Koronka? To dzia³a!
28 pa¼dziernik 2009 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 281
W Dzienniczku ¶w. s. Faustyny znajdujemy wiele zapewnieñ Jezusa oraz ¶wiadectw samej ¶wiêtej co do ogromnej skuteczno¶ci Koronki do Bo¿ego Mi³osierdzia, zw³aszcza w obliczu ¶mierci. Jezus obieca³ wiele ³ask na ten najwa¿niejszy moment ludzkiego ¿ycia - moment przej¶cia przed s±d Bo¿y - tym, którzy bêd± j± pobo¿nie odmawiaæ. Ponadto Koronka odmawiana przy umieraj±cych ma sprawiaæ, ¿e ich odej¶cie z tego ¶wiata dokona siê w pokoju.
Dane mi by³o w ostatnim czasie do¶wiadczyæ prawdziwo¶ci tych obietnic. Tym do¶wiadczeniem chcia³bym podzieliæ siê z Czytelnikami „Ró¿añca”.
Pod koniec czerwca 2009 r. zmar³ mój wujek. By³ cz³owiekiem ju¿ do¶æ wiekowym, ¿y³ ponad 80 lat. Zapamiêta³em go jako osobê pogodn±, lubi±c± ¿artowaæ. Czêsto jednak – a w ostatnich latach ¿ycia coraz czê¶ciej – mówi³ o ¶mierci i dopytywa³ siê o ró¿ne sprawy z ni± zwi±zane. Kilka lat temu w czasie wizyty kolêdowej spyta³ ksiêdza, jak najlepiej przygotowaæ siê na ¶mieræ. Ksi±dz poradzi³, aby codziennie – najlepiej o godzinie 15.00 – odmawia³ Koronkê do Bo¿ego Mi³osierdzia. Opowiedzia³ mu te¿ o obietnicach Jezusa danych s. Faustynie, a zwi±zanych w³a¶nie z t± modlitw±.
Te s³owa wujek bardzo mocno wzi±³ sobie do serca. Mo¿na powiedzieæ – choæ to niezbyt fortunne sformu³owanie – ¿e „zawzi±³ siê” na tê Koronkê. Stara³ siê byæ o 15.00 zawsze w domu. W³±cza³ radio (mia³ je ustawione na Radio Maryja) i razem z prowadz±cymi modlitwê w radiu odmawia³ Koronkê. Je¶li by³ u kogo¶, kogo dobrze zna³ i mia³ do niego zaufanie – prosi³, by pomodliæ siê wspólnie.
Na pocz±tku roku lekarze stwierdzili u wujka nowotwór. Mimo ¿e choroba postêpowa³a szybko, zachowa³ pogodê ducha. Kilka dni przed ¶mierci± przyj±³ ostatnie sakramenty. W niedzielê po po³udniu jego córka zadzwoni³a do moich rodziców, prosz±c, by przyjechali, bo wujek umiera. Spyta³a, co robiæ, jak± modlitwê odmawiaæ. W odpowiedzi us³ysza³a, by modliæ siê Koronk± do Bo¿ego Mi³osierdzia.
Nie zd±¿yli odmówiæ ca³ej. W trakcie Koronki wujek zmar³ – cicho, bez cierpieñ, jakby zasypia³. By³o to kilkana¶cie minut przed godzin± 16.00.
Pan Bóg nie rzuca s³ów na wiatr. Je¶li co¶ obiecuje, jest tym obietnicom wierny. To od nas zale¿y, czy uwierzymy w Jego s³owa i zechcemy wype³niaæ warunki, niezbêdne do spe³nienia Bo¿ych obietnic tak¿e w naszym ¿yciu.
Andrzej








































Odno¶niki