G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówG³ogów Video - filmyKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
23 maj 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

K³ótnia doskona³a

"Co jemy dzisiaj na ¶niadanie? Gdzie ustawimy ten stó³?" - tu¿ po ¶lubie ani dla Niej, ani dla Niego odpowiedzi na te pytania nie stanowi³y ¿adnego problemu. On mówi³: "Zrobimy, jak zechcesz"; Ona: "Niech bêdzie tak, jak lubisz". Po kilku latach ma³¿eñstwa dostrzegli, ¿e nawet sposób parzenia herbaty mo¿e staæ siê przyczyn± sporu. Unikaj± jednak konfrontacji, bo wydaje im siê, ¿e ka¿da sprzeczka jest równoznaczna z ma³¿eñsk± pora¿k±. Tymczasem coraz wiêcej osób zajmuj±cych siê poradnictwem rodzinnym zaleca wszystkim ma³¿onkom... k³ótnie - dobre k³ótnie.

Zdaniem francuskich psychologów Serge'a i Carole Vidal -Graf ka¿de ma³¿eñstwo ma swoj± piêtê Achillesow±, czu³y punkt, który podra¿niony zwykle wywo³uje spiêcie. Mog± nim byæ te¶ciowie, wychowanie dzieci, podzia³ obowi±zków domowych lub pieni±dze. K³ótnia jest znakiem, ¿e ma³¿onkowie wkroczyli na niebezpieczny teren, ¿e potrzeby co najmniej jednego z nich zosta³y zanegowane. Wszczêcie sprzeczki jest sygna³em dla partnera, ¿e co¶ jest nie tak. I nie chodzi tu o spokojn± wymianê argumentów, ale w³a¶nie o k³ótniê, w której podstawow± rolê odgrywa z³o¶æ. A z³o¶ciæ siê, to znaczy wyraziæ swoj± niezgodê emocjami.

Jednak z³o¶æ nie cieszy siê dobr± reputacj±, poniewa¿ mylimy j± z agresj±. Wszyscy do¶wiadczyli¶my gwa³townych wybuchów z³o¶ci - czy to rodziców, czy te¿ prze³o¿onych o temperamencie choleryka; jest to do¶wiadczenie upokarzaj±ce. Trudno siê wiêc dziwiæ, ¿e wielu ma³¿onków s±dzi, ¿e k³ótnia mo¿e byæ oznak± rozpadu ich wiêzi.

dobroczynna z³o¶æ

Ona jest w¶ciek³a na niego, poniewa¿ przyj±³ zaproszenie na obiad u swojej matki, nie pytaj±c jej o zdanie. Denerwuje j±, ¿e po raz kolejny bez jej udzia³u podj±³ decyzjê dotycz±c± ich rodziny. Jej z³o¶æ jest pocz±tkiem wymiany zdañ na ten temat. Z³o¶æ jest wiêc dla ma³¿eñstwa darem. Jest znakiem, ¿e nie s± dla siebie obojêtni, a ich relacja pozostaje dla nich ci±gle wa¿na. ¯adne nasze uczucia, czy to z³o¶æ, smutek, czy te¿ rado¶æ, nie podlegaj± moralnej ocenie; nie s± ani dobre, ani z³e. ¦w. Tomasz z Akwinu pisa³: "Nie jeste¶my chwaleni lub ganieni z powodu naszych uczuæ jako takich, ale uczucia mog± byæ godne pochwa³y lub nagany w miarê, jak rozum nimi rozporz±dza. Dlatego nie chwali siê ani nie gani kogo¶, dlatego ¿e siê boi lub gniewa, ale ze wzglêdu na to, jak siê boi i gniewa: zgodnie, czy niezgodnie z rozumem".

Uczucia informuj± nas o naszych potrzebach; kiedy s± zaspokojone, do¶wiadczamy uczuæ pozytywnych, kiedy nie - negatywnych. On cieszy³by siê, gdyby ¿ona dostrzeg³a jego potrzebê bycia odpowiedzialnym. Ona czuje siê zagro¿ona, kiedy m±¿ ignoruje jej potrzebê wspó³udzia³u w decyzjach. Zdaniem o. Józefa Augustyna SJ, wa¿ne jest wiêc nie to, co czujemy, ale to, co robimy z uczuciami. Z tymi negatywnymi nie trzeba nerwowo walczyæ, ale zaakceptowaæ ich obecno¶æ i zastanowiæ siê, jakie potrzeby nie s± zaspakajane. Dlaczego mnie to niepokoi? Dlaczego moj± ¿onê/mojego mê¿a tak to z³o¶ci?

wyzerowaæ licznik

K³ótnia pozwala uwolniæ siê od zadawnionych pretensji, od nagromadzonych niedomówieñ; mo¿e te¿ byæ znakiem, ¿e ma³¿eñstwo potrzebuje jakiej¶ zmiany. Z terapeutycznego do¶wiadczenia Carole Vidal - Graf wynika, ¿e czêste k³ótnie wskazuj± na istnienie ukrytego problemu, na przyk³ad na cierpienie z okresu dzieciñstwa, z którym sobie nie poradzili¶my. S± te¿ sygna³em alarmowym: byæ mo¿e trzeba podj±æ jak±¶ decyzjê, g³êbiej renegocjowaæ jaki¶ wybór, podj±æ decyzjê w sprawie kolejnego dziecka, zdecydowaæ siê na zmiany w ¿yciu zawodowym... Wszystkie takie sytuacje, pozostawione bez rozwi±zania, zatruwaj± wzajemne relacje.

"Mo¿na oczywi¶cie spotkaæ ma³¿eñstwa - twierdz± francuscy terapeuci - które siê nigdy nie sprzeczaj±. Panuje tam swoiste modus vivendi: nieporozumienia, naturalne dla ka¿dej relacji miêdzyludzkiej, zdarzaj± siê, ale ma³¿onkowie wol± zachowywaæ siê tak, jakby nic siê nie dzia³o. Takie ma³¿eñstwa przypominaj± szybkowar, którego d³ugo siê nie otwiera - ci¶nienie w nim wzrasta i w ka¿dej chwili mo¿e nast±piæ wybuch. Dopiero bowiem k³ótnia uwalnia nagromadzone emocje i pozwala 'wyzerowaæ licznik'. U ludzi, którzy siê nie k³óc±, wskazania licznika s± wysokie. Aby unikn±æ eksplozji, ka¿da prze¿ywana trudno¶æ, ka¿de zniechêcenie musi zostaæ wypowiedziane".

dlaczego boimy siê k³óciæ?

Zdaniem psychologów niedocenianie konfliktów jako drogi do pog³êbienia wiêzi wynika zarówno z naszych fa³szywych wyobra¿eñ o mi³o¶ci, jak i z³ego rozumienia k³ótni. Niemiecka terapeutka Brigitte Lämmle twierdzi, ¿e na drodze kszta³towania siê swoich zwi±zków ma³¿onkowie stale ulegaj± pewnym iluzjom. Jedn± z nich jest oczekiwanie, ¿e kochaj±cy partner bezb³êdnie odczyta nasze oczekiwania i bêdzie d±¿y³ do ich spe³nienia nawet kosztem swoich potrzeb. Inn± jest rozumienie jedno¶ci jako jednomy¶lno¶ci - "je¶li naprawdê siê kochamy, to powinni¶my my¶leæ i pragn±æ tego samego". Jeszcze inn± iluzj± jest przekonanie, ¿e mi³o¶æ automatycznie uporz±dkuje nasz± codzienno¶æ. Ma³¿onkowie, którzy tak postrzegaj± swój zwi±zek, w sytuacji konliktowej czuj± siê winni jej powstania i wzajemnie oskar¿aj± siê o jej zaistnienie. To poch³ania tak wiele ich energii, ¿e nie maj± si³ i motywacji, by spróbowaæ rozwi±zaæ problem.

Amerykañscy psycholodzy Matthew McKay, Martha Davis i Patrick Fanning, zajmuj±cy siê komunikacj± interpersonaln±, uwa¿aj±, ¿e g³o¶ne i rani±ce, a niekiedy gwa³towne k³ótnie wynikaj± z naszego przekonania, ¿e ka¿dy konlikt jest z³em i trzeba go unikaæ, jak tylko siê da. W dodatku my¶limy, ¿e je¶li ju¿ dojdzie do starcia, to tylko jedna strona mo¿e odnie¶æ zwyciêstwo. Je¿eli ona zaspokoi swoje potrzeby, to on musi ze swoich pragnieñ zrezygnowaæ. Ka¿de wiêc d±¿y do tego, ¿eby to jego potrzeby okaza³y siê wa¿niejsze, lepsze. Dlatego sk³óceni ma³¿onkowie czêsto obwiniaj± siê nawzajem, aby udowodniæ swoj± racjê. To przerzucanie odpowiedzialno¶ci mo¿e przybraæ formê oskar¿ania, wyolbrzymiania, przypisywania drugiemu z³ych intencji, rozdrapywania starych ran, a nawet ubli¿ania.

Czêsto towarzysz± temu niejasne i abstrakcyjne ¿±dania, takie jak: "B±d¼ bardziej delikatny"; "Przestañ byæ taki wybredny". S± to ¿±dania nierealne, gdy¿ wymagaj± od drugiej osoby ci±g³ego czytania w my¶lach i oceniania, czy w tym, co robi, jest np. wystarczaj±co delikatna.

jak siê dobrze k³óciæ?

Dobra k³ótnia, czyli taka, która mo¿e byæ pocz±tkiem uzdrowienia, wymaga od ka¿dego z ma³¿onków wysi³ku. Istnieje bardzo wiele psychologicznych koncepcji daj±cych wskazania, jak k³óciæ siê w sposób konstruktywny; mo¿na w¶ród nich znale¼æ pewne elementy wspólne. Dobra k³ótnia zak³ada ¶cis³e trzymanie siê jej przedmiotu. Nie mo¿na zbytnio odbiegaæ od tematu i przechodziæ do zarzutów ogólnych albo skierowanych przeciwko najbli¿szym drugiej osoby: "Przypominasz mi twoj± matkê!". Nawet podczas najgorêtszej k³ótni trzeba pilnowaæ, aby w centrum uwagi by³ przede wszystkim zwi±zek i jego przysz³o¶æ. Drugie zalecenie dotyczy oddzielenia podczas krytykowania zachowania od osoby. Lepiej kiedy ona powie mê¿owi: "Nie lubiê, kiedy za mnie decydujesz" ni¿: "Jeste¶ egoist±". Dziêki temu ³atwiej zlokalizowaæ przyczynê sporu.

¯aden z ma³¿onków nie mo¿e wysy³aæ do swego partnera komunikatów zaczynaj±cych siê od s³owa "ty", poniewa¿ mog± one byæ odebrane jako oskar¿enie i doprowadziæ do zaognienia sporu. Wa¿ne jest, by mówiæ o sobie, o tym, jak sami odbieramy dan± sytuacjê. Poniewa¿ dobrze znamy wspó³ma³¿onka, doskonale wiemy, w którym punkcie mogliby¶my go najbole¶niej dotkn±æ. Lepiej jednak tego nie robiæ, nawet je¶li sami zostali¶my wcze¶niej zranieni. Trudno bêdzie przekonaæ pó¼niej tê drug± osobê, ¿e nie chcieli¶my jej zraniæ, a jedynie rozpaczliwie bronili¶my swoich wyobra¿eñ na temat siebie i zwi±zku.

Jednym z najczêstszych b³êdów jest wracanie do bardzo odleg³ej przesz³o¶ci, tylko po to, by udowodniæ swoj± racjê. Warto pamiêtaæ, ¿e k³ótnia to nie dwa odrêbne monologi, których celem jest "wyrzucenie" z siebie nagromadzonej z³o¶ci.

Dobra sprzeczka to s³uchanie partnera i odpowiadanie na jego wypowiedzi; powinna byæ prób± zrozumienia stanowiska drugiej strony. Kolejnym wa¿nym elementem dobrej k³ótni jest wzajemna akceptacja uczuæ. Polega ona na tym, aby w prostych s³owach lub gestem oznajmiæ drugiemu, ¿e rozumiemy jego z³o¶æ czy niepokój. Bardzo czêsto taka akceptacja uczuæ wystarcza, aby z³o¶æ ucich³a.

a co po k³ótnie?

Niektóre problemy le¿± tak g³êboko, ¿e nie da siê ich rozwi±zaæ podczas pierwszej, czêsto krótkiej i gwa³townej sprzeczki. Czasem lepiej powróciæ do sprawy w bardziej sprzyjaj±cym momencie, gdy ma³¿onkowie zd±¿± och³on±æ i przemy¶leæ swoje zachowania. Serge i Carol Vidal - Graf zwracaj± uwagê, aby w tym dialogu ka¿dy wypowiada³ wszystkie swoje przemy¶lenia i emocje. Druga osoba nie powinna w tym czasie przerywaæ; mo¿e zabraæ g³os dopiero wtedy, gdy bêdzie mia³a pewno¶æ, ¿e ma³¿onek ju¿ skoñczy³ mówiæ. Ten dialog jest bardziej przedstawianiem drugiej osobie swojego punktu widzenia ni¿ dyskusj±. Jerzy Grzybowski nazywa to "dzieleniem siê" i zaznacza, ¿e jako forma przekazywania swoich my¶li, prze¿yæ, odczuæ, nie podlega ono ¿adnej ocenie, kontrargumentom. Jest osobistym do¶wiadczeniem rzeczywisto¶ci.

W tej czê¶ci rozwi±zywania problemu ona powinna skoncentrowaæ siê na tym, by precyzyjnie opisaæ uczucia, jakie towarzysz± jej za ka¿dym razem, kiedy m±¿ sam podejmuje decyzje; podzieliæ siê swoj± refleksj± nad tym, dlaczego tak siê dzieje.

Natomiast on powinien staraæ siê, jak najlepiej zrozumieæ jej uczucia, nie oceniaj±c ich i nie polemizuj±c z nimi. Potem jest czas na Jego opowiadanie i Jej s³uchanie. Aby dosz³o do porozumienia, obydwoje musz± przyj±æ swoje wypowiedzi jako prawdê ka¿dego z nich o sobie.

Nastêpnym etapem rozwi±zywania konfliktu s± negocjacje, poszukiwanie kompromisu. Dopiero gdy oboje zdystansuj± siê do sytuacji konfliktowej przez nazwanie i analizê swoich uczuæ oraz poznanie i akceptacjê uczuæ partnera, mog± wspólnie podj±æ próbê ustalenia hierarchii wa¿no¶ci poszczególnych elementów sk³adaj±cych siê na problem: z czego mog± zrezygnowaæ, a co jest dla Niej i dla Niego zbyt cenne. Je¶li negocjacje s± poprawnie przeprowadzone, okazuje siê, ¿e nie zawsze musi byæ zwyciêzca i przegrany.

Ka¿dy z ma³¿onków musi oczywi¶cie ust±piæ, ale obydwoje powinni mieæ poczucie, ¿e odnie¶li dziêki temu porozumieniu jak±¶ korzy¶æ. Wa¿ne jest, by nie sk³adaæ siebie i swoich potrzeb w ofierze za zgodê, za "¶wiêty spokój", by nie wycofywaæ siê z negocjacji, zanim nie osi±gniemy rzeczywistego porozumienia.

na koniec przebaczenie

Nawet taka k³ótnia, która pozwoli³a rozwi±zaæ problem, mo¿e sprawiæ, ¿e jeden z ma³¿onków czuje siê zraniony. Powinien o tym powiedzieæ, ale nie obnosiæ siê z tym poczuciem krzywdy. Na ogó³ bowiem - zdaniem Grzybowskiego - oboje ponosz± jak±¶ odpowiedzialno¶æ za konflikt, chocia¿by przez to, ¿e wcze¶niej nie dosz³o do dialogu, który móg³ rozwi±zaæ problem mniej bole¶nie. Dlatego obie strony powinny byæ po k³ótni otwarte na przeproszenie i wybaczenie.

Bibliografia:
1. Rozmowa z Serge i Carolle Viol-Cirat, "Famille Chretienne", nr 1463, s. 68-72
2. J. Grzybowski, Nasze ma³¿eñstwo nie mo¿e byæ przegran±, Kraków 2000
3. J. Grzybowski, Wprowadzenie do dialogu, Kraków 1997
4. M. McKay, M. Davis, P. Fanning, Sztuka skutecznego porozumiewania siê, Gdañsk 2005
5. I. Weber, Czy potrai cie siê k³óciæ, Warszawa 1993 c


Marta Wielek
Miesiêcznik Katolicki List
Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, g³ogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo

ARTYKU£Y

Brak nowych artyku³ów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog og³oszeñ Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych og³oszeñ
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah