Polska poszukuje mê¿a stanu
18 wrzesieñ 2007 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 476
Ca³e szczê¶cie, ¿e nie wierzymy politykom. Gdyby¶my im uwierzyli, ich obraz by³by gorszy ni¿ wizerunek wo³omiñskiej mafii. K³amcy nadu¿ywaj±cy w³adzy, przekupni faceci goni±cy tylko za w³asnym interesem, nieudacznicy, g³upcy chroni±cy mafijne interesy, agenci i eksponenci obcych interesów.Politycy ws³uchani w podszepty swoich druhów i specjalistów od marketingu politycznego tak daleko poszli we wzajemnym oczernianiu siê, ¿e gdyby im uwierzyæ, to jedynym rozs±dnym wyj¶ciem by³oby masowe zbojkotowanie wyborów.
Na szczê¶cie dla nas ten obraz nie jest prawdziwy. Politycy tylko zwariowali. Zapomnieli o tym, ¿e najwa¿niejszy jest przekaz pozytywny, my¶l o Polsce, a nie po³ajanki i obra¿anie przeciwnika. Wybory, zamiast wielkiej dyskusji zamieni³y siê w personalny pojedynek liderów. Widaæ - taka faza w rozwoju demokracji; i trzeba przez ni± przej¶æ. Bo gdyby zechcieli spojrzeæ prawdzie w oczy, musieliby powiedzieæ, ¿e dzi¶ mamy najlepszy od kilkuset lat czas w historii. Nie mamy ¿adnej wojny, kataklizmem nazywamy deszcz który pada d³u¿ej ni¿ cztery dni, ¿aden bolszewik ani „agent ochrany” nie ³ypie na nas podejrzliwym okiem gdy przechodzimy przez ulice, nikt nie dybie na nasze mienie i nasze ¿ycie. W domach mamy paszporty, w bankach d³ugi i wielk± koniunkturê gospodarcz± wspart± miliardami euro, których, mimo wysi³ku niektórych polityków, póki co nikt nam nie odebra³. Mamy te¿ horyzont i cel dzia³ania – Euro 2012.
Ale politycy uwierzyli, ¿e dobre s³owo jest s³abym towarem, ¿e najlepiej sprzedaje siê b³oto, ¿e tylko z b³ota mo¿na zbudowaæ dom w³adzy i w nim zamieszkaæ. Tylko jêzyk inwektyw ma przynie¶æ wyborczy sukces - tak mówi nauka, któr± pos³uguj± siê specjali¶ci, zadaj±c odpowiednie pytania zdezorientowanym fokusowym grupom. Dopóki jest to jêzyk, spoty telewizyjne, uliczne plakaty i teatr - mo¿na obserwowaæ sytuacje, bawiæ siê ni±, wierzyæ, i ¶miaæ siê albo p³akaæ. Tyle, ¿e jest to strategia krótkoterminowa. Mo¿e daæ sukces wyborczy, ale na tym koniec.
Ta przepa¶æ lingwistyczna, obra¿anie siê i personalne wojny po wyborach przejd± na realne sprawowanie w³adzy. Jak tak dalej pójdzie, to Polska przez najbli¿sze lata nie bêdzie mia³a ¿adnego skutecznego rz±du, a bagno, do którego na razie wpadaj± tylko politycy, rozprzestrzeni siê na nas wszystkich. Wszyscy bêdziemy sparali¿owani i zawstydzeni kiedy jaki¶ komitet podejmie decyzjê, ¿e nie jeste¶my przygotowani do Euro 2012 etc.
Kiedy¶ Lech Wa³êsa powiedzia³: "je¶li masz pan temperaturê st³ucz pan termometr”. I dzi¶ mo¿na politykom podpowiedzieæ to samo. Zacznijcie szukaæ tego co ³±czy a nie tego co dzieli. Odczytajcie w koñcu te sygna³y które daj± wam Polacy, choæby poprzez masowe uczestnictwo we wszelkich meczach czy wydarzeniach patriotycznych, zobaczcie jak ¶piewaj±, jak lubi± swój kraj, jak chêtnie przyznaj± siê do polsko¶ci i jak w nowy sposób j± definiuj±. Zobaczcie panowie, ¿e wyborcy od was wcale nie wymagaj± wojny, chc±, by¶cie stworzyli sprawny rz±d, który zadba o budowê klasy ¶redniej, da w³asno¶ciow± podstawê egzystencji Polaków, bêdzie budowa³, a jednocze¶nie nie bêdzie k³ania³ siê uk³adom, nie bêdzie szed³ na pasku oligarchów i zadba o interes Polski.
Dwa lata temu Polacy z nadziej± opowiedzieli siê za rz±dem POPiSu dzi¶ takiej nadziei nie maj±. Dwa lata temu nadzieja zosta³a zawiedziona. Mo¿e teraz przez przekorê uda siê to naprawiæ, a po wyborach stworzyæ rz±d prawdziwie zajmuj±cy siê t± resztka problemów, które zosta³y do rozwi±zania. W przeciwnym razie w nastêpnych wyborach wygra ta prawda, któr± w Krakowie zaprezentowa³ Vaclav Havel. Ale to ju¿ zupe³nie inna historia. Teraz niech w og³oszeniach matrymonialnych pojawi siê anons: Polska poszukuje mê¿a stanu.
Krzysztof Skowroñski
Przewodnik Katolicki nr 37 2007 r.









































Odno¶niki