Kubañczykom na pomoc
24 pa¼dziernik 2007 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 1,210
Z Przemys³awem Häuserem, ambasadorem Zakonu Kawalerów Maltañskich na Kubie, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk: Co to znaczy: byæ ambasadorem Zakonu Maltañskiego? Jest to normalna s³u¿ba dyplomatyczna, czyli reprezentowanie interesów swojego kraju w innym kraju, w tym wypadku: reprezentacja Kawalerów Maltañskich na Kubie.Zak³adam jednak, ¿e bycie ambasadorem to tak¿e dzia³anie na rzecz kraju, do które jest siê pos³anym. Jako ambasador Zakonu Kawalerów Maltañskich, w którego za³o¿eniach jest niesienie ró¿norakiej pomocy ludziom, tym bardziej czujê siê do tego dzia³ania na rzecz Kubañczyków powo³any, zw³aszcza ¿e przes³anie Zakonu jest bardzo jednoznaczne: obrona wiary i s³u¿ba ubogim.
Czy w tamtejszych realiach daje siê to przes³anie realizowaæ?
Ten pierwszy cz³on – obrona wiary - jest bardzo trudny. Kraj jest laicki, a problemy wiary zosta³y zepchniête do sfery prywatnej ka¿dego obywatela. W³a¶ciwie jako dyplomata nie mogê tego komentowaæ, my¶lê jednak, ¿e czytelnicy „Przewodnika” doskonale wiedz±, co mam na my¶li. Natomiast organizacja i koordynacja wszelkiej pomocy humanitarnej, szczególnie pomocy skierowanej dla ludzi chorych i bardzo ubogich – to jest zadanie realizowane w ka¿dym kraju na ¶wiecie. Bez wzglêdu na to, czy jest to Kuba, czy np. Niemcy, Francja lub Polska.
Normalnie ambasador Zakonu dzia³a we wspó³pracy z lokalnymi strukturami Kawalerów w danym kraju. W moim przypadku jest to o tyle skomplikowane, ¿e centrala Kubañskiego Stowarzyszenia Kawalerów Maltañskich znajduje siê w Maiami… Do zagospodarowania jest oczywi¶cie pomoc p³yn±ca z Europy, a w tym momencie bardzo intensywnie zajmujê siê te¿ organizacj± pomocy ze strony przyjació³ w Polsce. Otwarto¶æ ze strony ludzi, z jak± siê w tej sprawie spotka³em, jest dla mnie wprost zadziwiaj±ca.
Jakie by³y pocz±tki dzia³alno¶ci Pana Ambasadora na Kubie?
- Zaczê³o siê wszystko od ludzi. Niezwykle wa¿n± postaci± na Kubie, w³a¶ciwie od pierwszego dnia mojego pobytu w tym kraju, jest kard. Jaime Lucas Ortega y Alamino, arcybiskup Hawany. Powiedzia³bym, ¿e jest on moim anio³em stró¿em na Kubie. Dziêki niemu uda³o mi siê poznaæ kraj i miejsce Ko¶cio³a katolickiego na Kubie. W bardzo dobrych relacjach jeste¶my te¿ z abp. Luiggim Bonazzim, nuncjuszem apostolskim na Kubie.
U pocz±tku mojej dzia³alno¶ci bardzo du¿± pomoc otrzyma³em równie¿ od przedstawicieli Ambasady RP w Hawanie. Przyjêto mnie tam w sposób bardzo przyjacielski i udzielono ogromnej pomocy przy organizacji placówki dyplomatycznej Zakonu.
Trzon ambasady stanowi±: pani Corina Mari, sekretarz ambasady, a zarazem niesamowity dyplomata, oraz pan S³awomir Wroñski, pierwszy sekretarz ambasady – m³ody cz³owiek, który ma bardzo dobry kontakt z m³odymi wolontariuszami. Ja si³± rzeczy wiele czasu spêdzam poza Kub±, bo tylko tak mo¿na organizowaæ pomoc, na której tak bardzo nam zale¿y.
Jaka jest podstawowa dzia³alno¶æ ambasady?
- Rozpoczêli¶my od podstaw, tzn. od do¿ywiania ludzi, którzy borykaj± siê z bardzo powa¿nymi problemami. S± to przede wszystkim ludzie chorzy i starsi, zw³aszcza po siedemdziesi±tce. M³odzi, jak wiadomo, zawsze sobie jako¶ radz±; starsi wymagaj± bardzo konkretnej pomocy. Ambasada wspó³pracuje dzi¶ z wieloma parafiami, przy których dzia³aj± kuchnie przyparafialne. To one codziennie goszcz± ludzi starszych i matki samotnie wychowuj±ce dzieci. Tym ludziom wydaje siê 2–3 posi³ki dziennie i raz na miesi±c wiêksz± paczkê z produktami takimi jak m±ka czy olej. Ka¿da z kuchni jest w stanie wydaæ dziennie ok. 100 posi³ków, a samych punktów jest obecnie mniej wiêcej 30 w ca³ym kraju.
Jak wygl±da organizacja takiej kuchni?
- Z tym bywa ró¿nie. Wiele parafii nie posiada odpowiednich pomieszczeñ. Tak wiêc w praktyce bardzo czêsto w bocznych nawach ko¶cio³ów ustawia siê krzes³a i stoliki, i tam w³a¶nie mo¿na spokojnie spo¿ywaæ posi³ki.
Ca³y pomys³ nie jest nowy. Jest to dzia³anie, które zrodzi³o siê ju¿ jaki¶ czas temu, zupe³nie spontanicznie, jako typowa dzia³alno¶æ parafialna, potem natomiast kuchnie otrzyma³y wsparcie Zakonu Maltañskiego.
Kto w szczególny sposób jest odpowiedzialny za tê pomoc?
- Ca³a akcja rozwija siê g³ównie dziêki wolontariuszom. Bardzo mnie cieszy, ¿e s± to przede wszystkim ludzie m³odzi.
Rozumiem, ¿e s± to Kubañczycy?
- Tak, jest to w wiêkszo¶ci kubañska m³odzie¿. Najczê¶ciej s± to wychowankowie tamtejszych parafii. Ci m³odzi ludzie zostali po prostu przyci±gniêci do Ko¶cio³a, co w tamtejszych warunkach nie jest ³atwe i teraz wspieraj± swoich proboszczów.
Jak wygl±da ¿ycie religijne m³odzie¿y, niech zilustruje wypowied¼ jednego z proboszczów, opowiadaj±cego o grupie wycieczkowej, która odwiedzi³a jego ko¶ció³: m³odzie¿ z grupy nie wiedzia³a ani co to za budynek, ani kim jest Cz³owiek na krzy¿u...
Czym jeszcze zajmuje siê ambasada?
- Oprócz pomocy materialnej, jak widaæ, potrzebna jest wiêc tak¿e pomoc natury duchowej. Mówi siê, ¿e wiêkszo¶æ mieszkañców Kuby to ludzie wierz±cy. Na Mszach ¶w. jest ich jednak niewielu. By wyj¶æ jako¶ naprzeciw tym duchowym potrzebom, postanowi³em na pocz±tek od¶wie¿yæ w pamiêci Kubañczyków wizytê Jana Paw³a II na Kubie, której 10. rocznica bêdzie obchodzona w styczniu 2008 roku. Rozpocz±³em w tej sprawie rozmowy z rz±dem kubañskim (i otrzyma³em ju¿ nawet wstêpn± zgodê), by zorganizowaæ w Hawanie wystawê fotograficzn± zdjêæ Arturo Mari, po¶wiêcon± tamtej pielgrzymce. Zak³adam, ¿e po Hawanie wystawa ta powinna trafiæ do wszystkich najwiêkszych miast w kraju i mam nadziejê, ¿e to siê uda.
Drugi projekt ma charakter filmowy. Chodzi o to, by w parafiach, gdzie funkcjonuj± kuchnie, zainstalowaæ du¿e telewizory z odtwarzaczami DVD i prezentowaæ na nich filmy religijne czy dokumentalne, takie jak np. „Jezus z Nazaretu”, „Pasja” czy „Tajemnice Watykanu”. Chodzi o to, by ludzie, zw³aszcza starsi, zamiast graæ w domino, zaczêli poznawaæ to, czego do tej pory nie wiedzieli. Jako cz³owiek mediów i pasjonat filmu, pomy¶la³em, ¿e jest to akcja naprawdê nowoczesnej ewangelizacji.
Trzecia rzecz, na jakiej bardzo mi zale¿y, to renowacja starych ko¶cio³ów na Kubie. Znajduje siê tam wiele wspania³ych ¶wi±tyñ, które dotkn±³ ju¿ z±b czasu. Wydaje mi siê, ¿e przywrócenie im dawnej ¶wietno¶ci to te¿ jedno z niezwykle wa¿nych zadañ, jakie mamy do spe³nienia.
By mówiæ w bardziej realny sposób o pomocy dla Kubañczyków, warto wspomnieæ, jak wygl±da sytuacja finansowa mieszkañców Kuby.
Przeciêtna p³aca wielu zwyk³ych ludzi to ok. 15-20 dolarów miesiêcznie, czyli jakie¶ 40-50 z³otych. Mo¿e ta kwota wydaje siê nieprawdopodobnie niska, ale przecie¿ pamiêtamy jeszcze czasy, gdy tak¿e w naszym kraju tyle siê zarabia³o… Koszty utrzymania jednej kuchni wahaj± siê miêdzy 300 a 500 kubañskich peso, czyli 250-450 euro miesiêcznie. Osobi¶cie staram siê pozyskiwaæ ¶rodki na ten cel na ca³ym ¶wiecie. I jak dot±d udaje siê to wszystko rozwijaæ. My¶lê jednak, ¿e tak¿e Polacy maj± tu wiele do zrobienia.
Co w takim razie mog± zrobiæ Czytelnicy „Przewodnika Katolickiego”?
Mog± zrobiæ rzecz bardzo konkretn±. Caritas Archidiecezji Poznañskiej uruchomi³o specjalne subkonto, na które ka¿da osoba, pragn±ca udzieliæ wsparcia, mo¿e wp³acaæ pieni±dze na pomoc dla Kuby. Te pieni±dze, poprzez Ambasadê Zakonu Kawalerów Maltañskich, zostan± spo¿ytkowane w³a¶nie we wspomnianych kuchniach. Ca³o¶æ dzia³añ zwi±zanych z wydawaniem ¶rodków jest dokumentowana, tak by ¶rodki finansowe przeznaczane na ten cel nie zosta³y zmarnowane, ale by³y dobrze wykorzystane.
Dodam jeszcze, ¿e Kubañczycy bardzo sobie tê pomoc ceni±. Ale ceni± sobie tak¿e sam± pamiêæ. ¦wiadomo¶æ, ¿e kto¶ o nich pamiêta, jest dla nich bardzo buduj±ca. Na spotkaniach w parafiach czêsto powtarzam: „pamiêtajcie, ¿e nie jeste¶cie sami”. To jest dla nich niesamowite wsparcie. Naprawdê nie chodzi tylko o posi³ek. Oni niezwykle siê ciesz±, ¿e ¶wiat o nich pamiêta.
Przemys³aw Häuser - ambasador nadzwyczajny i pe³nomocny Zakonu Kawalerów Maltañskich na Kubie; producent filmowy; promotor medialnej dokumentacji pontyfikatu Jana Paw³a II. Jego produkcje filmowe to m.in. „Tajemnice Watykanu” i przygotowywany w³a¶nie na podstawie ksi±¿ki kard. St. Dziwisza film „¦wiadectwo”.
Jak mo¿emy pomóc Kubañczykom?
„Przewodnik Katolicki” oraz Caritas Archidiecezji Poznañskiej pragn± wesprzeæ akcjê Ambasady Zakonu Kawalerów Maltañskich na Kubie. W zwi±zku z tym zachêcamy naszych Czytelników, którzy chcieliby przyj¶æ z pomoc± kuchniom parafialnym na Kubie, do dokonywania wp³at na specjalne konto:
Caritas Archidiecezji Poznañskiej
Bank ¦l±ski 78 1050 1520 1000 0023 1750 4120
Tytu³ wp³aty: Darowizna – Kuba - PK
Przewodnik Katolicki nr 42 2007 r.









































Odno¶niki