Wrze¶niowy Ró¿aniec
29 sierpieñ 2009 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 274
W dalszej czê¶ci informacji przedstawiamy wybrane artyku³y z wrze¶niowego numeru Ró¿añca. s. Stefania Korbuszewka CSL pisze na temat Ksiêdza Ignacego K³opotowskiego - za³o¿yciela Zgromadzenia Sióstr Matki Bo¿ej Loretañskiej, s. Bonitacja M. Górzyñska CSL natomiast opisuje swoj± historiê. Zapraszamy do lektury.
s. Stefania Korbuszewka CSL
Nasz orêdownik w niebie
We wrze¶niu wspominamy w Ko¶ciele
b³. Ignacego K³opotowskiego, prezbitera.
Choæ za ¿ycia by³ skromnym cz³owiekiem,
to dzisiaj czcimy go na ró¿ne sposoby…
Ksi±dz Ignacy K³opotowski – za³o¿yciel Zgromadzenia Sióstr Matki Bo¿ej Loretañskiej, proboszcz parafii Matki Bo¿ej Loretañskiej przy ko¶ciele ¶w. Floriana w Warszawie – zmar³ 7 wrze¶nia 1931 r. Choæ jego ¶mieræ zaskoczy³a siostry loretanki, to jednak pociechê nios³y s³owa wypowiedziane przez ks. Ignacego: „Jak bêdê na tamtym ¶wiecie, wiêcej dla was zrobiê u Pana Jezusa”. Opieki swego Za³o¿yciela siostry do¶wiadczaj± po dzi¶ dzieñ.
Wys³uchuje pró¶b
Na mocy listu apostolskiego Benedykta XVI z okazji beatyfikacji (19 czerwca 2005 r.) dzieñ 7 wrze¶nia zosta³ w Ko¶ciele og³oszony liturgicznym wspomnieniem b³. Ignacego K³opotowskiego, prezbitera. Watykañska Kongregacja ds. Kultu Bo¿ego i Dyscypliny Sakramentów wyda³a dekrety zatwierdzaj±ce w jêzyku polskim tekst formularza Mszy ¶wiêtej i Liturgii Godzin o b³. Ignacym K³opotowskim oraz teksty liturgiczne (mszalne) w jêzyku angielskim, w³oskim, rumuñskim, rosyjskim i ukraiñskim. Dziêki nim ró¿ne narody mog± modliæ siê w swoim jêzyku za wstawiennictwem b³. Ignacego. W modlitwie o kanonizacjê ks. K³opotowskiego prosimy Boga tak¿e o to, by sprawi³ za przyczyn± gorliwego na¶ladowcy Chrystusa, aby¶my i my oddawali ca³e swe ¿ycie dla zbawienia ¶wiata. Swoje trudne sprawy polecamy nieskoñczenie dobremu Bogu Ojcu za przyczyn± ks. Ignacego tak¿e w litanii u³o¿onej z wezwañ do Matki Bo¿ej Loretañskiej i b³ogos³awionego kap³ana, który by³ wzorem prawo¶ci i odwagi, ojcem ubogich, opiekunem dzieci i m³odzie¿y, aposto³em s³owa drukowanego, gorliwym czcicielem Matki Bo¿ej i propagatorem modlitwy ró¿añcowej.
Wspiera w ¿yciu i pos³udze
Za wstawiennictwem Ojca Za³o¿yciela siostry loretanki modl± siê w swoich wspólnotach zakonnych, a tak¿e wraz z wiernymi w ko¶cio³ach parafialnych, które znajduj± siê w pobli¿u ich domów. Czêsto te¿ wyje¿d¿aj± do innych parafii, pragn±cych poznaæ osobê b³. Ignacego, i tam przez jego wstawiennictwo, w obecno¶ci jego relikwii, modl± siê, polecaj±c intencje pasterzy Ko¶cio³a lokalnego i wszystkich wiernych. Przy takich okazjach odbywa siê uroczyste wniesienie relikwii B³ogos³awionego oraz oddanie im czci przez uca³owanie. S± ko¶cio³y parafialne i kaplice, w których co tydzieñ odprawiane jest nabo¿eñstwo ku jego czci.
Osoby, kieruj±ce pro¶bê o przekazanie im relikwii b³. Ignacego, widz± w nim patrona wspieraj±cego ich ¿ycie i pos³ugê, jak± pe³ni±. S± w¶ród nich kap³ani, s± te¿ osoby ¶wieckie, np. pani, która pracuje w o¶rodku dla bezdomnych i chcia³aby, aby poznali oni bli¿ej postaæ B³ogos³awionego. Opiekun grupy ministrantów prosi przez jego wstawiennictwo o umocnienie wiary dla siebie, swojej rodziny, ministrantów i rodzin w parafii. Pewien m³ody mê¿czyzna, zafascynowany ks. Ignacym K³opotowskim, w pracy i w¶ród przyjació³ oraz znajomych opowiada o nim, zachêcaj±c do modlitwy za jego wstawiennictwem, a ka¿dy poniedzia³ek prze¿ywa w duchowej ³±czno¶ci z B³ogos³awionym, po¶wiêcaj±c mu swoj± modlitwê. Pomoc od b³. Ignacego otrzymuje te¿ m³odzieniec, który wybra³ go sobie na patrona do bierzmowania.
Je¿eli wiêc chcemy, aby towarzyszy³a nam obecno¶æ i opieka ks. Ignacego K³opotowskiego, módlmy siê z ¿yw± wiar± i prosimy go o to. Mawia³ on bowiem: „Modlitwa to ¶rodek niezast±piony, bez którego wszystkie inne twoje zas³ugi najszlachetniejsze bêd± zupe³nie bez znaczenia”.
MODLITWA DO B£. KS. IGNACEGO K£OPOTOWSKIEGO
Bo¿e, który tchn±³e¶ w serce b³ogos³awionego ksiêdza Ignacego wielk± mi³o¶æ do Wcielonego S³owa i Jego Dziewiczej Matki, wzbudzaj±c w nim pragnienie budowania Twojego królestwa, przez gorliwe na¶ladowanie mi³o¶ci Chrystusa wobec ludzi ubogich i odrzuconych, oraz uczyni³e¶ go aposto³em prasy i wydawnictw katolickich – wejrzyj na nasze pokorne b³agania i spraw za jego wstawiennictwem, aby¶my z rado¶ci± oddawali ca³ych siebie dzie³u zbawienia ¶wiata.
Ojcze nieskoñczenie dobry, udziel mi za przemo¿n± przyczyn± b³ogos³awionego ksiêdza Ignacego pomocy w sprawie, któr± Ci z ufno¶ci± powierzam. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
s. Bonitacja M. Górzyñska CSL
Opiekowa³a siê mn± Maryja
Patrz±c wstecz, wyra¼nie widzê, ¿e ca³e moje ¿ycie
a¿ do najdrobniejszych szczegó³ów zosta³o zaplanowane
przez Bo¿± Opatrzno¶æ.
Urodzi³am siê 31 lipca 1923 r. jako czwarta z sze¶ciorga dzieci w rodzinie rzemie¶lniczej, w miejscowo¶ci Uhowo £apy, w woj. bia³ostockim. W czasie okupacji niemieckiej zdoby³am wykszta³cenie zawodowe w zakresie krawiectwa i dziewiarstwa.
Gdy mia³am 14 lat, zaczê³am odczuwaæ w swej duszy g³os powo³ania do ¿ycia zakonnego. Nigdy nie w±tpi³am, ¿e ów g³os pochodzi od Pana Boga. Nie przypuszcza³am jednak, ¿e na mojej ¿yciowej drodze stan± jeszcze bardzo trudne zadania.
24 lipca 1938 r. umar³a moja matka, w wieku zaledwie 38 lat. ¯egnaj±c siê z nami, powiedzia³a: „Ja ju¿ od was odchodzê, a wasz± matk± bêdzie teraz Matka Naj¶wiêtsza”, i prosi³a mnie, ¿ebym zaopiekowa³a siê najm³odsz± moj± siostrzyczk±, która mia³a dopiero rok i 3 miesi±ce. Pro¶bê tê przyjê³am jako testament umieraj±cej matki. Przy ¶mierci mamy byli¶my wszyscy, ja trzyma³am malutk± siostrzyczkê na rêkach. Zawierzy³am nasz± rodzinê Matce Naj¶wiêtszej, modli³am siê i p³aka³am, prosi³am o Jej matczyn± opiekê nad nami. Maj±c zaledwie 15 lat, zajê³am siê wychowaniem najm³odszej siostry. Którego¶ dnia, gdy mia³a 3 lata, przysz³a do mnie zap³akana. Zapyta³am: „Co siê sta³o, czemu p³aczesz?”. A ona mi odpowiedzia³a: „Dlaczego wszystkie dzieci maj± mamy, a ja nie mam?”. Przytuli³am j±, uca³owa³am i powiedzia³am: „Masz mnie, ja ci mamê zast±piê”. Uspokoi³a siê i ju¿ wiêcej z tego powodu nie p³aka³a.
Podczas II wojny ¶wiatowej zostali¶my wysiedleni, dom by³ ca³kowicie zniszczony. Musia³am siê ukrywaæ, bo chciano mnie wywie¼æ na roboty do Niemiec. Matka Naj¶wiêtsza opiekowa³a siê nami i nikomu nic z³ego siê nie sta³o. W dalszym ci±gu g³os wewnêtrzny przypomina³ mi o moim powo³aniu do ¿ycia zakonnego. Pragnê³am g³êbszego ¿ycia wewnêtrznego. Czyta³am du¿o ksi±¿ek ascetycznych. Mia³am sta³ego kierownika duchowego, który pomaga³ mi prowadziæ ¿ycie duchowe. Ci±gle modli³am siê, ¿eby nie straciæ powo³ania. W g³êbi duszy by³am przekonana, ¿e to jest wielka ³aska i bezcenny skarb dany mi od Pana Boga. Dopiero w 1945 r. mog³am podj±æ próby znalezienia zgromadzenia zakonnego, a to dziêki mojej starszej siostrze, która ju¿ wróci³a z okupowanej przez Niemców Warszawy i zwolni³a mnie ze wszystkich obowi±zków rodzinnych.
Puka³am do wielu furt zakonnych, ale wszêdzie odmawiano mi przyjêcia. Pewnego razu spotka³am siê z ks. Antonim Zalewskim, moim kierownikiem duchowym, który powiedzia³ mi: „Radzi³bym ci wst±piæ do Zgromadzenia Sióstr Loretanek, znam je dobrze”. Napisa³ list i poleci³ mi zg³osiæ siê z nim do matki generalnej. Gdy ówczesna prze³o¿ona generalna, matka Izabela, przeczyta³a ten list, stwierdzi³a: „Dziecko, jest wol± Bo¿±, ¿eby¶ zosta³a w naszym zgromadzeniu”. Ogromnie siê ucieszy³am i od pierwszego dnia poczu³am siê na swoim miejscu. Jestem przekonana, ¿e to b³. ks. Ignacy K³opotowski chcia³, ¿ebym zosta³a w za³o¿onym przez niego zgromadzeniu. Ka¿dego dnia dziêkujê dobremu Bogu i Matce Naj¶wiêtszej za ³askê powo³ania zakonnego. Naprawdê „Pan uczyni³ mi wielkie rzeczy”.









































Odno¶niki