
Wydarzenie mia³o miejsce przed siedmiu laty. Sze¶cioletnie wówczas dziewczynki Ola i Mania za¿ywa³y tabletki przeciwgrypowe. Jedna z nich, Ola, zakrztusi³a siê. Popi³a wod±. Podczas tej czynno¶ci woda dosta³a siê do p³uc. Dosz³o do niedotlenienia mózgu. Tylko dziêki dramatycznej walce matki i lekarzy dziecko ¿yje, jednak dziewczynka zapad³a w ¶pi±czkê i trwa w niej do dzi¶.
Dzieñ Oli
„Rano po przebudzeniu Ola ma masa¿, odpoczywa na tarasie. Pó¼niej æwiczenia rozlu¼niaj±ce. Dalej - [æwiczenia] pionizuj±ce w specjalnym urz±dzeniu o wysoko¶ci oko³o pó³tora metra. Zapinamy j± na stoj±co w pasach. Teraz potrzebne s± do tego trzy osoby. Ola ma ju¿ mocno skrzywiony krêgos³up, nogi wiêc wêdruj± nie tam gdzie powinny. Trzeba i dolne i górne koñczyny ustawiæ prawid³owo. Inaczej stan tylko siê pogarsza. Wszystko przebiega pod kontrol± fizykoterapeuty [...] Dwa razy dziennie karmiona jest ³y¿eczk± co trwa bardzo d³ugo, bo prze³kniêcie ka¿dego kêsa przychodzi z ogromnym trudem. Poimy j± pipetk±. Staramy siê pobudzaæ w Oli wszelkie zmys³y, czytamy wiêc, puszczamy bajki na video, muzykê z p³yt. Bardzo wa¿ne s± bod¼ce dotykowe, dlatego ka¿da czynno¶æ pielêgnacyjna po³±czona jest z g³askaniem i przytulaniem. [...] Po wieloletniej rehabilitacji Ola mruga oczami. Czasem podniesie rêkê. S± gorsze i lepsze momenty. W te lepsze, Ola bardzo uwa¿nie ¶ledzi co dzieje siê dooko³a, s³ucha. Mamy wtedy ze sob± kontakt emocjonalny [...] zdarzaj± siê takie szczê¶liwe chwile, gdy coraz wyra¼niej czujê, ¿e ona jest. Krótkie momenty skupienia, wyj¶cia na zewn±trz stopniowo siê wyd³u¿aj±. Jedna emocja przep³ywa w drug±. Np. radosne poruszenie przemienia siê w wybuch ¿alu” [...].*
Brak odpowiednich o¶rodków
Tak dzieñ Oli opisuje jej matka, Ewa B³aszczyk – osoba wyj±tkowa, wybitna aktorka, symbol matki heroicznie walcz±cej o ¿ycie i zdrowie córki. Nie ukrywa swej wiary w Boga. To g³ównie dziêki niej opinia spo³eczna w kraju dowiedzia³a siê, z jakimi problemami borykaj± siê ludzie, których bliscy zapadli w ¶pi±czkê. Ewa B³aszczyk jest za³o¿ycielk± Fundacji „Akogo?”, której zadaniem jest pomoc dzieciom bêd±cym w ¶pi±czce. Leczone przez kilka miesiêcy w klinikach, trafiaj± do domów, bez mo¿liwo¶ci uzyskania jakiejkolwiek pomocy rehabilitacyjnej. W polskich szpitalach nie ma mo¿liwo¶ci d³ugotrwa³ego leczenia osób pozostaj±cych w ¶pi±czce. W wielu du¿ych miastach s± kliniki apaliczne, czyli o¶rodki, które zajmuj± siê lud¼mi w stanie wegetatywnym, jednak¿e chory mo¿e w nich przebywaæ nie wiêcej ni¿ kilka miesiêcy. W naszym kraju nie ma ¿adnej kliniki, w której „u¶pieni” mogliby byæ poddani wieloletniej rehabilitacji. Nie prowadzi siê te¿ ¿adnych statystyk dzieci czy doros³ych bêd±cych w ¶pi±czce. Tymczasem ludzie „wybudzeni” po latach opowiadaj± niemal ze szczegó³ami, co siê wokó³ nich dzia³o. Uwiêzieni w comie byli bezradni. Tylko ogromna determinacja rodzin i przypadki wybudzeñ, nawet po kilkunastu latach, pokazuj±, ¿e ich powrót do normalnego ¿ycia jest mo¿liwy.
Kto czeka na u¶pionego?
Przypadek Oli B³aszczyk-Janczarskiej nie jest wyj±tkowy. Niemal ka¿dego tygodnia do szpitali trafiaj± dzieci z ciê¿kimi urazami mózgu po pora¿eniu pr±dem, podtopieniu, po wypadkach komunikacyjnych, które zapadaj± w ¶pi±czkê, b±d¼ siê w niej znajduj± – wyja¶nia Anna Krzysztofowicz, dyrektor Fundacji „Akogo?”.
- Bardzo czêsto w stanie ¶pi±czki trafiaj± do szpitali m³odzi rowerzy¶ci, którzy szalej± po ulicach bez ¿adnych oznakowañ – dodaje dr n. med. Barbara Karkowska z kliniki neurologicznej w Centrum Zdrowia Dziecka, od lat zaanga¿owana w pomoc „u¶pionym” dzieciom.
Gdy kto¶ z bliskich zapada w ¶pi±czkê, ¿ycie ca³ej rodziny gwa³townie siê zmienia. Przynajmniej jedna osoba musi choremu, doros³emu czy dziecku, po¶wiêciæ ca³y dzieñ. Na ogó³ rodziny takich dzieci, jak wiêkszo¶æ naszego spo³eczeñstwa, s± niezamo¿ne. Nie mog± wiêc pozwoliæ sobie na zatrudnienie fachowej pomocy medycznej. Jedno z rodziców musi siê zwolniæ z pracy, co prêdzej czy pó¼niej skutkuje ubóstwem. Bywa niekiedy, ¿e w tej dramatycznej sytuacji mê¿czyzna za³amuje siê i odchodzi. Matka zostaje sama z dzieckiem. - Kiedy osoba bêd±ca w ¶pi±czce ma wsparcie ze strony bliskich, to jeszcze jest szansa. Ale kiedy nikt z rodziny nie wspiera „u¶pionego” cz³owieka, to grozi mu ¶mieræ. Przecie¿ on widzi, czuje, ¿e nikomu nie jest ju¿ potrzebny... - mówi Anna Krzysztofowicz. – Mamy zaprzyja¼nionego pilota rajdowego, £ukasza Kunickiego, który bez ma³a przez dwa miesi±ce by³ w ¶pi±czce. Przy ³ó¿ku przez ca³y czas siedzia³a jego dziewczyna. I im on by³ silniejszy, tym ona s³absza. Jej obecno¶æ podpowiada³a mu niejako, ¿e musi æwiczyæ, musi siê rehabilitowaæ, walczyæ, wyj¶æ z tego. I tak± si³ê postaramy siê daæ dzieciom w klinice „Budzik”.
Szansa dla „u¶pionych”
Przed piêciu laty Ewa B³aszczyk, wraz z ks. Wojciechem Drozdowiczem, twórc± telewizyjnego programu „Ziarno”, za³o¿y³a Fundacjê Akogo?”. Jej celem jest wspieranie ludzi, których bliscy, a szczególnie dzieci, s± w ¶pi±czce. Obejmuje te¿ opiek± dzieci przebywaj±ce na oddziale rehabilitacji neurologicznej w Centrum Zdrowia Dziecka. Jednak jednym z najwa¿niejszych zadañ, jakie stawia sobie fundacja, jest budowa pierwszej w Polsce kliniki „Budzik”, gdzie bêd± rehabilitowane dzieci bêd±ce w ¶pi±czce. Dziêki zaanga¿owaniu wielu artystów i mediów, a tak¿e spotom reklamowym ju¿ od jakiego¶ czasu zbierane s± fundusze na to dzie³o. Kamieñ wêgielny ma byæ wmurowany jeszcze w tym roku. – Niewiele jest o¶rodków neurologii dzieciêcej. A poza tym ich specyfika i dzia³alno¶æ ma nieco inny charakter - mówi dr Barbara Karkowska. – Tymczasem dzieci dziêki plastyczno¶ci swojego mózgu, rozrastania siê, maj± wiêksz± mo¿liwo¶æ wyj¶cia ze stanu ¶pi±czki. To co planujemy w „Budziku”, to jak najd³u¿sza walka o ¿ycie tych dzieci. Bardzo wa¿na jest kwestia systematycznego leczenia, rehabilitacji dziecka przy udziale wielospecjalistycznego zespo³u. Wtedy jest szansa, by w ci±gu pó³tora roku, do dwóch lat, stan pacjenta siê poprawi³. Przy ¶pi±czce wskazana jest wszechstronna rehabilitacja. Rehabilitantk± nie mo¿e byæ tylko matka, która np. zgina dziecku nogê. W wyprowadzenie takiego dziecka ze ¶pi±czki musz± w³±czyæ siê lekarze kilku specjalno¶ci. Ka¿dy dzieñ fachowej rehabilitacji to dla ma³ego pacjenta szansa na normalne ¿ycie. Z ka¿dym niemal dniem rozwija siê te¿ medycyna. I to jest wielka szansa dla tych pacjentów. Nasza klinika bêdzie mia³a 12, mo¿e 15 ³ó¿ek. Oczywi¶cie jest to niewiele. Takie o¶rodki powinny powstaæ w ka¿dym mie¶cie wojewódzkim. Buduj±c klinikê przy wsparciu spo³eczeñstwa, chcemy zwróciæ uwagê rz±dz±cym, ¿e takie o¶rodki powinny powstawaæ, bo w przeciwnym wypadku nie ma szans dla naszych „u¶pionych” dzieci.
Mateusz Wyrwich
_____________________________
*Ewa B³aszczyk, Krystyna Str±czek, „Wej¶æ tam nie mo¿na”, Wydawnictwo Znak, 2005
Przewodnik Katolicki nr 27 2007 r.