G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówG³ogów Video - filmyKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
23 maj 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Mo¿e jako w tej cha³upie nie zginiemy

Z bratem Marianem Markiewiczem ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, by³ym kierowc± kardyna³a Karola Wojty³y, rozmawia Jadwiga Knie - Górna Jak to siê sta³o, ¿e Brat zosta³ kierowc± przysz³ego papie¿a? - Bracia z naszego zgromadzenia kierowani s± do ró¿nych prac. W pewnym momencie by³ wakat na stanowisku kierowcy w Papieskim Kolegium Polskim, i prawdê powiedziawszy do dzi¶ nie wiem, co zadecydowa³o, ¿e w³a¶nie mnie zaproponowano tê pracê.



Pocz±tkowo do moich obowi±zków nale¿a³o przywo¿enie oraz odwo¿enie ko¶cielnych hierarchów z i na rzymskie lotnisko. Gdy do Rzymu przyje¿d¿a³ kardyna³ Karol Wojty³a, by³em tylko do jego dyspozycji.

Wióz³ Brat kardyna³a Karola Wojty³ê na dwa konklawe. Pierwsze, jakie odby³o siê po ¶mierci Paw³a VI oraz to drugie, tak wa¿ne zarówno dla nas Polaków, jak i ca³ego ¶wiata…
- Po ¶mierci papie¿a Paw³a VI do Rzymu zjechali kardyna³owie z ca³ego ¶wiata. Przyby³ tak¿e kardyna³ Karol Wojty³a, którego przywioz³em z lotniska i s³u¿y³em mu jako kierowca podczas ca³ego pobytu. Przed konklawe wszyscy kardyna³owie, zgodnie z tradycj±, losowali pokoje. Kardyna³ Karol Wojty³a wylosowa³ wówczas pokój znajduj±cy siê z prawej strony Bazyliki ¶w. Piotra, gdzie obecnie znajduje siê mozaika z Matk± Bo¿± i dewiz±  naszego Ojca ¦wiêtego – Ca³y Twój, czyli s³ynnym Totus Tuus. Mia³em szczê¶cie byæ w tym pokoju, poniewa¿ z ks. Stanis³awem Dziwiszem zanosi³em baga¿e kardyna³a Wojty³y. Wówczas na tronie papieskim zasiad³ kardyna³ Albino Luciani, który przyj±³ imiê Jan Pawe³ I. Parê dni wcze¶niej mia³em zaszczyt podawaæ jemu, jeszcze jako kardyna³owi, potrawy do sto³u, podczas posi³ku, na który kardyna³ Karol Wojty³a zaprosi³ czterech kardyna³ów, w tym tak¿e kard. Lucianiego. Przed pierwszym konklawe mia³o miejsce do¶æ zabawne zdarzenie. Kardyna³ Karol Wojty³a, wychodz±c z Kolegium Polskiego w Rzymie, widz±c ks. rektora Józefa Michalika, powiedzia³ ¿artobliwie: „Józiu, jak zostanê papie¿em, to ufunduje wam windê”, która mia³aby u³atwiæ poruszanie siê pomiêdzy kaplic± a refektarzem. Ju¿ po konklawe, wchodz±c do Kolegium, kardyna³ Wojty³a, widz±c ks. Michalika, stwierdzi³: „Wybacz, Józiu, ¿em siê tak licho spisa³”. Warto dopowiedzieæ, ¿e przy tej windzie znajduje siê tabliczka z informacj± o niezwyk³ej historii jej powstania.

Która zi¶ci³a siê dziêki kolejnemu, niespodziewanie szybkiemu konklawe…
- Znów pojecha³em na rzymskie lotnisko po kardyna³a Karola Wojty³ê. Dziêki znajomo¶ci kapelana lotniska mog³em podchodziæ do miejsca, gdzie wydawane by³y baga¿e. Tam te¿ ujrza³em ks. Stanis³awa Dziwisza, którego zapyta³em, gdzie jest kardyna³ Wojty³a. Okaza³o siê, ¿e poszed³ ju¿ do wyj¶cia. Po jakim¶ czasie uzmys³owi³em sobie, ¿e go mija³em, nie rozpoznaj±c go. Kardyna³ Karol Wojty³a by³ bardzo zmieniony, zamy¶lony, niezwykle skupiony, tak jakby przeczuwa³ dalsze wydarzenia. Tym razem podczas losowania pokoi trafi³ na taki, z którego widok rozlega³ na bramê ¶w. Anny. W³a¶ciwie by³o to biuro, na czas konklawe zaadaptowane na pomieszczenie mieszkalne. Najistotniejsze by³o w nim to, ¿e tylko sklepienie oddziela³o je od apartamentu papieskiego… Tak jak poprzednio, okna by³y zaplombowane, nie by³o telefonu, nie by³o niczego zbêdnego oraz tego wszystkiego, co mog³oby umo¿liwiæ kontakt ze ¶wiatem zewnêtrznym.

By³em w tym pokoju 13 pa¼dziernika 1978 roku ze swoj± walizk±, któr± po¿yczy³em kardyna³owi Wojtyle, poniewa¿ jego zosta³a uszkodzona podczas podró¿y. Tego wieczoru poprosi³ mnie, abym go ostrzy³, by jak stwierdzi³, dobrze prezentowa³ siê na konklawe. Intuicyjnie wzi±³em i schowa³em jego w³osy, ot tak sobie, na pami±tkê. Nie mia³em pojêcia, ¿e kiedy¶ bêd± to tak cenne relikwie. Od tamtego wieczoru by³y i s± zawsze ze mn±… Gdy ukaza³y siê pierwsze zdjêcia nowego papie¿a Jana Paw³a II, mog³em z czystym sumieniem mówiæ, ¿e papieska fryzura jest moim dzie³em. Pamiêtam równie¿ doskonale, ¿e zanim kardyna³ wyruszy³ na konklawe, poprosi³ mnie, abym zawióz³ go do szpitala, w którym le¿a³ ciê¿ko chory kardyna³ Andrzej Deskur. Widok cierpi±cego przyjaciela wywar³ ogromne wra¿enie na kardynale Wojtyle, który sta³ siê jeszcze bardziej milcz±cy, skupiony i jakby nieobecny.

No i nadszed³ pamiêtny 16 pa¼dziernika 1978 roku…
- Nie da siê wyraziæ rado¶ci, jak± wówczas prze¿y³em. Nastêpnego dnia spotka³em siê z ks. Stanis³awem Dziwiszem, który przyjecha³ do Polskiego Kolegium. Poniewa¿ byli¶my w ma³ym i zaufanym gronie, wypytywali¶my go o wszystkie szczegó³y. Gdy spytali¶my o jego pierwsze spotkanie z Janem Paw³em II, odpowiedzia³ nam tak: „Zaprowadzili mnie do Ojca ¦wiêtego, który by³ w pokoju. Gdy mnie zobaczy³, pokiwa³ g³ow± i powiedzia³: Stasiu, koniec z nartami!”. Wieczorem spakowali¶my resztê baga¿u, ju¿ Papie¿a Jana Paw³a II, i zawie¼li¶my do Watykanu. Wind± pojechali¶my do góry, Ojciec ¦wiêty by³ wtedy w kaplicy. Gdy zobaczyli¶my polskiego Papie¿a, upadli¶my na kolana. Potem ks. Dziwisz powiedzia³, ¿e mamy podej¶æ i przywitaæ siê z Ojcem ¦wiêtym. Zgodnym chórem powiedzieli¶my: „Niech bêdzie pochwalony Jezus Chrystus”. Ojciec ¦wiêty odpowiedzia³: „na wieki wieków”. A po chwili po góralsku zapyta³: „A có¿e¶cie siê tak po nocach w³óczycie?”. Na co my odpowiedzieli¶my, ¿e przyszli¶my odwiedziæ Ojca ¦wiêtego. „A jak ¿e¶cie przyszli, to chod¼cie, to mo¿e jako w tej cha³upie nie zginiemy” – odpowiedzia³ nam.

Nadszed³ te¿ tragiczny dzieñ 13 maja 1981 roku…
- Tego dnia biskupi Smoleñski z Krakowa oraz Szymecki z Kielc, których zawioz³em na konferencjê biskupów ca³ego ¶wiata, prosili mnie, abym zaniós³ ich listy do polskiego o¶rodka przy Via Pfeiffer 13. Zostawi³em auto i skierowa³em siê na Plac ¶w. Piotra, gdzie by³o bardzo g³o¶no i t³oczno, poniewa¿ schodzili siê ju¿ pielgrzymi. Punktualnie o godzinie siedemnastej spod bramy Arco delle Campane wyjecha³ papmobile z naszym Ojcem ¦wiêtym i wjecha³ miêdzy sektory. Papie¿ przed rozpoczêciem audiencji zawsze pozdrawia³ i b³ogos³awi³ zebranych pielgrzymów. Poniewa¿ papamobile tradycyjnie kr±¿y³ wokó³ pielgrzymich sektorów, pomy¶la³em, ¿e zanim rozpocznie siê audiencja, zd±¿ê oddaæ powierzone mi listy.

Gdy ju¿ opuszcza³em budynek o¶rodka, przybieg³a zszokowana kobieta, która przez ³zy krzycza³a, ¿e strzelano do naszego papie¿a. Przez sekundê nie chcia³em w to uwierzyæ. Po chwili bieg³em ju¿ na Plac ¶w. Piotra, gdzie zasta³em ogromne zamieszanie. Samochody karabinierów i policji z piskiem opon i na syrenach je¼dzi³y wokó³  placu oraz po jego najbli¿szej okolicy. Ludzie przera¿eni, jakby jeszcze niedowierzaj±c, co siê sta³o, stali, p³akali, modlili siê… Kawalerowie maltañscy udzielali medycznej pomocy licznym poszkodowanym. Przy mikrofonie sta³ ojciec Kazimierz Przydatek, który prowadzi³ modlitwê oraz podawa³ komunikaty, jakie do niego dociera³y o stanie zdrowia Ojca ¦wiêtego. St±d wiedzia³em ju¿, ¿e Ojciec ¦wiêty, do którego strzela³ zamachowiec podczas drugiego okr±¿enia papamobile, jest w szpitalu i trwa jego operacja. Na pustym tronie papieskim ustawiono obraz Matki Bo¿ej Czêstochowskiej, przywieziony przez pielgrzymów z wielkopolskiego Ko¶ciana. W pewnej chwili powia³ silniejszy wiatr i obraz z wielkim hukiem spad³. W¶ród pielgrzymów rozleg³ siê jêk zgrozy…

Ojciec Kazimierz uspakaja³ zszokowany t³um i prowadzi³ modlitwê. W pewnym momencie przypomnia³em sobie, ¿e biskupi s± w Auli Paw³a VI i byæ mo¿e o niczym nie wiedz±. Pobieg³em tam, i rzeczywi¶cie okaza³o siê, ¿e obrady biskupów trwa³y niczym niezak³ócone. Niestety, by³em tym, który przyniós³ im tê hiobow± wiadomo¶æ. Nastêpnego dnia zawioz³em biskupów do kliniki Gemelli. Jedynie, co nam siê uda³o, to doj¶æ w pobli¿e sali, w której le¿a³ Ojciec ¦wiêty. Trzy dni pó¼niej ca³y ¶wiat, w samo po³udnie, us³ysza³ jego zbola³y, umêczony g³os. Papie¿ wpierw podziêkowa³ za wszystkie modlitwy w jego intencji, potem skierowa³ s³owa przebaczenia do Ali Agcy.

Jakim pozosta³ w Brata pamiêci Jan Pawe³ II?
- Cz³owiekiem ogromnej, ¿arliwej wiary, modlitwy ciep³y, ¿yczliwy, pe³en poczucia humoru oraz jako prawdziwy tytan pracy. Podczas ka¿dej jazdy w samochodzie kardyna³ Wojty³a albo modli³ siê, albo czyta³, a gdy stali¶my w tradycyjnych rzymskich korkach, wyci±ga³ swoj± teczkê dyplomatkê, któr± u¿ywa³ jako stolik, i pisa³… Nigdy nie marnowa³ czasu.




Przewodnik Katolicki nr 19 2007 r.
Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, g³ogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo

ARTYKU£Y

Brak nowych artyku³ów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog og³oszeñ Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych og³oszeñ
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah