
Jedn± z wielkich aspiracji naszych czasów jest wiedza i wykszta³cenie. Wielu m³odych ludzi dysponuje obecnie znacznie wiêksz± liczb± informacji o sobie i ¶wiecie ni¿ ich rodzice. Nie znaczy to jednak, ¿e osi±gaj± oni wysoki stopieñ m±dro¶ci.
czy wiedza decyduje o m±dro¶ci?
Nie zawsze! Czêsto m³odzi ludzie rozumiej± wprawdzie ¶wiat wokó³ siebie, ale nie rozumiej± samych siebie. Nie wiedz±, kim s± ani po co ¿yj±. Boj± siê nawet postawiæ sobie tego rodzaju pytania. Uwa¿aj± je za „nienaukowe”, a naukê traktuj± jako ostateczn± wyroczniê prawdy o cz³owieku.
Tymczasem nauka nie zawsze jest zwi±zana z m±dro¶ci±. Niemcy hitlerowskie mia³y znakomitych naukowców, a spo³eczeñstwo niemieckie w latach trzydziestych XX wieku mia³o wysoki stopieñ wykszta³cenia. I w³a¶nie to spo³eczeñstwo wybra³o na kanclerza Rzeszy Hitlera, a zatem cz³owieka, który nie mia³ nawet matury i który w³±czy³ naukowców w realizacjê swoich ludobójczych planów.
Równie¿ w naszych czasach nauka okazuje siê zawodna. Najczê¶ciej dzieje siê tak wtedy, gdy badania naukowe s± finansowane przez ¶rodowiska, które nie szukaj± prawdy, lecz w³asnych interesów. To w³a¶nie dlatego z niektórych „badañ” wynika, ¿e najzdrowsze jest mas³o, a z innych, ¿e – margaryna.
„naukowe” mity?
Wspó³czesna nauka jest coraz mniej naukowa. Coraz czê¶ciej zajmuje siê subiektywnymi przekonaniami, zamiast obiektywnymi faktami. Odnosi siê to zw³aszcza do nauk o cz³owieku. Nic dziwnego, ¿e na pocz±tku XXI wieku coraz wiêcej ludzi wierzy w horoskopy i zabobony, we wró¿by i przepowiednie. Coraz wiêcej te¿ jest w¶ród nas osób naiwnych, bezmy¶lnych i niem±drych. Równie¿ w¶ród tych, którzy maj± wy¿sze wykszta³cenie.
W irracjonalizm i subiektywizm popadaj± nawet ci, którzy powinni byæ specjalistami od obiektywnej prawdy o cz³owieku. Znaczna czê¶æ „naukowców” z zakresu wychowania g³osi mity i ideologiczne slogany, które z naukowego punktu widzenia s± absurdalne, ale które s± politycznie „poprawne”. Do takich „naukowych” mitów nale¿y np. mit o spontanicznym rozwoju wychowanków, o wychowaniu bez stresów i bez pora¿ek, o demokracji i tolerancji jako najwy¿szych warto¶ciach w wychowaniu, czy wreszcie mit o ¶wiatopogl±dowej neutralno¶ci szko³y. Absurdalno¶æ tych mitów jest oczywista w ¶wietle faktów.
wychowanie „neutralne”?
Przypatrzmy siê ostatniemu z wymienionych mitów. ¦wiatopogl±d to zespó³ przekonañ danej osoby na temat cz³owieka i ¶wiata, hierarchii warto¶ci, zasad moralnych i sensu ¿ycia. „Neutralno¶æ” ¶wiatopogl±dowa w wychowaniu oznacza, ¿e wychowawca traktuje jako równie dobry ka¿dy rodzaj przekonañ i postêpowania ze strony wychowanka. W wychowaniu „neutralnym” ¶wiatopogl±dowo uczciwo¶æ, pracowito¶æ i odpowiedzialno¶æ musi byæ traktowana tak samo, jak pod³o¶æ czy okrucieñstwo. Zwykle za postulatem wychowania „neutralnego” ¶wiatopogl±dowo kryje siê nie tyle bezmy¶lno¶æ, co raczej cynizm. „Naukowcom” g³osz±cym tego typu pogl±dy chodzi o to, by wyeliminowaæ z systemów pedagogicznych wszystkie inne ¶wiatopogl±dy, poza... w³asnym, który jest zwykle najbardziej prymitywny i nieludzki.
gdzie zaczyna siê m±dro¶æ?
M±dro¶æ zaczyna siê tam, gdzie koñczy siê nauka. ¯adne badania naukowe nie s± w stanie odpowiedzieæ na najm±drzejsze pytania, a zatem na pytania o tajemnicê cz³owieka, o sens jego ¿ycia i umierania, o warto¶æ mi³o¶ci i cierpienia.
Cz³owiek dojrza³y ma nie tylko m±dry umys³, lecz tak¿e m±dre serce. Potrafi byæ m±dry nie tylko w my¶leniu o sobie i ¶wiecie, lecz równie¿ w prze¿ywaniu siebie i ¶wiata. Taki cz³owiek ma odwagê szukania prawdy o sobie i w³asnym postêpowaniu. Potrafi m±drze kochaæ ka¿dego cz³owieka i w ka¿dej sytuacji, ale osobi¶cie wi±¿e siê tylko z tymi, którzy te¿ kochaj±. To w³a¶nie stanowi istotê m±dro¶ci, której nie s± w stanie nauczyæ nas najlepsi nawet naukowcy.
Cz³owiek o m±drym sercu nie poddaje siê naiwno¶ci ani bezmy¶lno¶ci. Wie, ¿e nie istnieje „³atwe szczê¶cie”, a zatem szczê¶cie oderwane od mi³o¶ci i wierno¶ci, od pracowito¶ci i zasad moralnych. Cz³owiek o m±drym sercu wie, ¿e szczytem bezmy¶lno¶ci jest inteligentny egoista. M±dro¶æ bowiem to wykorzystywanie inteligencji, wiedzy i wykszta³cenia wy³±cznie w jednym celu: po to, by kochaæ i by przyjmowaæ mi³o¶æ.
co decyduje o m±dro¶ci?
Warunkiem osi±gniêcia m±dro¶ci serca jest wyciszenie, ws³uchiwanie siê w g³os Boga i w g³os sumienia, g³êbia duchowa i codzienna refleksja, odwaga obserwowania ¿ycia w³asnego i innych ludzi po to, by coraz szlachetniej postêpowaæ. Cz³owiek m±dry wie, ¿e nie ma m±dro¶ci bez szlachetno¶ci, gdy¿ jako¶æ my¶lenia o ¶wiecie zale¿y przede wszystkim od wiedzy i wykszta³cenia. Natomiast jako¶æ my¶lenia o sobie, o w³asnym postêpowaniu i o tajemnicy cz³owieka zale¿y g³ównie od jako¶ci postêpowania. Cz³owiek nieszlachetny i grzeszny nie jest w stanie byæ cz³owiekiem m±drym.
Serce m±dre mo¿e nam podarowaæ jedynie Chrystus. Takie serce karmi siê m±dro¶ci± Ewangelii i si³± mi³o¶ci, której uczy nas Bóg w ca³ej historii zbawienia. Szczytem m±dro¶ci jest serce czyste i ¶wiête.
ks. Marek Dziewiecki
(Radom)
