lekcja patriotyzmu
Patriotyzmu nie uczymy się w szkole, ale w domu. Lekcje polskiego, historii czy okolicznościowe akademie tylko ukierunkowują, przypominają, stwarzają okazje do zastanowienia się nad swoim patriotyzmem. Nie wyręczą jednak domu. Pokazuje to dobitnie jedna ze scen najnowszego filmu A. Wajdy „Katyń”. Młody chłopak stara się o przyjęcie do szkoły, by mógł zrobić maturę. Właściwie zostaje przyjęty. Okazuje się jednak, że ma "błąd" w dokumentach. W rubryce, w której pada pytanie o ojca, napisał: "Zamordowany przez Rosjan w Katyniu”. Odpowiedź była prawdziwa, ale niepoprawna politycznie. Dyrektorka szkoły proponuje, by dokonał korekty, pisząc, że zamordowali go nie Rosjanie, a Niemcy, i wtedy przyjmie go do klasy maturalnej. Chłopak jednak odmawia, tłumacząc: "Przecież ma się tylko jeden życiorys”. I chyba do tego ma dążyć wychowanie patriotyczne – do ukazania jednej tożsamości Polki/Polaka, i pamiętania o niej.
"... Polak mały"
Niegdyś każdy mały Polak znał na pamięć wiersz W. Bełzy zaczynający się od pytania: "Kto ty jesteś?”. Ze wzruszeniem słuchałam tych słów na Ukrainie. Wypowiadały je... ukraińskie dzieci, które miały polskich dziadków. To oni uczyli je języka polskiego i historii, ucząc tym samym tożsamości. Dziadkowie wiedzieli, że z różnych powodów już nigdy nie będzie im dane być w Polsce. Byli spragnieni ojczystej mowy. Pytali o polskie książki i gazety. Dopiero na obczyźnie można się przekonać, jak ważny jest ojczysty język. Takie spotkanie jest prawdziwa lekcją patriotyzmu.
trudne dzieje – bogata kultura
Historia pokazała, że to nie zaznaczony punkt na mapie decyduje o istnieniu ojczyzny, ale ludzie. Idea ojczyzny trwa, nawet jeśli nie odpowiada jej państwo na mapie. Z pokolenia na pokolenie zachowa ją i przekaże rodzina i kultura. Potwierdzają to dzieje Polski, która odrodziła się po 123 latach niewoli. A im trudniejsze dzieje narodu, tym bogatsza jego kultura.
Ojczyznę można czytać ważnymi dla niej datami, bohaterami czy symbolami. Ale trzeba się tego nauczyć w domu. I może lepiej tak ją czytać, by nie wpaść w patos. Dobrze też sięgnąć do literatury, do autorytetów.
"Miłość ojczyzny ziemskiej, miłość narodu, Bóg włożył w ludzkie serce. Stwórca, który postawił człowieka nie tylko wśród jego rodziny, ale także wśród narodu, który jest jakby rodziną rodzin (…). Przecież to właśnie ta wiara kazała naszym przodkom w trudnych okresach życia narodu, a zwłaszcza niewoli, poświęcać życie dla jej wolności” – uczył kard. K. Wojtyła.
polski krajobraz
Morze, góry i równinne Mazowsze... Łany zbóż, wierzby i gniazda bocianów. I przydrożne krzyże, tak bardzo harmonizujące z przyrodą, arcydzieła sztuki ludowej. Jak pisał A. Mickiewicz: „Tylko pod krzyżem, / tylko pod tym znakiem / Polska jest Polską, / a Polak Polakiem”.
Wiele mogą nas nauczyć wycieczki czy choćby spacery po okolicy, bo „to Polska właśnie” (S. Wyspiański).
pamięć i wdzięczność
Horacy przekonywał: „Dulce et decorum est pro patria mori” (słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę). Zmieniły się czasy. „Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej” – uczył kard. S. Wyszyński. Cieszymy się wolnością Polski. I niepokoi nas kryzys wartości, w tym rodziny i patriotyzmu. Sondaże pokazują, że coraz więcej młodych osób nie wie, z czym kojarzyć datę 11 listopada. Tym bardziej tajemnicą pozostaje dla nich 17 września.
Nie musimy przelewać krwi, ale jesteśmy winni pamięć i wdzięczność tym, którzy zapłacili życiem za naszą wolność. Oby zawsze było komu zapalić znicz na mogile nieznanego żołnierza czy zapomnianego bohatera.
Sylwia Palka
(Kraków)
Czas sercalistopad - grudzień