G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
03 wrzesieñ 2010
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online
G³ogów - Panorama miasta
Share

Pan idzie z nieba

Przed nami jeden z najbardziej podnios³ych dni - Uroczysto¶æ Naj¶wiêtszego Cia³a i Krwi Pañskiej, po³±czona z piêkn± procesj±. To dzieñ, bez wzglêdu na pogodê, zawsze najpiêkniejszy i bardzo uroczysty - Chrystus w Naj¶wiêtszym Sakramencie opuszcza ¶wi±tynie i idzie z nami ulicami miast i drogami wiosek, tam, gdzie zazwyczaj têtni codzienne ¿ycie.



Sam ludu Swego odwiedza ¶ciany
Pan Jezus idzie tymi ulicami i drogami, po których codziennie zd±¿aj± ludzie do pracy, dzieci do szko³y, chorzy do lekarza. Rzeczywisto¶æ religijna przenosi siê w miejsca, które zwykle nie kojarz± nam siê z Bogiem i modlitw±. Idzie miêdzy domami, obok sklepów, barów, dyskotek, przystanków tramwajowych. Drogi, którymi pêdz± codziennie samochody, w tym jedynym dniu staj± siê miejscem publicznego wyznania wiary i uwielbienia Boga. To taki moment, kiedy przestrzeñ powszedniego ¿ycia zostaje wyrwana ze swej codzienno¶ci i na chwilê u¶wiêcona. Przypomnienie, ¿e jest co¶ wiêcej ni¿ sprawy doczesne. Podczas procesji w uroczysto¶æ Bo¿ego Cia³a u¶wiadamiamy sobie na nowo prawdê o tajemnicy obecno¶ci Boga, który jest realnie obecny w ¶wiecie.


Polskie ¶wiêtowanie
W Polsce po raz pierwszy ¶wiêcono Bo¿e Cia³o w 1320 roku. Uroczyste procesje rozpoczê³y siê jednak dopiero w XVI wieku, zw³aszcza w Krakowie, który by³ wówczas stolic±. W procesji id±cej od Wawelu do Ko¶cio³a Mariackiego szli królowie polscy ze swym dworem, ró¿ne formacje wojska, bractwa kupieckie i cechowe z god³ami i chor±gwiami. Jeszcze w drugiej po³owie XVIII wieku procesje Bo¿ego Cia³a, zw³aszcza w miastach, u¶wietnia³y salwy armatnie i wystrza³y z muszkietów.


Szczególny charakter mia³y procesje Bo¿ego Cia³a w okresie utraty wolno¶ci narodowej. W czasach rozbiorów procesje Bo¿ego Cia³a ubogacono akcentami patriotycznymi. Niesiono proporce z polskimi god³ami, ¶wiadcz±ce o narodowej to¿samo¶ci. By³a to wówczas jedna z nielicznych mo¿liwo¶ci zademonstrowania zaborcom ¿ywej wiary i wolno¶ci. Obawia³ siê tego okupant niemiecki w czasie ostatniej wojny ¶wiatowej, gdy bezwzglêdnie zakazywa³ procesji. Smutne, ¿e po wojnie w tym duchu dzia³a³y tak¿e w³adze komunistyczne, które prawie przez pó³ wieku na ró¿ny sposób utrudnia³y zezwolenia na procesje Bo¿ego Cia³a, najchêtniej ograniczaj±c je do obej¶cia ko¶cio³a wewn±trz placu przyko¶cielnego lub co najwy¿ej zezwalaj±c na procesje bocznymi uliczkami. Miejmy nadziejê, ¿e to ju¿ bezpowrotna przesz³o¶æ. Dzisiaj procesje mog± odbywaæ siê bez takich przeszkód. Zdaje siê jednak, ¿e nie s± wolne od innych niebezpieczeñstw.


W ¶rodku nas idzie B³ogos³awiony
W dawnych anegdotach spotka³em historiê pewnego kap³ana, który szczególn± wagê przyk³ada³ do przygotowania procesji Bo¿ego Cia³a. Chcia³, aby to ¶wiêto by³o najwa¿niejszym i najpiêkniejszym wydarzeniem w jego parafii. By³ specjalny komitet organizacyjny, rozdzielone zadania ró¿nym grupom. W sam± uroczysto¶æ wyruszy³a wspania³a procesja. Kiedy dotar³a do pierwszego o³tarza i celebrans umie¶ci³ monstrancjê na przygotowanym tronie - pojawi³ siê wikariusz i wyszepta³ zatrwo¿ony: „Ksiê¿e pra³acie, w monstrancji brakuje hostii. Nie ma Pana Jezusa!”. Proboszcz odpar³ krótko: „Czy nie widzisz, ile rzeczy mam na g³owie? Nie mogê zajmowaæ siê wszystkimi szczegó³ami!”


Ta historia jest chyba dobr± ilustracj± naszego nastawienia do procesji: staje siê nieraz czym¶ najwa¿niejszym, celem samym w sobie, a Pan Jezus schodzi na drugi plan, jest jakby szczegó³em albo dodatkiem. To prawda, ¿e trzeba w³o¿yæ wiele wysi³ku w to, by tak wielka grupa ludzi w porz±dku i w duchu modlitwy bezpiecznie przesz³a tras± procesji. Trzeba wielu przygotowañ. Niestety, to wszystko mo¿e te¿ sprawiæ, ¿e stracimy z oczu najwa¿niejsz± Osobê – Jezusa Chrystusa.


Widaæ to w zachowaniu wielu ludzi na procesji, widaæ w poszukiwaniu widowiskowych procesji z udzia³em wojska czy w barwnej scenerii £owicza czy ¦picimierza, widaæ to zw³aszcza w tym, ¿e wielu wiernych uczestniczy w tym dniu w procesji, ale nie uczestniczy we Mszy ¦wiêtej. Potrzebna jest wiêc nieustanna refleksja nad Eucharysti±; ¶wiadomo¶æ, ¿e procesja nie mo¿e zast±piæ uczestniczenia we Mszy ¦wiêtej, która jest ¼ród³em, z której bierzemy Bo¿e Cia³o na drogê, któr± przechodzi procesja. Na pewno wa¿ne s± piêkne o³tarze, barwna asysta czy z³ocista monstrancja. Wszystko to jest znakiem, ¿e Pan Jezus jest dla nas wa¿ny. Ale Chrystus nie chce byæ tylko noszony po ulicach, choæby nawet w najbardziej drogocennych monstrancjach. On nie chce mieszkaæ samotnie w najpiêkniejszych ko¶cio³ach. Pragnie mieszkaæ w naszych sercach! Wiêcej: chce byæ naszym codziennym pokarmem. Pragnie, aby¶my Go przyjmowali i wed³ug Jego przyk³adu kszta³towali nasze ¿ycie, aby¶my Go czcili w naszych sercach i naszymi czynami. Bez zrozumienia tego, procesja szybko stanie siê rutyn±, niewiele znacz±cym obrzêdem.


Zróbcie Mu miejsce
Z procesj± Bo¿ego Cia³a jest pewnie tak, jak by³o z Drog± Krzy¿ow± Jezusa na Golgotê. Gdy On szed³ na mêkê, jedni Mu wspó³czuli, inni za¶ wyszydzali Go, ubli¿ali i drwili z Niego. Byli i tacy, których ta sprawa w ogóle nie interesowa³a.


Dzisiaj u jednych procesja budzi rado¶æ z obecno¶ci Chrystusa, u drugich wyrzuty sumienia. Dla wierz±cych jest to dobra sposobno¶æ, ¿eby pokazaæ swoj± wiarê na zewn±trz, by j± g³osiæ. Bo ka¿dy uczestnik procesji swoj± obecno¶ci± g³osi bardzo wa¿ne przes³anie: „Ja wierzê, ¿e w tym kawa³ku chleba w monstrancji jest Jezus Chrystus – mój Pan i Zbawiciel”. Wydaje siê, ¿e procesja Bo¿ego Cia³a skupia jak w soczewce stan naszego katolicyzmu. Dla jednych jest to uroczyste ¶wiêtowanie, dla innych - dzieñ wolny od pracy. Biura podró¿y proponuj± wyjazd na procesje do £owicza lub ¦picimierza, inne zachêcaj±: „Bo¿e Cia³o nad morzem”…


Nie brak i takich, których uroczysto¶æ Bo¿ego Cia³a dra¿ni. Uwierzyli liberalnej ideologii, ¿e religia to sprawa prywatna. Mo¿e taka manifestacja przynale¿no¶ci do Chrystusa tylu ludzi jest wiêc dla nich wyrzutem sumienia?


Nie brakuje gapiów przystaj±cych na trasie procesji. Wielu jest "obserwatorów" na poboczach i w oknach. Daleko tam do religijno¶ci. Pewnie nawet wierz±, ale na swój sposób. To pewnie ci, którzy g³osz± - nam niepotrzebna wspólna modlitwa, niepotrzebny Ko¶ció³. Pan Bóg jest wszêdzie. Jak bêdziemy czuli potrzebê, pójdziemy sobie do lasu, do parku i tam z Nim porozmawiamy... Dobrze jednak, ¿e nie brakuje ludzi, którzy przyznaj± siê do Chrystusa i za Nim id±, wiedz±c, po co id±, ¿e trwaj± przy Nim wbrew przeciwno¶ciom.


Miêdzy pobo¿nym spacerem a procesj±
Zawsze grozi nam niebezpieczeñstwo, ¿e procesja zamieni siê w pobo¿ny spacer. Czêsto bywa tak, ¿e niewielka grupa wiernych id±ca za kap³anem bierze czynny udzia³ w procesji: modli siê, ¶piewa, s³ucha ewangelii. Im dalej - tym bardziej t³um daleki od pobo¿no¶ci. Wielu zachowuje siê jak na radosnej wycieczce: rozmawiaj±, komentuj±, ¶miej± siê. Niektórzy w klapkach, szortach i koszulkach na rami±czkach. Mo¿na w tym czasie pogadaæ o obiedzie, o wypadzie wakacyjnym. Dzieci zajadaj± lody... Jedyna aktywno¶æ zwi±zana z procesj± to od³amywanie ga³±zek brzózek, zabieranych z jakim¶ przes±dem.


Aby czasu procesji nie zmarnowaæ, potrzebna jest refleksja nad tym, co ona oznacza i wyra¿a. Ka¿da procesja przypomina nam, ¿e tu, na ziemi, jeste¶my pielgrzymami i nie ma tutaj miejsca, gdzie mo¿emy pozostaæ na sta³e.

On twoim Ojcem, On przyjacielem
Kroczenie w procesji u¶wiadamia nam, ¿e jeste¶my zanurzeni w procesie up³ywaj±cego czasu, mijaj±cych zdarzeñ i zmieniaj±cych siê okoliczno¶ci naszego ¿ycia. Tego procesu nie mo¿na zatrzymaæ, a to rodzi nieraz poczucie przygnêbienia. Procesja Bo¿ego Cia³a u¶wiadamia nam, ¿e w tej wêdrówce przez ¿ycie nie jeste¶my sami, ¿e Jezus przyszed³ na nasze drogi i uczyni³ je swoimi drogami. Zosta³ z nami w Naj¶wiêtszym Sakramencie, aby poprowadziæ nas do obiecanego wiecznego ¿ycia, które jest dla nas osi±galne tylko przez Niego.


Procesja w uroczysto¶æ Bo¿ego Cia³a jest zachêt±, aby¶my nie tylko szli za Jezusem raz w roku, ale zabrali Go do miejsc, gdzie ¿yjemy i pracujemy. Przypomina nam nieustann± obecno¶æ Pana Jezusa na wszystkich naszych ludzkich drogach i we wszystkich miejscach naszego ¿ycia. Jest zachêt± do ufno¶ci: Nie lêkajcie siê, Ja jestem z wami! W darze Eucharystii Pan Jezus zostawi³ nam siebie do dyspozycji. Wszystkie nasze rado¶ci i cierpienia, sukcesy i pora¿ki, wszystko dokonuje siê z Nim i w Nim. On najlepiej zna nasze ludzkie s³abo¶ci i upadki.


Procesja przypomina nam w³a¶ciwy cel naszego ¿ycia i daje nadziejê, ¿e go osi±gniemy, je¶li bêdziemy i¶æ z Chrystusem i za Chrystusem - naszym Przewodnikiem. W procesji dane nam jest odczuæ, ¿e nie jeste¶my sami, ¿e wokó³ nas s± nasze siostry i nasi bracia w wierze. Udzia³ w procesji jest zatem manifestacj± wiary i ¶wiadectwem dla rodziny, znajomych, przyjació³.


Trzeba raz jeszcze wyra¼nie podkre¶liæ, ¿e udzia³ w procesji ma sens tylko wtedy, gdy u jej podstaw le¿y g³êboka wiara w obecno¶æ Pana Jezusa w Eucharystii. Wiara w to, ¿e Eucharystia jest darem najwiêkszym, jaki cz³owiek mo¿e otrzymaæ na ziemi. Trzeba wiêc stawiaæ sobie pytania: Po co idê na procesjê? Czy jest to zewnêtrzny wyraz mojej g³êbokiej wiary czy mo¿e tylko tradycja lub chêæ pokazania siê? Czy na co dzieñ ¿yjê tym, w co wierzê? Na ile Pan Jezus jest obecny w moim codziennym ¿yciu, na ile za Nim pod±¿am?


Co pozostanie po Bo¿ym Ciele?
Procesja, nawet najbardziej uroczysta, ma swój pocz±tek i swój kres. Co po niej zostanie? P³atki kwiatów na drodze? Wspomnienia przystrojonych zieleni± o³tarzy, barwnego korowodu asysty, dziewczynek w bia³ych sukienkach sypi±cych p³atki kwiatów, powiewaj±cych kolorowych chor±gwi i sztandarów, licznie zebranych ludzi? U³amane ga³±zki brzózek? Czy pozostanie refleksja nad wielk± tajemnic± wiary? Czy pozostanie rado¶æ i wdziêczno¶æ, ¿e Pan jest z nami?

Trochê historii

Mo¿na powiedzieæ, ¿e Uroczysto¶æ Naj¶wiêtszego Cia³a i Krwi Pañskiej zosta³a ustanowiona na szczególne ¿yczenie Pana Jezusa. Bezpo¶redni± przyczyn± ustanowienia Bo¿ego Cia³a by³y objawienia b³ogos³awionej Julianny z Cornillon, która od 1209 r. miewa³a widzenia jasnej tarczy z widoczn± ciemn± plam±. Widzenia te zosta³y zinterpretowane jako brak w¶ród ¶wi±t ko¶cielnych specjalnego dnia po¶wiêconego czci Naj¶wiêtszego Sakramentu.


Pod wp³ywem tych objawieñ w 1264 roku papie¿ Urban IV ustanowi³ uroczysto¶æ Bo¿ego Cia³a dla ca³ego Ko¶cio³a. Papie¿ wyja¶nia³, ¿e tym ¶wiêtem Ko¶ció³ pragnie wynagrodziæ za zniewa¿anie Chrystusa w Naj¶wiêtszym Sakramencie, za b³êdy odrzucaj±ce rzeczywist± obecno¶æ Jezusa pod postaciami chleba i wina oraz uczciæ pami±tkê ustanowienia Naj¶wiêtszego Sakramentu. Dniem najbardziej w³a¶ciwym dla tego ¶wiêta by³by Wielki Czwartek. Jednak ze wzglêdu na charakter Wielkiego Tygodnia papie¿ dla tej uroczysto¶ci wyznaczy³ czwartek po niedzieli Trójcy Przenaj¶wiêtszej. Nieco pó¼niej do obchodów tego ¶wiêta do³±czono procesjê z Naj¶wiêtszym Sakramentem.

Ks. Tadeusz Mi³ek
 

 


Przewodnik Katolicki nr 23
/2009 r.


0 komentarzy

Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach
Transport towarowy, przewozy mebli materia³ów budowlanych
Biuro regionalne Oriflame w G³ogowie
GóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonJeremiaszNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah