Benedykt XVI: logika mi³o¶ci przeciwko logice przemocy (uzup.)
24 lipiec 2006 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 512
Przemocy nie zwalcza siê wiêksz± przemoc±. Nale¿y jej przeciwstawiæ mi³o¶æ, gdy¿ w³a¶nie ni± mo¿na przemoc zwyciê¿yæ - przypomnia³ Benedykt XVI. 23 lipca wieczorem, w dniu modlitw o pokój na Bliskim Wschodzie, papie¿ odwiedzi³ niewielki ko¶ció³ parafialny w Rhemes - Saint - Georges, na terenie parku narodowego Gran Paradiso. Wraz z biskupem Aosty, Giuseppe Anfossim, modli³ siê tam o rozwi±zanie narastaj±cego konfliktu.
W improwizowanym przemówieniu Benedykt XVI nawi±za³ do drugiego z niedzielnych czytañ mszalnych: fragmentu z listu ¶w. Paw³a do Efezjan o Chrystusie jednocz±cym ¯ydów i pogan w jedn± ludzko¶æ. Z piêknem tej wizji kontrastuje rzeczywisto¶æ. Nadal tocz± siê wojny miêdzy chrze¶cijanami, muzu³manami i ¯ydami; s± i inni, którzy pod¿egaj± do wojny, pe³no jest jeszcze wrogo¶ci i przemocy. Chrze¶cijanie, na¶laduj±c Chrystusa, winni przeciwstawiæ siê tej logice.
Czytanie (Ef 2, 11-18):
Dlatego pamiêtajcie, ¿e niegdy¶ wy - poganie co do cia³a, zwani "nieobrzezaniem" przez tych, którzy zowi± siê "obrzezaniem" od znaku dokonanego rêk± na ciele - w owym czasie byli¶cie poza Chrystusem, obcy wzglêdem spo³eczno¶ci Izraela i bez udzia³u w przymierzach obietnicy, nie maj±cy nadziei ani Boga na tym ¶wiecie.
Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdy¶ byli¶cie daleko, stali¶cie siê bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie czê¶ci [ludzko¶ci] uczyni³ jedno¶ci±, bo zburzy³ rozdzielaj±cy je mur - wrogo¶æ. W swym ciele pozbawi³ On mocy Prawo przykazañ, wyra¿one w zarz±dzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyæ w sobie jednego nowego cz³owieka, wprowadzaj±c pokój, i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednaæ z Bogiem w jednym Ciele przez krzy¿, w sobie zadawszy ¶mieræ wrogo¶ci. A przyszed³szy zwiastowa³ pokój wam, którzy¶cie daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystêp do Ojca.
Papieskie rozwa¿anie:
"W kontek¶cie dramatycznej sytuacji na Bliskim Wschodzie uderza nas piêkno tej wizji: Chrystus jest naszym pokojem. Pojedna³ jednych i drugich, ¯ydów i pogan, jednocz±c ich w Swym Ciele. Przezwyciê¿y³ wrogo¶æ w Swoim Ciele, na Krzy¿u. Sw± ¶mierci± przezwyciê¿y³ wrogo¶æ i wszystkich nas zjednoczy³ Swym pokojem.
Jeszcze bardziej ni¿ piêkno tej wizji uderza nas kontrast z rzeczywisto¶ci±, któr± widzimy i prze¿ywamy. I w pierwszej chwili nie mo¿emy uczyniæ nic innego jak powiedzieæ: <<Panie, ale co chce powiedzieæ Twój Aposto³, kiedy mówi stali siê bliscy?>>
W rzeczywisto¶ci widzimy, ¿e nie s± bliscy... Nadal tocz± siê wojny miêdzy chrze¶cijanami, muzu³manami i ¯ydami; s± i inni, którzy pod¿egaj± do wojny i pe³no jest jeszcze wrogo¶ci i przemocy. Gdzie siê podzia³ skutek Twojej ofiary? Gdzie w historii jest ten pokój, o którym mówi Twój Aposto³?
My ludzie nie mo¿emy wyja¶niæ tajemnicy historii, tajemnicy ludzkiej wolno¶ci, która mo¿e powiedzieæ <<nie>> Bo¿emu pokojowi. Nie mo¿emy wyja¶niæ ca³ej tajemnicy relacji Bóg - cz³owiek, Jego dzia³ania i naszej odpowiedzi. Winni¶my tajemnicê przyj±æ. Tym niemniej istniej± elementy odpowiedzi, które Bóg nam daje. Pierwszy z nich: to pojednanie Pañskie, ta Jego ofiara, nie pozosta³a bezowocna.
Istnieje wielka rzeczywisto¶æ wspólnoty Ko¶cio³a powszechnego, wszystkich narodów, sieæ komunii Eucharystycznej, która przekracza granice kultur, cywilizacji, ludów i czasów. Istnieje ta wspólnota, s± te <<wyspy pokoju>> w Ciele Chrystusa. Istniej±. I s± to te¿ si³y pokoju, które dzia³aj± na ¶wiecie. Je¶li patrzymy na historiê, mo¿emy dostrzec wielkich ¶wiêtych mi³osierdzia, którzy stworzyli na ¶wiecie <<oazy>> Bo¿ego pokoju, którzy wci±¿ na nowo rozpalali Jego ¶wiat³o i ci±gle zdolni byli do jednania i zaprowadzania pokoju. S± tak¿e mêczennicy, którzy cierpieli z Chrystusem, dali ¶wiadectwo pokoju i mi³o¶ci, która k³adzie kres przemocy.
I widz±c, ¿e ta rzeczywisto¶æ istnieje - chocia¿ pozosta³a i inna rzeczywisto¶æ - mo¿emy zag³êbiæ siê w przes³anie Listu ¶w. Paw³a do Efezjan. Pan zwyciê¿y³ na krzy¿u. To znaczy nie zwyciê¿y³ jakim¶ nowym imperium, jak±¶ si³± mocniejsz±, aby innych zniszczyæ. Zwyciê¿y³ nie na sposób ludzki, tak jak to sobie wyobra¿amy, imperium mocniejszym od drugiego. Zwyciê¿y³ mi³o¶ci± a¿ po ¶mieræ. To jest nowy sposób odnoszenia zwyciêstwa przez Boga: przemocy nie przeciwstawi³ wiêkszej przemocy. Przemocy przeciwstawia natomiast jej przeciwieñstwo: mi³o¶æ a¿ do koñca, a¿ po swój Krzy¿. Oto pokorny sposób zwyciê¿ania przez Boga: z pomoc± mi³o¶ci - i tylko w ten sposób jest to mo¿liwe - k³adzie On kres przemocy. Ta recepta na zwyciêstwo wydaje nam siê bardzo powolna, ale to rzeczywista metoda zwyciê¿ania z³a, zwyciê¿ania przemocy i powinni¶my zaufaæ temu boskiemu sposobowi zwyciê¿ania.
Zaufaæ znaczy aktywnie wej¶æ w tê bosk± mi³o¶æ, uczestniczyæ w nios±cej pokój pracy, by byæ, jak powiada Pan: <<B³ogos³awionymi, którzy wprowadzaj± pokój, poniewa¿ oni s± synami Bo¿ymi>>. Musimy nie¶æ, na ile siê da, nasz± mi³o¶æ wszystkim cierpi±cym, wiedz±c, ¿e Pan S±du Ostatecznego uto¿samia siê z cierpi±cymi. A zatem to, co czynimy cierpi±cym, czynimy Ostatecznemu Sêdziemu naszego ¿ycia. To jest wa¿ne, ¿e w danym momencie mo¿emy nie¶æ Bo¿e zwyciêstwo ¶wiatu, aktywnie uczestnicz±c w Jego mi³o¶ci.
W dzisiejszym wielokulturowym i wieloreligijnym ¶wiecie istnieje pokusa, by powiedzieæ: <<Dla pokoju na ¶wiecie, miêdzy religiami i kulturami, lepiej nie mówiæ zbytnio o specyfice chrze¶cijañstwa, o Jezusie, o Ko¶ciele, o sakramentach. Pozostañmy przy rzeczach, które mniej wiêcej s± wspólne dla wszystkich>>... Ale to nieprawda. W³a¶nie w tym czasie wielkiego nadu¿ycia imienia Boga potrzebujemy Boga, który zwyciê¿a na krzy¿u, który zwyciê¿a nie przemoc±, ale sw± mi³o¶ci±. W³a¶nie w tej chwili potrzebujemy oblicza Chrystusa, by poznaæ prawdziwe oblicze Boga i by w ten sposób nie¶æ pokój i ¶wiat³o temu ¶wiatu. Dlatego wraz z mi³o¶ci±, z jej przes³aniem, z tym wszystkim, co mo¿emy zrobiæ dla cierpi±cych na ¶wiecie, musi i¶æ w parze tak¿e ¶wiadectwo o Bogu dla Bo¿ego zwyciêstwa w³a¶nie poprzez brak przemocy Jego krzy¿a.
W ten sposób powracamy do pocz±tku. To, co mo¿emy zrobiæ - to ¶wiadectwo mi³o¶ci, ¶wiadectwo wiary, ale przede wszystkim tak¿e wo³anie do Boga. Modlitwa! Jeste¶my pewni, ¿e nasz Ojciec s³ucha wo³ania swych dzieci. Podczas mszy, przygotowuj±c siê do komunii ¶w., do zjednoczenia siê razem poprzez Cia³o Chrystusa, modlimy siê wraz z Ko¶cio³em: wybaw nas Panie od z³a wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem. Niech to stanie siê teraz nasz± modlitw±: wybaw nas Panie od z³a wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem. Nie jutro, ani pojutrze. Daj nam Panie pokój dzisiaj. Amen".
jp, tc/ RV
Radio Watykañskie
www.oecumene.radiovaticana.org/pol









































Odno¶niki