które przystaje nijak do rzeczywisto¶ci. Zatrzymajmy siê wiêc tutaj na chwilê nad rozumieniem modlitwy w ¿yciu mê¿czyzny, który swoj± wiarê traktuje serio… Ustawmy wiêc modlitwê w odpowiednim ¶wietle i aby tego dokonaæ spójrzmy w historiê zbawienia zapisan± na kartach Pisma ¦wiêtego. Spójrzmy na czasy przed narodzeniem Jezusa – Stary Testament, gdzie modlitwa czêsto wyra¿a³a siê zupe³nie odmiennie od ró¿añca odmawianego dzi¶ szeptem w ³awce ko¶cielnej… Najpiêkniej widaæ to na przyk³adzie Psalmów, które wyra¿aj± wiele form modlitwy – od radosnego uwielbienia Pana, po smutny lament; od pe³nego nadziei wzywania pomocy Bo¿ej po przepe³nione bólem skargi wobec Najwy¿szego. W modlitwie Psalmów mo¿emy odnale¼æ cz³owieka z krwi i ko¶ci, który modli siê do Boga otwieraj±c przed Nim swoje serce – takim, jakie ono jest!


Naród izraelski by³ narodem, który czêsto sta³ w obliczu wojny lub ró¿nego rodzaju niepokojów. Wystarczy wspomnieæ ucisk w Egipcie, wêdrówkê przez pustyniê pe³n± niebezpieczeñstw i trudno¶ci, podbój Ziemi Obiecanej, rozdzia³ pañstwa na dwa królestwa, niewolê babiloñsk±, a w koñcu nadej¶cie czasów okupacji Imperium Rzymskiego… Modlitwa narodu by³a wiêc ukszta³towana w ¶wiecie pe³nym niebezpieczeñstw, zagro¿eñ – w ¶wiecie zepsutym przez grzech i niewierno¶æ Bogu. A co mo¿na powiedzieæ dzi¶ o rzeczywisto¶ci Ko¶cio³a?! Przecie¿ nie jeste¶my w stanie wojny i zagro¿enia, a niedzielna Msza ¦wiêta to raczej nie zgromadzenie gotuj±cych siê do walki wojowników Pana… To prawda, ale tylko prawda zewnêtrzna… Gdy bowiem spojrzymy w rzeczywisto¶æ duchow± otworz± nam siê szeroko oczy!


DUCHOWA WOJNA
Duchowa wojna, o której tutaj mówimy, to nie nowo¶æ! Ju¿ pierwsi chrze¶cijanie do¶wiadczali tej rzeczywisto¶ci. „Nie walczymy bowiem przeciw krwi i cia³u, ale przeciwko zwierzchno¶ci± i w³adzom, przeciwko w³adcom tego ¶wiata ciemno¶ci, przeciwko z³ym duchom na wy¿ynach niebieskich.” (Ef 6,12) Tak ¶w. Pawe³ w Li¶cie do Efezjan zapisa³ to, co powinno byæ udzia³em ka¿dego chrze¶cijanina – wojna przeciwko ¶wiatu ciemno¶ci! Mo¿e powiesz: mnie to nie dotyczy! To nie moja sprawa… B³±d! ¯yj±c na ¶wiecie, który jest jednym wielkim polem duchowej bitwy nie mo¿esz stan±æ w roli widza, bo nie ma takiej mo¿liwo¶ci. Czy sobie to u¶wiadamiasz, czy nie, i tak decydujesz siê stan±æ po okre¶lonej stronie sporu. Warto te¿ w tym miejscu u¶wiadomiæ sobie trzy podstawowe zasadzki, jakie zastawia Szatan, by wprowadziæ nas w b³±d, co do rzeczywisto¶ci duchowej wojny.


Pierwsza zasadzka: „Nie ma ¿adnej wojny!” Czasem mo¿na to us³yszeæ z ust tych, którzy wol± „pokojowe” podej¶cie do wiary. Mówi± oni, ¿e duchowa wojna, o której rozpisuje siê Pismo ¦wiête to jedna wielka przeno¶nia, by pokazaæ duchowe prawdy w przyswajalny dla naszego rozumienia sposób… Ludzie z³apani przez Z³ego w t± zasadzkê staj± siê wiêc zupe³nie bierni. Skoro nie ma ¿adnej walki, po co podejmowaæ jakikolwiek wysi³ek? Skoro wszystko to przeno¶nia, nie ma sensu stawaæ do boju w wyimaginowanej bitwie! Druga zasadzka: „Duchowa wojna jest ju¿ wygrana!” Rzeczywi¶cie Apokalipsa ¶w. Jana wyra¼nie ukazuje nam zwyciêstwo Baranka nad wszystkimi wrogami ¦wiat³o¶ci. To zwyciêstwo jednak nale¿y widzieæ w kategorii: „ju¿, ale jeszcze nie”.

 

Zwyciêstwo Zmartwychwsta³ego jest faktem, ale ostatecznie si³y ciemno¶ci zostan± pokonane w ostatecznej walce na koñcu czasów. Do tego momentu bitwa trwa! Trzecia zasadzka: „Duchowa wojna nie jest na moje si³y!” Z jednej strony, patrz±c na wielki ¶wiat duchowy, który czêsto jest dla nas niepojêty mo¿na odnie¶æ wra¿enie, ¿e cz³owiek stanowi zupe³nie nieznacz±cy element tego ¶wiata. Gdy jednak spojrzy siê na to, z jak± zaciêto¶ci± i zapa³em Szatan walczy o ka¿d± duszê, oraz gdy we¼mie siê pod uwagê, ¿e „tak bardzo Bóg umi³owa³ ¶wiat, ¿e da³ swojego jednorodzonego Syna” (J 3,16) mo¿na ³atwo wyprowadziæ siê z tego b³êdu… Ka¿dy cz³owiek jest przez Boga umi³owanym synem i córk± i ka¿dy z nas ma w tym ¶wiecie niezwyk³± i jedyn± rolê do spe³nienia! Oczywi¶cie pozostawieni sami sobie niewiele by¶my poradzili. Mamy jednak Ojca w niebie, który troszczy siê o nas, dodaje si³ i umacnia na czas zmagañ i duchowej walki…


CIEP£E KAPCIE ALBO ZBROJA BO¯A
"W koñcu b±d¼cie mocni w Panu Jego potê¿n± si³±. W³ó¿cie pe³n± zbrojê Bo¿±, aby¶cie zdo³ali przeciwstawiæ siê zasadzkom diab³a.” (Ef 6,10-11) Kiedy otworzymy oczy na duchow± rzeczywisto¶æ wojny si³ ¶wiat³a i ciemno¶ci, pierwsz± decyzj±, jak± przychodzi nam podj±æ jest decyzja o wybraniu strony, do której do³±czam. Je¶li wiêc do³±czê do armii ¶wiat³o¶ci, powinienem wzi±æ do serca s³owa ¶w. Paw³a i przygotowaæ siê dobrze do bitwy, bo stanê do walki z trudnym i podstêpnym przeciwnikiem. Niestety coraz czê¶ciej widaæ dzi¶ w Ko¶ciele brak „zapa³u do walki” – chrze¶cijanin woli ciep³e kapcie i wygodny fotelik. Spowied¼ przed Wielkanoc±, „wizyta Ko¶cio³a” z okazji Bierzmowania, Chrzcin i ¶lubu kolegi, a dla gorliwszych: niedzielna Msza ¦wiêta i to te¿ nie zawsze… Tacy „Bo¿y wojownicy” to wstyd dla Armii Pana… Takich „wojowników” Szatan nawet nie tr±ca, bo nie stanowi± dla niego ¿adnego zagro¿enia! A mo¿e to w³a¶nie - taka duchowa obojêtno¶æ, jest tym, co „¶niêtym rycerzom” najbardziej odpowiada?! W koñcu jednak przekonaj± siê i oni, ¿e w tej walce trzeba siê okre¶liæ, bo niezdecydowani to pierwsze ofiary ka¿dej bitwy!


Je¶li wiec zechcesz podj±æ wyzwanie i stan±æ do walki u boku Chrystusa, ¶w. Pawe³ ma dla Ciebie dobr± „instrukcjê” i ¶wiadectwo zaprawionego w boju wojownika Pana. „Dlatego na³ó¿cie pe³n± zbrojê Bo¿±, aby¶cie w dzieñ z³y mogli stawiæ opór i ostali siê dziêki pokonaniu wszelkich przeszkód. Stañcie wiêc i przepaszcie wasze biodra prawd±, za³ó¿cie pancerz sprawiedliwo¶ci, a na nogi w³ó¿cie gotowo¶æ g³oszenia dobrej nowiny pokoju. Zawsze miejcie tarczê wiary, dziêki której bêdziecie mogli gasiæ wszelkie ogniste pociski Z³ego. Przyjmijcie te¿ he³m zbawienia oraz miecz Ducha, którym jest S³owo Bo¿e.” (Ef 6,13-17) Ten szczegó³owy opis ekwipunku wojownika przypomina nam, jakie warto¶ci licz± siê w duchowej walce i jakie s± niezbêdne do tego, by byæ gotowym na odparcie ataku wroga.


¦PI¡CY RYCERZE NA PO¯ARCIE LWU!
Po tym fragmencie nastêpuje pe³ne mocy napomnienie ¶w. Paw³a, o którym ka¿dy wojownik musi pamiêtaæ: „Przy ka¿dej okazji módlcie siê w Duchu, zanosz±c pro¶by i b³agania. W tym celu wytrwale czuwajcie na modlitwie […]” (Ef 6,18) Modlitwa jest przygotowaniem do walki, ale równocze¶nie staje siê jej czynnym elementem. ¦w. Pawe³, poprzez nakaz czuwania, pokazuje, ¿e wróg nie ¶pi, ale jak to mówi dobitnie ¶w. Piotr, czai siê w ukryciu gotowy do ataku. „Czuwajcie! Wasz przeciwnik, diabe³, kr±¿y jak rycz±cy lew i szuka, kogo by po¿reæ.” (1P 5,8) Ten nakaz czuwania staje siê te¿ przypomnieniem, ¿e nie walczymy sami! Walczymy w Armii, gdzie Bóg jest pierwszym i najwiêkszym wojownikiem. Z wielk± moc± opisuje to Ksiêga M±dro¶ci: „Zazdrosn± mi³o¶æ przywdzieje jak zbrojê, ca³e stworzenie przysposobi do boju, by ukaraæ wrogów. Prawo¶ci± okryje siê jak pancerzem, he³mem bêdzie mu sprawiedliwo¶æ. Niezwyciê¿on± ¶wiêto¶æ uczyni swoj± tarcz±, nieub³agany gniew jak miecz wyostrzy. U Jego boku ca³y kosmos wyruszy w bój przeciw g³upocie.” (Mdr 5,17-20) Czuwanie na modlitwie jest wiêc czuwaniem przy Panu, który prowadzi swoich wojowników… Gdzie znajdziemy lepsz± pomoc, wsparcie w duchowej walce przeciwko si³om, które nieobliczalnie nas przewy¿szaj±?!


Czuwanie na modlitwie przypomina nam dobrze znan± scenê z Ogrodu Getsemani, gdzie Jezus mówi do Piotra: „Nie mieli¶cie tyle si³y, aby jedn± godzinê czuwaæ ze Mn±? Czuwajcie i módlcie siê, aby¶cie nie ulegli pokusie. Duch wprawdzie gorliwy, ale cia³o s³abe.” (Mt 26,40-41) Jezus widzi w czuwaniu i modlitwie wa¿ny ¶rodek, by oprzeæ siê pokusie. Wojownicy Pana zasypiaj± znu¿eni oczekiwaniem walki – wielkiej otwartej bitwy ¶wiat³o¶ci z ciemno¶ci±… Ta walka nast±pi, tymczasem Szatan dzia³a bardzo podstêpnie: bardziej od otwartego konfliktu, w którym dobrze wie, ¿e nie jemu nale¿y siê ostateczne zwyciêstwo, woli partyzantkê, walkê na ty³ach, podstêpne „usypianie” tych, którzy powinni czuwaæ!


B¡D¬ ZIMNY ALBO GOR¡CY
O modlitwie mo¿na mówiæ jeszcze wiele… Jedno jest pewne: nie jest to ³atwa sprawa, ale duchowa walka, w której uczestniczysz wymaga czuwania i ofiary. Nagroda zwyciêstwa z pewno¶ci± przewy¿szy wszystkie twoje oczekiwania! Bóg oczekuje od ciebie jasnego i konkretnego wyboru, staniêcia do walki po jednej lub po drugiej stronie. Jak na mê¿czyznê przysta³o, podejmij wiêc konsekwencje swojego wyboru, tak by¶ nie us³ysza³: „Znam twoje czyny: nie jeste¶ ani zimny, ani gor±cy. Oby¶ by³ zimny albo gor±cy! Skoro jednak jeste¶ letni, a nie zimny ani gor±cy, wyplujê ciê z moich ust.” (Ap 3,15-16) M±dry wojownik zawsze przed podjêciem walki ocenia swoje si³y, podejmuje przygotowania, przechodzi powa¿ny trening cia³a i ducha. M±dry wojownik wie, ¿e rozstrzygniêcie bitwy dokonuje siê ju¿ przed pierwszym ciêciem miecza. M±dry chrze¶cijanin czyni podobnie: duchowa walka wymaga przygotowania i ci±g³ych æwiczeñ; wymaga zapa³u, ale i wytrwania! Duchowa walka wymaga rozpalonego serca, na wzór porz±dnego ogniska, a nie stogu siana, który p³onie kilka sekund… St±d modlitwa, która podtrzymuje ¿ar walki i rozpala gotowo¶æ do czuwania i bycia gotowym w ka¿dym czasie…
 

 

Adam Piekarzewski sdb

Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah