Co siê dzieje, gdy cz³owiek powa¿nie zawini wzglêdem bli¼niego? Zwykle czuje siê ¼le, niekiedy nawet nie mo¿e zasn±æ. Jak mo¿e wyj¶æ z tak trudnej sytuacji? Mo¿e szukaæ usprawiedliwienia, rozmaitych okoliczno¶ci ³agodz±cych. A je¿eli ich nie znajduje? Mo¿e usi³owaæ zapomnieæ.
A je¶li - mimo najwiêkszych wysi³ków - nie mo¿e zapomnieæ albo w najmniej stosownej chwili koszmar senny przypomni mu o winie? Wtedy pozostaje mu tylko jedno: prosiæ o wybaczenie.
Przebaczenie - klucz do wewnêtrznego pokoju
Trudno jest prosiæ o wybaczenie, ale równie trudno, a mo¿e nawet trudniej, wybaczyæ, poniewa¿ zwykle szczerze prosiæ o wybaczenie potrafi ten, kto sam umie przebaczyæ. Jezus mówi nam, ¿e im wiêcej w nas mi³osierdzia wobec drugiego cz³owieka, tym mo¿emy byæ pewniejsi mi³osierdzia Boga wzglêdem nas samych. Taki jest przecie¿ sens s³ów "i odpu¶æ nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Oznacza to zmianê sposobu my¶lenia o innych. Dla wielu bowiem umieæ ¿yæ z lud¼mi znaczy mniej wiêcej: my¶leæ o nich ¼le, a ¿yæ z nimi dobrze.
Przebaczenie jest najwa¿niejszym codziennym dowodem mi³o¶ci: wielokrotnie ka¿dego dnia pojawia siê okazja do przebaczenia - to najskuteczniejszy sposób na pokonanie przestrzeni miêdzyludzkiej. I chocia¿ przebaczenie jest uniwersalnym kluczem w naszym rêku, kluczem do wolno¶ci i wewnêtrznego pokoju, to jednak istniej± wewnêtrzne przeszkody, które niemal uniemo¿liwiaj± szczere przebaczenie.
trzy przeszkody szczerego przebaczenia
Pomiêdzy ró¿nymi trudno¶ciami te wydaj± siê najwiêksze: pogarda dla innej osoby, uraza oraz pragnienie zemsty. Pogarda jest czêstszym uczuciem ni¿ nam siê zwykle wydaje. Je¿eli bowiem gardzimy swoj± rodzin±, koleg±, jak±¶ ras± lub klas± spo³eczn±, biednymi lub bogatymi, intelektualistami lub robotnikami b±d¼ samym sob±, to znaczy, ¿e tak naprawdê nie przebaczyli¶my.
Uraza to bardzo toksyczne, czêsto g³êboko ukrywane, uczucie, które zatruwa nasz± duszê. Jest ono przeciwieñstwem przebaczenia, poniewa¿ cz³owiek z uraz± w sercu ci±gle rozpamiêtuje z³o pope³nione przez bli¼niego: przywi±zuje siê do niego i zakorzenia je w swoim sercu, zamiast uwolniæ siê od niego i pozwoliæ mu odej¶æ. Rozpoznanie urazy we w³asnym sercu jest pierwszym krokiem do przebaczenia.
Pragnienie zemsty rodzi siê z nieleczonej urazy. Pragn±æ zemsty to chcieæ z³a dla innej osoby, cieszyæ siê jej nieszczê¶ciem. Istnieje tysi±c sposobów, aby siê zem¶ciæ… Mo¿na na przyk³ad d±¿yæ do sukcesu za wszelk± cenê, aby udowodniæ swoj± warto¶æ wobec wszystkich i przeciw wszystkim; mo¿na niszczyæ samego siebie, aby pokazaæ, jak bardzo kto¶ nas unieszczê¶liwi³; mo¿na odrzuciæ ¿ycie i zaprzestaæ leczenia; mo¿na wreszcie kogo¶ obwiniaæ i zaprzeczaæ jego warto¶ci. Taki stan rzeczy, pozostawiony samemu sobie, mo¿e siê utrwaliæ i w rezultacie mamy do czynienia z osob± „nieprzemakaln±” dla przebaczenia.
"Nieprzemakalni" dla przebaczenia
Pierwsza grupa "nieprzemakalnych" dla przebaczenia to osoby uwa¿aj±ce siebie za uosobienie tak wielkiego z³a, ¿e absolutnie nie mo¿e ono podlegaæ przebaczeniu. Twierdz±: "To, co zrobi³em, jest tak potworne, ¿e nikt nigdy nie bêdzie mi móg³ tego wybaczyæ!".
Do drugiej grupy nale¿± ci, którzy nie wierz± w darmow± mi³o¶æ. Przekonuj± siebie i innych, ¿e za wszystko pewnego dnia trzeba zap³aciæ. Takie osoby s± zwykle dzieæmi rodziców, którzy nigdy nie okazywali im darmowej mi³o¶ci.
W trzeciej grupie mieszcz± siê ci, którzy nie odczuwaj± potrzeby przebaczenia: nie poczuwaj±c siê do ¿adnej winy, wegetuj± w jakiej¶ pustce moralnej i duchowej.
Wreszcie do czwartej grupy "nieprzemakalnych" nale¿± ludzie, którzy poczucie winy uwa¿aj± za psychiczn± niedoskona³o¶æ. Istotnie, niektóre szko³y psychologiczne traktuj± poczucie winy i potrzebê przebaczenia jako brak dojrza³o¶ci i autonomii. W ten sposób myl± obsesyjne obwinianie siê ze zdrowym poczuciem winy. Pierwsze - tyranizuje i mia¿d¿y cz³owieka, natomiast drugie - alarmuje i przypomina o naszych ograniczeniach i krucho¶ci. Bez ¶wiadomo¶ci w³asnych ograniczeñ cz³owiek tkwi w nierzeczywistym ¶wiecie.
Nie ma przebaczenia bez wroga
Kto jest moim wrogiem? To jest kto¶, kto mnie rani. Wróg jest zwykle kim¶ bliskim, bardzo bliskim. Mój wróg jest niekiedy w mojej rodzinie. To jest kto¶, kto budzi we mnie trwogê, kto mnie nie s³ucha, kto zagra¿a mojemu rozwojowi. Wróg jest kim¶, kogo za wszelk± cenê pragnê unikaæ: nie chcê go spotkaæ, nie chcê przebywaæ w jego pobli¿u, chcia³bym, ¿eby znikn±³, krótko rzecz ujmuj±c - nie znoszê go.
Potrzebujemy sporo czasu, aby zidentyfikowaæ naszego wroga i us³yszeæ wezwanie Chrystusa: "Kochaj tego cz³owieka". Odczuwamy wtedy wewnêtrzne napiêcia, gwa³towny opór i, byæ mo¿e, s³yszymy w swoim sercu krzyk: "Nie! Ten cz³owiek wyrz±dzi³ mi zbyt wiele z³a! Nie mogê go kochaæ!". Co mo¿emy wtedy zrobiæ? Mo¿emy zrobiæ siedem kroków do przebaczania.
Siedem kroków do przebaczania
- Pierwszy krok: prosiæ w modlitwie o przebaczenie dla winowajcy. Mo¿na tê modlitwê powierzyæ innym.
- Drugi krok: staraæ siê zrozumieæ motywy kieruj±ce winowajc± i znale¼æ okoliczno¶ci ³agodz±ce jego czyn.
- Trzeci krok: wyraziæ w modlitwie swoje cierpienie i gniew oraz ofiarowaæ mi³osierdziu Bo¿emu naszego wroga.
- Czwarty krok: prosiæ Boga o b³ogos³awieñstwo dla naszego winowajcy, ilekroæ go spotykamy albo o nim my¶limy.
- Pi±ty krok: ofiarowaæ swoje cierpienie za naszego winowajcê.
- Szósty krok: zrobiæ co¶ konkretnego, na przyk³ad napisaæ do niego list lub z³o¿yæ mu imieninowe ¿yczenia.
- Siódmy krok: je¿eli smucimy siê nieszczê¶ciem swojego wroga i cieszymy siê jego rado¶ci±, to znaczy, ¿e nasze przebaczenie jest pe³ne i istotnie ¿yjemy mi³osierdziem Bo¿ym, które wci±¿ na nowo daje cz³owiekowi kolejn± szansê.
Wielki paradoks przebaczenia
Przebaczenie mamy w³a¶nie po to, aby wybaczyæ co¶, czego ¿adne usprawiedliwienie nie mo¿e wyt³umaczyæ. Nie ma bowiem wystêpku na tyle powa¿nego, ¿e w ostateczno¶ci nie mo¿na go wybaczyæ. Je¿eli nawet istniej± zbrodnie tak potworne, ¿e ich sprawcy nie s± w stanie ich wyznaæ, to trzeba siê uciekaæ do przebaczenia, poniewa¿ jest ono przeznaczone w³a¶nie dla przypadków beznadziejnych i nieuleczalnych. ¦wiadczy o tym choæby zapisana ko¶lawym pismem na szarym papierze przez deportowanego ¯yda modlitwa, któr± znaleziono w obozie koncentracyjnym Auschwitz tu¿ po wyzwoleniu.
"Panie, kiedy powrócisz w swojej chwale,
nie pamiêtaj tylko ludzi dobrej woli.
Wspomnij równie¿ ludzi z³ej woli.
Ale nie pamiêtaj ich okrucieñstwa, brutalno¶ci, gwa³towno¶ci.
Wspomnij tutaj o cierpliwo¶ci jednych, odwadze drugich,
o kole¿eñsko¶ci, o wielko¶ci ducha, któr± w nas obudzili.
I spraw, Panie, aby owoce, które my przynie¶li¶my
dziêki nim, by³y którego¶ dnia ich zbawieniem".
ks. Stanis³aw Wawrzyszkiewicz
(O¶wiêcim)
Wielkopostny Czas Serca