
Punkt apteczny w parafii pw. ¶w. Klemensa Dworzaka w G³ogowie. W ka¿dy czwartek oko³o 30 osób przychodzi do apteki u g³ogowskich redemptorystów, by za symboliczn± z³otówkê otrzymaæ potrzebne lekarstwa. Punkt dzia³a od 2000 roku. Powsta³ z inicjatywy poprzedniego proboszcza, o. Jana Æwikowskiego
- Proboszcz og³osi³ w ko¶ciele, ¿eby ludzie przynosili leki, których nie wykorzystali. Z czasem zaczê³o ich nap³ywaæ coraz wiêcej. Obecnie bardzo wspiera nasz± dzia³alno¶æ dzisiejszy proboszcz, o. Eugeniusz Le¶niak - opowiada Teresa Baszczak, prezes parafialnego zespo³u Caritas, który prowadzi punkt apteczny. Do punktu nap³ywaj± tak¿e lekarstwa od niemieckich darczyñców i od diecezjalnej Caritas.
Leki segreguje i skrupulatnie odnotowuje Maria Szubert, emerytowana farmaceutka, która w punkcie aptecznym jako wolontariuszka pracuje ju¿ od piêciu lat. - Praca z lekami to du¿a odpowiedzialno¶æ. Wa¿ne jest, by leki by³y w³a¶ciwie przechowywane i dok³adnie sprawdzone, czy nie s± przeterminowane - t³umaczy. Przy wydawaniu leków pracuje równie¿ lekarz Rados³aw Walczuk. - Gdy nie ma potrzebnego dla pacjenta lekarstwa, staram siê dopasowaæ inny lek o tym samym dzia³aniu, a tak¿e doradzam w kwestii dawkowania. Najwiêksze zapotrzebowanie jest na leki na nadci¶nienie i cukrzycê oraz leki kr±¿eniowe, przeciwbólowe, witaminy i antybiotyki - mówi R. Walczuk.
By otrzymaæ lek, potrzebna jest aktualna recepta i ostatni odcinek renty, emerytury lub inny dokument po¶wiadczaj±cy wysoko¶æ dochodów. - W ubieg³ym roku wsparli¶my oko³o 1200 osób, rozdaj±c lekarstwa na sumê oko³o 66 tysiêcy z³otych - mówi M. Szubert. Dodatkowo punkt wspiera równie¿ przychodniê w Radwanicach oraz Zak³ad Pielêgnacyjno - Opiekuñczy g³ogowskiego szpitala. - Przekazujemy temu oddzia³owi m.in. zastrzyki i p³yny infuzyjne - wyja¶nia T. Baszczak.
Choæ czasem bywa, ¿e leków brakuje, nigdy nie by³o tak ¼le, ¿eby punkt apteczny musia³ byæ zamkniêty, a potrzebuj±cy odes³ani z kwitkiem. - Przy okazji rozdawania leków dajemy ludziom czasem ró¿añce i prosimy o modlitwê, by nigdy nie zabrak³o tych, którzy dla nich leki przynios± – mówi M. Szubert.
MAGDALENA KOZIE£
Go¶æ Niedzielny 29 kwietnia 2007 - nr 15/51