
Papie¿ Benedykt XVI - 30 X 2007 r. "Chrystus dla was sta³ siê ubogim” (por. 2 Kor 8, 9) 1. Wielki Post ka¿dego roku stwarza nam opatrzno¶ciow± okazjê do refleksji nad sensem i warto¶ci± naszego ¿ycia chrze¶cijañskiego i pobudza nas do odkrywania mi³osierdzia Bo¿ego, aby¶my sami z kolei stawali siê bardziej mi³osierni wzglêdem braci.
W okresie Wielkiego Postu Ko¶ció³ przypomina pewne szczególne zobowi±zania, które w konkretny sposób maj± pomagaæ wiernym w tym procesie wewnêtrznej odnowy; s± nimi modlitwa, post i ja³mu¿na. W tym roku w tradycyjnym orêdziu wielkopostnym pragnê wzi±æ pod rozwagê praktykê ja³mu¿ny, która jest konkretnym sposobem przyj¶cia z pomoc± temu, kto jest w potrzebie, a zarazem praktyk± ascetyczn±, pozwalaj±c± uwolniæ siê od przywi±zania do dóbr ziemskich. O tym, jak wielka jest si³a przyci±gania bogactw materialnych i jak wyra¼na musi byæ nasza decyzja nieczynienia z nich bóstwa, mówi w sposób kategoryczny Jezus: „Nie mo¿ecie s³u¿yæ Bogu i Mamonie!” (£k 16, 13).
Ja³mu¿na pomaga nam przezwyciê¿yæ tê nieustann± pokusê, ucz±c nas wychodzenia naprzeciw potrzebom bli¼niego i dzielenia siê z innymi tym, co dziêki dobroci Bo¿ej posiadamy. Taki jest cel specjalnych zbiórek na rzecz ubogich, organizowanych w okresie Wielkiego Postu w wielu czê¶ciach ¶wiata. I tak z wewnêtrznym oczyszczeniem ³±czy siê konkretny wyraz komunii ko¶cielnej, tak jak by³o ju¿ w pierwotnym Ko¶ciele. Mówi o tym ¶w. Pawe³ w swoich Listach odno¶nie do zbiórki na rzecz wspólnoty w Jerozolimie (por. 2 Kor 8-9; Rz 15, 25-27).
2. Ewangelia naucza, ¿e nie jeste¶my w³a¶cicielami, lecz zarz±dcami dóbr, które posiadamy; nie mo¿na zatem traktowaæ ich jako wy³±cznej w³asno¶ci, lecz trzeba uznaæ je za ¶rodki, którymi pos³uguje siê Pan, wzywaj±c ka¿dego z nas, by sta³ siê po¶rednikiem Jego opatrzno¶ci wzglêdem bli¼niego. Jak przypomina Katechizm Ko¶cio³a Katolickiego, dobra materialne zyskuj± warto¶æ spo³eczn± zgodnie z zasad± ich powszechnego przeznaczenia (por. n. 2404).
W Ewangelii Jezus jasno napomina tych, którzy posiadaj± bogactwa ziemskie i je wykorzystuj± jedynie dla siebie. Wobec wielkiej rzeszy ludzi, którzy cierpi± g³ód, pozbawieni wszystkiego, brzmi± niczym mocny wyrzut s³owa ¶w. Jana: „Je¶liby kto¶ posiada³ na ¶wiecie maj±tek i widzia³, ¿e brat jego cierpi niedostatek, a zamkn±³ przed nim swe serce, jak mo¿e trwaæ w nim mi³o¶æ do Boga?” (1 J 3, 17). Tym mocniejsze jest wezwanie do dzielenia siê w krajach, gdzie wiêkszo¶æ ludno¶ci stanowi± chrze¶cijanie, albowiem ich odpowiedzialno¶æ za t³umy, które cierpi± z powodu nêdzy i opuszczenia, jest jeszcze wiêksza. Przyj¶cie im z pomoc±, bardziej ni¿ aktem mi³osierdzia, jest wymogiem sprawiedliwo¶ci.
3. Ewangelia uwydatnia charakterystyczn± cechê ja³mu¿ny chrze¶cijañskiej: ma byæ ona dawana w ukryciu. „Niech nie wie lewa twoja rêka, co czyni prawa – mówi Jezus – aby twoja ja³mu¿na pozosta³a w ukryciu” (Mt 6, 3-4). A nieco wcze¶niej powiedzia³, ¿e nie nale¿y chlubiæ siê w³asnymi dobrymi czynami, aby nie ryzykowaæ utraty nagrody w niebie (por. Mt 6, 1-2). Uczeñ ma troszczyæ siê o to, aby wszystko s³u¿y³o wiêkszej chwale Boga. Jezus napomina: „Tak niech wasze ¶wiat³o ja¶nieje przed lud¼mi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16). Wszystko zatem nale¿y czyniæ na chwa³ê Boga, a nie w³asn±. Niech ¶wiadomo¶æ tego, drodzy bracia i siostry, towarzyszy ka¿demu gestowi pomocy bli¼niemu, nie dopuszczaj±c do tego, aby s³u¿y³ zwracaniu uwagi na samych siebie.
Je¿eli wype³niaj±c dobre uczynki nie mamy na wzglêdzie chwa³y Bo¿ej i prawdziwego dobra braci, lecz zabiegamy o korzy¶ci osobiste czy po prostu poklask, nie postêpujemy zgodnie z optyk± ewangeliczn±. We wspó³czesnym spo³eczeñstwie ekspresji wizualnej trzeba zachowaæ du¿± czujno¶æ, gdy¿ ta pokusa pojawia siê czêsto. Ewangeliczna ja³mu¿na nie jest zwyk³± filantropi±; jest raczej konkretnym wyrazem mi³osiernej mi³o¶ci, cnoty teologalnej, która wymaga wewnêtrznego nawrócenia siê na mi³o¶æ Boga i braci, do na¶ladowania Jezusa Chrystusa, który umieraj±c na krzy¿u, odda³ za nas ca³ego siebie. Jak nie dziêkowaæ Bogu za tak liczne osoby, które po cichu, z dala od reflektorów medialnego spo³eczeñstwa spe³niaj± w tym duchu wielkoduszne uczynki, wspieraj±c bli¼niego w potrzebie? Na niewiele zdaje siê dawanie w³asnych dóbr innym, je¿eli z tego powodu serce nape³nia siê dum±; dlatego nie szuka u ludzi uznania za swe czyny mi³osierdzia ten, kto wie, ¿e Bóg „widzi w ukryciu” i w ukryciu wynagrodzi.
4. Pismo ¦wiête zachêcaj±c nas, aby¶my popatrzyli na ja³mu¿nê w sposób g³êbszy, siêgaj±c poza wymiar czysto materialny, poucza nas, ¿e wiêcej rado¶ci jest w dawaniu ani¿eli w braniu (por. Dz 20, 35). Kiedy naszym postêpowaniem powoduje mi³o¶æ, wyra¿amy prawdê naszego istnienia: zostali¶my bowiem stworzeni nie dla samych siebie, lecz dla Boga i dla braci (por. 2 Kor 5, 15). Ilekroæ z mi³o¶ci do Boga dzielimy siê naszymi dobrami z potrzebuj±cym bli¼nim, zawsze do¶wiadczamy, ¿e pe³niê ¿ycia rodzi mi³o¶æ i ¿e wszystko zwraca siê jako b³ogos³awieñstwo w postaci pokoju, wewnêtrznego zadowolenia i rado¶ci. Ojciec niebieski wynagradza nasze ja³mu¿ny swoj± rado¶ci±. I jest jeszcze co¶ wiêcej: ¶w. Piotr w¶ród duchowych owoców ja³mu¿ny wymienia przebaczenie grzechów. Pisze: „Mi³o¶æ zakrywa wiele grzechów” (1 P 4, 8). Jak czêsto przypomina liturgia Wielkiego Postu, Bóg daje nam grzesznikom mo¿liwo¶æ uzyskania przebaczenia. Dzielenie siê z ubogimi tym, co posiadamy, przygotowuje nas do przyjêcia tego daru. Mam na my¶li w tej chwili tych, którym ci±¿y wyrz±dzone z³o i w³a¶nie z tego powodu czuj± siê dalecy od Boga, pe³ni lêku i niemal niezdolni do Niego siê uciec. Zbli¿aj±c nas do innych, ja³mu¿na zbli¿a nas do Boga i mo¿e staæ siê narzêdziem prawdziwego nawrócenia i pojednania z Nim i z braæmi.
5. Ja³mu¿na uczy wielkodusznej mi³o¶ci. ¦w. Józef Benedykt Cottolengo napomina³ niejednokrotnie: „Nie liczcie nigdy monet, które dajecie, bowiem ja zawsze powtarzam: je¶li przy dawaniu ja³mu¿ny lewa rêka nie ma wiedzieæ o tym, co czyni prawa, tak¿e prawa nie powinna wiedzieæ tego, co sama czyni” (Detti e pensieri, Edilibri, n. 201). W zwi±zku z tym niezwykle wymowny jest ewangeliczny epizod, w którym uboga wdowa wrzuca do skarbca ¶wi±tyni „wszystko, co mia³a na swe utrzymanie” (Mk 12, 44). Jej ma³a i niewiele znacz±ca moneta staje siê wiele mówi±cym symbolem: ta wdowa daje Bogu nie z tego, co jej zbywa, nie tyle co¶, co posiada, lecz to, czym jest – ca³± siebie.
Ten poruszaj±cy epizod jest w³±czony w opis dni bezpo¶rednio poprzedzaj±cych mêkê i ¶mieræ Jezusa, który – jak pisze ¶w. Pawe³ – sta³ siê ubogi, aby nas swoim ubóstwem ubogaciæ (por. 2 Kor 8, 9); da³ za nas ca³ego siebie. Wielki Post, równie¿ poprzez praktykê ja³mu¿ny, nak³ania nas do tego, aby¶my z Niego brali przyk³ad. Od Niego mo¿emy siê nauczyæ, jak czyniæ z naszego ¿ycia ca³kowity dar. Poprzez na¶ladowanie Go stajemy siê zdolni i sk³onni daæ nie tyle trochê z tego, co posiadamy, lecz nas samych. Czy¿ ca³a Ewangelia nie streszcza siê w jedynym przykazaniu mi³o¶ci? Wielkopostna praktyka ja³mu¿ny ma byæ zatem ¶rodkiem s³u¿±cym pog³êbianiu naszego chrze¶cijañskiego powo³ania. Gdy chrze¶cijanin ofiaruje bezinteresownie samego siebie, daje ¶wiadectwo, ¿e to nie bogactwo materialne dyktuje prawa istnienia, lecz mi³o¶æ. A zatem tym, co nadaje warto¶æ ja³mu¿nie, jest mi³o¶æ, która inspiruje ró¿ne formy daru, odpowiednio do mo¿liwo¶ci i warunków ka¿dego.
6. Drodzy bracia i siostry, Wielki Post zachêca nas, aby¶my „æwiczyli ducha”, równie¿ przez praktykê ja³mu¿ny, co pozwoli nam wzrastaæ w mi³o¶ci i rozpoznaæ w ubogich samego Chrystusa. Dzieje Apostolskie opowiadaj±, ¿e do chromego, który u drzwi ¶wi±tyni prosi³ o ja³mu¿nê, aposto³ Piotr rzek³: „Nie mam srebra ani z³ota (...) ale co mam, to ci dajê: W imiê Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chod¼!” (Dz 3, 6). Ja³mu¿na, któr± dajemy, to rzecz, bêd±ca znakiem wiêkszego daru, jaki mo¿emy ofiarowaæ innym, g³osz±c Chrystusa i daj±c o Nim ¶wiadectwo – o Tym, w którego imieniu jest prawdziwe ¿ycie. Starajmy siê zatem w tym okresie indywidualnie i wspólnotowo bardziej przylgn±æ do Chrystusa, aby¶my byli ¶wiadkami Jego mi³o¶ci. Niech Maryja, Matka i wierna S³u¿ebnica Pañska, pomaga wierz±cym toczyæ wielkopostn± „duchow± walkê” broni± modlitwy, postu i ja³mu¿ny, aby mogli obchodziæ ¶wiêta wielkanocne odnowieni w duchu. ¯ycz±c tego, z rado¶ci± udzielam wszystkim Apostolskiego B³ogos³awieñstwa.
Watykan, 30 pa¼dziernika 2007 r.
Benedictus PP XVI
www.vatican.va/a. © Copyright 2005 - Libreria Editrice Vaticana