Rzucamy wyzwanie karykaturze mi³o¶ci
12 styczeñ 2010 | Doda³: Marcin Kopij | Ods³on 339
Kiedy mówimy o seksualno¶ci, odczuwamy pewne skrêpowanie. A przecie¿ to jedna z najpiêkniejszych sfer ¿ycia cz³owieka. Dlatego warto o niej rozmawiaæ, zw³aszcza z m³odymi. Badania prowadzone w Polsce przez psychologów dotycz±ce wieku inicjacji seksualnej s± zatrwa¿aj±ce. W¶ród uczniów drugich i trzecich klas gimnazjum wspó³¿ycie podejmuje oko³o 15 proc. Pod koniec liceum ta liczba zwiêksza siê do ok. 50 proc.
To m³odzi, którzy ulegli nachalnej propagandzie „wolnej mi³o¶ci”. Mog± jednak ¿yæ inaczej. Trzeba im tylko pokazaæ jak.
Towarzystwo damsko-mêskie
Jaki¶ czas temu w codziennej prasie mo¿na by³o przeczytaæ wstrz±saj±c± informacjê o zbiorowym gwa³cie na 14-letniej dziewczynie, którego dokona³o czterech m³odych mê¿czyzn. W trakcie przes³uchania nie przyznali siê do winy twierdz±c, ¿e kole¿anka sama zaproponowa³a wspó³¿ycie. Jako dowód przedstawili nagranie z telefonu komórkowego. To wprawdzie skrajny przypadek, ale niestety zachowania niektórych nastolatków dotycz±ce sfery seksualnej pozostawiaj± wiele do ¿yczenia. − Przechodz±c ko³o sklepu spo¿ywczego po³o¿onego w s±siedztwie mojego domu, czêsto obserwujê sytuacje, które wprawiaj± mnie w zdumienie − opowiada pani Ewa. – Przesiaduje przy nim m³odzie¿ z pobliskiego gimnazjum. Zachowanie tych m³odych ludzi je¶li chodzi o relacje damsko-mêskie jest bardzo swobodne, a norm± jest wulgarny jêzyk. Sama mam syna w tym wieku, który na szczê¶cie chodzi do gimnazjum salezjañskiego i obraca siê w innym ¶rodowisku – przyznaje mama 15-letniego Kuby. To, w jakim towarzystwie przebywa m³ody cz³owiek, jest niezwykle wa¿ne dla kszta³towania jego pogl±dów na seksualno¶æ i mi³o¶æ.
Medialne „szczê¶cie”
Oprócz tego, ¿e m³odzi czerpi± wiedzê na ten temat od rówie¶ników, zdobywaj± j± równie¿, korzystaj±c z internetu i czytaj±c kolorowe pisma. − Media w wiêkszo¶ci sprzeniewierzy³y siê swojej misji wychowawczej i sta³y siê narzêdziem manipulacji na us³ugach ró¿nych niejawnych biznesów – mówi dr Jacek Pulikowski, autor kilkunastu ksi±¿ek dotycz±cych tematyki rodzinnej. − W interesie tych, którzy zarabiaj± na „ba³aganie” seksualnym, jest tworzenie mody na nieodpowiedzialne czy wrêcz bezmy¶lne (w ich jêzyku nowoczesne i spontaniczne) podejmowanie dzia³añ p³ciowych. Jednym ze sposobów szerzenia tej mody jest przekonywanie m³odych, ¿e „wszyscy to robi±”. Drug± metod± jest wmawianie, ¿e aktywno¶æ seksualna sama w sobie prowadzi do szczê¶cia. Wszelkimi metodami wzbudza siê têsknoty do jak najszerszego korzystania z tego „szczê¶cia” – dodaje dr Pulikowski zauwa¿aj±c, ¿e niestety to wszystko powoduje, i¿ rozwi±z³o¶æ m³odocianych szerzy siê niepokoj±co.
Na szczê¶cie jednak pojawia siê coraz wiêcej miejsc, w których m³odzi mog± znale¼æ tre¶ci dotycz±ce chrze¶cijañskiego spojrzenia na mi³o¶æ i sferê seksualn±. Dobrym tego przyk³adem s± portale internetowe takie, jak: www.adonai.pl, www.ichtis.info czy www.bosko.pl.
Punkt dla rodziców
Na co dzieñ m³odzi ludzie spotykaj± siê z bardzo ostro reklamowanym, zupe³nie odmiennym od chrze¶cijañskiego, rozumieniem spraw mi³o¶æ i seksualno¶ci. − To od rodziców, wychowawców, nauczycieli i katechetów zale¿y, czy uda siê zafascynowaæ m³odzie¿ chrze¶cijañskim spojrzeniem na mi³o¶æ i seks. Wielu ludziom b³êdnie wydaje siê, ¿e jest ono w odwrocie, ¿e jest czym¶ wstydliwym – mówi psycholog dr Szymon Grzelak, który od lat zajmuje siê zagadnieniami wychowania i profilaktyki problemów m³odzie¿y. Bazuj±c na do¶wiadczeniu pracy z m³odymi lud¼mi, opracowa³ program profilaktyczny „Archipelag Skarbów”. Skierowany jest on do uczniów szkó³ gimnazjalnych i ¶rednich, a w¶ród g³ównych celów stawia sobie promowanie postaw wstrzemiê¼liwo¶ci seksualnej do ¶lubu oraz ograniczenie kontaktu z pornografi±. Dr Grzelak jest tak¿e autorem ksi±¿ki naukowej „Profilaktyka ryzykownych zachowañ seksualnych m³odzie¿y”. Swoje do¶wiadczenia nabywa równie¿ jako ojciec czterech córek, z których najstarsza ma 15, a najm³odsza 8 lat. − Rodzice bywaj± nastawieni pesymistycznie uwa¿aj±c, ¿e media czy rówie¶nicy „robi±” tyle z³ego, ¿e trudno im z nimi konkurowaæ w przekazie tre¶ci dotycz±cych seksualno¶ci – wyja¶nia psycholog. – Zapominaj±, i¿ jako rodzice maj± wyj±tkowy atut, którym jest wiê¼ z dzieckiem. Ona zawsze bêdzie silniejsza ni¿ przekazy mediów – zauwa¿a dr Grzelak.
Porozmawiajmy o tych sprawach
Warto wiêc znale¼æ trochê czasu i uwagi na rozmowê z dzieckiem pamiêtaj±c, ¿e do m³odzie¿y trzeba mówiæ ich jêzykiem. − Bardzo istotne w rozmowie z m³odymi na temat seksualno¶ci jest równie¿ s³uchanie – zwraca uwagê dr Grzelak. Najpierw warto wys³uchaæ córki czy syna i okazaæ zainteresowanie problemem, zadaj±c pytania. Wa¿ne, aby rodzic nie stara³ siê od razu udzielaæ gotowych rad. Dobrze jest po przemy¶leniu tematu wróciæ do rozmowy dzieñ pó¼niej. Dziecko ma wtedy poczucie, ¿e zosta³o wys³uchane, ale równie¿, ¿e rodzice powa¿nie potraktowali ca³± sprawê. − Brakuje mi tego, ¿eby rodzice zapytali mnie o mój zwi±zek z ch³opakiem, z którym chodzê od roku. My¶lê, ¿e po prostu wstydz± siê o tym rozmawiaæ – mówi 17-letnia Monika. Czêsto powodem takiej sytuacji jest to, ¿e rodzice sami maj± problemy zwi±zane z t± sfer± ¿ycia. A przecie¿ troska o budowanie i rozwijanie w³asnych relacji przez ma³¿onków jest kluczem do dobrego wychowania dziecka. − Wielu m³odych ludzi nie ma jednak okazji obserwowaæ chrze¶cijañskiego idea³u mi³o¶ci w swoim najbli¿szym otoczeniu. Spo¶ród m³odzie¿y gimnazjalnej zapytanej, czy mia³a w swoim ¿yciu kontakt z ma³¿eñstwem, którego mi³o¶æ jest dla nich przyk³adem, 60 proc. odpowiada twierdz±co. Jednak co trzeci z pytanych nie potrafi jednoznacznie stwierdziæ, ¿e widzia³ przyk³ad prawdziwej mi³o¶ci – opowiada dr Grzelak. − Moi rodzice nie s± idealnym ma³¿eñstwem, ale wcale mnie to nie zra¿a. Wprost przeciwnie, tym bardziej siê staram, maj±c nadziejê, ¿e w przysz³o¶ci uda mi siê stworzyæ szczê¶liw± rodzinê – mówi 18-letnia Agata.
Kiedy mówisz: „Kocham Ciê”
W dobrym wychowaniu w sferze seksualno¶ci i mi³o¶ci potrzebne s± jasne zasady i oczekiwania. − Wielu rodziców boi siê powiedzieæ dziecku wprost: Oczekujê, ¿e jako nastolatek nie bêdziesz podejmowaæ kontaktów seksualnych. My¶l±, ¿e poruszaj±c ten temat, mog± „wywo³aæ wilka z lasu”, ¿e córka czy syn wpadn± na pomys³, i¿ mogliby podj±æ takie kontakty – mówi dr Grzelak. Rodzice zapominaj±, ¿e dzieci posiadaj± ju¿ wiedzê na ten temat np. z mediów. − Jest natomiast niezwykle wa¿ne, ¿eby m³ody cz³owiek us³ysza³ od najbli¿szych: Zale¿y mi na tym, aby¶ w tym wieku nie rozpoczyna³, synu czy córko, kontaktów seksualnych. W decyzjach podejmowanych przez m³odych, czêsto nieprzemy¶lanych, to mo¿e byæ bardzo wa¿ny element, który sprawi, ¿e dziecko siê zawaha – podkre¶la psycholog.
Rodzice powinni jednak pamiêtaæ, ¿e stawiaj±c dzieciom wymagania, musz± je jednocze¶nie chwaliæ. Mimo i¿ pope³niaj± one b³êdy, trzeba umieæ dostrzegaæ ich dobre zachowania, umieæ rozdmuchiwaæ w nich „iskierkê dobra” i obecn± w nich têsknotê za mi³o¶ci±. – Moi rodzice czêsto daj± mi odczuæ, ¿e mnie kochaj±. Nie tylko poprzez s³owa, ale te¿ gesty. Mo¿e to wydawaæ siê komu¶ dziwne, ale mimo ¿e mam 16 lat, bardzo wa¿ne jest dla mnie to, ¿e s³yszê z ich ust s³owa: „Kocham Ciê” – wyznaje Karolina.
Na drodze do mi³o¶ci
Kiedy m³ody cz³owiek czuje siê kochany przez rodziców, mo¿e obdarowywaæ innych mi³o¶ci±. A przecie¿ ka¿dy pragnie byæ kochany i kochaæ. − Wed³ug moich badañ 87 proc. gimnazjalistów wierzy, ¿e w dzisiejszych czasach mo¿liwa jest prawdziwa mi³o¶æ. Natomiast ju¿ tylko 27 proc. m³odych ludzi uwa¿a, ¿e prawdziwa mi³o¶æ to taka, która nigdy siê nie koñczy, a z biegiem lat jest coraz wiêksza – wyja¶nia dr Szymon Grzelak.
Jako chrze¶cijanie wiemy, ¿e mi³o¶æ jest darem od Boga, ale jednocze¶nie trzeba siê jej mozolnie i w trudzie uczyæ. − Co znaczy s³owo „mi³ujê ciê”, je¶li kogo¶ nie staæ na wyrzeczenia dla dobra drugiej osoby? – pyta ks. Piotr Pawlukiewicz, wspó³twórca audycji radiowej „Katechizm porêczny”, transmitowanej przez wiele katolickich rozg³o¶ni w Polsce. − Kiedy rozmawiam z m³odymi lud¼mi, s³yszê od nich, ¿e osiemnastolatkowi z jednej strony coraz wiêcej wolno: ju¿ mo¿e kupiæ alkohol, wyjechaæ z sympati± na wakacje, ale z drugiej strony pojawiaj± siê natychmiast zakazy, p³yn±ce najczê¶ciej z ust rodziców czy ksiêdza. M³odzi czego¶ bardzo pragn±, i w³a¶nie akurat to jest im zakazane – t³umaczy ks. Pawlukiewicz. Trzeba jednak zapytaæ, dlaczego Ko¶ció³ na co¶ siê nie zgadza? − Zachowywanie przykazañ ma czemu¶ s³u¿yæ. Znaki drogowe s± po to, by móc samochodem dojechaæ do celu, a Ko¶ció³ daje nam regu³y moralne po to, by spotkaæ Boga i otrzymaæ od Niego wieczne ¿ycie – stwierdza kap³an.
Szanuj siê!
M³odzi ludzie stawiaj± sobie zreszt± ró¿ne pytania. − Pierwsze pytanie, jakie sobie zadajê, to jak± kobietê chcia³bym otrzymaæ za ¿onê? Czy tak± z do¶wiadczeniami w sferze seksualnej, czy „czyst±”? – wyznaje 19-letni Piotr. − Jasne, ¿e wola³abym byæ dla niej pierwszym i jedynym partnerem. Je¿eli mam takie oczekiwania, to w jaki sposób powinienem traktowaæ dziewczynê, z któr± w³a¶nie jestem? Przecie¿ w naszym wieku czêsto zmienia siê sympatie, moja obecna dziewczyna mo¿e wiêc byæ za chwilê dziewczyn± kogo¶ innego. Dlatego staram siê j± traktowaæ tak, aby kolejny ch³opak, który siê z ni± zwi±¿e, móg³ mi za to podziêkowaæ – deklaruje Piotr. Jednak wielu m³odych ludzi podchodzi do tego z wiêksz± beztrosk±. − Z moich badañ wynika, ¿e 85 proc. licealistów uwa¿a, i¿ ch³opak naprawdê kocha dziewczynê, a dziewczyna ch³opaka, je¿eli zawsze okazuj± sobie szacunek. Problem stanowi to, ¿e w praktyce wielu m³odych w swoich zwi±zkach nie dba o to, aby byæ szanowanym – mówi dr Szymon Grzelak.
Dar na przysz³o¶æ
Wspó³czesna kultura nie sprzyja temu, ¿eby ukszta³towaæ w m³odym cz³owieku pragnienie posiadania czystego serca, co wi±¿e siê z brakiem poszanowania intymno¶ci, któr± nosi w sobie ka¿dy cz³owiek, a która to dotyczy nie tylko cia³a, ale równie¿ uczuæ, ca³ej sfery psychicznej i duchowej. Wbrew temu, co stara siê wmówiæ m³odym ¶wiat, czysto¶æ przedma³¿eñska stanowi wielk± warto¶æ. Pomoc± m³odzie¿y w jej zachowaniu jest zainicjowany w Polsce przez czasopismo „Mi³ujcie siê!” Ruch Czystych Serc. − W naszym kraju w ruch zaanga¿owanych jest obecnie ponad 6 tys. osób – mówi s. Maria Kwiek SJK, redaktor „Mi³ujcie siê!”. – Ruch Czystych Serc porusza zagadnienia piêkna ludzkiej p³ciowo¶ci. Pomaga tak poprowadziæ m³odzie¿ przez ¿ycie, aby zachowa³a dziewiczo¶æ jako dar dla przysz³ego wspó³ma³¿onka. Jednak je¶li kto¶ ju¿ tego daru nie posiada, to go oczywi¶cie nie przekre¶la. Bowiem je¶li cz³owiek chce i¶æ drog± czystej mi³o¶ci, zawsze mo¿e na ni± wej¶æ – dodaje.
O swojej trosce o czyste serce opowiada 18-letnia Agata Gaca z Poznania:
− Gdy mia³am oko³o 14 lat, w moje rêce po raz pierwszy trafi³ dwumiesiêcznik „Mi³ujcie siê!”. Gazeta bardzo mi siê spodoba³a, szczególnie zawarte w niej ¶wiadectwa m³odych ludzi. To w³a¶nie z tego pisma dowiedzia³am siê o istnieniu Ruchu Czystych Serc (RCS). W moim ciele zaczyna³a siê wtedy budziæ p³ciowo¶æ i chcia³am kontrolowaæ tê sferê. Pomy¶la³am, ¿e RCS to wspania³e dzie³o, które mo¿e mi pomóc formowaæ siê do czysto¶ci. Zastanawia³am siê tylko, czy podo³am zobowi±zaniu codziennej modlitwy, które wi±¿e siê z przynale¿no¶ci± do ruchu. Mniej wiêcej po roku pojecha³am na rekolekcje RCS do Krynicy Górskiej i tam nabra³am pewno¶ci, ¿e dam radê. I tak ponad trzy lata temu przyst±pi³am do ruchu, podejmuj±c siê abstynencji od wspó³¿ycia p³ciowego a¿ do momentu zawarcia zwi±zku ma³¿eñskiego oraz walki o wolno¶æ od wszelkich na³ogów. Przynale¿no¶æ do RCS bardzo pomaga mi w ¿yciu codziennym, uczy samokontroli i skupiania siê na warto¶ciach. Moim najwiêkszym pragnieniem jest szczê¶liwe ma³¿eñstwo. Formujê siê w RCS po to, aby móc stworzyæ dobr± rodzinê. Dlatego mam wielk± motywacjê, ¿eby dbaæ o czysto¶æ, która jest fundamentem wierno¶ci ma³¿eñskiej. Uwa¿am, ¿e cz³onkowstwo w RCS to najlepsze, co do tej pory mog³o mnie w ¿yciu spotkaæ. Z up³ywem czasu widzê bowiem, ¿e tylko wspó³praca z ³ask± Bo¿± pozwala zachowaæ czysto¶æ.
KAMILA TOBOLSKA

Przewodnik Katolicki nr 03/2010
Zdjêcie: sxc.hu / leovdworp







































Odno¶niki