O Ko¶ciele w USA
12 kwiecieñ 2008 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 2,018
W dniach 15-20 kwietnia Papie¿ Benedykt XVI odbêdzie pielgrzymkê do Stanów Zjednoczonych Ameryki. W zwi±zku z tym wydarzeniem prezentujemy obraz i stan amerykañskiego Ko¶cio³a obserwowany przez Polkê Lucynê Kondrat, od 20 lat mieszkaj±c± w Ameryce.- Ko¶ció³ w USA to ¿ywa ilustracja greckiego terminu katholicos
- Wszystkie dane uzasadniaj± potrzebê „nowej ewangelizacji”, do której wzywa³ Jan Pawe³ II
Fakty
Ko¶ció³ w USA, ustanowiony w 1789 r. przez Piusa VI, mia³ pierwsz± diecezjê w Baltimore. Obecnie w Ameryce ¿yje ponad 67 mln katolików (ok. 22 proc. spo³eczeñstwa), jest 195 diecezji, 19 tysiêcy parafii, 17 kardyna³ów, 433 biskupów, ok. 42 tys. kap³anów, ponad 5 tys. braci, niemal 68 tys. zakonnic, 14,5 tys. diakonów, 5.180 kleryków, ponad 500 ró¿nych zgromadzeñ zakonnych. Znajduje siê te¿ 6386 katolickich szkó³ podstawowych i 1203 ¶rednie oraz oko³o 250 uczelni wy¿szych, co stanowi niemal po³owê katolickich szkó³ wy¿szych na ca³ym ¶wiecie! Ponadto setki szpitali i domów dziecka s± prowadzone z ramienia Ko¶cio³a, prê¿ne organizacje charytatywne i humanitarne, np. Catholic Charities USA i Catholic Relief Services; zas³u¿one dla Ko¶cio³a stowarzyszenia ¶wieckie, np. Knights of Columbus czy Society of St. Vincent de Paul. Imponuj±ce dane!
Pod wzglêdem rasowym i etnicznym amerykañski Ko¶ció³ jest bardzo zró¿nicowany. Spo¶ród ok. 36 mln czarnych obywateli USA (13 proc. ogó³u) 3 mln to katolicy, w tym 250 ksiê¿y, za¶ 6 diecezji ma czarnoskórych ordynariuszy. Spo¶ród ok. 4 mln Indian amerykañskich blisko pó³ miliona to katolicy. Ich szczególnymi patronkami s± ¶w. Katharine Drexel oraz Indianka b³. Kateri Tekakwitha. Co trzeci amerykañski katolik jest Latynosem (w tym 35 biskupów i 2900 ksiê¿y). W prawie ka¿dej parafii jedna ze Mszy ¶w. niedzielnych odprawiana jest w jêzyku hiszpañskim. Azjatów najliczniej reprezentuj± Filipiñczycy: ponad 1,5 mln oraz Wietnamczycy: ponad 320 tys. Katolicy pochodz± te¿ z Indii i mniejsze grupy z Korei, Japonii, Hawajów, Hong Kongu i Tajwanu. S± wreszcie katolicy z krajów afrykañskich, a tak¿e z Haiti oraz Kuby. S³owem, Ko¶ció³ w USA to ¿ywa ilustracja greckiego terminu katholicos.
Ko¶ció³ w USA do po³owy XX w.
Nikt nie przypuszcza³, ¿e w powsta³ych w 1776 r. wyra¼nie protestanckich Stanach Zjednoczonych katolicy przybywaj±cy w XIX w. z Europy przetrwaj± w trudnych kulturowo warunkach. Indywidualizm amerykañski, umi³owanie wolno¶ci i pêd do rozwoju sta³y siê si³± napêdow± m³odego pañstwa, ale w sferze ducha stanowi³y zagro¿enie dla wierz±cych. Dochodzi³ do tego pluralizm religijny oraz antyhierarchiczna i buntownicza mentalno¶æ rdzennych mieszkañców. Do lat 20. XX w. Ameryka nie wyznacza³a ograniczeñ co do liczby emigrantów, ale oczekiwa³a od nich asymilacji na znak patriotyzmu i wyzwolenia siê od Rzymu. Tymczasem tysi±ce nap³ywaj±cych emigrantów z Irlandii, W³och, Polski i Niemiec, z Ba³kanów i S³owacji, a od XX w. tak¿e z Ameryki £aciñskiej trwa³y przy swojej wierze nie tylko dla warto¶ci duchowych, ale tak¿e dla potrzebnego na obczy¼nie spoiwa zastêpuj±cego dawne wiêzi rodzinne i etniczne. Warto dodaæ, ¿e patronk± emigrantów zosta³a W³oszka, równie¿ przyby³a do Ameryki – Francesca Cabrini.
Centrum ¿ycia ówczesnych katolików stanowi³a parafia. Wa¿n± rolê odgrywali ksiê¿a, bêd±cy przewodnikami duchowymi, nauczycielami, administratorami oraz organizatorami pikników dla parafian. Gdy w XIX-wiecznej Ameryce nasta³ powszechny obowi±zek nauki w szkole publicznej, biskupi wezwali do budowy szkó³ katolickich. Ofiarno¶æ ciê¿ko pracuj±cych emigrantów zaowocowa³a nie tylko du¿± liczb± piêknych ¶wi±tyñ, ale i szkó³. Dzisiaj natomiast obserwuje siê tendencjê odmienn±. Rodzice przenosz± swoje dzieci ze szkó³ parafialnych do publicznych. ¦w. Elizabeth Ann Seaton, za³o¿ycielka katolickiego systemu szkó³, a tak¿e pierwsza ¶wiêta urodzona w USA, prze¿y³aby wstrz±s, widz±c do jakiego stanu doprowadzono dzi¶ wiele szkó³ parafialnych.
Do czasu prze³omu XIX i XX w. katolicy powszechnie akceptowali hierarchiczn± strukturê i autorytet nauczycielski Ko¶cio³a, maj±c sumienia ukszta³towane przez gorliwych pasterzy i nauczycieli. Poza w±skim krêgiem zwolenników amerykanizmu, który Leon XIII potêpi³ w 1899 r. jako herezjê, nie do pomy¶lenia by³o kwestionowanie Magisterium Ko¶cio³a. Taki stan rzeczy przetrwa³ do po³owy XX w.
Pocz±tek szerokich zmian
Od lat 50. XX w. zaznacza siê zmiana w po³o¿eniu spo³eczno-politycznym katolików. Choæ nowi emigranci wci±¿ przybywali, wiêkszo¶æ wiernych by³a ju¿ urodzona w Ameryce. Kiedy protestanckie w wiêkszo¶ci USA wybra³y w 1960 r. na prezydenta katolika Johna Kennedy’ego, zanik³a obawa, ¿e amerykañska kultura mo¿e byæ sprzeczna z katolicyzmem. Od¿y³a stara pokusa asymilacji katolicyzmu z amerykañskimi ideami indywidualizmu, wolno¶ci i aktywizmu. Wierni ¶wieccy jakby nie dostrzegali, ¿e J. Kennedy odrzuci³ katolickie zasady moralne w swym ¿yciu i obieca³, ¿e jego religia nie bêdzie mieæ wp³ywu na decyzje spo³eczno-polityczne. Moralna schizofrenia uwielbianego przez masy prezydenta da³a pocz±tek amerykañskiej dzi¶ dwulicowo¶ci katolików u w³adzy, np. g³osowania za aborcj± i jednoczesnego mówienia, ¿e „osobi¶cie jestem przeciw”.
W latach 60. nastroje i oczekiwania spo³eczne par³y ku szerokim zmianom. Zanim do Ameryki dotar³y teksty uchwalonych dokumentów z zakoñczonego w 1965 r. Soboru Watykañskiego II, „demonta¿” Ko¶cio³a trwa³ ju¿ w najlepsze. Usuwano tabernakula, figury ¶wiêtych, balaski, krzy¿e, stacje Drogi Krzy¿owej, konfesjona³y, msza³y rzymskie, ksi±¿eczki do nabo¿eñstwa, a zgromadzenia i biblioteki wyrzuca³y na ¶mietnik dzie³a Ojców Ko¶cio³a, ¶wiêtych i filozofów katolickich. Odesz³o wielu kap³anów, zakonników oraz zakonnic. Pozosta³e siostry, zdj±wszy habity, zaanga¿owa³y siê w walkê o demokratyczn± „równo¶æ” w Ko¶ciele. Wierni ¶wieccy us³yszeli now± katechezê, ¿e bêd±c wolnymi lud¼mi, nie musz± ju¿ klêkaæ przyjmuj±c Komuniê ¶w. i mog± j± przyjmowaæ w swoje wolne rêce. Nied³ugo potem zaczêto wrêcz zakazywaæ klêkania i przyjmowania Komunii ¶w. na jêzyk! Dzi¶ szokuj±ce jest powszechne lekcewa¿enie Chrystusa Eucharystycznego.
Relatywizm prawd wiary i warto¶ci
Nowa nauka o tzw. wolno¶ci sumienia sta³a siê wygodnym usprawiedliwieniem samowoli moralnej. Przy braku katechezy o obowi±zku kszta³towania sumienia wg nauki Ko¶cio³a stopniowo zanik³o poczucie grzechu i praktyka spowiedzi. Choæ dokumenty soborowe precyzowa³y termin „lud Bo¿y”, nie przeszkodzi³o to niektórym biskupom nadaæ mu inne znaczenie. Tak zaczê³o zanikaæ dawne rozró¿nienie pomiêdzy Ko¶cio³em nauczaj±cym a s³uchaj±cym, Ko¶cio³em, który ma w³adzê nakazywaæ i tym, który winien jest pos³uszeñstwo. Jak grzyby po deszczu pojawi³y siê tzw. ma³e wspólnoty wiary, w których prawda i fa³sz oraz dobro i z³o zale¿± czêsto od osobistego do¶wiadczenia ¶wieckich, dziel±cych siê ze sob± prze¿yciami i odczuciami podczas cyklicznych spotkañ. Zachêcany przez wielu kap³anów, a nawet biskupów, laikat rozmi³owa³ siê w dialogu. Wed³ug niego nawet papie¿ winien ws³uchiwaæ siê w g³os “ludu Bo¿ego”. ¯±da siê np. zaakceptowania antykoncepcji, aborcji i rozwodów, poniewa¿ wynika to z powszechnego do¶wiadczenia wiernych! Ksiê¿a nawo³uj± do zniesienie celibatu, zakonne feministki chc± dopuszczenia ich do ¶wiêceñ kap³añskich, a czynni homoseksuali¶ci ¿±daj± zrównania ich zwi±zków z ma³¿eñstwem.
O tym rodzaju „dialogu” bole¶nie przekona³ siê Jan Pawe³ II podczas pielgrzymki do USA. Zapewne moderni¶ci bêd± próbowali nak³oniæ tak¿e Benedykta XVI do „dialogu”, szczególnie na starych katolickich uczelniach. Dla wyznawców postêpu t³umaczenia tekstów ko¶cielnych z ³aciny na angielski te¿ sta³y siê aren± nie bez znaczenia jest to, czy „³aski pe³na” t³umaczy siê na angielski jako „full of grace” czy jako “highly favored”: „wysoce uprzywilejowana”. Nie bez znaczenia dla wa¿no¶ci sakramentów jest to, czy chrztu udzielono komu¶ w imiê Trójcy ¦wiêtej czy te¿ w jêzyku politycznej poprawno¶ci nieznosz±cej mêskich odno¶ników do Boga.
W 1967 r. rektorzy najwiêkszych uczelni katolickich z³o¿yli publiczn± deklaracjê niezale¿no¶ci ¶rodowiska akademickiego od Magisterium Ko¶cio³a. Has³o swobody naukowych poszukiwañ otwar³o bramy anarchii w sprawach nauki wiary i moralno¶ci. Jednymi z prekursorów innowacji i niepos³uszeñstwa byli m.in. jezuici. Gdy w 1968 r. Pawe³ VI og³osi³ „Humanae vitae”, grupa zakonników z Jesuit School of Theology w Kalifornii opublikowa³a na ³amach presti¿owego „America Magazine” zbiorowy manifest potêpiaj±cy ten dokument. Tak zaczê³a siê nowa „tradycja” w amerykañskim Ko¶ciele: publiczny bunt wobec Magisterium. Skutki tych i innych aktów samowoli oraz bolesnego zaniku duszpasterskiej odpowiedzialno¶ci hierarchów w minionych 40 latach ilustruj± wyniki najnowszych badañ dostêpnych m.in. dziêki organizacji Pew Forum on Religion and Public Life, Catholic University of America oraz publikacji „American Catholics Today”.
Gorzkie owoce
Posoborowy Ko¶ció³ straci³ wielu wiernych. Dzi¶ 10 proc. ogó³u spo³eczeñstwa to byli katolicy. Liczba bezwzglêdna katolików wzros³a jedynie dziêki nap³ywowi Latynosów, g³ównie Meksykanów. Tylko co trzeci katolik uczestniczy w coniedzielnej Mszy ¶w., a 80 proc. nie uwa¿a tego za grzech. Liczba ksiê¿y zmala³a z 59 tys. w 1965 r. do ok. 42 tys. obecnie. Wed³ug watykañskich ¼róde³, w czasie pontyfikatu Jana Paw³a II liczba kleryków na ¶wiecie wzros³a o 79 proc., za¶ w USA spadla o 49 proc.! Zanik powo³añ to ¶mieræ dla wielu parafii.
W 1970 r. na 48 mln katolików by³o ok. 430 tysiêcy ma³¿eñstw. Dzi¶ na ok. 67 mln katolików jest ich zaledwie 200 tys. Oznacza to, ¿e setki tysiêcy par ¿yj± bez ¶lubu lub wziê³y tylko ¶lub cywilny. Nawet je¶li maj± dzieci, to nie ma ich kto wychowaæ w wierze. Plaga rozwodów wi±¿e siê poniek±d z ³atwo¶ci± orzekania przez s±dy ko¶cielne o niewa¿nie zawartych ma³¿eñstwach. Blisko 65 proc. takich orzeczeñ na ¶wiecie przypada na same USA! Oblicza siê, ¿e oko³o pó³ miliona m³odzie¿y rocznie rezygnuje z przyjêcia sakramentu bierzmowania; praktycznie odchodz± wtedy od Ko¶cio³a.
Odno¶nie do antykoncepcji, to 75 proc. katolików uwa¿a, ¿e maj± do niej prawo, a ok. 65 proc. nie widzi nic z³ego w rozwodach i wej¶ciu w ponowne zwi±zki. Co czwarty ¶wiecki uwa¿a, ¿e mo¿na nie wierzyæ w zmartwychwstanie Chrystusa i byæ dobrym katolikiem. Dla 86 proc. nie ma znaczenia, do jakiego Ko¶cio³a kto¶ nale¿y dopóki wierzy w Boga, za¶ 74 proc. uwa¿a, ¿e wszystkie wielkie religie tak samo wiod± do prawdy. Nic dziwnego, ¿e zak³amane hollywoodzkie filmy, jak np. „Kod DaVinci”, robi± zawrotn± fururê w¶ród dzisiejszych katolików.
Przedstawione powy¿ej dane uzasadniaj± potrzebê “nowej ewangelizacji”, do której wzywa³ Jan Pawe³ II. Trwaj±cy od lat skandal seksualny to nowy cios zadany ko¶cielnej hierarchii amerykañskiej. Choæ dotyczy ma³ej liczby ksiê¿y, pogr±¿y³ wiêkszo¶æ biskupów. Zamiast zaj±æ siê problemem od razu, próbowali go latami ukrywaæ. W efekcie 8 diecezji zbankrutowa³o; innym grozi upadek. Ale to nie miliardowe odszkodowania do zap³acenia stanowi± dzi¶ najwiêkszy cios dla Ko¶cio³a. Upadek autorytetu nauczycielskiego i moralnego wielu biskupów bêdzie trudny do przywrócenia. Wieloletni chaos i anarchia panuj±ce w liturgii i w katechezie oraz skandale seksualne stawiaj± dzi¶ Ko¶ció³ w USA wobec ogromnych problemów.
Oznaki wiosny
Duch ¦wiêty nie przesta³ dzia³aæ na zgliszczach ducha czasów. Dobrym pasterzem by³ m.in. arcybiskup Fulton Sheen: intelektualista, autor, mistyk i porywaj±cy kaznodzieja. Jego katolickich audycji w radiu i telewizji s³ucha³a i ogl±da³a niemal ca³a Ameryka! Podczas pierwszej pielgrzymki Jana Paw³a II do USA w 1979 r., papie¿ witaj±c siê z bliskim ju¿ ¶mierci arcybiskupem Sheenem, zwróci³ siê do niego s³owami: „Oto wierny syn Ko¶cio³a!”.
W pó³mroku niszcz±cych pomys³ów i zamieraj±cego autorytetu ko¶cielnych hierarchów pierwsza wizyta Jana Paw³a II w Ameryce by³a niczym b³ysk ¶wiat³a i ¿ycia. Byæ mo¿e najwiêkszym darem dla zdezorientowanych i cierpi±cych kap³anów, zakonnic i ¶wieckich by³o ¶wiadectwo wiary i autorytet Ojca ¦wiêtego. Oto stawa³ przed nimi kto¶, kto ¿y³ i naucza³ tak, jakby zna³ Jezusa osobi¶cie! Zwraca³ siê do nich jak kto¶, kto wie, ¿e ma w³adzê z woli Bo¿ej. Na Amerykanach, ceni±cych osobist± relacjê z Bogiem, bardziej ni¿ wspólnotowy wymiar religijno¶ci, charyzmat i przystêpno¶æ Papie¿a zrobi³y ogromne wra¿enie. Po latach podwa¿ania urzêdu nauczycielskiego Ko¶cio³a Jan Pawe³ II budzi³ nadzieje, ¿e Rzym zapanuje wreszcie nad posoborowym chaosem. Z tego ufaj±cego, mniejszo¶ciowego nurtu w Ko¶ciele zaczê³y wkrótce p³yn±æ o¿ywcze pr±dy. Jan Pawe³ II „zawiód³” libera³ów stanowi±cych wiêkszo¶æ w Ko¶ciele, gdy¿ nie popiera³ ich pomys³ów na zmiany wed³ug rzekomego „ducha soboru”.
Jednym z wiernych Ko¶cio³owi by³ o. John Hardon SJ, dzi¶ s³uga Bo¿y. Ten wybitny jezuita, autor i konsultant kard. Josepha Ratzingera w pracach nad Katechizmem Ko¶cio³a Katolickiego, zaanga¿owa³ siê m.in. w akcjê katechetyczn± na rzecz przywracania wiary ¶wieckich w prawdziw± obecno¶æ Chrystusa w Eucharystii. Odpowiadaj±c na apel Jana Paw³a II, o. Hardon promowa³ wieczyst± adoracjê. Jego logiczna i piêkna jêzykowo nauka nt. rzeczywistej obecno¶ci Jezusa w Eucharystii sta³a siê ¼ród³em nowej inspiracji dla ¶wieckich. W 1986 r. powsta³o Towarzystwo Wieczystej Adoracji, maj±ce za cel czczenie Jezusa Eucharystycznego obecnego w ko¶cio³ach ca³ego ¶wiata. Apostolat ten otrzyma³ formalny status i aprobatê Jana Paw³a II, a b³. Matka Teresa by³a jednym z jego duchowych doradców. Dzi¶ nie sposób policzyæ nowych kaplic i form wieczystej adoracji maj±cych miejsce na ca³ym ¶wiecie! Choæ nie zawsze maj± one poparcie ksiê¿y i biskupów w USA, s± ¼ród³em nadziei na odrodzenie wiary i poczucia sacrum w Ko¶ciele.
O sukcesie ubogiej zakonnicy z USA, dzi¶ powszechnie znanej Matki Angeliki, nie trzeba specjalnie wspominaæ. Za³o¿ona przez ni± telewizja ETWN dociera obecnie do katolików niemal na ca³ym ¶wiecie. Jest to przyk³ad pionierskiego ducha Amerykanów, którzy przeciwno¶ci losu traktuj± jako najlepsz± okazjê do wspó³pracy z Duchem ¦wiêtym.
Na pocz±tku lat 70. , kiedy legalizacja aborcji by³a ju¿ nieuchronna, o.Paul Marx, OSB – propagator naturalnego planowania rodziny - za³o¿y³ organizacje Human Life International, która sta³a siê ogólno¶wiatow± siatk± dzia³aczy na rzecz obrony ¿ycia. Jej oddzia³y istniej± dzi¶ w 89 krajach!
Posoborowy zanik autorytetów i spadek powo³añ wzywa³ do nowych inicjatyw. W 1987 r. dziewiêciu franciszkanów za³o¿y³o reformatorskie zgromadzenie dla g³oszenia odnowy wewn±trz Ko¶cio³a i s³u¿by ubogim. W¶ród nich byli m.in. o. Benedykt Groeschel CFR, psycholog, autor i ¶wietny kaznodzieja, oraz o. Stan Fortuna CFR, muzyk, którego talent, styl i pasja inspiruj± m³odych i przynosz± dochody wspomagaj±ce ubogich. Powsta³y te¿ nowe zgromadzenia ¿eñskie, np. dominikañskie Sisters of Mary, Franciscan Sisters of the Eucharist czy zak³adane obecnie przez ¿ydowsk± konwertytkê Rosalind Moss zgromadzenie zw. Córki Maryi, Matki Nadziei Izraela. Wszystkie wk³adaj± zakonne habity!
Zdumiewa si³a wiary g³o¶nych konwertytów, np. Scotta Hahna, genialnego teologa i ¶wieckiego apologety. Nie sposób pomin±æ innego giganta, Karla Keatinga, za³o¿yciela organizacji Catholic Answers czy Christophera Westa - mistrza egzegezy teologii cia³a Jana Paw³a II. S±dz±c po obserwowanych owocach w USA, nie mo¿na nie wierzyæ, ¿e ta nauka zrewolucjonizuje w koñcu ca³y Ko¶ció³. Godnymi uczniami Westa stali siê Jason Evert i jego ¿ona Crystalina. Ta m³oda para ¶wietnie wie, w jaki sposób mówiæ setkom tysiêcy amerykañskich nastolatków o potrzebie czysto¶ci serca.
Oznak wiosny w Ko¶ciele jest wiêcej. Niestety, nie wszystkie dzia³ania s± tak spektakularne. Na poziomie parafii nadal dominuje indywidualizm, emocjonalizm i aktywizm. Amerykanie s± najbardziej ofiarnym narodem ¶wiata. Szkoda, ¿e czêste redukowanie religii i Ko¶cio³a do akcji charytatywnych na rzecz biednych zuba¿a ich samych duchowo.
Wizyta Benedykta XVI to cenny dar nadziei dla Ko¶cio³a w kryzysie. Deo gratias!
Lucyna Kondrat USA
Autorka tekstu od 20 lat mieszka w USA i w Polsce. Absolwentka Filologii Angielskiej UAM oraz Papieskiego Wydzia³u Teologicznego w Poznaniu.
Przewodnik Katolicki nr 15/2008 r.








































Odno¶niki