GłogówGłogowianiePublikuj w Głogowskim serwisieGłogów - informator miejskiKultura w mieście GłogówWiara w miescie GłogówForum głogowskieGłogowska Galeria MediówGłogów Video - filmyKatalog ogłoszeń głogowskich, sprzedam kupię, zamienięBiznes Głogowski, reklama, firmy GłogówKontakt
24 maj 2012
Zarejestruj się! | Zaloguj się
Radio Rodzina Online

42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu

Synteza Papieskiego Orędzia na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2008 „Media na rozdrożu między gwiazdorstwem a służbą. Szukać prawdy, by się nią dzielić”. W Orędziu Papież Benedykt XVI wyraża mediom uznanie, postrzegając je jako istotną część współczesnej kultury.

Podkreśla ich rolę w rozpowszechnianiu podstawowego dobra, jakim jest informacja, we wspieraniu rozwoju demokracji, promowaniu alfabetyzacji, dialogu i porozumienia między narodami oraz w swobodnej wymianie idei w porządku solidarności i sprawiedliwości społecznej. Media odpowiadają w ten sposób na ich podstawowe zadanie, jakim jest służba dobru wspólnemu oraz umożliwianie człowiekowi „formacji etycznej i wewnętrznego wzrastania”.

W obliczu tak wielkich możliwości Ojciec Święty wskazuje również ryzyko, jakim może być nierozsądne gwiazdorstwo, pokusa manipulacji świadomością, albo, co daje się obecnie zauważyć, zamiany ról przez „tworzenie” wydarzeń zamiast je opisywać. Mając na uwadze wpływ środków przekazu na ludzi i społeczności Papież przypomina, że „nie wszystko, co technicznie możliwe, jest etycznie dopuszczalne”.

Społeczeństwo stoi obecnie na rozdrożu i musi dokonać wyborów, których nie da się już odroczyć, jako że kultura medialna „stanowi integralną część kwestii antropologicznej i kluczowe wyzwanie trzeciego tysiąclecia”. Media, dzięki „info-etyce”, która nakazuje bronić godności osoby, wezwane są do „poszukiwania i przedstawiania prawdy o człowieku, co jest najwyższym powołaniem środków społecznego przekazu”. Należy do tego używać wszelkich dostępnych języków przekazu, możliwie najbardziej pięknych i godnych. To zadanie nie dotyczy tylko kierownictwa i pracowników przekazu, ale w coraz większym stopniu odnosi się do nas wszystkich, którzy także stajemy się twórcami przekazu poprzez nowe rodzaje środków jak telefonia i internet. W ten sposób możliwe jest przekształcanie samego oblicza komunikacji.

Papieskie orędzie widzi w każdym człowieku poszukiwacza prawdy. Jest nim każdy, kto docenia „wydawnictwa, programy, czy inne jakościowe produkty medialne, w których prawda, piękno i wielkość osoby, w tym jej wymiar religijny, są uznane i docenione”. Kto wie, że Prawdą jest Chrystus, nie może jej nie komunikować, głosić, dzielić się nią: „Nasza era komunikacji jest cennym czasem poszukiwania prawdy dla rozwoju jedności między osobami i narodami”.



Orędzie Benedykta XVI na 42. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (dokumentacja)


Drodzy bracia i siostry!

1. Temat najbliższego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu – „Środki społecznego przekazu na rozdrożu między gwiazdorstwem a służbą. Szukać prawdy, by się nią dzielić" – pokazuje, jak ważna jest rola tych narzędzi w życiu osób i społeczeństwa. Nie ma bowiem dziedziny ludzkiego doświadczenia, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę rozległe zjawisko globalizacji, w której media nie stały się częścią składową stosunków międzyosobowych oraz procesów społecznych, gospodarczych, politycznych i religijnych. W związku z tym w orędziu na Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia tego roku napisałem: "Specjalna odpowiedzialność za promowanie poszanowania rodziny, informowanie o jej oczekiwaniach i prawach, ukazywanie jej piękna spoczywa szczególnie na środkach społecznego przekazu, ze względu na ich możliwości edukacyjne" (n. 5).

2. Dzięki zawrotnej ewolucji technologicznej środki te uzyskały niezwykłe możliwości, stawiając jednocześnie nowe i nieznane pytania i problemy. Niezaprzeczalny jest wkład, jaki mogą one wnieść w przepływ wiadomości, w poznawanie faktów i szerzenie wiedzy: przyczyniły się one, na przykład, w decydującym stopniu do alfabetyzacji i socjalizacji, jak również do rozwoju demokracji i dialogu między narodami. Bez ich udziału naprawdę trudno byłoby sprzyjać i umacniać zrozumienie między narodami, nadać globalny wymiar dialogom pokojowym, zapewnić człowiekowi podstawowe dobro informacji, gwarantując jednocześnie swobodny przepływ myśli przede wszystkim w odniesieniu do ideałów solidarności i sprawiedliwości społecznej. Tak! Media jako całość nie są jedynie środkiem szerzenia idei, ale mogą i powinny być także narzędziami w służbie świata bardziej sprawiedliwego i solidarnego. Nie brakuje niestety ryzyka, że mogą się one przekształcić w systemy służące podporządkowaniu człowieka logikom podyktowanym przez panujące w danym okresie interesy. Tak jest w przypadku przekazu wykorzystywanego dla celów ideologicznych bądź w celu sprzedania produktów konsumpcji za pomocą natrętnej reklamy. Pod pretekstem przedstawiania rzeczywistości w istocie dąży się do usprawiedliwiania i narzucania wypaczonych wzorów życia osobistego, rodzinnego czy społecznego. Ponadto, aby zwiększyć tzw. oglądalność, czasami media nie wahają się uciekać do wulgarności, przemocy i przekraczania zasad. Istnieje wreszcie możliwość, że przez media są proponowane i promowane wzorce rozwoju, które raczej pogłębiają przepaść technologiczną między krajami bogatymi i biednymi, zamiast ją zmniejszać.

3. Ludzkość stoi dziś na rozdrożu. Również do mediów odnosi się to, co napisałem w encyklice „Spe salvi” na temat dwuznaczności postępu, który ofiaruje nowe możliwości dobra, ale też otwiera przepastne możliwości zła, które wcześniej nie istniały (por. n. 22). Należy zatem postawić sobie pytanie: czy mądrze jest godzić się na to, by środki społecznego przekazu służyły niekontrolowanemu gwiazdorstwu bądź znalazły się we władaniu tych, którzy posłużą się nimi w celu manipulowania sumieniami. Czy nie należałoby raczej sprawić, aby pozostały one na służbie osoby i dobra wspólnego i sprzyjały "formacji etycznej człowieka, we wzrastaniu człowieka wewnętrznego" (tamże)? Ich niezwykły wpływ na życie osób i społeczeństwa jest faktem powszechnie uznanym, należy jednak podkreślić przełom, powiedziałbym nawet – prawdziwą i właściwą zmianę roli, jakiej muszą one stawić czoło. Dziś, w coraz wyraźniejszy sposób, przekaz zdaje się czasami rościć sobie prawo nie tylko do przedstawiania rzeczywistości, ale też do determinowania jej dzięki posiadanej władzy i sile sugestii. Stwierdza się na przykład, że w sprawie niektórych wydarzeń media nie są wykorzystywane do właściwej roli informacji, ale do "tworzenia" samych wydarzeń. Wielu pasterzy postrzega z niepokojem tę niebezpieczną zmianę ich funkcji. Właśnie dlatego, że chodzi o rzeczywistość, która głęboko wpływa na wszystkie wymiary ludzkiego życia (moralny, intelektualny, religijny, społeczny, uczuciowy, kulturalny), narażając dobro osoby, należy powtórzyć, że nie wszystko to, co jest możliwe technicznie, jest dopuszczalne etycznie. Wpływ środków przekazu na życie współczesnego człowieka stawia zatem pytania, których nie można uniknąć, a decyzji i odpowiedzi, na które one czekają, nie można dłużej odkładać.

4. Rolę, odgrywaną w społeczeństwie przez narzędzia społecznego przekazu, należy już traktować jako integralną część kwestii antropologicznej, która jawi się jako kluczowe wyzwanie trzeciego tysiąclecia. W taki sam sposób, jak to się dzieje na froncie życia ludzkiego, małżeństwa i rodziny oraz w dziedzinie wielkich zagadnień współczesnych, dotyczących pokoju, sprawiedliwości i ochrony stworzenia, również w sferze przekazu społecznego w grę wchodzą konstytutywne wymiary człowieka i jego prawdy. Gdy komunikacja traci etyczny punkt odniesienia i wymyka się spod kontroli społecznej, przestaje się liczyć z centralnym miejscem człowieka i jego nienaruszalną godnością, co grozi negatywnym wpływem na jego sumienie i jego decyzje, a w ostateczności uzależnieniem wolności i samego życia osób. Właśnie dlatego niezbędne jest, aby środki społecznego przekazu zazdrośnie broniły osoby i w pełni szanowały jej godność. Coraz więcej osób uważa, że w tej dziedzinie niezbędna jest dziś " info-etyka", tak jak istnieje bioetyka w dziedzinie medycyny i badań naukowych związanych z życiem.

5. Należy unikać, by media stały się tubą materializmu gospodarczego i relatywizmu etycznego, będących prawdziwymi plagami naszych czasów. Mogą one natomiast i powinny przyczynić się do poznawania prawdy o człowieku, broniąc jej przed tymi, którzy usiłują jej zaprzeczyć lub zniszczyć. Co więcej, można powiedzieć, że poszukiwanie i przedstawianie prawdy o człowieku stanowią najwyższe powołanie komunikacji społecznej. Wykorzystywanie do tego wszystkich środków wyrazu, coraz piękniejszych i coraz bardziej wyrafinowanych, jakimi dysponują media, to porywające zadanie, powierzone w pierwszej kolejności przełożonym i pracownikom tego sektora. Zadanie to jednak w jakiejś mierze dotyczy nas wszystkich, wszyscy bowiem w czasach globalizacji, jesteśmy użytkownikami i pracownikami komunikacji społecznej. Nowe media, szczególnie telefonia i internet, odmieniają oblicze samej komunikacji i być może jest to cenna okazja do nakreślenia go na nowo, tak aby były lepiej widoczne, jak się wyraził mój czcigodny poprzednik Jan Paweł II, zasadnicze i niezbywalne rysy prawdy o osobie ludzkiej (por. List apostolski “Il rapido sviluppo”, 10).

6. Człowiek spragniony jest prawdy, poszukuje prawdy; dowodzą tego zainteresowanie i powodzenie wielu inicjatyw wydawniczych, programów czy filmów telewizyjnych wysokiej jakości, w których uznane są i dobrze ukazane prawda, piękno i wielkość osoby ludzkiej, łącznie z jej wymiarem religijnym. Jezus powiedział: "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli" (J 8, 32). Prawdą, która nas wyzwala, jest Chrystus, ponieważ tylko On może odpowiedzieć w pełni na pragnienie życia i miłości, jakie mieszka w sercu człowieka. Ten, kto Go spotkał i pasjonuje się Jego orędziem, doświadcza nieogarnionego pragnienia podzielenia się tą prawdą i przekazania jej: "To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami – pisze św. Jan – na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce [...], oznajmiamy wam, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem. Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna" (1 J 1, 1-3).

Wzywajmy Ducha Świętego, aby nie zabrakło odważnych pracowników mediów i prawdziwych świadków prawdy, którzy, wierni nakazowi Chrystusa i przejęci orędziem wiary, "potrafią stawać się wyrazicielami dążeń współczesnej kultury i starają się przeżywać obecną epokę masowej komunikacji nie jako czas alienacji i zagubienia, ale jako cenną sposobność do poszukiwania prawdy i budowania wspólnoty między ludźmi i narodami" (Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników konferencji na temat mediów i kultury, 9 listopada 2002).

Z tym życzeniem z serca udzielam wszystkim mego błogosławieństwa.

Watykan, 24 stycznia 2008, święto św. Franciszka Salezego
tłum. KAI




Problem samoświadomości mediów - komentarz ks. Koprowskiego

W poszczególnych Kościołach lokalnych Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu obchodzi się w różnych terminach (w Polsce w trzecią niedzielę września, w większości krajów w niedzielę przed Zesłaniem Ducha Świętego). Jest to jedyny światowy dzień, który ustanowił Sobór Watykański II. Temat tegorocznej refleksji zwraca uwagę na coraz większe niebezpieczeństwo, że media będą się odnosić do siebie samych, zamiast być wyłącznie narzędziem prawdy. Komentarz dyrektora programowego Radia Watykańskiego, ks. Andrzeja Koprowskiego SJ:

*****

Media odgrywają coraz to większą rolę w życiu współczesnych społeczeństw. W polityce, na tle kampanii wyborczych, zwłaszcza amerykańskiej, często słyszy się zdanie, że prezencja w mediach przekłada się na kartki wyborcze bardziej niż osobowość i program. W kształtowaniu obrazu Kościoła znamienne były uwagi nowego przełożonego generalnego jezuitów, o. Adolfo Nicolása, podczas pierwszej po wyborze homilii w Kościele del Gesù w Rzymie: „W tych dniach czasopisma, dzienniki żonglują pewnymi wyrażeniami: „czarny papież”, „papież biały”, władza, spotkania, dyskusje, ale to wszystko jest bardzo powierzchowne, nie odzwierciedla rzeczywistości. Karmią tych, którzy uwielbiają politykę - nie nas. Izajasz nam mówi: służba podoba się Bogu. Tylko służba się liczy.

Środki społecznego przekazu odgrywają coraz większą rolę też w kształtowaniu mentalności, sposobu myślenia, w stopniu ludzkiej wrażliwości. Wrażliwości na samego siebie, na drugiego, na godność człowieka. Mówi się o kontraście między czasem medialnym a czasem biblijnym. Czas medialny jest bardzo szybki, a może inaczej – może być „poprzestawiany”. Dobór informacji, ich montaż sprawia, że w świadomości odbiorcy miesza się początek i koniec, gubi się „poczucie procesu”, w mentalności pokolenia kształtowanego przez media zbyt często zaciera się świadomość „przyczynowości zjawisk”, tego, że jedna decyzja pociąga za sobą określone konsekwencje. Gubi się w tym i poczucie odpowiedzialności za to, co się robi. Czas biblijny ma zupełnie inny rytm. Uwzględnia etapy i procesy stawania się. Jest czas siewu, czas obumierania ziarna, czas kiełkowania i wzrostu, czas owocowania, żniwa, czas świętowania udanych plonów. Czas i dokonujący się w nim proces dojrzewania przyjaźni, miłości, poczucia więzi, poczucia współodpowiedzialności.

Era Guttenberga różniła się bardzo od epoki mediów, epoki Internetu. Trzeba to wziąć pod uwagę jako część naszej rzeczywistości. Bez dąsania się i krytyki, ale i bez biernego poddania się jej dominacji.

Może byłoby warto, by środowiska dziennikarskie jak i środowiska duszpasterzy spotkały się w międzyczasie – pomiędzy dniem publikacji papieskiego Orędzia a wrześniowym dniem poświęconym środkom przekazu na różnego rodzaju – jak mówią górale - posiadach. Dziennikarze katoliccy, szerzej – chrześcijańscy, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich, osoby świeckie zaangażowane w życie społeczności lokalnych także. By przeprowadzić wspólną refleksję nad sytuacją człowieka w tym kontekście, nad tym co można zrobić, by ludzie przestali się siebie bać (a wtedy nie będą tak często reagowali agresją), by umocnić klimat szacunku dla człowieka i poczucie własnej tożsamości, w tym skomplikowanym i pełnym różnic świecie, którego obraz kształtują media…

Środowiskom chrześcijańskim ośmielam się podsunąć też temat bardziej szczegółowy: komunikacja a ewangelia. Ewangelizacja jest przecież komunikacją Słowa, komunikacją tyczącą określonego horyzontu życia, sposobu podejścia do życia, do samego siebie, do drugiego człowieka, do społeczeństwa w odniesieniu do Boga i tego, co On powiedział nam w Jezusie Chrystusie. O Sobie, o nas, o świecie. Jest czymś więcej jak tylko „przekazem treści”. Wprowadza na drogę bycia z Jezusem, na drogę zbawienia. Tkanka kulturowa ma w tym procesie ogromne znaczenie. Od zawsze kultura chrześcijańska, formowana przez Ewangelię, miała jako otoczenie elementy nie chrześcijańskie, pogańskie. Od Oświecenia kultura zachodnia coraz bardziej oddalała się od chrześcijaństwa. Pęknięcie obrazu rodziny, małżeństwa; zepchnięcie całego wymiaru religijnego na margines życia i do kącika życia indywidualnego, relatywizm w odniesieniu do życia publicznego, w ostatnich latach – oderwanie praw jednostki od interesu wspólnoty, i ogólnospołecznego są kontekstem przekazu Ewangelii.

Potrzebna jest refleksja nad językiem przekazu. Językiem, którego częścią są formy życia wspólnotowego. Ruchy i stowarzyszenia katolickie, język rekolekcji zamkniętych, coraz popularniejszych wśród młodzieży, pielgrzymek, popularność (więcej niż turystyczna) sanktuariów maryjnych w wielu krajach Europy i innych kontynentów. Chrześcijaństwo jest wspólnotowe i wspólnototwórcze. Nie jest ideologią i nie wiąże się z jakąkolwiek partią, ale ze społeczeństwem obywatelskim. Sprzyja punktom kontaktu, znajduje wspólny język z tym, co jest dobre i umacnia poczucie godności; niemal automatycznie jest też w swoistej opozycji wobec tego, co podsyca egoizm, zamknięcie w sobie. Jeszcze jako kardynał, Joseph Ratzinger w jednym z artykułów o Komunikacji i kulturze cytował niemieckiego jezuitę, o. Hugo Rahnera: obrzęd sakramentu chrztu zawiera wyparcie się (odrzucenie) złego ducha i wszystkich spraw jego - „pompa diaboli”. W kontekście historycznym oznaczało to odcięcie się od pogańskiego charakteru zabaw cyrkowych, w których chrześcijanie byli rzucani na pożarcie zwierzętom, wyzwalających przemoc, okrucieństwo, poniżenie, aż po zabicie człowieka jako formę rozrywki dla innych. Obrzęd sakramentu chrztu zawiera w sobie określoną treść dotyczącą horyzontu życia i kultury charakterystycznej dla chrześcijaństwa, będącej – na ile potrzebne – znakiem sprzeciwu. „Czy ktoś nie dostrzega analogii z sytuacją dzisiejszą i formami kulturowej degeneracji?” – pytał obecny Papież.

Można by mnożyć aspekty warte refleksji nad stykiem ewangelizacji i kultury, nad językiem przekazu medialnego – mając świadomość, że nie chodzi o przekaz idei, ani samą komunikację intelektualną, ale o proces życiowy, znaczący dla jakości życia społeczeństw, także w pluralistycznym jak nasz świecie. W świecie, w którym media pełnią ogromną rolę.



Radio Watykańskie
Reklama w Malachu głogowskim serwisie informacyjnym Dom Mody Szyk - Garnitury, moda, głogów

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezpłatny dwutygodnik, który jest dostępny w głogowskich Parafiach - Domy energooszczędne
- Domki Pobierowo

ARTYKUŁY

Brak nowych artykułów

LINKI Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych linków

MEDIA GALLERY Ostatnie 7 Dni

Brak nowych mediów

Brak nowych komentarzy

Katalog ogłoszeń Z ostatnich 2 tygodni

Brak nowych ogłoszeń
Głogów Towarzystwo Ziemi GłogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w GłogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka GłogówRadio WatykańskieRuah