
O pracy w parafii ¶w. Ojca Pio w Zaporo¿u opowiada ks. Alojzy Malcherczyk SCJ: Od zawsze moim wielkim pragnieniem by³ wyjazd na misje do Afryki. Z t± my¶l± wst±pi³em do Zgromadzenia Ksiê¿y Naj¶wiêtszego Serca Jezusowego. Przez trzy pierwsze lata po ¶wiêceniach pracowa³em w diecezji lubelskiej, w parafii w Go³êbiu. Napisa³em podanie do w³adz zakonnych z pro¶b±, aby pozwolono mi wyjechaæ na misje do Afryki. Otrzyma³em zgodê na wyjazd jako misjonarz, ale na... Wschód.
z Mo³dawii na Ukrainê
Najpierw, zgodnie z wol± prze³o¿onych, pojecha³em do Mo³dawii. Razem z innymi wspó³braæmi zak³ada³em parafiê pw. Podwy¿szenia Krzy¿a ¦wiêtego i Trójcy ¦wiêtej w Tiraspolu.
Po sze¶ciu latach pobytu w Mo³dawii trafi³em do miejsca, gdzie nie by³o niczego - rozpocz±³em pracê w parafii na wschodniej Ukrainie. Ordynariusz diecezji charkowsko - zaporoskiej, ks. bp Stanis³aw Padewski, który mia³ problemy personalne, zwróci³ siê z pro¶b± o pomoc do prowincja³a ksiê¿y sercanów ks. Tadeusza Micha³ka. Zaproponowano mi wyjazd na Ukrainê, a ja siê zgodzi³em. 16 pa¼dziernika 2002 roku mojej opiece zosta³a powierzona parafia pw. ¶w. Ojca Pio w Zaporo¿u, która obejmowa³a prawy brzeg Dniepru prawie milionowego miasta.
ten ¦wiêty mi siê podoba
Do pa¼dziernika 2006 roku parafia pw. ¶w. Ojca Pio istnia³a jedynie jako zapis rejestracyjny, odnotowany w dokumentach Urzêdu ds. Wyznañ. Nie mia³a ani siedziby, ani duszpasterza. Wierni doje¿d¿ali 15 km do parafii pw. Boga Ojca Mi³osiernego, która funkcjonowa³a w centrum miasta.
Propozycja rejestracji nowej parafii wysz³a od cz³owieka niezwi±zanego z Ko¶cio³em, który w miejscowych w³adzach by³ odpowiedzialny za sprawy religijne. Zasugerowa³ on, aby z my¶l± o przysz³o¶ci zarejestrowaæ now± parafiê, pomimo ¿e w rzeczywisto¶ci bêdzie ona istnia³a wy³±cznie na papierze.
Ówczesny proboszcz parafii pw. Boga Ojca Mi³osiernego, ks. Jan Sobi³a, w rozmowie z nim zaznaczy³, ¿e nowa parafa powinna mieæ za patrona jakiego¶ ¶wiêtego. ¯yczliwy urzêdnik, który otrzyma³ kiedy¶ ulotkê o Ojcu Pio z jego biografi± i opisem cudów dokonanych za jego wstawiennictwem, powiedzia³: „Ten ¦wiêty mi siê podoba. On jest mocny, zrobimy go patronem”. Ks. Sobi³a zauwa¿y³, ¿e przecie¿ Ojciec Pio nie jest jeszcze ¶wiêtym. – „Zrobimy go ju¿ ¶wiêtym” – us³ysza³ w odpowiedzi. I tak w 1999 roku zosta³a zarejestrowana pierwsza na ¶wiecie parafia pw. ¶w. Ojca Pio.
wiele cierpliwo¶ci
Pocz±tki by³y trudne. Nie mieli¶my bowiem sta³ego miejsca do modlitwy i spotykali¶my siê w mieszkaniach parafian. Rozpocz±³em zbieranie funduszy na miejscu, w Polsce i Niemczech z przeznaczeniem na urz±dzenie publicznej kaplicy. Po pó³tora roku uda³o siê wykupiæ mieszkanie na parterze kilkunastopiêtrowego budynku. Kaplica, która mo¿e pomie¶ciæ oko³o stu osób, zosta³a uroczy¶cie po¶wiêcona 23 wrze¶nia 2004 roku przez wikariusza generalnego diecezji charkowsko-zaporoskiej.
Obecnie mieszkam jeszcze w centrum Zaporo¿a w starej parafii u ks. Jana Sobi³y, naszego kanonika i wikariusza generalnego. W gara¿u ks. Jana funkcjonuje kuchnia dla g³odnych i bezdomnych. W przysz³o¶ci chcemy zbudowaæ dom i schronisko dla potrzebuj±cych.
Oprócz mojej parafii mam jeszcze parafiê w s±siedniej wiosce. Mobilizujê si³y, aby rozpocz±æ starania o plac pod budowê nowego ko¶cio³a. Trzeba do tego trochê cierpliwo¶ci...
moi parafianie
Zaporo¿e jest miastem przemys³owym, które ma milion mieszkañców. Tylko 2 proc. z nich jest zwi±zanych z jak±¶ religi±: prawos³awiem, katolicyzmem czy protestantyzmem. Miejscowi ludzie s± jednak bardzo otwarci. Mia³em takie zdarzenie – szed³em na mszê w Nowy Rok, pozdrowi³em czekaj±cych na ³awce s±siadów, a jeden z nich powiedzia³ do mnie „Batiuszka, b³ogos³awi nas”. Otoczyli mnie, dwie czy trzy pary, jedni padli na kolana, pozostali wznie¶li rêce do b³ogos³awieñstwa. Okaza³o siê, ¿e te ma³¿eñstwa ¿yj± bez ¶lubu, ale szukaj± Boga – i to jest dla mnie pozytywne i buduj±ce.
Kiedy zaczyna³em pracê w Zaporo¿u, mia³em 16 parafian. Teraz jest ich 60. W¶ród nich jest wielu Litwinów, Bia³orusinów i, oczywi¶cie, Polaków, którzy ¿yli na kresach. Ci ostatni stanowi± 40 proc. moich parafian. Nie wrócili to kraju pochodzenia, zapomnieli ojczystego jêzyka. Tylko starsi potrafi± jeszcze trochê mówiæ po polsku.
moja Afryka jest w Zaporo¿u
Tu jest czasem chyba trudniej ni¿ w Afryce. Czarny L±d jest ju¿ ewangelizowany przez ponad sto lat. Wybudowano tam o¶rodki, ¶wi±tynie, potrzebni s± tylko misjonarze. Tutaj nie ma ani ko¶cio³ów, ani kap³anów. ¦wi±tynie, które by³y, zw³aszcza we wschodniej Ukrainie, zosta³y zburzone a¿ do fundamentów. W zachodniej czê¶ci kraju ko¶cio³y uleg³y dewastacji, ale istniej±, we wschodniej za¶ – nie ma po nich ¶ladu.
Mo¿na jednak zauwa¿yæ pocz±tek odrodzenia religijnego. U nas ju¿ od sze¶ciu lat funkcjonuje piesza pielgrzymka do Zaporo¿a. W tym roku bra³o w niej udzia³ oko³o 150 wiernych. Jej uczestnicy ze wzruszeniem podkre¶lali, ¿e teraz wreszcie maj± odwagê manifestowaæ sw± wiarê. Kiedy¶ byli zbyt zastraszeni.
pod opiek± ¶w. Ojca Pio
Moja parafia ma bardzo dobrego patrona, który ustawicznie troszczy siê o ni±. Czasami siê zdarza, ¿e kto¶, kogo w ogóle nie znam, przysy³a jakie¶ pieni±dze. Nawet nie wiem, sk±d mia³ adres, numer konta. To namacalny dowód opieki ¶w. Ojca Pio. Modlimy do niego, aby pomóg³ nam w budowie nowej ¶wi±tyni, aby pomóg³ znale¼æ sponsorów...
Niedawno podszed³ do mnie nieznany mê¿czyzna i zapyta³, czy nie potrzebujê nag³o¶nienia. A ja w³a¶nie z t± my¶l± jecha³em do Polski. I ten cz³owiek podarowa³ naszej parafii nag³o¶nienie – to niesamowite!
¦w. Ojciec Pio jest wyj±tkowy. Nie bojê siê, bo wiem, ¿e je¶li co¶ bêdzie potrzebne, on we¼mie sprawy w swoje rêce.
wys³ucha³: ks. Krzysztof Zimoñczyk SCJ
(Kraków)
Wszystkim, którzy chcieliby materialnie w³±czyæ siê w dzie³o budowy nowego ko¶cio³a w Zaporo¿u przez ks. Alojzego Malcherczyka SCJ, podajemy numer rachunku bankowego (konto jest prowadzone w Warszawie, ale pieni±dze zasilaj± parafiê w Zaporo¿u):
Zgromadzenie Ksiê¿y Naj¶wiêtszego Serca Jezusowego
ul. £owicka 46, 02-531 Warszawa
nr konta: 19 1240 1037 1111 0000 0692 3813
dopisek „Zaporo¿e parafia ¶w. Ojca Pio”
CZAS SERCA maj - czerwiec