Po³owa pa¼dziernika
13 pa¼dziernik 2007 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 413
Kazimierz S. O¿óg: My¶limy o tym, który odszed³. Od dwóch i pó³ roku jest gdzie indziej. Ju¿ nie odczuwamy tej bezsilno¶ci, która towarzyszy³a nam w kwietniu 2005 roku. I ju¿ nie mamy w sobie tej si³y, która kaza³a Wa³êsie i Kwa¶niewskiemu podaæ sobie rêce nad jego grobem. Od dwóch lat taplamy siê w podejrzeniach, oskar¿eniach, polowaniach na czarownice. Zabrak³o go i odmieni³a siê Polska. Zdecydowanie nie w sposób, z którego by³by dumny.Szesnastego pa¼dziernika przypomnimy sobie tamten dzieñ. Gdy g³os nad Rzymem obwie¶ci³ rzecz zdumiewaj±c±. Polak nastêpc± Jana Paw³a, Paw³a VI, Piotra... Szesnastego pa¼dziernika zap³on± pewnie ¶wiece w Bibliotece ¦wiêtego Pielgrzyma, w niezwyk³ym pomniku, który bêdzie koñczy³ swój pierwszy rok. Gdy bêdzie widno, warto siê wczytaæ w s³owa odci¶niête na jego ceg³ach.
To jego s³owa. I nie trzeba kochaæ Ko¶cio³a, nie trzeba wierzyæ nawet, by dostrzec ich m±dro¶æ. Bo do dobra zmierzamy ró¿nymi drogami. Ale wszyscy po¿±damy sprawiedliwo¶ci, m±dro¶ci, spokoju, bezpieczeñstwa. On, w swojej spu¶ci¼nie, pozostawi³ nam gotowe recepty. Wynikaj±ce z etyki i moralno¶ci chrze¶cijañskiej, ale uniwersalne i strawne dla wszystkich.
Wczytajmy siê w te zdania, maj±c na uwadze ma³y spacer, który ka¿dy z nas ma obowi±zek wykonaæ nieca³y tydzieñ pó¼niej, w wyborcz± niedzielê. Zadajmy sobie kilka pytañ i odpowiedzmy na nie, maj±c przed oczyma jego s³owa. Jego dobrotliw±, u¶miechniêt± twarz. Usta nigdy nie rzucaj±ce gromów, z³ych s³ów. D³onie, które podawa³ nawet zbrodniarzom i kanaliom, widz±c w nich ludzi. Brakuje go nam. Pogubili¶my siê trochê, prawda?
Kazimierz S. O¿óg









































Odno¶niki