Nie chcę pomnika cesarza, wolę księcia Polaka!
23 maj 2009 | Dodał: Admin - Malach | Odsłon 1,580
Ireneusz Dominiak (mjr rez.): Przyznam się, że dopiero teraz (21.05.) zapoznałem się z opinią Pana Kazimierza O. dotyczącą mojego pomysłu postawienia pomnika Księcia Bolesława Krzywoustego na miejscu dawnego pomnika cesarza Wilhelma (Kliknij tutaj by przeczytać artykuł). Opinii jakiej nie spodziewałem się od Polaka (bo tak chyba jest), a jeszcze ten tytuł „Ja chcę pomnik cesarza”. Ale tekstem „Pomnik Wilhelma usunięto po zdobyciu Glogau...” to Pan doktor „napluł” w twarz dziesiątkom pokoleń Polaków ze Śląska i wszystkim Poznaniakom, których w Głogowie (a nie w żadnym Glogau) jest z potomkami prawie ¼ ogółu mieszkańców – ja również.
Ale fakty:
1. Średniowiecze – od początku istnienia grodu, Niemcy zza między na Głogów mówią Glogau.
2. Od XIV – XVI wieku, wobec dominacji ludności germańskiej (nie tylko Niemców tzn. Saksończyków, Bawarczyków, itd. ale też innych jak chociażby Walonów, Flamandów) powszechna w użyciu jest nazwa Glogau.
3. Początek XX wieku – od co najmniej czterech pokoleń poddany króla pruskiego (Prusak) Franciszek Gularski – pruski saper 3 ksap/5 Dolnośląskiego bsap – napisał na odwrocie swojego zdjęcia w mundurze „mnie się powodzi bardzo dobrze w Głogowie ...”.
4. W przesyłanych pozdrowieniach do siostry saper (też Prusak) tego samego batalionu Stanisław Remsza (?) (pismo mało wyraźne - odręczne) datując pozdrowienia na odwrocie zdjęcia w mundurze napisał „Głogowa 30.04.1916r.” - śliczny archaizm.
5. Obaj Ci pruscy żołnierze, których rodziny od 1793r. były poddanymi króla pruskiego piszą po polsku i używają nazwy Głogów, a nie Glogau – oficjalna od kilkaset lat nazwa.
6. Obaj „Prusacy” z poznańskiego wychowani w duchu patriotyzmu przez „Kaiserów (Wilhelmów) i Bismarcków” oraz ich następców (a jak - to przykładem jest Września) zachowali wiekami nie używaną nazwę grodu nad Odrą – ciekawe jak to się stało.
7. 64 lata po wojnie i po tym jak Głogów staje się polskim miastem – jeden z jego nowych mieszkańców, używa nazwy, która brzydziła Polaków w zaborze pruskim, których tysiące służyło tutaj w wojsku (a nie u siebie w Wielkopolsce – ciekawe dlaczego?).
W pierwszym momencie miałem zamiar nie komentować artykułu Pana Kazimierza ale te antykomunistyczne „majaczenie”, zaprawione brakiem znajomości historii Polski i Głogowa nie dały mi spokoju.
W swoim „prostackim” myśleniu zaproponowałem zamianę pomnika niemieckiego, na pomnik polski, ponieważ (tutaj się z Panem zgodzę) w Głogowie nie ma przyzwoitego pomnika co do wyglądu. Ale przejdę do rzeczy. Agent „Bolek” żył nie w XIII wieku a na przełomie XI i XII.
Historia pomników głogowskich to typowy przykład „ohydnego i prostackiego” zastępowania pomników niemieckich na pomniki polskie. Pan podobno zajmuje się „naukowo” historią pomników, to może Pana zainteresować:
1. Pomnik Koalicji antyfaszystowskiej – „wszyscy” w Głogowie wiedzą, że ten do niedawna pomnik „wdzięczności” to oczywiście pomnik 5 Dolnośląskiego batalionu saperów, który prawie 100 lat stacjonował w Głogowie (m.in. w koszarach z klasztoru dominikanów – obecnie pomnik papieża, a później w koszarach Alsen – dzisiejsze starostwo). A Park Słowiański to Lasek Saperów.


2. Pomnik LOK – KOR oczywiście „każdy głogowianin wie”, że to były „szparagi” tj. pomnik 41 pułku artylerii polowej stacjonującego na wyspie – w koszarach za kolegiatą. I o dziwo nikt się nie śmieje ironicznie z takiej zamiany no może trochę z jego wyglądu.

3. Do niedawna pomnik Jana z Głogowa (obok zamku) to przecież „każde dziecko w Głogowie wie”, że był to pomnik 47 pułku piechoty – zresztą pułku, który nie miał zbyt wiele wspólnego z Głogowem. Cieszyli się tylko złomiarze kradnący płytę Jana z Głogowa.

4. Szczytem „komunizmu” i propagandy anty europejsko – niemieckiej było oczywiście „przerobienie” pomnika Fryderyka Wielkiego (dobrodziej Głogowa – doprowadził do rozbiorów Polski - ale to szczegół) na pomnik upamiętniający 850 – lecie obrony Głogowa.

5. No a już zupełnym szczytem „błazenady” było przerobienie pomnika „narodu niemieckiego” na pomnik ofiarom wojny, przesiedlenia i wysiedlenia (pierwotnie pomnik prezydenta Eberta) – to chyba jakiś agent GRU wpadł na ten pomysł.

Odtwarzając pomnik „Narodu Niemieckiego” – tylko PROSZĘ, nie odnawiajmy swastyki tej rozstrzelanej przez Rosjan!!!

Pisze Pan, że należy odbudować pomnik Wilhelma. Przyznam Panu, że jest to bardzo ciekawa koncepcja „Przywróćmy pomnik cesarza niedobrego dla Polaków, ale łaskawego dla Głogowa”.
1. Wilhelm oczywiście był wielkim „dobrodziejem”, który za przesunięcie umocnień twierdzy w 1872r. wziął jedyne 350 tys. marek oraz blisko połowę parceli na nowym terenie (np. Szkoła Wojenna, budynek komendanta twierdzy, parcele pod budowę osiedla wojskowego, koszary artylerii w południowej części bazy PKS, Lazaret, itd. Co do cmentarza katolickiego przy wylocie ul. Polskiej, to ten dobrodziej spowodował jego zamknięcie i stopniową likwidację zajmując teren po cmentarzu na obiekty wojskowe (kolejne koszary). A cmentarz ten pamiętał czasy polskie Głogowa.
2. Odbudujmy również pomnik Fryderyka – to przecież Fryderyk poparł budowę kościoła ewangelickiego Łódź Chrystusowa - za sądem (dał również pieniądze na budowę).
3. Odbudujmy pomnik i wieżę – znicz im. Bismarcka na Górze Głogowskiej (oj przepraszam to mi zostało po PRL - na Górze Bismarcka oczywiście).
4. Przywróćmy stare nazwy np. most Hindenburga, Plac Wilhelma, zamek królewski a nie książęcy, zamiast ul. „Bolka” Krzywoustego- wróćmy do Leopold-Ring, zamiast ul. Obrońców Pokoju – Hermann Gőring Strasse, ul. Pruska a nie jakaś PRL-owska Grodzka, itd.
5. Idąc Pana tokiem rozumowania (wymieniając budynki Wilhelmstadt jako zasługa cesarza) postawmy pomnik Adolfowi H. bo to za jego czasów oddano do użytku najwięcej budynków w mieście (to prawdziwy dobrodziej) m.in. nowy dworzec kolejowy (najnowocześniejszy na Śląsku), nowy szpital (podobno największy w państwie Pruskim), szkołę muzyczną wcześniej Powiatowy Dom Kultury (kasyno 54 pułku piechoty), trzy kompleksy koszarowe (ożywił miasto), basen odkryty (ten kilka lat temu zasypany), park „orła z wieńcem w szponach” przy ul. Spadzistej, ok. 10 obozów pracy – sprowadził ponownie Polaków do Głogowa, itd.

Mam nadzieję, że to mieszkańcy Głogowa (głównie Polacy - „pomnik cesarza niedobrego dla Polaków”) będą decydowali o tym jakie pomniki będą stały w Głogowie, a nie ludzie o co najmniej dziwnych pomysłach.
Wracając do oceny „agenta - Bolka” Krzywoustego, to jego zasługi w historii Polski pozostawmy historykom (jego dokonania na Pomorzu, w walce z Niemcami i Czechami oraz w zjednoczeniu Polski po swoim tatusiu Hermanie). To, że podzielił państwo na dzielnice dla swoich synów, no cóż taka to była epoka. Żaden kraj w Europie nie uchował się w tym czasie w całości (Niemcy podzielone aż do 1871r.).
Jeżeli chodzi o jego stosunek do Głogowa no cóż może to też jest bajka, ale legenda o fundacji kościoła (św Piotra i Pawła – obecny pomnik papieża) w Głogowie jest sympatyczna. Legendą już nie jest utworzenie w Głogowie marchii (jedyny przykład na istnienie takiej jednostki administracyjnej w Polsce). Decyzja ta uczyniła z Głogowa siedzibę władzy większej jednostki administracyjnej niż kasztelania – 13 kasztelanii na Śląsku). Pierwsza historyczna wzmianka o istnieniu marchii w Głogowie pochodzi z 1134 roku, a więc za panowania „Bolka”, podczas zjazdu merseburskiego, przy okazji której wymieniony jest marchion głogowski Henryk. No i ten właśnie „Bolek” ustanawia stolicę marchii, a „dobrodzieje” królowie pruscy i cesarze niemieccy budują twierdze skutecznie hamując rozwój miasta (do czasu aż przemija epoka twierdz).
Dlaczego „Bolek” Krzywousty, a dla tego, że mamy rocznicę 900 -lecie obrony grodu – zapewne do naszych włodarzy jeszcze nie dotarło, że to tylko „bajki” i może do 5 września (do inscenizacji obrony Głogowa) nie dotrze.
Pomniki innych władców czy postaci historycznych? Ale dla czego nie.
Bardzo atrakcyjny Plac Zygmunta Starego – aż się prosi żeby w tym miejscu powstał taki pomnik.
Bolesław Chrobry – czemu nie, piękne i bardzo atrakcyjne miejsce przy Wałach Chrobrego lub przy obiektach sportowych Chrobrego Głogów.
Napoleon – to już przesada – ten to był dopiero dobrodziej - troszeczkę tylko zniszczeń podczas zdobywania miasta – jedynie 2680 kul armatnich, łupienie mieszczan kontrybucjami i powinnościami – szacunki mówią o 1225 tys. talarów i na pewno to nie jest wszystko co złupili Francuzi na Głogowianach. To przez okupację francuską stolica rejencji (coś jak województwo) została przeniesiona z Głogowa do Legnicy i był to kolejny krok do pomniejszenia znaczenia miasta (odejście urzędników i urzędów). A sam Napoleon – bez komentarza wystarczy zapoznać się z przebiegiem jego wizyt w Głogowie. I jeszcze jedno, po zdobyciu Głogowa Francuzi zdobywają bardzo duże ilości broni (w tym na przechodzących masowo na stronę francuzów żołnierzach pochodzenia polskiego) i co robi ten dobrodziej, sprzedaje za „bajońskie sumy” tę broń dla Księstwa Warszawskiego, które wystawia ponad 100 tys. żołnierzy do jego wojen zadłużając się 'po same uszy”. A wcześniej wysłanie Polaków na Haiti – ludzie dajcie spokój.
Panie Kazimierzu S. Ożóg.
Nie będę się więcej rozwodził na temat historii miasta, to może Pan zrobić we własnym zakresie, a literatura dotycząca historii Głogowa jest stosunkowo dobra i dostępna. Pisana przez prawdziwych (!) historyków.
Przykro mi trochę jest, jeżeli pisze Pan komentarz do mojego pomysłu takim językiem (językiem partii politycznej) przesiąkniętym ideologią i rewizjonizmem. A tekst dotyczący agenta „Bolka” stawia Pana w bardzo „ciekawym” świetle – ciekawe agentem jakiego wywiadu był Krzywousty.
Myślałem, że tak odległe w czasie postacie historyczne będą wolne od jakichkolwiek podtekstów politycznych.
Pomysł dotyczący pomnika Krzywoustego to już chyba historia (nie wierzę, że coś drgnie w tym roku) ale mamy przyszły rok i będzie okazja z pomnikiem Chrobrego (1000 – lecie pierwszej jednoznacznej wzmianki historycznej o Głogowie). To jest kolejny mój pomysł (bo 1000 rocznicy – udowodnionej - obrony Głogowa przed Niemcami w 2017r. mogę nie dożyć).
Ciekawe co teraz Pan wymyśli? Bo Chrobry prał wszystkich naszych sąsiadów. To chyba nie mógł być agentem „Bolkiem”, no chyba że papieskim – załatwił sobie przecież koronę królewską.
Ireneusz Dominiak (mjr rez.)








































Odnośniki