Mo¿na zadaæ pytania, czy w ¶wiecie, w którym cuda nauki ¶wiêc± triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyæ w Boga? W ¶wiecie, gdzie bycie prawym wydaje siê byæ postaw± nieatrakcyjn±, czy ktokolwiek powinien s³uchaæ nauki Ko¶cio³a? Te pytania bêd± „unosi³y siê” nad sze¶ciodniowym festiwalem znanym jako ¦wiatowe Dni M³odzie¿y, który swym rozmachem opanuje Sydney pocz±wszy od 15 lipca.
Je¿eli odpowiedzi na powy¿sze kwestie maj± jakiekolwiek znaczenie dla kogo¶, kto interesuje siê sprawami duchowymi, to wydarzenie w Sydney jest w³a¶nie dla niego, a nie tylko dla m³odych katolików.
Australijskie dylematy
Je¿eli kto¶ mo¿e dostarczyæ przekonuj±cych odpowiedzi na te i podobne pytania, to jest nim z pewno¶ci± Joseph Ratzinger, okre¶lony przez arcybiskupa Sydney, kard. George’a Pella jako najznamienitszy ¿yj±cy teolog katolicki. Z drugiej strony, je¶li jest jakakolwiek organizacja zdolna zrobiæ co¶ historycznego, wyzwalaj±c religijne uczucia w roz¶piewanych ogromnych t³umach, to jest ni± australijski Ko¶ció³ katolicki. Tak mniej wiêcej pisze w swoim artykule „The Mission”, miesi±c przed przybyciem Papie¿a Benedykta XVI do Sydney, jeden z prominentnych australijskich, katolickich polityków, by³y wicepremier i minister zdrowia – Tony Abbott.
To zreszt± jeden z nielicznych tekstów w australijskiej prasie, który rzeczywi¶cie powa¿nie szuka prawdziwego sensu w organizowaniu ¦wiatowych Dni M³odzie¿y. W sporadycznych artyku³ach pojawiaj±cych siê w codziennej prasie, a dotycz±cych World Youth Day, najwa¿niejszy dla ich autorów temat to maj±cy jakoby powstaæ chaos komunikacyjny w Sydney czy problem kosztów organizacji op³aconych z kiesy podatników - jak to okre¶la magazyn, The Bulletin – „The Pope’s party”.
Sceptycyzm, zdziwienie i cisza dominuj± w mie¶cie organizuj±cym najwiêkszy festiwal m³odzie¿y katolickiej. Czy mo¿e byæ co¶ wiêkszego w Sydney ni¿ Igrzyska Olimpijskie czy te¿ doroczna parada Mardi Gras homoseksualistów? Czy Ko¶ció³ katolicki jest w stanie co¶ takiego zrobiæ?
Mission: Possible
Tymczasem organizatorzy – archidiecezja Sydney – przewiduj±, ¿e do miasta zjedzie 200 tys. m³odych pielgrzymów, w tym 125 tys. z zagranicy, a na Mszy ¶w. koñcowej z udzia³em Benedykta XVI bêdzie 500 tys. uczestników. Dla takiej liczby ludzi trudno by³o organizatorom i w³adzom miasta znale¼æ odpowiednie miejsce. Jedynym tak du¿ym placem w ca³ej metropolii by³ tor wy¶cigów konnych Randwick.
Ale na trzy tygodnie przed ¦wiatowymi Dniami M³odzie¿y królowa brytyjska El¿bieta II, jednocze¶nie królowa Australii, wyrazi³a wielkie zdziwienie, ¿e Royal Randwick Racecource bêdzie miejscem celebracji katolickiej Mszy ¶w. z udzia³em Papie¿a, wymuszaj±cy tym samym relokacjê 300 koni. „How could they do it?” - zapyta³a monarchini i wielbicielka koni szefa Australian Jockey Club Rossa Smyth-Kirka, który niezadowolony z pozbawienia na kilka tygodni jego klubu koniarskich rozrywek lub - jak kto woli - koniarskiego biznesu, polecia³ do Londynu, by najwyra¼niej siê poskar¿yæ.
Wielu cz³onków lobby wy¶cigów koñskich krytycznie ocenia³o wybór hipodromu Randwick sugeruj±c, ¿e lepszym miejscem na koñcow± Mszê Word Youth Day jest Sydney Olympic Park, tam gdzie w 2000 roku odbywa³a siê olimpiada. Jednak jak pokazuj± kroniki, na Randwick odbywa³y siê ju¿ wcze¶niej Msze papieskie w 1970 roku podczas wizyty Paw³a VI, a w 1986 i 1995 – Jana Paw³a II; odby³y siê te¿ wystêpy Rolling Stones w 1973. Krêcono te¿ tu wiele filmów, m.in. Mission: Impossible II.
Dok±d przybywa Papie¿
Tymczasem Sydney przygotowuje siê spokojnie, bez specjalnego rozg³osu, do wydarzenia, które – jak siê spodziewam - mo¿e staæ siê katalizatorem „odmiany oblicza tej ziemi” i to wcale nie politycznej. Papie¿ Benedykt XVI przyje¿d¿a do kraju okre¶laj±cego siebie jako „lucky country” (szczê¶liwy kraj), gdzie warto¶ci ewangeliczne s± na marginesie, wzglêdnie s± tematem dowcipów; gdzie 70 proc. m³odych ludzi ¿yje ze sob± bez zawarcia zwi±zku ma³¿eñskiego; do kraju o jednym z najwy¿szych odsetku samobójstw w¶ród m³odzie¿y; kraju, gdzie rocznie dokonuje siê 90 tys. legalnych aborcji i gdzie prê¿nie dzia³a lobby dumnych homoseksualistów. Przyje¿d¿a te¿ Papie¿ do spo³eczeñstwa, gdzie szaleje dr Nitschke ze swoj± kampani± na rzecz eutanazji, a w mediach nie ma ani jednej audycji radiowej czy telewizyjnej, gdzie przedstawia siê pogl±dy i naukê Ko¶cio³a katolickiego.
M³odzi opanowuj± miasto
Dwa tygodnie przed ¦wiatowymi Dniami w mie¶cie nie widaæ praktycznie ¿adnych odznak zbli¿aj±cego siê wydarzenia, oprócz znaków drogowych informuj±cych o ograniczeniach parkingowych na czas „festiwalu”, a przecie¿ zapowiadany przebogaty program zaszokuje nie jednego sydnejczyka.
Miasto opanuje kilkaset tysiêcy m³odych ludzi. Przyjad± z ca³ej Australii, przylec± ze 165 krajów. 450 koncertów, przedstawieñ teatralnych, pokazów filmowych, wystaw malarstwa i rze¼by, forów dyskusyjnych od teologii po seks, spotkañ modlitewnych, miêdzynarodowych i miêdzyreligijnych – wszystko to odbêdzie siê w 100 miejscach od Sydney Opera House po Parramatta Stadium, od Great Hall Sydney University po Whitlam Leisure Centre w zachodniej dzielnicy Liverpool, od katedry St. Mary’s po Sydney Adventist College.
Ekumeniczna Droga Krzy¿owa
W pi±tek 18 lipca w centrum Sydney odbêdzie siê przedstawienie Drogi Krzy¿owej. odtwarzane przez stu aktorów. Podobne wydarzenie podczas ¦wiatowych Dni M³odzie¿y w Toronto w 2002 roku ogl±da³o miliard ludzi dziêki transmisjom telewizyjnym.
Na potrzeby sydnejskich ¦wiatowych Dni M³odzie¿y zmodyfikowano nabo¿eñstwo Drogi krzy¿owej, usuwaj±c czê¶æ tradycyjnych elementów i dodaj±c nowe, czyni±c j± bardziej ekumeniczn±. Na XXIII ¦DM bêdzie tylko 8 stacji z tradycyjnego uk³adu i 5 dodanych, aby zrekonstruowaæ historiê Jezusa Chrystusa od Ostatniej Wieczerzy do zdjêcia z Krzy¿a.
- Obawiamy siê, ¿e odtworzenie pasji Chrystusa mo¿e wzbudziæ antysemickie resentymenty. W³a¶nie dlatego ka¿dy element inscenizacji Drogi krzy¿owej jest bardzo starannie analizowany i przygotowywany, tak aby nie stawia³ w z³ym ¶wietle ¯ydów – uzasadnia³ zmiany biskup Anthony Fisher, koordynator ¦wiatowych Dni M³odzie¿y w Sydney. Krytycy tego stanowiska mówi±, ¿e kiedy z historii mêki Jezusa wyrzuca siê ¯ydów, nie tylko fa³szuje siê prawdê, ale tworzy siê te¿ teologiczny potworek. Czy pi±tkowe, popo³udniowe wydarzenie ¦wiatowych Dni M³odzie¿y bêdzie prawdziwym misterium Mêki Pañskiej czy teologicznym potworkiem, przekonamy siê za kilka dni podczas transmisji telewizyjnej z Sydney.
Polacy w Sydney
Te zagadnienia jednak nie s± najwa¿niejsze dla tych, dla których ¦wiatowe Dni – wci±¿ ¿ywy prezent Jana Paw³a II - by³y dane. Jaki¶ czas temu rozmawia³em z m³odzie¿± polsk±, która przylecia³a ju¿ do Sydney. Ich koledzy w liczbie dwóch tysiêcy do³±cz± w najbli¿szych dniach. To najwiêksza pielgrzymka Polaków na kontynent australijski. Ci, którzy ju¿ dotarli, spotykaj± siê z australijskimi Polakami.
Maciek, Tadek i Antek – trzej ambasadorzy „Lednicy 2000” o. Jana Góry, byli w australijskiej Czêstochowie – Berrima-Penrouse Park, gdzie w buszu mieszkaj± ojcowie paulini opiekuj±cy siê powsta³ym tam sanktuarium Our Lady of Mercy of Jasna Gora. Tam spotkali siê z polonijn± m³odzie¿± sydnejsk± podczas integracyjnego wyjazdu.
Razem, od 15 do 20 lipca, niezale¿nie sk±d s±, z Polski czy z emigracji, z emblematami „Polish pilgrim”, celebrowaæ bêd± w ko¶cio³ach w Sydney, na ulicach, w parkach i salach koncertowych swoj± wiarê. Bêd± witaæ Papie¿a Benedykta XVI, który przyp³ynie do portu w otoczeniu flotylli 12 statków, bêd± uczestniczyæ w katechezach w jednym lub dwóch z 300 ko¶cio³ów metropolii sydneyskiej, w których bêdzie przemawia³o do nich m.in. piêciu polskich biskupów. Bêd± te¿ uczestniczyæ w pielgrzymkowym szlaku, przekraczaj±c s³ynny Sydney Harbour Bridge, aby doj¶æ do hipodromu Randwick na wieczorne sobotnie czuwanie z Papie¿em i niedzieln± koñcz±c± je Mszê ¶w. Dla nich ¦wiatowe Dni M³odzie¿y to okazja do spotkania siê z kolegami z ca³ego ¶wiata dziel±cymi tê sam± wiarê.
Anita przyjecha³a z Gdañska. Zafascynowana jest tematem tegorocznych Dni – obietnic± otrzymania mocy Ducha ¦wiêtego. Mówi, ¿e przyjecha³a tu z wielkim pragnieniem us³yszenia od Benedykta XVI s³ów, które mia³yby j± poprowadziæ na najbli¿szy czas jej ¿ycia.
Z pewno¶ci± nie tylko ona sama ma takie pragnienie. Takie pragnienie ma kardyna³ Pell dla ca³ego Sydney i tutejszego Ko¶cio³a. Takie pragnienie ma Tony Abbott dla Australii.
Krzysztof Bajkowski [Autor artyku³u jest redaktorem portalu Puls Polonii oraz prowadzi polskojêzyczny blog po¶wiêcony ¦DM 2008 w Sydney: www.pulssydney.blogspot.com]
Przewodnik Katolicki nr 28/2008 r.