G³ogów OnLine - Kap³añstwo Darem Dla Wiernych G³ogów Katolickie forum wielotematyczne Galerie zdjêæ, g³ogów, zdjêcia religijne, zabytki g³ogowa Katalog stron g³ogowa, oraz stron katolickich Publikuj artyku³, dodaj newsa, informacje Download, pliki, muzyka, mp3 Kontakt z redakcj±
G³ogów
20 lipca 2008 |
REGION:   GSL »  Peku »  PWSZ »  DSW »  MOK - Imprezy »  Kino.kom »  DKF Szpula »  Cisi »  Powiat »  TZG »  Twierdza G³ogów »  Wiad. z G³ogowa
WA¯NE:   Drogi Jakuba »  Hospicjum »  Wspó³praca »  Patronat »  YouTube »  Oferty Pracy »  Korepetycje »  Projektowanie stron www
 
                 Widzimy to co wa¿ne, piszemy o tym co niezbêdne!

Filharmonia

Jeszcze raz wracam do sprawy Agaty
Pomy¶la³em, ¿e napiszê swój list do Agaty. Po chwili jednak uzna³em, ¿e najpierw powinienem napisaæ do ojca ch³opaka Agaty, czyli do dziadka dziecka tych m³odocianych rodziców.
Cyber-dowody
¯ycie przegra³o, wygra³a "Wyborcza"
Obiad z neurotoksyn
Przemoc in vitro
Przestrzenny nie³ad
¦wiat o nich nie pamiêta³
Wirtualne manipulacje




G³ogów  Kap³añstwo Darem Dla Wiernych

Przed nami Wielkanoc – najwiêksze ¶wiêta chrze¶cijañstwa. Poprzedzaj±cy je tydzieñ nazywamy Wielkim Tygodniem. Od Niedzieli Palmowej narasta dramatyzm ostatnich przed¶wi±tecznych dni, osi±gaj±cy swój szczyt w Wielki Czwartek Wieczerzy Pañskiej, w Wielki Pi±tek Mêki i ¦mierci Zbawiciela oraz w Wielk± Sobotê, czyli Wigiliê Paschaln±.

W³asnego kap³añstwa siê bojê

W³asnego kap³añstwa siê lêkam

Przed w³asnym kap³añstwem w proch padam

Przed w³asnym kap³añstwem klêkam.

(ks. Jan Twardowski)

Szczególne miejsce w tym Paschalnym Tygodniu zajmuje Wielki Czwartek – pami±tka ustanowienia przez Chrystusa Eucharystii oraz Sakramentu Kap³añstwa. Wielki Czwartek jest wiêc ¶wiêtem wszystkich kap³anów.

Ustanawiaj±c swój Ko¶ció³ Pan Jezus przekaza³ mu pe³niê ³ask, jakich Bóg udziela cz³owiekowi. Powierzy³ mu pe³niê zas³ug p³yn±cych z ¿ycia, Mêki i ¦mierci Syna Bo¿ego oraz tych, którzy id±c za Chrystusem, swoim heroicznym ¿yciem wzbogacili ten skarbiec ³aski i dóbr duchowych w Ko¶ciele na przestrzeni wieków. Wol± Chrystusa by³o, ¿eby wszystkie te ³aski sp³ywa³y na chrze¶cijan za po¶rednictwem Aposto³ów i ich nastêpców biskupów oraz wybranych i wy¶wiêconych przez nich prezbiterów (kap³anów). Taka by³a my¶l i wyra¼na wola Boskiego Za³o¿yciela Ko¶cio³a.

Taka jest te¿ tradycja wieków i obecna praktyka w Ko¶ciele Chrystusowym. Bez biskupów i kap³anów uczestnicz±cych poprzez akt ¶wiêceñ i sukcesjê apostolsk± w jedynym i wiecznym Kap³añstwie Jezusa Chrystusa, niemo¿liwe jest istnienie Ko¶cio³a, niemo¿liwe jest korzystanie z ³ask, które temu Ko¶cio³owi powierzy³ sam Bóg. Któ¿ sprawowa³by Ofiarê Eucharystii, która jest centrum ¿ycia chrze¶cijañskiego, jego tre¶ci± i najwy¿szym sensem? A bez ofiary nie ma religii w pe³nym tego s³owa znaczeniu. Bez kap³añstwa, przez które doznajemy skutków odkupienia nie jeste¶my w stanie uwolniæ siê od grzechów. Nie mo¿emy wiêc na nowo nawi±zaæ wiêzi z Bogiem, która przez grzech zosta³a zerwana. Bez kap³anów nie ma zmartwychwstania z duchowej ¶mierci do ¿ycia ³aski.

Mo¿na by przedstawiæ jeszcze wiele argumentów na nieodzowno¶æ kap³añstwa dla istnienia Ko¶cio³a i ¿ycia chrze¶cijañskiego. Wydaje siê jednak, ¿e do¶æ tego, co zosta³o powiedziane, by u¶wiadomiæ sobie wagê, znaczenie i konieczno¶æ tego Sakramentu.

W przypadku kap³añstwa mówimy nie o jakim¶ zawodzie, profesji, nawet specjalnej, lecz o p o w o ³ a n i u. Czytaj±c Pismo ¦wiête, a wiêc niejako historiê stosunków Boga z cz³owiekiem, stale spotykamy siê z zagadnieniem powo³ania, czyli specjalnego wyboru pewnych ludzi do realizacji wielkich planów Bo¿ych wobec ¶wiata i cz³owieka. Wielokrotnie zawiera³ Bóg przymierze z lud¼mi za po¶rednictwem wybranych ludzi. Pierwsze takie przymierze zawar³ Bóg z Noem po potopie. Przymierze to jednak dotyczy³o wszystkich istot na ziemi i to a¿ do skoñczenia ¶wiata.

Pierwszym jednak powo³anym w pe³nym tego s³owa znaczeniu by³ Abraham – cz³owiek wielkiego zawierzenia, od którego uzale¿ni³ Bóg nie tylko przysz³o¶æ Abrahama, lecz tak¿e dalsz± realizacjê planu odkupienia.

Abraham uwierzy³ i Bóg poczyta³ mu to za wielk± zas³ugê (Rdz 15,6)

Nowy Testament rozci±ga pojêcie potomstwa Abrahama na wszystkich wierz±cych. Jeste¶my wiêc spadkobiercami obietnic danych “ojcu wiary naszej”, choæ nie mo¿e siê ona równaæ z jego wiar± heroiczn±.

W Starym Testamencie lud¼mi szczególnie wybranymi i powo³anymi przez Boga s± Jakub, syn Izaaka, Józef Egipski, ratuj±cy swój naród od g³odu, wreszcie Moj¿esz i jego brat Aaron – pierwszy kap³an Izraela czy Dawid, z którego rodu pochodzi³ bêdzie Mesjasz. Specjalne powo³anie otrzymuj± królowie, a Bóg potwierdza ich godno¶æ przez namaszczenie kap³añskie lub prorockie. Bóg sam wybiera i powo³uje proroków choæ oni czasem wymawiaj± siê od tej godno¶ci.

W Nowym Testamencie spotykamy ju¿ bardzo wyra¼ne, bo bezpo¶rednie powo³ania. Ich opisy nie pozostawiaj± ¿adnych w±tpliwo¶ci co do charakteru specjalnego wezwania przez Boga do pe³nienia funkcji kap³añskich.

Kiedy czytamy dzieje ludzi powo³anych przez Boga dziwimy siê czasem, ¿e to w³a¶nie ci zostali wybrani, a nie inni, mo¿e bardziej ¶wiêci, mo¿e wierniejsi. Dlaczego w³a¶nie zosta³ wybrany Jakub, który podstêpem zdoby³ b³ogos³awieñstwo ojca, dlaczego Moj¿esz, który siê j±ka³, dlaczego bardzo m³ody Dawid, dlaczego Piotr, który w najwa¿niejszym momencie stchórzy³, dlaczego Judasz, który zdradzi³, dlaczego prze¶ladowca chrze¶cijan Pawe³?

Bóg jest bowiem ca³kowicie wolny w swoim wyborze. Jego Duch spoczywa tam, gdzie chce. Powo³anie jest dowodem szczególnego umi³owania Bo¿ego i ³aski danej cz³owiekowi. I choæ Bóg ci±gle domaga siê od swoich wybrañców wierno¶ci i ¶wiêto¶ci, to jednak nie cofa swej ³aski tym, którzy zawiod± i nie dochowaj± wierno¶ci swemu powo³aniu, je¶li tylko w porê potrafi± zawróciæ z b³êdnej drogi i szczerze za ten b³±d ¿a³owaæ.

Najpiêkniejsze i najbardziej g³êbokie teologicznie teksty dotycz±ce powo³ania kap³añskiego znajdujemy w Li¶cie do Hebrajczyków. Natchniony Autor, omawiaj±c tam wy¿szo¶æ Nowego Przymierza i wy¿szo¶æ kap³añstwa Chrystusowego formu³uje niejako zasadê dotycz±c± kap³añstwa w Nowym Testamencie.

Ka¿dy Arcykap³an z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnosz±cych siê do Boga, aby sk³ada³ dary i ofiary za grzechy. Mo¿e on wspó³czuæ z tymi, którzy nie wiedz± i b³±dz±, poniewa¿ sam podlega s³abo¶ci. I ze wzglêdu na ni± powinien jak za lud, tak i za samego siebie sk³adaæ ofiary za grzechy. I nikt sam sobie nie bierze tej godno¶ci, lecz tylko ten, kto jest powo³any przez Boga jak Aaron (Hbr 5,1-4).

Mamy wiêc odpowied¼ na wszystkie nasze „dlaczego”. Wybiera Bóg grzesznych, by rozumieli i umieli wspó³czuæ naszym s³abo¶ciom, wybiera „g³upich”, by zawstydziæ „m±drych”, wybiera s³abych, by nie powsta³a w nich my¶l, ¿e sukcesy, które osi±gaj± s± ich w³asnym dzie³em, a nie skutkiem b³ogos³awieñstwa i ³aski Bo¿ej.

Poniewa¿ „nikt sam sobie nie bierze tej godno¶ci”, kap³añstwo jest zawsze darem Boga dla wspólnoty ludzi wierz±cych, darem, a wiêc ³ask±, któr± wspólnota ta otrzymuje, o któr± ci±gle musi b³agaæ na kolanach, na któr± musi zas³ugiwaæ przyk³adem ¿ycia, za któr± powinna stale dziêkowaæ i któr± winna szanowaæ i ceniæ. Bóg bowiem mo¿e odmówiæ nam tego daru i nie pomog± wówczas próby przeciwdzia³ania kryzysowi powo³añ kap³añskich ludzkimi metodami choæby najbardziej pomys³owymi. Z takim tragicznym brakiem kap³anów spotykali siê na przyk³ad emigranci w Brazylii. Oni wiedz± co znaczy, gdy kap³an przyje¿d¿a do nich raz na trzy miesi±ce, czy nawet raz na pó³ roku. Przychodzili wiêc do ko¶cio³a, zapalali ¶wiece, stawiali na o³tarzu kielich i przygotowywali szaty liturgiczne, w które nie mia³ siê kto ubraæ. Potem sami modlili siê ze ³zami w oczach o kap³anów.

Kap³añstwo to wbrew pozorom sprawa bardzo trudna. To obowi±zek i ogromna przed Bogiem odpowiedzialno¶æ. Przyjmuj±cy na siebie ten obowi±zek i tê odpowiedzialno¶æ s³aby cz³owiek musi niejako czuæ na sobie sta³± presjê tajemnicy odkupienia. Presja ta wyp³ywa tak¿e z tego, ¿e wiêcej o sprawach Bo¿ych wie i wiêcej rozumie. Poddawany jest te¿ stale naszemu ludzkiemu os±dowi. Wymagamy od naszych kap³anów ¶wiêto¶ci i mamy do tego pe³ne prawo. Bardzo czêtso jednak formu³ujemy nasze wymagania z pozycji sêdziów i stró¿ów nie swojej moralno¶ci. Pójdzie ksi±dz na pla¿ê – powiedz±: bezwstydnik. Nie pójdzie na pla¿ê – zostanie nazwany „purytaninem”. Wypije z nami kieliszek wina lub wódki – powiemy pijak. Wymówi siê od picia – bêdzie okrzykniêty hipokryt±. Tak czêsto zapominamy, ¿e kap³an jest tak¿e cz³owiekiem „poddanym s³abo¶ci”. Chc±c byæ dobrym kap³anem musi wiêcej i intensywniej pracowaæ nad sob±.

By³a kiedy¶ taka ankieta (nie pamiêtam, gdzie by³a publikowana) „Dlaczego wierzê, w±tpiê i odchodzê”. To by³y wypowiedzi ludzi, którzy odeszli od Boga i Ko¶cio³a. W zdecydowanej wiêkszo¶ci przypadków przyczyn± takiej tragicznej dla cz³owieka decyzji by³ ksi±dz. Najczê¶ciej decydowa³ drobiazg: przykra uwaga, brak wra¿liwo¶ci na nêdzê ludzk±, zbytnia – zdaniem penitenta – dociekliwo¶æ w konfesjonale, porzucenie stanu duchownego przez kap³ana, którego dana osoba ceni³a itp. Drobiazgi - jak ma³y kamyk, który wywo³a³ lawinê. My¶lê, ¿e zabrak³o tym ludziom rozeznania kim jest kap³an-cz³owiek, a kim Bóg. Jak wielki musia³ byæ ten brak rozeznania, by przez grzech czy b³±d cz³owieka odrzuciæ Boga samego. S³aba musi byæ wiara, która opiera siê tylko na s³abym cz³owieku.

Kap³an jest tylko narzêdziem. Czasem dobrym, trwa³ym, skutecznym, czasem marnym, które czêsto siê psuje i sprawia du¿o k³opotów Rzemie¶lnikowi. Nikt rozumny nie wchodzi jednak w konflikt z elektrykiem tylko dlatego, ¿e popsu³ mu siê ¶rubokrêt. Nikt m±dry nie obra¿a siê na górê, bo zje¿d¿aj±c na nartach z³ama³ nogê. Nikt rozs±dny nie rezygnuje z procentów dlatego, ¿e bankier jest pijakiem.

M³ody kap³an, opuszczaj±cy seminarium duchowne i udaj±cy siê na sw± pierwsz± placówkê, jest zawsze pe³en zapa³u, dobrej woli i pierwotnej gorliwo¶ci. Co siê zatem dzieje, ¿e po kilku czy kilkunastu latach kap³añstwa pojawia siê niechêæ do pracy, brak gorliwo¶ci, coraz wiêcej niezadowolenia. Mówi³em o wielkiej odpowiedzialno¶ci kap³ana przed Bogiem. A czy my, wierni, tak¿e zdajemy sobie sprawê z naszej odpowiedzialno¶ci przed Bogiem, który nas kiedy¶ zapyta: Co¶cie zrobili z ³ask±, któr± was obdarzy³em? Co¶cie zrobili z moim kap³anem?

Czy to nie nasza z³a wola, plotki, obmowy, oszczerstwa, sk±pstwo, niechêæ do pracy dla parafii, nasz stosunek do kap³ana nie zabi³y w nim tej pierwotnej gorliwo¶ci, z któr± do nas przyszed³?

¯niwo wprawdzie wielkie, ale robotników ma³o, pro¶cie wiêc Pana ¿niwa, ¿eby pos³a³ robotników na swoje ¿niwo (Mt 9,37-38).

W Wielki Czwartek pamiêtajmy wiêc o naszych kap³anach. Niech nasza modlitwa, u¶miech, ¿yczenia pomog± im odnowiæ w³asn±, pierwotn± gorliwo¶æ, niech bêd± kap³anami wed³ug Serca Bo¿ego.


A. Orsini
G³ogów: czytaj wiêcej | 11 kwietnia 2006 |  

Opcje Artyku³u

Wy¶lij Znajomemu
Wersja Do Wydruku
Kap³añstwo Darem Dla Wiernych | 0 komentarzy | Za³ó¿ Konto
Komentarze nale¿± do osób, które je zamie¶ci³y. Nie bierzemy odpowiedzialno¶ci za ich tre¶æ.
Wszystkie wpisy niezgodne z regulaminem (kliknij by przeczytaæ) bêd± usuwane bez podawania przyczyny.

WOJOWNICY NASZYCH CZASÓW
Projektowanie stron www

REKLAMA
G³ogów, Meble
Biuro regionalne Oriflame w G³ogowie
G³ogów Malach » Zasady zam. tekstów » Kalendarz » FAQ » Wymiana banerami » Chcesz mieæ w³asn± stronê? Kliknij! » Sponsorzy
G³ogówCopyright © 2007 Malach | Design: Greenart
Index galeri | Index strony | StatIndex | Protected by BOWI Group
statystyki www stat.plG³ogów