Katalog firm
G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
09 luty 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Ka¿dy Chrze¶cijanin jest charyzmatykiem

W krêgu wiaryWszyscy mamy charyzmaty. Otrzymali¶my je wraz z chrztem. W Dokumentach z Malines * czytamy: Bez Ducha i jego charyzmatów nie ma Ko¶cio³a. Je¶li Duch i Jego charyzmaty nale¿± do Ko¶cio³a, nale¿± równie¿ do natury ¿ycia chrze¶cijañskiego, w jego wspólnotowym i indywidualnym wymiarze. Wielo¶æ charyzmatów w ciele Chrystusa le¿y u podstaw Ko¶cio³a i oznacza, ¿e nie istnieje chrze¶cijanin bez charyzmatów.

W tym znaczeniu, ka¿dy chrze¶cijanin jest charyzmatykiem, i wezwany jest do jakiego¶ rodzaju pos³ugi w Ko¶ciele i ¶wiecie. Jest to rzeczywisto¶æ, która dotyczy wszystkich ochrzczonych. Charyzmaty s± wlane w serce wierz±cych, dla zbudowania cia³a Ko¶cio³a. Czytamy o nich w Pierwszym Li¶cie do Koryntian w rozdziale 12 i 14. W rozdziale 12 mamy nawet "listê" ró¿nych darów charyzmatycznych Ducha ¦wiêtego, ale tak naprawdê nie mo¿na skonstruowaæ pe³nej listy charyzmatów, poniewa¿ Duch ¦wiêty udziela siê tak jak chce i Ko¶cio³owi ci±gle dawane s± ró¿ne, czasem nowe charyzmaty i dary, które byæ mo¿e wcze¶niej siê nie pojawia³y.

Gdy mówimy o pos³udze modlitwy wstawienniczej, nie sposób przeceniæ znaczenia jakie dla jej powodzenia ma wiara.

Aby Pan Jezus móg³ uzdrawiaæ potrzebna by³a wiara samego chorego, ale czasami wystarcza³a wiara otoczenia: ojca, matki, przyjació³: Wed³ug wiary waszej niech wam siê stanie. (Mt 9, 29).

Tym co nam przeszkadza w pos³udze modlitwy wstawienniczej i w pos³udze darami charyzmatycznymi jest niewiara. Przejawia siê ona w trzech zasadniczych postawach:

Pierwsza z nich to postawa samowystarczalno¶ci. Osoby prezentuj±ce tak± postawê my¶l± w ten sposób: ja sam dam sobie radê i nie muszê polegaæ na Duchu ¦wiêtym. W skrajnej postaci dochodz± one do przekonania, ¿e nie ma w ogóle potrzeby, aby siê modliæ.

Drugim, typowym wymiarem niewiary jest pogl±d, i¿ uzdrowienie jest wprawdzie mo¿liwe, ale nale¿y do kategorii zjawisk nadzwyczajnych i wyj±tkowych. Jest to bardzo czêsta postawa wielu katolików. Rozumuj± oni tak: Owszem uzdrowienia by³y kiedy¶, w Dziejach Apostolskich, uzdrawiali wielcy ¶wiêci, ale dzisiaj to siê raczej nie zdarza.

Trzecia postawa niewiary wyra¿a siê w przekonaniu, i¿ uzdrowienie jest czym¶ zwyczajnym, ale mnie ono nie dotyczy. Tak my¶l±ce osoby wiedz±, ¿e powinny siê modliæ o uzdrowienie i modl± siê, nie s± jednak pewne, czy faktycznie uzdrowienie siê dokona. Osoby te nie wierz± w skuteczno¶æ w³asnej modlitwy.

Przy uzdrowieniu rzeczywi¶cie potrzebna jest wiara. Ale tu nie chodzi o tak± "wiarê popularn±". Czêsto s³yszymy: grunt to wierzyæ - jak bêdziesz wierzy³ to wszystko jest mo¿liwe. S± ludzie, którzy wierz± w horoskopy, wahade³ka, bioenergie, karty, gwiazdy, wró¿by itd., ale nie jest to wiara w Boga. Aby uzdrowienie by³o mo¿liwe musi nam towarzyszyæ wiara w Osobê Boga i Jego S³owo. To, ¿e wiara jest skierowana ku Bogu oznacza, ¿e wiara le¿y w Bogu a nie we mnie. Uzdrowienie le¿y w Bogu, a nie w wielko¶ci czy jako¶ci mojej wiary. Uzdrowienie le¿y w moim zaufaniu do Boga, a nie we mnie samym. Jest to zatem bardzo istotna ró¿nica. Taka wiara oznacza, absolutn± pewno¶æ, ¿e Bóg nie jest g³uchy i odpowiada na ka¿d± moj± modlitwê. Dotyczy to nawet sytuacji, gdy nie widzê ¿adnych skutków prowadzonej modlitwy, ale wierzê, ¿e Bóg mnie wys³ucha³. O tym ¶wiadczymy, koñcz±c zazwyczaj modlitwê s³owami: Panie, ju¿ Ci dziêkujê za owoce tej modlitwy i Twojej ³aski. Ja wierzê, ¿e Ty przychodzisz do tej osoby, ¿e Ty jeste¶ w niej i ¿e Ty odpowiedzia³e¶ na tê modlitwê. Nie wiem do koñca jak, ale mam wiarê, ¿e Bóg to czyni.

Przy takiej wierze i zaufaniu Bogu, przestajemy koncentrowaæ siê na sobie. Nie mówimy ju¿ przed Panem Bogiem: ja to jestem nikim, ja to jestem taki biedny, ja to mam tyle grzechów za sob±. Prawdziwy wymiar wiary oznacza, ¿e ja i Ty ¿yjemy jako Dziecko Boga, Syn Boga, Przyjaciel Boga - czyli mamy relacjê z Bogiem i nie p³aszczymy siê, nie przepraszamy, ¿e istniejemy, ¿e w ogóle odzywamy siê o¶mielaj±c o co¶ prosiæ. Czy Twoje dziecko przeprasza ciê, ¿e istnieje, ¿e chce od Ciebie na bu³kê, ¿e chce i¶æ do kina? Nie. Dziecko mówi po prostu: Mamo, daj mi! Tato daj mi, bo ja potrzebujê tego! A je¿eli nawet rodzice pocz±tkowo siê wahaj±, dzieci maj± tak± moc przekonywania, ¿e w koñcu otrzymuj± to, co zechc±. Podobnie jest w naszej relacji do Boga Ojca.

Koncentrujmy siê tylko na Bogu, a nie na sobie. W ten sposób tak naprawdê nie stwarzamy jakiej¶ ekstrawiary. Kiedy osoba my¶li tylko o sobie, to wysila siê, aby wzbudziæ jak najwiêksz± wiarê i my¶li, ¿e kiedy osi±gnie jaki¶ jej poziom, to dopiero wtedy Bóg zadzia³a. Módl siê z t± wiar±, któr± masz, a Bóg bêdzie dzia³a³. Nie chciej wiary, której nie masz. Nie chciej jakiej¶ sztucznej wiary, wytworzonej przez emocje i wyobra¼niê. Jezus mówi nam, ¿e gdyby nasza wiara by³a tak ma³a jak ziarnko gorczycy, mogliby¶my góry przenosiæ. (por. Mt 17,20). Nie potrzeba nam jakiej¶ nadzwyczajnej, superwiary.

Kiedy mówimy o wierze, musimy rozró¿niæ, czym jest cnota wiary, a czym dar wiary. Wiele osób myli te dwie rzeczywisto¶ci. W Katechizmie Ko¶cio³a Katolickiego nr 1842 czytamy, ¿e cnota wiary jest dana ka¿demu chrze¶cijaninowi od chwili chrztu. Pozwala ona wierzyæ w Boga i ¿yæ wed³ug Jego s³owa. A wiêc wszyscy chrze¶cijanie maj± cnotê wiary. Natomiast dar wiary dany jest tylko niektórym osobom. Jest on widoczny w pos³udze i w dzia³aniu osoby obdarowanej. Je¿eli osoba modli siê wy³±cznie na fundamencie cnoty wiary, prosz±c Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa o uzdrowienie, nie ma w sobie pewno¶ci, jaka jest wola Bo¿a. Niektórzy u¿ywaj± w modlitwie takiego na przyk³ad stwierdzenia: ...Bo¿e uzdrów tê osobê, ale niech siê stanie wed³ug Twojej woli. W³a¶ciwie nie wiadomo, o co modli siê taka osoba. W jej s³owach skierowanych do Boga jest tak wiele niepewno¶ci, i¿ byæ mo¿e w ogóle nie wierzy, ¿e Bóg mo¿e uzdrowiæ chorego. Bardzo czêsto ten zwrot: ...ale niech Twoja wola siê stanie sprzyja naszemu sceptycyzmowi i niepewno¶ci, czy rzeczywi¶cie Bóg mo¿e odpowiedzieæ na tê modlitwê.

Cz³owiek, który siê modli z darem wiary ma pewno¶æ, ¿e Pan uzdrawia teraz, w tym momencie. Przypomnijmy sobie jedno wydarzenie z Dziejów Apostolskich (Dz 3, 1-8). Piotr i Jan id± pomodliæ siê do ¶wi±tyni. W bramie nagabuje ich chromy od urodzenia cz³owiek, prosz±c o ja³mu¿nê. Czêsto w naszej codzienno¶ci spotykamy siê z tak± sytuacj±. W wielu sanktuariach, a tak¿e na ulicach widzimy osoby "uzbrojone" w przeró¿ne ksi±¿eczki, medaliki, ró¿añce, "¶wiête" obrazki. Chc± one tymi akcesoriami skruszyæ nasze serca. Wyci±gaj± rêkê i mówi±: daj! Sami, byæ mo¿e, nie wierz± w Boga, ale szukaj± pomocy u wierz±cych. Daj! Daj! Daj! Serce nam miêkkie i dajemy. Tak samo ¿ebrak próbowa³ z Piotrem i Janem. Ale Piotr zareagowa³ inaczej ni¿ my: ... W imiê Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chod¼! (Dz 3,6) I chromy wstaje. W tym momencie Bóg go uzdrawia. Piotr dzia³a z darem wiary. Ten sam dar udzielany jest wierz±cym, i przez ten dar wiary czynione s± cuda, bo cud jest natychmiastowym uzdrowieniem z rzeczy niemo¿liwej do wyleczenia. To siê dzieje od razu. Wielu osobom, wielu wspólnotom Bóg daje taki dar wiary.

W czasie Forum Ewangelizacyjnego w Czêstochowie z udzia³em Ralpha Martina, prowadzili¶my modlitwê o uzdrowienie przed Naj¶wiêtszym Sakramentem. W trakcie modlitwy, Pan da³ mi s³owo: Joanno mówiê Ci wstañ! Mimo zaskoczenia, by³em pos³uszny temu, co Pan mówi i g³o¶no wypowiedzia³em te s³owa: Joanno mówiê Ci wstañ!. Z przodu po prawej stronie na wózku siedzia³a sparali¿owana kobieta. Mia³a na imiê Joanna. Po tych s³owach próbowa³a wstaæ, inni chcieli jej pomóc. Ale niestety, to nie by³a ona. Powiedzia³em jeszcze raz: Joanno, mówiê Ci wstañ! Poniewa¿ nikt nie przychodzi³, my¶leli¶my, ¿e trzeba zakoñczyæ ca³± modlitwê. Wtedy z koñca hali zaczê³a i¶æ do przodu kobieta. Kiedy siê zbli¿y³a powiedzia³a: To ja jestem Joann±, nie chodzê od urodzenia i dzisiaj zrobi³am to po raz pierwszy w ¿yciu. Chwa³a Panu!.

Daru wiary nie wolno sobie przypisaæ, gdy¿ mo¿na tym bardzo skrzywdziæ ludzi. Jest to dar, który daje Bóg. Pojawia siê od czasu do czasu i jest dany Ko¶cio³owi. Tak uzdrawia³ Jezus i tak modlili siê aposto³owie. Czynili to z w³adz±, moc± i autorytetem, gdy¿ ich serca by³y zjednoczone z Jezusem i to On mówi³ przez nich.

Nie nale¿y tak¿e próbowaæ na¶ladowaæ daru wiary. Lepiej niech nikt tego nie czyni. Mo¿emy uczyæ siê od innych, mo¿emy modliæ siê o ten dar, ale on nie jest wywo³ywany przez nasze chêci, czy te¿ pragnienia.

B³êdem jednak by³o by, gdyby¶my powstrzymywali siê od pos³ugi modlitwy wstawienniczej uznawszy, i¿ nasza wiara jest zbyt s³aba, i ¿e mamy zbyt wiele w±tpliwo¶ci. Wiara ro¶nie w miarê pos³ugi. Kiedy widzê Bo¿e dzia³anie, wtedy wzrasta moja pokora i pewno¶æ co do Boga. Mo¿na to porównaæ do kwiatów, które wiosn± pojawiaj± siê na drzewach. Kiedy je zerwiemy nie wydadz± owocu. Kiedy pozwolimy im dojrzeæ i otworzyæ siê, wtedy bêdziemy widzieli dobre owoce. Bardzo czêsto tak jest z nasz± pos³ug±. Ona nas zaskakuje, jeste¶my ni± zauroczeni, ale nie mo¿na tej sytuacji zamykaæ. Trzeba pozwoliæ jej rozwin±æ siê tak, aby przynios³a dobre owoce. Bóg jest lekarzem i lekarstwem i dzia³a tak jak chce. Potrzeba nam prostego zaufania do Niego, aby stopniowo budowaæ dar wiary i s³u¿yæ nim w Ko¶ciele.

o. Krzysztof CZERWIONKA CR

* Dokumenty z Malines, Przyjd¼ Duchu ¦wiêty, Podstawowe dokumenty dotycz±ce Odnowy w duchu ¦wiêtym w Ko¶ciele katolickim pod red. Kard. Leona Josepha Suenensa, Kraków 1998.

¼ród³o: www.opoka.org.pl

Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah