G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówG³ogów Video - filmyKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
23 maj 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Mi³o¶æ silniejsza od zdrady

Niektórzy ukazuj± zdrady ma³¿eñskie dlatego, ¿e opisuj± w³asne ¿ycie i próbuj± w ten sposób wmówiæ samym sobie i innym, ¿e tak postêpuj± „wszyscy” i ¿e w zwi±zku z tym jest to w porz±dku. Z ksiêdzem Markiem Dziewieckim rozmawia Jadwiga Knie-Górna



Co roku latem media informuj±, ¿e wakacje to czas wzmo¿onej niewierno¶ci ma³¿eñskiej. Wed³ug ostatnich badañ, Polacy zdradzaj± coraz czê¶ciej. Czy zgadza siê Ksi±dz z takim stwierdzeniem?
- Badania na ten temat oparte s± na deklaracjach respondentów, a ze szczero¶ci± odpowiedzi bywa ró¿nie. Poza tym aspekt ilo¶ciowy zdrad ma³¿eñskich nie jest najwa¿niejszy. W chrze¶cijañstwie ka¿da osoba ma nieskoñczon± godno¶æ, a ka¿da zdrada ma³¿eñska to dramatyczne zranienie tej godno¶ci. Ewentualne upowszechnianie siê tego zjawiska dla nikogo nie stanowi usprawiedliwienia!

Telewizja, kino, Internet i inne media od lat „karmi±” nas obrazami, w których zdrada ma³¿eñska jest zjawiskiem oczywistym i niemal powszechnie akceptowanym. Czy tego typu pochwa³a niewierno¶ci wp³ywa na zachowania ludzi?
- Ale¿ oczywi¶cie! Twórcy mediów zdaj± sobie z tego doskonale sprawê. Niektórzy z nich w „mi³y” sposób i „na luzie” ukazuj± zdrady ma³¿eñskie dlatego, ¿e opisuj± w³asne ¿ycie i próbuj± w ten sposób wmówiæ samym sobie i innym ludziom, ¿e tak postêpuj± „wszyscy” i ¿e w zwi±zku z tym jest to w porz±dku. To takie zag³uszanie sumienia przez twórczo¶æ „artystyczn±”. Tego typu twórcy w swoich filmach czy ksi±¿kach nie s± w stanie promowaæ mi³o¶ci i odpowiedzialno¶ci w ma³¿eñstwie i rodzinie. Niektórzy s± natomiast finansowani przez ¶rodowiska, które zarabiaj± na zaburzonej seksualno¶ci. Chodzi tu o producentów i sprzedawców antykoncepcji, prezerwatyw czy pornografii.

Ukazywanie prymitywnych wiêzi oraz prymitywnej seksualno¶ci ma niestety wysok± ogl±dalno¶æ i dlatego w³a¶ciciele mediów chêtnie siêgaj± po wulgarne obrazy i tre¶ci, by pozyskaæ nowych odbiorców. Odbiorcy tego typu bod¼ców niszcz± swoj± wra¿liwo¶æ moraln± i zdradzaj± w³asne marzenia o szczê¶liwym ma³¿eñstwie i trwa³ej rodzinie. A takie marzenia tkwi± przecie¿ w sercu ka¿dego cz³owieka.

Co najbardziej zagra¿a ma³¿onkom w dochowaniu wierno¶ci?
- Najwiêkszym zagro¿eniem jest niedojrza³o¶æ i brak mi³o¶ci ze strony jednego lub obojga ma³¿onków. To nie strach przed grzechem czy obawa o zara¿enie siê chorobami wenerycznymi, ale wzajemna mi³o¶æ jest jedyn± niezawodn± form± ochrony przed zdrad±. Kto kocha, tego zupe³nie nie interesuj± takie zachowania seksualne, które niszcz± szacunek do samego siebie czy przyja¼ñ z drugim cz³owiekiem. Od wierno¶ci ma³¿eñskiej oddala wszystko, co oddala od Boga i od mi³o¶ci.

Czêsto zdrady ma³¿eñskie wi±¿± siê z nadu¿ywaniem alkoholu i z pornografi±, która sprawia, ¿e cz³owiek zaczyna odnosiæ siê do drugiej osoby tak, jak do przedmiotu, którym mo¿na siê w dowolny sposób pos³ugiwaæ dla zaspokojenia w³asnego popêdu. Radykalnym zagro¿eniem dla wierno¶ci ma³¿eñskiej jest te¿ przewrotne twierdzenie, ¿e wierno¶æ ma³¿eñska w ogóle nie jest konieczna do tego, by byæ dobrym ma³¿onkiem i rodzicem.

Seksualno¶æ staje siê chorobliwie atrakcyjna tylko dla ludzi nieszczê¶liwych, a zatem dla tych, którzy nie kochaj± i wi±¿± siê z lud¼mi podobnymi sobie. Dla chwili seksualnej przyjemno¶ci cz³owiek nieszczê¶liwy potrafi po¶wiêciæ dos³ownie wszystko: sumienie, zdrowie, ma³¿eñstwo i rodzinê, a nawet w³asne ¿ycie. 

Niedawno kole¿anka odkry³a, ¿e jej m±¿ SMS-uje z inn± kobiet±. SMS-y mia³y charakter erotyczny. M±¿ stwierdzi³ natomiast, ¿e fizycznie nigdy nie zdradzi³ swojej ¿ony i ¿e to tylko niewinna zabawa. Podobnie reaguje wielu uzale¿nionych od pornografii.

- Ka¿dy, kto czyni co¶ z³ego, zaczyna oszukiwaæ samego siebie po to, by zag³uszyæ w³asne sumienie. Próbuje te¿ wmówiæ ma³¿onkowi, ¿e nic z³ego nie czyni. Przyk³adem skrajnego cynizmu jest coraz modniejsze obecnie twierdzenie, ¿e pozama³¿eñskie wspó³¿ycie seksualne to zdrada „fizyczna”, ale nie „psychiczna”.

Tego typu rozró¿nianie rodzajów zdrady jest wyj±tkowo przewrotne, gdy¿ zdrady dokonuje cz³owiek a nie jego cia³o! Poprzez cia³o wyra¿a siê zawsze ca³a osoba! Kto dotyka mego cia³a, ten dotyka mnie jako osoby. Kto wyrz±dza mi cielesn± krzywdê, ten krzywdzi mnie ca³ego, a nie tylko moje cia³o. Kto ulega na³ogom w sferze cielesnej, ten nie tylko ma zniewolone cia³o. On ca³y jako cz³owiek staje siê kim¶ zniewolonym.

Dlaczego zdrada tak bardzo boli? Jakie s± jej konsekwencje?
- Wiê¼ ma³¿eñska to najsilniejszy i najbardziej intymny zwi±zek mê¿czyzny i kobiety a zdrada ma³¿eñska to najbardziej radykalna forma zranienia i zdradzenia tej wiêzi. W pewnych aspektach jest to rana wrêcz nieodwracalna, której  nie sposób wymazaæ ze ¶wiadomo¶ci i z sumienia.

Zdrada ma³¿eñska oznacza, ¿e przyjemno¶æ sta³a siê wa¿niejsza od osoby. Prawo kanoniczne uznaje zdradê za wystarczaj±c± podstawê do separacji ma³¿eñskiej. Powoduje ona bolesne konsekwencje psychiczne i moralne. Czasem tak¿e skutki prawne i finansowe, które wynikaj± na przyk³ad z odpowiedzialno¶ci za dziecko pozama³¿eñskie. Mog± te¿ pojawiæ siê konsekwencje zdrowotne, ³±cznie z chorob± AIDS. Warto wyja¶niæ, ¿e nawet je¶li ma³¿onek wybacza choremu na AIDS wspó³ma³¿onkowi zdradê, to chory na AIDS – je¶li znowu naprawdê kocha ma³¿onka – nigdy nie zgodzi siê na wspó³¿ycie! Nie bêdzie bowiem nara¿a³ kochan± osobê na ¶mierteln± chorobê. Cz³owiek chory na AIDS jest zobowi±zany w sumieniu do tego, by ju¿ do ¶mierci zachowaæ wstrzemiê¼liwo¶æ seksualn±.

Zdrada ma³¿eñska powoduje ogromne cierpienie obojga ma³¿onków. W pocz±tkowej fazie zwykle bardziej cierpi zdradzony ma³¿onek, jednak w d³u¿szej perspektywie z regu³y jeszcze wiêksze cierpienie dotyka tego, kto dopu¶ci³ siê zdrady. Takiemu cz³owiekowi zaczyna siê dramatycznie komplikowaæ ca³e ¿ycie. Stopniowo u¶wiadamia sobie, ¿e bole¶nie skrzywdzi³ nie tylko wspó³ma³¿onka i dzieci, ale równie¿ samego siebie oraz tê osobê, z któr± dopu¶ci³ siê cudzo³óstwa.

Je¶li niestety ju¿ dosz³o do cudzo³óstwa, czy powinni¶my za wszelk± cenê ratowaæ swoje ma³¿eñstwo? Jak wspólnie uk³adaæ swoje dalsze ¿ycie?

- Je¶li dochodzi do zdrady, to jej nieuchronn± konsekwencj± jest nie tylko dramatyczne cierpienie, ale te¿ równie dramatyczny kryzys ma³¿eñstwa. Odkrycie, ¿e jest siê zdradzanym, wi±¿e siê z ogromnym szokiem oraz powoduje d³ugotrwa³y uraz psychiczny i moralny. Czasem poczucie krzywdy u osoby zdradzonej jest tak wielkie i bolesne, ¿e nie ma raczej szans na z³agodzenie tego bólu i na powrót do wspólnoty ma³¿eñskiej. W takim przypadku nie pozostaje zwykle nic innego, jak z³o¿enie przez osobê skrzywdzon± wniosku o separacjê.
W ¶wietle Ewangelii optymalnym rozwi±zaniem jest przezwyciê¿enie kryzysu poprzez pojednanie i przebaczenie. W odniesieniu do osób nie ma bowiem sytuacji nieodwracalnych. Zawsze mo¿liwa jest radykalna przemiana, nawrócenie i przezwyciê¿enie przesz³o¶ci. Przebaczenie i pojednanie to droga, któr± Chrystus proponuje w obliczu ka¿dego grzechu i ka¿dej krzywdy. Droga ta nie mo¿e mieæ jednak nic wspólnego z naiwno¶ci± czy z tolerowaniem z³a. Prawdziwe pojednanie jest mo¿liwe wy³±cznie wtedy, gdy ma³¿onek, który dopu¶ci³ siê zdrady, uznaje swoj± winê oraz radykalnie siê zmienia. Je¶li warunek ten zostaje spe³niony, to potrzebne jest jeszcze zado¶æuczynienie wyrz±dzonej krzywdy i zadanego bólu. Najdojrzalszym sposobem wynagrodzenia zdrady nie jest ci±g³e wypominanie sobie bolesnej przesz³o¶ci, lecz okazywanie tu i teraz dojrza³ej, ofiarnej, wiernej mi³o¶ci ma³¿eñskiej i rodzicielskiej.

W jaki sposób mo¿na pielêgnowaæ wiê¼ ma³¿eñsk±, aby unikn±æ wiaro³omno¶ci?
- Warunkiem szczê¶cia w ma³¿eñstwie nie jest posiadanie jakiej¶ wyj±tkowej osobowo¶ci, ale cierpliwe dorastanie razem do wyj±tkowej mi³o¶ci! Nikt nie rodzi siê jako wspania³y ma³¿onek i rodzic. Nigdzie na ¶wiecie nie ma „tej drugiej po³ówki”, któr± wystarczy tylko spotkaæ, rozpoznaæ i po¶lubiæ, ¿eby ju¿ na zawsze byæ szczê¶liwym ma³¿onkiem.

Miêdzy ma³¿onkami mo¿liwa jest nie tylko coraz wiêksza mi³o¶æ, ale te¿ coraz wiêksza rado¶æ i czu³o¶æ mimo up³ywu czasu, gdy¿ mi³o¶æ jest zawsze wra¿liwa i czu³a, i - w przeciwieñstwie do zakochania - nigdy nie przemija! Wymaga jednak pokory i cierpliwo¶ci we wzajemnym poznawania siê i wspieraniu. To, co na co dzieñ decyduje o sytuacji ma³¿onków, to nieustanne potwierdzanie mi³o¶ci przez ¿onê i mê¿a.

Kobieta niemal „odruchowo” potwierdza sw± mi³o¶æ i to w sposób ³atwo zauwa¿alny: rozmawia, u¶miecha siê, okazuje znaki czu³o¶ci. Troszczy siê o mê¿a i dzieci nie tylko wtedy, gdy dla nich gotuje, sprz±ta, pierze czy prasuje, ale jeszcze bardziej wtedy, gdy z nimi rozmawia, gdy ich pociesza i wspiera, gdy upomina b³±dz±cych i gdy modli siê za wszystkich w rodzinie.
Rol± mê¿a jest wspieraæ ¿onê codziennymi znakami radosnej mi³o¶ci: nie tylko obecno¶ci± i pracowito¶ci±, ale tak¿e stanowczo¶ci± w dobru i cierpliwo¶ci±.
Najpewniejsz± gwarancj± wzrastania we wzajemnej mi³o¶ci i zaufaniu jest wspólna modlitwa ma³¿onków, która sprawia, ¿e nawet w obliczu powa¿nych trudno¶ci obydwoje zachowuj± si³ê, m±dro¶æ i nadziejê. Mi³o¶æ ma³¿eñska to skarb, o który codziennie warto siê troszczyæ, chroni±c j± w najlepszym sejfie, jakim jest przyja¼ñ z Bogiem, który kocha i uczy kochaæ.



Ks. Marek Dziewiecki jest psychologiem i dyrektorem radomskiego telefonu zaufania „Linia Braterskich Serc”.


Przewodnik Katolicki nr 29 2007 r.
Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, g³ogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo

ARTYKU£Y

Brak nowych artyku³ów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog og³oszeñ Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych og³oszeñ
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah