G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówG³ogów Video - filmyKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
24 maj 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Program dla Ciebie

W krêgu wiary

1. Wytrwale poszukuj spotkania z Chrystusem

Zapytano kiedy¶ znanego angielskiego pisarza G. K. Chestertona: "Gdyby Jezus ¿y³ i by³ obecny we wspó³czesnym ¶wiecie, co by zrobi³, co by powiedzia³?" Pisarz zastanawia³ siê przez chwilê i odpowiedzia³: "Ale¿ On ¿yje i jest obecny we wspó³czesnym ¶wiecie".

Chrystus nie egzystuje gdzie¶ w niedostêpnych za¶wiatach, jest blisko, ¿yje w¶ród nas. I nie jest to jaka¶ abstrakcyjna teologiczna teoria, ale wspania³a rzeczywisto¶æ, której ka¿dy z nas mo¿e do¶wiadczyæ. Mo¿emy Chrystusa spotykaæ, rozmawiaæ z Nim, i¶æ z Nim przez ¿ycie.

Kiedy mówimy o tym zwi±zku, musimy zadaæ sobie pytanie: "Jaki jest Jezus?" Mo¿e wynios³y, surowy, obcy? Ewangelie zosta³y napisane równie¿ po to, aby¶my mogli Go poznaæ. Czyni± Go realn± postaci± po wszystkie czasy.

Chcia³by¶ mieæ prawdziwego przyjaciela: delikatnego, rozumiej±cego, m±drego, dobrego, który cieszy siê z ka¿dego spotkania z Tob± i ma dla Ciebie czas, któremu mo¿esz powierzyæ nawet najwiêksze tajemnice, który gotów pomóc, je¶li siê do Niego zwrócisz, i wybaczyæ, je¶li zdarzy Ci siê Go zawie¶æ. Ka¿dy chcia³by mieæ takiego przyjaciela. Taki jest w³a¶nie Chrystus: nieskoñczenie m±dry i dobry. To, co widzisz dobrego w ludziach, jest tylko s³abym odblaskiem Bo¿ej dobroci. On jest ¼ród³em tej dobroci.

Mo¿e jednak masz w±tpliwo¶ci: "Czy jestem godny tej przyja¼ni, mam przecie¿ tyle wad. Czy mam do¶æ wiedzy i inteligencji, aby rozmawiaæ z samym Bogiem?" Jednak do¶wiadczenie mi³o¶ci Chrystusa, najwa¿niejsze w Twoim ¿yciu, to nie kwestia wiedzy czy inteligencji, ale wytrwa³ego poszukiwania Go. Musisz szczerze i wytrwale poszukiwaæ Jezusa. Có¿ mo¿e byæ wa¿niejszego? On przyjmuje Ciê takim, jakim jeste¶, z tym wiêksz± mi³o¶ci± im jeste¶ s³abszy i bardziej zagubiony. Kocha Ciê mimo Twoich wad i grzechów. Chce z Twoj± pomoc± uleczyæ i przemieniæ Ciê. To szczególny Przyjaciel - jedynie On mo¿e odpowiedzieæ na wszystkie najg³êbiej nurtuj±ce Ciê pytania i ugasiæ Twoje pragnienie absolutu, nieskoñczono¶ci, wieczno¶ci, ¶wiêto¶ci.

Jest rzeczywi¶cie obecny w Ko¶ciele równie¿ pod postaci± Eucharystycznego Chleba. Id¼ do Niego i mów Mu z g³êbi serca: "¯a³ujê tego, co by³o z³e, chcê byæ blisko Ciebie - wzmocnij moj± wiarê, we¼ za rêkê, prze¿yjmy to ¿ycie razem w dobrym i z³ym, gdziekolwiek pójdê, id¼ ze mn±". Mów Mu szczerze o swoich rado¶ciach i k³opotach, powierzaj swoje problemy. On Ciê umocni, pocieszy, natchnie sw± m±dro¶ci±. Tu doznasz pokoju, spe³nienia, nasycenia.

Do m³odzie¿y w Cardiff Jan Pawe³ II powiedzia³: "W modlitwie zjednoczeni z Jezusem - waszym Bratem, waszym Przyjacielem, waszym Zbawicielem i Bogiem - zaczynacie oddychaæ now± atmosfer±. Stawiacie sobie nowe cele i tworzycie nowe idea³y. (...) W Jezusie, którego poznajecie na modlitwie, wasze marzenia o sprawiedliwo¶ci i pokoju nabieraj± bardziej konkretnych kszta³tów, i szukaj± dróg praktycznej realizacji. (...) W jedno¶ci z Chrystusem w modlitwie bêdziecie odkrywaæ coraz pe³niej potrzeby waszych braci i sióstr. Bêdziecie dostrzegaæ coraz ostrzej ból i cierpienia, które przyt³aczaj± serca niezliczonych ludzi. (...) Poprzez modlitwê otrzymacie si³ê, by oprzeæ siê duchowi ¶wiata. (...) To modlitwa wniesie rado¶æ w wasze ¿ycie i pomo¿e wam pokonywaæ przeszkody, które utrudniaj± prowadzenie chrze¶cijañskiego ¿ycia".

Czy wierzysz w to, co mówi Namiestnik Chrystusa na ziemi, najwiêkszy autorytet moralny, najwiêkszy cz³owiek, jakiego wyda³ nasz Naród w ca³ej swojej historii? Komu zaufa³e¶?

Doskona³a czysto¶æ jest darem Bo¿ym. Dlatego ¶w. Hieronim stwierdzi "Dany jest on tym, którzy prosz± o niego, którzy pragn± go, którzy pracuj±, aby go otrzymaæ. Poniewa¿ ci, którzy prosz±, otrzymuj±, którzy szukaj±, znajduj±, a ko³acz±cym otwiera siê".

¦w. Augustyn pisa³: "Mniema³em ¿e do pow¶ci±gliwo¶ci cz³owiek jest zdolny o w³asnych si³ach. G³upiec,, nie wiedzia³em, ¿e -jak napisano - nikt nie mo¿e byæ pow¶ci±gliwy, je¿eli Ty mu tego nie udzielisz. Udzieli³by¶ mi na pewno, gdybym z g³êbi serca Wo³a³ do Ciebie i gdybym mia³ wiarê dostatecznie mocn± by moje troski Tobie powierzyæ" Nie ma pomocy bardziej koniecznej do, pokonania pokus przeciwko czysto¶ci ni¿ modlitwa. Zw³aszcza skuteczna jak udowadnia do¶wiadczenie wieków jest gor±ce nabo¿eñstwo do dziewiczej Matki Boga, Maryi, która jest dla nas godnym na¶ladowania przyk³adem czysto¶ci.



2. Staraj siê poznawaæ Chrystusa i ¿yæ Jego Ewangeli±

Dla ¶wiêtych znaæ Ewangeliê znaczy³o ni± ¿yæ. S³owo Bo¿e wype³niali co do joty na ile tylko pozwala³y okoliczno¶ci. wszystkie rady starali siê wykonywaæ z najwiêksz± pilno¶ci±. S³owa Chrystusa , z którymi zapoznali siê przez codzienne czytanie i s³uchanie Ewangelii, tworzy³y regu³ê obejmuj±c± ca³e ¿ycie. Z prostot± i heroiczn± stanowczo¶ci± ¿yli Ewangeli±. Nie zawsze by³o to ³atwe. ¦w. Pawe³ nie na darmo domaga siê, aby ka¿dy chrze¶cijanin by³ "jako dobry ¿o³nierz Chrystusa Jezusa" (2 Tym 2,3).

¯ycie w czysto¶ci tak¿e nie bêdzie ³atwe. Im wiêksza warto¶æ, tym wiêkszego wysi³ku i samozaparcia wymaga jej osi±gniêcie. Ojciec ¶w. Jan Pawe³ II mówi³ do m³odzie¿y na Westerplatte: "Ka¿dy z Was, m³odzi przyjaciele, znajduje te¿ w ¿yciu jakie¶ swoje «Westerplatte». Jaki¶ wymiar zadañ, które trzeba podj±æ i wype³niæ. Jak±¶ s³uszn± sprawê, o któr± nie mo¿na nie walczyæ. Jaki¶ obowi±zek, powinno¶æ, od której nie mo¿na siê uchyliæ, nie mo¿na zdezerterowaæ. Wreszcie jaki¶ porz±dek prawd i warto¶ci, które trzeba «utrzymaæ» i «obroniæ» - tak jak to Westerplatte, utrzymaæ i obroniæ w sobie i wokó³ siebie. Obroniæ dla siebie i dla innych".

Wiele wewnêtrznej walki wymagaæ bêdzie obrona w sobie czysto¶ci. ¯yjesz- przecie¿ w¶ród propagandy seksualnej swobody i u¿ycia, w¶ród do¶æ powszechnych g³osów: "Taki jest dzisiejszy ¶wiat", "Przecie¿ wszyscy tak robi±" itp., w¶ród zalewu zmys³owej mody, bezwstydnej nago¶ci, pornografii, przy zbyt s³abym prote¶cie starszego pokolenia.

Mo¿e bêdziesz kroczyæ w zupe³nej ciemno¶ci, mo¿e bêdziesz smagany drwin± i wy¶miewany, do¶wiadczysz niepewno¶ci, zniechêcenia i samotno¶ci. Mo¿e pojawi± siê w±tpliwo¶ci: "Czy rzeczywi¶cie mam racjê?"

Kiedy¶ zawierzy³e¶ Chrystusowi, który pragnie, by¶ zachowa³ czysto¶æ. Dostrzeg³e¶ piêkno i warto¶æ czysto¶ci. Teraz Twoje postanowienie s³abnie pod naporem ¶rodowiska czy kogo¶, na kim Ci zale¿y. To jest Twoje Westerplatte! Je¿eli wytrwasz wbrew wszystkiemu, nawet wbrew sobie, wygra³e¶. U kresu drogi krzy¿owej by³o zmartwychwstanie. Ty tak¿e mo¿esz do¶wiadczyæ rado¶ci duchowego zmartwychwstania.



3. Umacniaj siê Sakramentami

Ko¶ció³ zawsze zaleca³ wiernym czêste korzystanie z Sakramentu Pojednania nawet wtedy, kiedy sumienia nie obci±¿aj± grzechy ciê¿kie. Czêsta spowied¼ by³a i jest uwa¿ana za najskuteczniejszy ¶rodek do poprawy b³êdów i z³ych sk³onno¶ci. W niej penitent otrzymuje ³askê sakramentaln±, czyli innymi s³owy, Bo¿± pomoc do przezwyciê¿ania s³abo¶ci, pokus i wszelkich trudno¶ci w praktykowaniu dobra.

Próbuj±c realizowaæ nasze idea³y mo¿e zdarzyæ siê, ¿e upadniemy. Co wtedy? Przede wszystkim, nie wolno obni¿aæ sobie poprzeczki. Je¿eli upadniemy i przyznamy siê do tego w Sakramencie Pojednania, wtedy upadek ten mo¿e nawet umocniæ nas w d±¿eniu do ¿ycia zgodnie z idea³ami. Ka¿de wyznanie grzechu jest jednocze¶nie wyznaniem wiary. Powiedzieæ: "Post±pi³em w tym a w tym ¼le" znaczy równocze¶nie: "Wierzê, ¿e s³usznie jest czyniæ przeciwnie". ¦wiadomo¶æ grzechu nie oznacza, ¿e kto¶, kto j± posiada, jest z³y. Oznacza raczej, ¿e patrzy z dystansu na pope³niony grzech. Warto te¿ zauwa¿yæ, ¿e od winy uwalnia jedynie przebaczenie, nie za¶ racjonalizowanie i usprawiedliwianie siê przed samym sob±.

Wszechwiedz±cy Bóg nie móg³ wymy¶liæ dla nas wiêkszego daru ni¿ Komunia ¶w. I choæ jest najpotê¿niejszy nie mo¿e nam daæ czego¶ wiêcej, daje nam bowiem w Eucharystii nie co¶, ale Samego Siebie, ¼ród³o wszelkiego dobra, m±dro¶ci, si³y. "To jest Cia³o moje" (£k 22, 19) - powiedzia³ w wieczerniku, kiedy ustanowi³ Eucharystiê. Wcze¶niej wypowiedziane s³owa o chlebie, który zstêpuje z nieba (J 6, 50), wywo³a³y sprzeciw. "Trudna jest to mowa, któ¿ jej mo¿e s³uchaæ" (J 6, 60) - mówiono. Ale Jezus niczego nie odwo³uje, nawet wobec faktu odej¶cia niektórych uczniów.
"Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam: je¿eli nie bêdziecie spo¿ywali Cia³a Syna Cz³owieczego i nie bêdziecie pili Krwi Jego, nie bêdziecie mieli ¿ycia w sobie" (J 6,53) - mówi³ z moc± Chrystus. Zapragn±³ byæ pokarmem dusz, aby w nich utrzymywaæ i pomna¿aæ swoje ¿ycie, by je ³±czyæ ze sob± i przemieniaæ w siebie. W Eucharystii jest realnie obecny ten sam Jezus, którego Maryja porodzi³a w Betlejem, który przez 30 lat ¿y³ w Nazarecie, a potem rozpocz±³ publiczn± dzia³alno¶æ: g³osi³ dobr± nowinê, uzdrawia³ chorych, wskrzesza³ umar³ych, wypêdza³ z³e duchy, który umar³ na krzy¿u, ale po trzech dniach zmartwychwsta³.

Papie¿ Jan Pawe³ II powiedzia³: "Ten, kto przystêpuje do Komunii ¶w., otrzymuje duchow± si³ê, potrzebn± do tego, by stawiæ czo³o wszystkim trudno¶ciom i próbom, dochowuj±c wierno¶ci zobowi±zaniom chrze¶cijanina. Ponadto nieustannie czerpie on z tego Sakramentu, niczym z najobfitszego ¼ród³a, energiê potrzebn± do rozwoju wszystkich zasobów i przymiotów".

Modlitwa, Spowied¼ i Komunia ¶w. s± ¼ród³em mocy, której potrzebujesz. Nie s± to ¿adne dodatki, w których mo¿esz dowolnie wybieraæ, ale s± tak konieczne dla twojego ¿ycia wewnêtrznego, jak jedzenie i picie dla ¿ycia fizycznego. Je¿eli nie bêdziesz ka¿dego dnia modli³ siê, regularnie chodzi³ do Spowiedzi i przynajmniej na niedzielnej Mszy ¶w. przystêpowa³ do Komunii ¶w. (mo¿e nawet powiniene¶ to robiæ czê¶ciej), nie oprzesz siê pozornej atrakcyjno¶ci grzesznego seksu.



4. Zachowuj skupienie i umiarkowany post

Mistrzowie ¿ycia wewnêtrznego stwierdzaj±, ¿e post u¶mierza wszelkie impulsy namiêtno¶ci: jest pocz±tkiem ka¿dego wysi³ku skierowanego przeciw grzechowi i po¿±daniu, wzmacnia wiarê. Ró¿nimy siê w potrzebie fizycznej strawy. Kto¶ potrzebuje jej mniej, kto¶ inny wiêcej, aby zachowaæ swoj± naturaln± si³ê. Lecz ten, kto walczy z po¿±dliwo¶ci± i poszukuje Boga, nie powinien najadaæ siê zawsze do syta. Niew³a¶ciwym by³oby nadmierne, zbytnio os³abiaj±ce organizm poszczenie, ale te¿ nie trzeba przesadnie obawiaæ siê o swoje zdrowie.

Podstawowe znaczenie dla ¿ycia wewnêtrznego ma tak¿e skupienie. Im wiêcej ha³asu i wrzawy wokó³, tym mniej s³yszalny jest g³os Boga przemawiaj±cego w najsubtelniejszych pok³adach serca. Aby us³yszeæ ten g³os, nasza uwaga nie mo¿e byæ skupiona na zewnêtrznych wra¿eniach. Trzeba j± przenie¶æ na to, co dzieje siê w naszym wnêtrzu. Jan Pawe³ II mówi do m³odych: "Nie zamykajcie waszych serc przed Jezusem. U innych nie znajdziecie odpowiedzi, której wci±¿ mo¿e szukacie. Nazbyt wiele g³osów rozbrzmiewa wokó³ nas, zbyt wiele obietnic i z³udnych nadziei. Zdob±d¼cie siê na obszary ciszy, w których bêdziecie mogli powróciæ do samych siebie i nas³uchiwaæ. Chrystus chce wam co¶ powiedzieæ, s³owo osobiste, bezpo¶rednie, w którym zawarty jest sekret waszej tera¼niejszo¶ci i waszej przysz³o¶ci. Je¶li bêdziecie potrafili przyj±æ je, bêdziecie te¿ mogli pewni i rado¶ni i¶æ na spotkanie jutra".

¯ycie wewnêtrzne cz³owieka jest dzisiaj mniej intensywne. Ma³o znamy jego prawa i rado¶ci. ¯ycie zewnêtrzne za¶ nabra³o atrakcyjno¶ci: stale w³±czone radio, telewizor, bezustanne spotkania, rozmowy, nat³ok informacji, obrazów. Dostarczamy sobie wszelkiego rodzaju zmys³owych wra¿eñ i nie wyobra¿amy sobie ¿ycia bez nich. Wydaje siê nam, ¿e by³oby ono wtedy nudne, puste, szare, i odwrotnie, s±dzimy, ¿e im wiêcej tych wra¿eñ, im s± mocniejsze, tym ¿ycie nasze bêdzie ciekawsze. Czuliby¶my siê mo¿e zubo¿eni, gdyby¶my mieli czego¶ nie zobaczyæ, czego¶ nie prze¿yæ, nie wzi±æ udzia³u w tym czy tamtym, nie zakosztowaæ jakiej¶ przyjemno¶ci, nie spróbowaæ czego¶. Poszukujemy nowych wra¿eñ. Po jakim¶ czasie nudz± nas, trzeba siêgn±æ po nowe, mocniejsze.

Czy ¶w. Edyta Stein, europejskiej s³awy filozof, uczestnicz±ca w ¿yciu wielkich tego ¶wiata, czu³a siê zubo¿ona po wst±pieniu do klauzuro klasztoru ss. karmelitanek? Czy Karol de Foucauld, nale¿±cy do jednego z najznakomitszych i najbogatszych francuskich rodów, ¿a³owa³, ¿e zrezygnowa³ z wygodnego, przyjemnego ¿ycia po tym, kiedy uda³ siê do swojej pustelni na Saharze?

¯ycie tych dwojga ludzi i bardzo wielu innych nabra³o swojej pe³ni i sensu, sta³o siê do koñca szczê¶liwe, kiedy umartwili swe zmys³y. Ich uwaga mog³a siê wtedy skupiæ na Tym, który ¿y³ w ich wnêtrzu i który jest najwiêkszym bogactwem cz³owieka, jedynym Dawc± prawdziwej rado¶ci i pokoju.



5. Umacniaj swoj± wolê i unikaj wszelkich okazji do grzechu

Powiedzieæ "nie" czemu¶ przyjemnemu wymaga silnej woli. M±dr± rzecz± jest æwiczyæ j± w sobie.

Mêsko¶æ to zdolno¶æ panowania nad swoim cia³em, kontrolowania swoich reakcji, nakazywania sobie i konsekwentnego realizowania podjêtej decyzji. Reakcje seksualne poddaj± siê sterowaniu, je¿eli postawimy sobie wymaganie opanowania siebie. Gorzej, je¿eli nie tylko nie próbujemy hamowaæ swoich reakcji, a robimy wiele, ¿eby je wywo³aæ. Przeciwieñstwem opanowania jest bezradno¶æ wobec chwilowej reakcji cia³a. Mo¿na czasem us³yszeæ skargê: "Nie mam silnej woli". Silna wola nie jest dana cz³owiekowi, trzeba j± w sobie wypracowaæ. Rezygnowanie z ró¿nych, nawet drobnych przyjemno¶ci, jest sposobem jej wzmacniania. Uleganie natomiast wszystkim swoim kaprysom ma odwrotny skutek.

Nawet je¿eli masz siln± wolê, unikaæ musisz wszelkich okazji do pope³nienia grzechu przeciw czysto¶ci. Roztropno¶æ jest wielk± cnot±! Lepiej zachowaæ bezpieczny dystans do wszystkiego, co doprowadziæ nas mo¿e do upadku. Pokusy przeciwko czysto¶ci s± bardzo silne. Mo¿na je z pewno¶ci± poskromiæ, kiedy pojawiaj± siê. Po¿ar ³atwiej zgasiæ w zarodku. Pó¼niej mo¿e to byæ trudne, albo nawet niemo¿liwe



6. Uwa¿nie dobieraj sobie przyjació³

Je¿eli bêdziesz przebywaæ w z³ym towarzystwie, ulegniesz w koñcu z³ym wp³ywom.

Kto¶ napisa³: "W¶ród moich rówie¶ników wstydzi³em siê byæ mniej bezwstydny ni¿ inni, kiedy s³ysza³em, jak chwalili siê swoimi nikczemno¶ciami. Przyjemno¶æ czerpa³em nie tylko z samego czynu, ale tak¿e z pochwa³y. Czyni³em siê gorszym ni¿ w rzeczywisto¶ci by³em, aby nie byæ zganionym". A Ty, czy masz odwagê byæ dobrym?

Na przestrzeni ca³ych dziejów Ko¶cio³a Chrystus by³ "znakiem sprzeciwu". To co dla Niego by³o m±dro¶ci±, inni uwa¿ali za g³upstwo. Ur±gano temu, co On nakazywa³, a chwalono i pozwalano na to, czego zakazywa³. Kiedy g³osem papie¿a, biskupów czy kap³anów mówi³: "Mi³ujcie Boga nade wszystko i szukajcie najpierw tego, co siê Jemu podoba, aby¶cie mogli ¿yæ szczê¶liwie", wo³ano: "Czyñcie, co siê wam samym podoba". On mówi³: "Zaprzyjcie siê siebie i wydajcie walkê namiêtno¶ciom", a "¶wiat" zachêca³: "¯yjcie na luzie, róbcie to, na co macie ochotê".

Zawsze byli tacy, którzy nazywali po¶wiêcenie dla Boga g³upot±, modlitwê - strat± czasu, pos³uszeñstwo nauce Ko¶cio³a-niewolnictwem, samolubstwo za¶ roztropno¶ci±, pychê - poczuciem w³asnej godno¶ci. Ostatnio okre¶laj± rozwi±z³o¶æ "wolno¶ci±" i "postêpem", zabijanie dzieci - "przerywaniem ci±¿y" czy "zabiegiem", obojêtno¶æ wobec z³a" "tolerancj±" a demoralizowanie m³odzie¿y- "edukacj± seksualn±".

Dobrze zdaæ sobie sprawê ¿e istnienia wokó³ nas zupe³nie przeciwnych sobie systemów warto¶ci a w konsekwencji diametralnie ró¿nych dróg ¿ycia. Stale musimy podejmowaæ decyzjê za lub przeciw. Stale realizuj± siê s³owa: "K³adê przed wami ¿ycie i ¶mieræ, b³ogos³awieñstwo i przekleñstwo" (Pwt 30, 19), "ogieñ i wodê, co zechcesz, po to wyci±gniesz rêkê" (Syr 15, 16). Po co wyci±gniesz rêkê?



7. Ogranicz ogl±danie telewizji albo zrezygnuj z niego

Telewizor staje siê coraz bardziej intymnym towarzyszem polskich rodzin. Ekran przyci±ga uwagê nawet wtedy, kiedy oferuje banalne, bezu¿yteczne czy nawet szkodliwe tre¶ci Trywialny film wypiera z naszego ¿ycia rozmowê i obcowanie. W rodzinach zaczyna brakowaæ w³a¶ciwego im uczuciowego klimatu, który wymaga czasu dla siebie. Coraz mniej przebywamy z sob±, cieszymy siê sob±, robimy co¶ dla siebie. Coraz te¿ mniej "mamy czasu" na warto¶ciow± lekturê, pielêgnowanie swoich zainteresowañ, pomoc innym czy modlitwê. Wielu Polaków sta³o siê na³ogowymi ogl±daczami telewizji, której po¶wiêcaj± coraz wiêcej czasu. Trudno im wrêcz wyobraziæ sobie choæ jeden wieczór bez niej. Co wtedy robiæ?

Nie zawsze to, co ogl±damy, jest bezpo¶rednio szkodliwe. Niektóre programy maj± ambicje poznawcze, inne mog± stanowiæ godziw± rozrywkê. Trzeba jednak umieæ je znale¼æ, a odmówiæ sobie innych.

Telewizja, je¶li ogl±dana w nadmiarze, uczy pasywno¶ci. Widz jest tylko biernym obserwatorem. Niczego siê od niego nie wymaga, niczego nie musi dawaæ, w nic anga¿owaæ, niepotrzebny jest jakikolwiek wysi³ek. Obrazy pojawiaj± siê i znikaj± z tak± szybko¶ci±, ¿e nie ma czasu na namys³ czy g³êbsze prze¿ycie. Widz staje siê coraz bardziej bezmy¶lnym i zimnym konsumentem.

M³ody cz³owiek, aby rozwijaæ siê, musi byæ aktywny. Nawet rozrywka powinna wymagaæ aktywnego uczestnictwa. Wtedy uczy inicjatywy i podejmowania decyzji, krytycznej analizy, obcowania z drugim cz³owiekiem, albo choæby æwiczy miê¶nie. Nie chodzi tu o aktywizm zawsze zewnêtrzny, gor±czkowy, ha³a¶liwy, bez planu i ³adu. Aktywno¶æ potrzebna jest tak¿e, aby zorganizowaæ sobie dobrze czas wieczorem, kiedy nikogo nie ma w domu, a na dworze pada deszcz i jest nudno. Aktywno¶ci wyobra¼ni i my¶lenia wymaga czytanie ksi±¿ki.

Nie traæ czasu teraz, kiedy jeszcze mo¿esz i powiniene¶ siê szybko rozwijaæ. S³usznie nazywa siê telewizor z³odziejem czasu. Okrada Ciê z czasu, a wiêc tak¿e z tych rzeczy, które móg³by¶ zrobiæ wtedy, kiedy bezproduktywnie wpatrujesz siê w ekran.

Jaka jest wiêkszo¶æ filmów najchêtniej ogl±danych w telewizji? Zwróæ uwagê, ¿e np. mniej czy bardziej normalna rodzina pojawia siê tam bardzo rzadko, jak gdyby w rodzinie nie przeszywa³o siê niczego interesuj±cego. Tematem jest najczê¶ciej patologia: ¿ona zabija mê¿a, m±¿ zdradza ¿onê, ¶lub je¿eli w ogóle zostaje zawarty w trakcie akcji filmu, to zwykle na jego koñcu, po d³ugim i pikantnym romansie. O czy mo¿e my¶leæ m³ody mê¿czyzna w czasie spotkania ze swoj± dziewczyn±, je¿eli ogl±da takie filmy?

Generalnie rzecz bior±c, przemys³ filmowy przedstawia nam postacie, je¿eli nie w ogóle z³e, to przynajmniej znacznie mniej uczciwe ni¿ nasi przyjaciele czy s±siedzi. Dlaczego tak siê dzieje? Sk±d ta adoracja z³a przez wielu twórców?
Ankieta, przeprowadzona w¶ród 104 czo³owych autorów i dyrektorów ró¿nych programów telewizyjnych i wytwórni filmowych w USA, pokazuje, jakimi warto¶ciami ¿yje elita pop-kultury. Widaæ tutaj tak¿e, jak ró¿ne s± one od warto¶ci przeciêtnego Amerykanina. 45% ankietowanych nie przyznaje siê do ¿adnej religii (w¶ród ogó³u Amerykanów zaledwie 4%), po³owa uwa¿a, ¿e cudzo³óstwo nie jest z³em (15% Amerykanów), 80%, ¿e homoseksualizm nie jest z³em (24% ogó³u Amerykanów). Zasadnicze ró¿nice mo¿na by z pewno¶ci± znale¼æ tak¿e w ka¿dej innej kwestii moralnej.

Czy polska, elita pop-kultury ró¿ni siê tak bardzo od amerykañskiej? Ludzie, którzy: robi± fumy i programy telewizyjne, s± (choæ zdarzaj± siê te¿ wyj±tki) inni ni¿ Ty. Oczywi¶cie propaguj± swój styl ¿ycia, swoje patrzenie na ¶wiat, swoje warto¶ci. Dawaæ mo¿na tylko to, co siê ma.

Mamy do czynienia z dziwn± sytuacj±: niewielka grupa ludzi przy pomocy niezwykle wp³ywowej telewizji indoktrynuje wiêkszo¶æ swoimi pogl±dami i usi³uje j± urabiaæ na swoje podobieñstwo. Czy jest to najlepsza cz±stka naszej narodowej wspólnoty? Czy nie powiniene¶ obawiaæ siê tych wp³ywów? Czy rzeczywi¶cie jeste¶, jak mo¿e my¶lisz, odporny na nie?



8. Unikaj pornografii

M³ody cz³owiek, który stara siê chowaæ czysto¶æ, nie mo¿e pozwoliæ sobie nawet na przelotny kontakt z pornografi±. Z pewno¶ci± z³amie jego samokontrolê, któr± pragnie zdobyæ.

¦w. Grzegorz powiada: "Nie godzi siê spogl±daæ na to, czego po¿±daæ nie wolno. Bo je¶li bêdziesz na to spogl±da³, to oko ciê za sob± poci±gnie i serce twe z³upi. Dlatego te¿ Hiob bardzo dobrze siê pod tym wzglêdem uzbroi³: "Uczyni³em przymierze z oczami moimi, abym nawet nie pomy¶la³ o pannie" (Hi 31, l). Có¿ to za przymierze wchodzi w uk³ad z oczyma, aby nie my¶leæ? Zdaje siê, nale¿a³o wej¶æ w uk³ady z rozumem i wyobra¼ni±, nie my¶leæ; a oczyma by nie patrzeæ Lecz nie tak mówi, ale: "Wszed³em w uk³ady z oczyma moimi, abym nie pomy¶la³ o pannie". Dlaczego? Bo Hiob bardzo dobrze wiedzia³, ¿e przez oczy wchodz± z³e my¶li do serca, i ¿e strzeg±c oczu, drzwi zmys³ów, ustrze¿e zarazem i serce, i rozum".

¦w. Chryzostom, zastanawiaj±c siê nad tymi s³owami Hioba, pyta: "Któ¿ siê nie zdziwi, widz±c, ¿e ten wielki m±¿, który siê przeciwstawi³ szatanowi, odwa¿nie z nim walczy³ i wszystkie jego podstêpy i napady odpar³, nie ¶mie spojrzeæ na pannê?" I odpowiada: "Czyni tak, aby¶my poznali, jak potrzebna nam jest ostro¿no¶æ w tych rzeczach, choæby¶my nie wiem jak doskona³ymi byli".

Pornografia jest wyj±tkowo jadowita. Za¶mieca wyobra¼niê obrazami, od których trudno siê uwolniæ. Niszczy naturaln± wstydliwo¶æ chroni±c± przed nadu¿yciami seksualnymi. Ca³kowicie oddziela seks od mi³o¶ci. Uto¿samia kobietê z zabawk± seksualn±. Przyczynia siê do powstania perwersji seksualnych. Powoduje uzale¿nienia. Je¿eli kto¶ ogl±da "erotyczne" filmy, wiadomo, ¿e nawet nie próbuje zachowaæ czysto¶ci. Prywatne ¿ycie ludzi, którzy dali siê wci±gn±æ pornografii, jest jednym wielkim ba³aganem, ³añcuchem wielu rozwodów, zdrad i wszelkiego pokrewnego z³a. Je¿eli staniesz siê klientem dystrybutorów pornografii, otwierasz siê na ich perwersyjne my¶li i wystawiasz na dzia³anie tego wszystkiego, co i Ciebie poprowadzi do jakiej¶ osobistej katastrofy.

Katechizm Ko¶cio³a tak mówi o pornografii: "Zniewa¿a ona czysto¶æ, poniewa¿ stanowi wynaturzenie aktu ma³¿eñskiego, wzajemnego intymnego daru ma³¿onków. Narusza powa¿nie godno¶æ tych, którzy jej siê oddaj± (aktorzy, sprzedawcy, publiczno¶æ), poniewa¿ jedni staj± siê dla drugich przedmiotem prymitywnej przyjemno¶ci i niedozwolonego zarobku. (...) Pornografia jest ciê¿k± win±. W³adze cywilne powinny zabroniæ wytwarzania i rozpowszechniania materia³ów pornograficznych". (nr 2354).



9. Zachowaj skromno¶æ w ubiorze

"Wypada przypomnieæ - pisa³ Karol Wojty³a - ¿e cz³owiek jest osob±, bytem, o którego naturze mówi «wnêtrze». Prócz piêkna zewnêtrznego ba umieæ odkrywaæ równie¿ piêkno wewnêtrzne cz³owieka i w nim sobie tak¿e podobaæ, a mo¿e nawet w nim umieæ podobaæ sobie przede wszystkim. Prawda ta w jaki¶ szczególny sposób jest wa¿na dla mi³o¶ci pomiêdzy mê¿czyzn± a kobiet±. Upodobanie, na którym ta mi³o¶æ siê opiera, nie mo¿e rodziæ siê tylko z widzialnego i zmys³owego piêkna, ale powinno uwzglêdniæ ca³kowite i dog³êbne piêkno osoby".

Wiadomo, ¿e pewne wizualne bod¼ce pobudzaj± popêd p³ciowy normalnego mê¿czyzny. Projektanci mody dobrze wiedz±, jak przedstawiæ cia³o kobiety, aby wzbudziæ po¿±danie mê¿czyzn. Zarabiaj± na tym fortuny. Kobiety, niestety, czêsto zdaj± siê byæ bezkrytycznie pos³uszne "dyktatorom mody". Ogromnie na tym trac±. Chcia³yby byæ szanowane i kochane, tymczasem s± tylko po¿±dane. Nikt nie zakochuje siê w ciele kobiety, najwy¿ej po¿±da je. Zakochuje siê za¶ w jej "wewnêtrznym piêknie". Chodzenie w mini spódniczkach, obcis³ych jeansach, bluzkach z dekoltem z pewno¶ci± sprzyja "z³apaniu ch³opaka", ale nie znalezieniu swojego "towarzysza ¿ycia".

Dziewczyna powinna wiedzieæ o naturalnej s³abo¶ci ch³opaka i pomagaæ mu. Najskuteczniej czyni to, kiedy sama jest skromna i czysta... Kardyna³ Stefan Wyszyñski wspomina³: "Na Jasn± Górê przyszed³ kiedy¶ pewien mê¿czyzna i poprosi³ o spowied¼ po dwudziestu latach. «Co siê sta³o, ¿e dzi¶ w³a¶nie postanowi³e¶ siê wyspowiadaæ?» - pyta spowiednik. «Jecha³em w jednym przedziale z m³od± dziewczyn±. Otaksowa³em j± oczami, jak wszystkie inne kobiety. Czyta³a ksi±¿kê, raz popatrza³a na mnie. Wysiadaj±c, jeszcze raz podnios³a oczy. I wiêcej nic. Nie powiedzia³a ani s³owa. I nagle poczu³em siê taki brudny, tak strasznie z³y, ¿e wysiad³em z poci±gu i przyszed³em tutaj»". Dziewczyna mo¿e wynie¶æ ch³opaka na wy¿yny! Widzi siê na ogó³ zupe³nie odwrotn± sytuacjê. A przecie¿ Chrystus mówi: "Biada cz³owiekowi, przez którego dokonuje siê zgorszenie" (Mt 18,7).



10. Z³ó¿ Jezusowi przyrzeczenie zachowania czysto¶ci przedma³¿eñskiej

Celem chrze¶cijañskiej moralno¶ci jest nie tylko unikanie z³a i czynienie dobra. Tak mog± chcieæ czyniæ równie¿ i ci, którzy nie znaj± Chrystusa. Chrze¶cijanin kocha Jezusa i czyni dobro, wyra¿aj±c tym swoj± lojalno¶æ, przyja¼ñ, przynale¿no¶æ do Niego. Pocz±tkiem chrze¶cijañskiej moralno¶ci jest poczucie przynale¿no¶ci. Zawieramy z Chrystusem przymierze, na mocy którego ¿yjemy dla Niego, a wiêc nie wed³ug zasad "¶wiata", ale Jego przykazañ.

Z³ó¿ swojemu Mistrzowi, Bratu, Przyjacielowi i Bogu - Jezusowi Chrystusowi, do którego chcesz przynale¿eæ, przyrzeczenie zachowania czysto¶ci przedma³¿eñskiej. Mo¿esz to uczyniæ sam(a) albo w grupie z innymi osobami my¶l±cymi podobnie jak Ty. Mo¿e Twój duszpasterz bêdzie mia³ czas, aby byæ ¶wiadkiem Twojego przyrzeczenia. Zapro¶ wtedy przyjació³ i krewnych. By³oby to wa¿ne ¶wiadectwo dla otoczenia, a dla Boga piêkne zado¶æuczynienie za publiczne na¶miewanie siê z Jego przykazañ. Mo¿esz uczyniæ jednak wszystko zupe³nie prywatnie. Przemy¶l sobie dok³adnie, co postanawiasz. Nie bój siê! Id¼ do Spowiedzi, a kiedy przyjmiesz Jezusa w Komunii ¶w., oddaj Mu siebie w nastêpuj±cej modlitwie.

Sk³adaj±c przyrzeczenie zachowania czysto¶ci przedma³¿eñskiej nie jeste¶ sam. Uczyni³o to ju¿ wielu m³odych ludzi w Polsce i na ca³ym ¶wiecie. Przed kilku laty w amerykañskim mie¶cie Nashville powsta³ m³odzie¿owy ruch odnowy moralnej o nazwie "True Love Waits" ("Prawdziwa mi³o¶æ czeka"). Nale¿± do niego m³odzi ludzie, którzy zdali sobie sprawê, ¿e liberalna kultura oszukuje ich i prowadzi w ¶lepy zau³ek. Postanowili sprzeciwiæ siê jej, zobowi±zuj±c siê zachowaæ czysto¶æ a¿ do chwili zawarcia zwi±zku ma³¿eñskiego. W czasie ostatniego spotkania w Atlancie, 350 ty¶. m³odych podpisa³o takie zobowi±zanie...

Ponawiaj od czasu do czasu z³o¿one przyrzeczenie (np. w ka¿dy pi±tek albo w ka¿dy pierwszy pi±tek miesi±ca). Pokusy s± testem Twojej lojalno¶ci wobec Chrystusa, Twojej mi³o¶ci do Niego. ¦w. Franciszek powiedzia³ kiedy¶ do jednego z braci: "Naprawdê nikt nie powinien uwa¿aæ siê za s³ugê Bo¿ego, dopóki nie przejdzie przez pokusy i udrêczenia. Przezwyciê¿ona pokusa staje siê w jaki¶ sposób pier¶cieniem, za pomoc± którego Pan za¶lubia sobie duszê swego s³ugi".

W m³odym wieku pewne rzeczy mog±. wydawaæ siê niezwykle ekscytuj±ce. Jest to zrozumia³e. Ale trzeba tak¿e dok³adnie zbadaæ warto¶æ i konsekwencje podejmowania pewnych wyborów, Dzia³anie seksualne anga¿uje nie tylko cia³o, ale ca³± osobê. Dlatego wszelkie wykroczenia przeciwko czysto¶ci obyczajów godz± oprócz sfery cielesnej równie¿ w sferê emocjonaln±, wolitywn± i duchow± cz³owieka.
Co daje Ci postanowienie poczekania z rozpoczêciem ¿ycia seksualnego do dnia ¶lubu? Powtórzmy w telegraficznym skrócie niektóre atuty przedma³¿eñskiej czysto¶ci. Zwróæ uwagê, ¿e jest to propozycja wolno¶ci ducha.

Daje Ci wolno¶æ od zmartwieñ "A mo¿e zarazi³em siê jak±¶ chorob±. Mo¿e jestem w ci±¿y?" (dalsze zmartwienia pojawiaj± siê, je¶li rzeczywi¶cie tak siê; sta³o). "Czy kto¶ nie pomy¶li, ¿e jestem ³atwa?" "Czy rzeczywi¶cie mnie kocha, czy tylko chodzi³o mu o seks?" "Czy by³em tak dobry jak poprzednicy?" itd, itd.

Daje Ci wolno¶æ od emocjonalnych zranieñ; np. poczucia bycia wykorzystan±, u¿ywan±, albo poczucia "wykorzysta³em j±".

Daje wolno¶æ do skoncentrowania siê na ¿yciowych idea³ach i wa¿nych! zadaniach (np. nauka czy rozwijanie zainteresowañ i talentów) oraz daje si³y do realizowania tych idea³ów i zadañ. Wszystkie te troski, o których mowa powy¿ej, nies³ychanie anga¿uj± i wprowadzaj± w ¿ycie nie³ad. Unikaj±c ich bêdziesz mia³ wolno¶æ kszta³towania swojego ¿ycia w sposób pe³ny i godny.

Daje Ci wolno¶æ do lepszego poznania drugiej osoby i zdecydowania, czy jest dobrym dla Ciebie kandydatem na mê¿a (¿onê). £atwiej Ci bêdzie okre¶liæ, jaki on (ona) rzeczywi¶cie jest, jakie s± jego (jej) zamiary w stosunku do Ciebie. £atwiej Ci bêdzie tak¿e okre¶liæ swoje w³asne uczucia i zamiary. Decyzja o wyborze mê¿a (¿ony) jest jedn± z najwa¿niejszych w ¿yciu i wiele od niej zale¿y. "Jako¶ to bêdzie" to mama filozofia. Lepiej wzi±æ odpowiedzialno¶æ za swoj± przysz³o¶æ.

Daje Ci wolno¶æ od uzale¿nienia seksualnego podobnego do uzale¿nienia od alkoholu czy narkotyków. Dostarczenie sobie kolejnej dawki seksu staje siê dla erotomana tym, czym butelka dla alkoholika. Osoby uzale¿nione s± egoistyczne, oszukuj± i wykorzystuj± innych.

Czysto¶æ przygotowuje Ciê do cieszenia siê seksem w ma³¿eñstwie. Nie bêdzie on wtedy u¶mierzaniem na³ogu, ale wolnym darem z siebie, który prawdziwie uszczê¶liwia obu ma³¿onków. Czysto¶æ uczy pokonywania w³asnego egocentryzmu, uczy samozaparcia, ofiarno¶ci, odpowiedzialno¶ci, a wiêc prawdziwej mi³o¶ci, która jest podstaw± dobrego ma³¿eñstwa i rodziny.

Przez zachowanie czysto¶ci stajesz siê dla innych bardziej atrakcyjnym kandydatem (kandydatk±) na mê¿a (¿onê). Któ¿ powa¿ny chcia³by mieæ za mê¿a mê¿czyznê, który "zmienia kobiety jak rêkawiczki", albo za ¿onê dziewczynê, która jest "³atwa"? Bêdziesz odbierany jako kto¶ nietuzinkowy.

Przez zachowanie czysto¶ci stajesz siê przyk³adem i umocnieniem w dobrym dla innych.

I najwa¿niejsze: czysto¶æ utwierdza Ciê na drodze do Boga i wprowadza w orbitê dóbr niewypowiedzianie wielkich: dóbr ³aski i dóbr wiecznych. Byæ mo¿e nie ca³kiem zdajesz sobie sprawê z tego, ¿e jeste¶ obiektem niezwykle intensywnej i psychologicznie wyszukanej kampanii zmierzaj±cej do uwik³ania Ciê w dzia³ania prowadz±ce do zawsze negatywnych, a czêsto katastrofalnych skutków. Kiedy¶ m³odzie¿ nie podlega³a takiej presji, aby czyniæ z³e ¿yciowe wybory. Sytuacja, w której ¿yjemy, nie ma odpowiednika w ca³ej historii. Tê kampaniê prowadz± (czêsto nie¶wiadomie) ¶rodki masowego (a wiêc na masow± skalê) przekazu, ró¿ne instytucje w kraju i za granic± dysponuj±ce ogromnymi ¶rodkami finansowymi, ró¿nego rodzaju "autorytety" z naukowymi tytu³ami, niektórzy politycy.

Bezustannie wt³acza siê w Twoj± ¶wiadomo¶æ i pod¶wiadomo¶æ pewne sugestie: "¿e trzeba ¿yæ na luzie", "¿e wolno¶æ znaczy robiæ to, na co ma siê ochotê", "¿e przedma³¿eñski seks to rzecz normalna byle mieæ przy sobie prezerwatywê", "ze wszyscy to robi±", "¿e trzeba byæ nowoczesnym", "¿e samogwa³t to dobry sposób na zrelaksowanie siê", "ze doro¶li, a szczególnie rodzice, nie maj± Ci nic do zaofiarowania, podobnie Ko¶ció³" itp., itp. Ta prawdziwie diabelska kampania zmierza do zniszczenia zasad postêpowania, których dobro i m±dro¶æ sprawdzi³o do¶wiadczenie wieków. Niszcz±c te zasady, niszczy siê takie cz³owieka

Nie poddaj siê z³u. B±d¼ radosnym ¶wiadkiem czystej mi³o¶ci.

Jan Bilewicz

Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, g³ogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo

ARTYKU£Y

Brak nowych artyku³ów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog og³oszeñ Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych og³oszeñ
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah