Wspólnota g³ogowska
16 styczeñ 2008 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 2,248
Pragnieniem za³o¿yciela pra³. Luigiego Novarese by³o, by apostolat dowarto¶ciowania cierpienia móg³ przekroczyæ granice ¿elaznej kurtyny. W czasie Soboru nawi±zywa³ on kontakt z polskimi biskupami, czego ¶wiadectwem jest wisz±cy w domu wspólnoty w Re obraz Matki Boskiej Czêstochowskiej, podarowany przez kap³anów diecezji warszawskiej.Pó¼niejsze, miêdzynarodowe kongresy po¶wiêcone kultowi Naj¶wiêtszego Serca Pana Jezusa dawa³y kolejne mo¿liwo¶ci nowych spotkañ. W 1980 roku, na kongresie w Fatimie uczestniczy³ ¶p. abp Kazimierz Majdañski – podejmowano wtedy tematykê rodziny. To w³a¶nie dziêki jego otwarciu na dzie³o pra³ata Novarese, ks. Janusz Malski, jako kleryk móg³ wst±piæ w 1981 roku do wspólnoty Cichych Pracowników Krzy¿a. Rok pó¼niej dotar³a do Rzymu jego siostra Ma³gorzata.
W 1982 roku do Polski przyjecha³ pra³at Novarese i siostra Miriam. Ta wizyta, podjêta w stanie wojennym, wzmocni³a w nich jeszcze bardziej potrzebê za³o¿enia wspólnoty w Polsce. Na pocz±tku nasz S³uga Bo¿y planowa³ zbudowaæ jej dom w pobli¿u Jasnej Góry, ale, jak czas pokaza³, Opatrzno¶æ mia³a inne plany i miejscem tym okaza³ siê G³ogów.
16 pa¼dziernika 1986 r., z okazji sakry biskupiej ks. Józefa Michalika (mianowanego biskupem ordynariuszem diecezji zielonogórsko- gorzowskiej), dosz³o do opatrzno¶ciowego spotkania z ks. pra³. Ryszardem Dobro³owiczem i bp. Paw³em Soch±. Entuzjazm pra³ata by³ tak wielki, ¿e zapragn±³ on przeszczepiæ dzie³o do Polski. Tê my¶l potwierdza³o te¿ pragnienie Jana Paw³a II, który wspomina³ o takiej potrzebie przy obchodach 40-lecia powstania dzie³a.
To w³a¶nie wtedy te¿ pielgrzymi z Polski przywie¼li gotow± ju¿ makietê przysz³ego Domu. Lokalizacja przy g³ogowskiej Kolegiacie, w najstarszej czê¶ci miasta wpisa³a nasz± obecno¶æ w 1000-letni± historiê chrze¶cijañstwa na tych ziemiach. Po wielu trudno¶ciach budowa zosta³a uwieñczona otwarciem Domu. By³o to 16 czerwca 2003 roku, kiedy w diecezji zielonogórsko- gorzowskiej obchodzono millenium ¶mierci pierwszych polskich mêczenników. Jaki¿ to zbieg okoliczno¶ci, ¿e tak jak przed 1000 laty, tak i teraz mo¿e na tych ziemiach dzia³aæ polsko-w³oska wspólnota ¿ycia konsekrowanego, by g³osiæ ewangeliê cierpienia.
Przed 10 laty do G³ogowa przyjechali – ks. Janusz Malski, s. Ma³gorzata Malska i s. Maria Teresa Neato. By³ to czas budowy Domu i organizowanie ¿ycia wspólnoty w Polsce poprzez animowanie Centrum Ochotników Cierpienia w ró¿nych czê¶ciach kraju. Obecno¶æ ta by³a zaproszeniem tak¿e dla innych, by pój¶æ t± nasz± drog± za Chrystusem. Dzi¶ we wspólnocie obecnych jest kilkunastu Polaków. W G³ogowie dzia³a: ks. Janusz Malski, s. Ma³gorzata Malska, s. Ewa Figura, s. Nella Go³±b. Formê ¿ycia w rodzinie przyjêli: Maria Nejmark (Szczecin), Katarzyna Paw³owska (Wroc³aw).
Do wspólnoty polskiej do³±czy³ te¿ jeden kap³an – ks. Stanis³aw £ada (Gdañsk). We W³oszech natomiast, w domu macierzystym w Valleluogo, pracuje i prowadzi centrum rehabilitacji s. Monika Sobotkiewicz, w Re jest s. Iwona Go¼dzielewska. W tym roku, po z³o¿eniu swojej konsekracji bêdzie s³u¿yæ we wspólnocie w Meldoli s. Eulalia Jelonek. Przygotowuj± siê do ¿ycia we wspólnocie: kleryk Andrzej Maciejewski, Beata Dyko i Ania Rzepecka. Natomiast w G³ogowie formacjê wstêpn± przechodz±: Beata Kowalska, Roman P³atek, Wioletta Witkowska.
Od dnia otwarcia, w Domu „Uzdrowienie chorych”, oprócz turnusów rekolekcyjno-rehabilitacyjnych, na które przyje¿d¿aj± uczestnicy z ca³ej Polski, odbywaj± siê te¿ krajowe konferencje na temat problematyki zdrowia. G³ogów sta³ siê central±, z której promieniuje dzia³alno¶æ apostolska na ca³± Polskê, otwieraj±c siê te¿ coraz bardziej na Wschód, gdzie powstaj± ju¿ apostolaty na Litwie, Ukrainie, Bia³orusi.
Dziêki temu, ¿e wspólnota nasza nieustannie organizuje pielgrzymki do sanktuariów nie tylko polskich, umo¿liwiona jest sta³a wiê¼ z miêdzynarodow± konfederacj± stowarzyszenia.
W 1982 roku do Polski przyjecha³ pra³at Novarese i siostra Miriam. Ta wizyta, podjêta w stanie wojennym, wzmocni³a w nich jeszcze bardziej potrzebê za³o¿enia wspólnoty w Polsce. Na pocz±tku nasz S³uga Bo¿y planowa³ zbudowaæ jej dom w pobli¿u Jasnej Góry, ale, jak czas pokaza³, Opatrzno¶æ mia³a inne plany i miejscem tym okaza³ siê G³ogów.
16 pa¼dziernika 1986 r., z okazji sakry biskupiej ks. Józefa Michalika (mianowanego biskupem ordynariuszem diecezji zielonogórsko- gorzowskiej), dosz³o do opatrzno¶ciowego spotkania z ks. pra³. Ryszardem Dobro³owiczem i bp. Paw³em Soch±. Entuzjazm pra³ata by³ tak wielki, ¿e zapragn±³ on przeszczepiæ dzie³o do Polski. Tê my¶l potwierdza³o te¿ pragnienie Jana Paw³a II, który wspomina³ o takiej potrzebie przy obchodach 40-lecia powstania dzie³a.
To w³a¶nie wtedy te¿ pielgrzymi z Polski przywie¼li gotow± ju¿ makietê przysz³ego Domu. Lokalizacja przy g³ogowskiej Kolegiacie, w najstarszej czê¶ci miasta wpisa³a nasz± obecno¶æ w 1000-letni± historiê chrze¶cijañstwa na tych ziemiach. Po wielu trudno¶ciach budowa zosta³a uwieñczona otwarciem Domu. By³o to 16 czerwca 2003 roku, kiedy w diecezji zielonogórsko- gorzowskiej obchodzono millenium ¶mierci pierwszych polskich mêczenników. Jaki¿ to zbieg okoliczno¶ci, ¿e tak jak przed 1000 laty, tak i teraz mo¿e na tych ziemiach dzia³aæ polsko-w³oska wspólnota ¿ycia konsekrowanego, by g³osiæ ewangeliê cierpienia.
Przed 10 laty do G³ogowa przyjechali – ks. Janusz Malski, s. Ma³gorzata Malska i s. Maria Teresa Neato. By³ to czas budowy Domu i organizowanie ¿ycia wspólnoty w Polsce poprzez animowanie Centrum Ochotników Cierpienia w ró¿nych czê¶ciach kraju. Obecno¶æ ta by³a zaproszeniem tak¿e dla innych, by pój¶æ t± nasz± drog± za Chrystusem. Dzi¶ we wspólnocie obecnych jest kilkunastu Polaków. W G³ogowie dzia³a: ks. Janusz Malski, s. Ma³gorzata Malska, s. Ewa Figura, s. Nella Go³±b. Formê ¿ycia w rodzinie przyjêli: Maria Nejmark (Szczecin), Katarzyna Paw³owska (Wroc³aw).
Do wspólnoty polskiej do³±czy³ te¿ jeden kap³an – ks. Stanis³aw £ada (Gdañsk). We W³oszech natomiast, w domu macierzystym w Valleluogo, pracuje i prowadzi centrum rehabilitacji s. Monika Sobotkiewicz, w Re jest s. Iwona Go¼dzielewska. W tym roku, po z³o¿eniu swojej konsekracji bêdzie s³u¿yæ we wspólnocie w Meldoli s. Eulalia Jelonek. Przygotowuj± siê do ¿ycia we wspólnocie: kleryk Andrzej Maciejewski, Beata Dyko i Ania Rzepecka. Natomiast w G³ogowie formacjê wstêpn± przechodz±: Beata Kowalska, Roman P³atek, Wioletta Witkowska.
Od dnia otwarcia, w Domu „Uzdrowienie chorych”, oprócz turnusów rekolekcyjno-rehabilitacyjnych, na które przyje¿d¿aj± uczestnicy z ca³ej Polski, odbywaj± siê te¿ krajowe konferencje na temat problematyki zdrowia. G³ogów sta³ siê central±, z której promieniuje dzia³alno¶æ apostolska na ca³± Polskê, otwieraj±c siê te¿ coraz bardziej na Wschód, gdzie powstaj± ju¿ apostolaty na Litwie, Ukrainie, Bia³orusi.
Dziêki temu, ¿e wspólnota nasza nieustannie organizuje pielgrzymki do sanktuariów nie tylko polskich, umo¿liwiona jest sta³a wiê¼ z miêdzynarodow± konfederacj± stowarzyszenia.
Ks. Janusz Malski
Moje powo³anie
Wierzê, ¿e Bóg zna³ od pocz±tku ca³y plan mojego ¿ycia i powoli pozwala³ mi go odkrywaæ poprzez ró¿ne wydarzenia – radosne i bolesna, ciekawe i tajemnicze. Urodzi³am siê w katolickiej rodzinie. Mama – dobra, pracowita kobieta, troszcz±ca siê o ca³± rodzinê. Tato pracowa³ w drukarni, dostarcza³ codziennie wiadomo¶ci ludziom spragnionym prawdy w trudnych czasach. By³ pasjonatem sportu, co te¿ przekaza³ mi w genach – zawsze chodzili¶my na mecze, dziêki którym zafascynowa³am siê sportem, a zw³aszcza tenisem. Sport pozwoli³ mi budowaæ zdrowe warto¶ci, umiejêtno¶æ rywalizacji z innymi.
Na pewnym etapie mojego ¿ycia nieodzowne sta³y siê pytania: jaka jest droga mojego dalszego ¿ycia, kogo lub czego szukaæ. Trudno by³o mi na nie odpowiedzieæ. Czasami od nich ucieka³am, bo by³y niewygodne. Szczególnym wydarzeniem by³o spotkanie z jedn± siostr± zakonn±, bardzo m³od± i cierpi±c±, kochaj±c± ludzi, którym s³u¿y³a w parafii. Pozwoli³a mi rozeznaæ, co jest naprawdê istotne w ¿yciu. Dar powo³ania, który by³ mi dany, z³o¿ony zosta³ na moje rêce „jak ziarno, które musi obumrzeæ, aby mog³o wydaæ owoc.”
Do g³êbszego odkrycia tego daru przyczyni³ siê mój brat Janusz, który wtedy przebywa³ we Wspólnocie Cichych Pracowników Krzy¿a we W³oszech, z któr± mnie zapozna³. Poznawszy charyzmat dzie³a postanowi³am wyjechaæ do W³och na formacjê. Choæ zarówno jêzyk, jak i nowa kultura sprawia³y na pocz±tku trudno¶ci, dar i ciep³o rodzinne wspólnoty pozwoli³y prze³amaæ siê i w pe³ni z ni± uto¿samiæ. Wielk± ³ask± by³o dla mnie przebywanie u boku Za³o¿yciela ks. Luigiego Novarese, poznanie jego osoby. Zafascynowa³o mnie w nim ojcowskie podej¶cie do osób chorych i niepe³nosprawnych, troska, aby nie zmarnowa³o siê ¿adne cierpienie i aby ka¿dy cierpi±cy odnalaz³ sens swojego ¿ycia, a w szczególno¶ci ogromna mi³o¶æ Za³o¿yciela do Maryi Niepokalanej oraz objawieñ w Lourdes i Fatimie.
We Wspólnocie Cichych Pracowników Krzy¿a jestem ju¿ od 25 lat. Z³o¿one ¶luby zakonne zobowi±za³y mnie do podjêcia postaw i wype³niania zadañ powierzonych przez prze³o¿onych m.in. pos³ugê w DPS-ie osobom starszym w niesieniu ich codziennego ¿yciowego trudu, dzieciom i m³odzie¿y w odkrywaniu piêkno¶ci m³odego ¿ycia, s³u¿y³am te¿ chorym i cierpi±cym kap³anom, którzy byli przed³u¿eniem obecno¶ci Chrystusa. Obecnie od 10 lat pos³ugujê w Domu „Uzdrowienie Chorych” im. Jana Paw³a II w G³ogowie.
s. Ma³gorzata Malska
To, co ma znaczenie – kosztuje
Nie jest rzecz± ³atw± mówiæ czy pisaæ o chwilach wa¿nych, które nas spotykaj± w ¿yciu, a tym bardziej o chwilach najwa¿niejszych, tych, które zdarzaj± siê tylko raz, a o których pamiêta siê ca³e ¿ycie, poniewa¿ wp³ywaj± na nie w sposób jedyny i nieodwracalny. Nie jest rzecz± ³atw± mówiæ o tym, jak czasami Bóg prowadzi nas krêt±, zagmatwan± i d³ug± drog± ¿ycia. Jak narodzi³a siê my¶l o drodze zakonnej? Nie mogê powiedzieæ, ¿e niespodziewanie, nieoczekiwanie, ta my¶l dojrzewa³a we mnie do¶æ d³ugo, pojawi³a siê ju¿ na pocz±tku szko³y ¶redniej, wtedy ju¿ w g³êbi serca czu³am ten „cichy g³os Boga”, który mo¿e chcieæ czego¶ wiêcej ode mnie. Na pocz±tku próbowa³am to wszystko odepchn±æ jak najdalej, zag³uszyæ, chcia³am mieæ normaln± rodzinê, mê¿a, dzieci...
Ale w pewnym momencie Bóg sam postawi³ mi na drodze osoby i wydarzenia, które ju¿ nie mog³y zag³uszyæ i przekre¶liæ tej drogi, na któr± On sam powo³uje.
Czy od razu my¶la³am o wspólnocie Cichych Pracowników Krzy¿a? Nie. My¶la³am o ca³kiem innym zgromadzeniu, ale... ze wzglêdu na moj± niepe³nosprawno¶æ okaza³o siê to nie mo¿liwe. Dobrze, ¿e po tym wszystkim Bóg pozostawi³ mi w sercu ten cichy swój g³os i postawi na drodze dobrych ludzi, którzy pomogli mi szukaæ dalej i sprawili, ¿e nie zniechêci³am siê.
Patrz±c na to wszystko z perspektywy czasu, dzisiaj z wielk± rado¶ci± dziêkujê Bogu za moj± drogê – widzê, ¿e warto by³o czekaæ i trochê siê potrudziæ.
Dziêkujê za wspólnotê Cichych Pracowników Krzy¿a za ich charyzmat, o którym mogê ¶wiadczyæ z dum± tak¿e moim ¿yciem, ukazuj±c, ¿e ka¿de cierpienie fizyczne, psychiczne, nawet to niedostrzegalne ludzkim okiem, je¶li jest po³±czone z Chrystusem i Jego Krzy¿em, ma zawsze sens.
Wyjechaæ do W³och nie by³o ³atwo, szczególnie po raz pierwszy, gdy nie zna³o siê jêzyka. Mówi±c szczerze, na pocz±tku by³o ciê¿ko, inna kultura, inne jedzenie, inni ludzie i nic siê nie rozumia³o... poduszka od ³ez by³a mokra w nocy. Ale pamiêtam zdanie pewnego ksiêdza, który zawsze mi powtarza³: „To, co naprawdê ma znaczenie, bêdzie ciê wiêcej kosztowa³o”. Wystarczy przetrwaæ ten pocz±tek, który jest najtrudniejszy potem jedzenie zaczyna smakowaæ, ludzie nieznani, mówi±cy obcym jêzykiem staj± siê przyjació³mi i drug± rodzin±, za któr± zaczyna siê nawet czasem têskniæ, a jêzyk zaczyna prawie sam wchodziæ do g³owy. I jak zawsze, jedne problemy, które czasem wydaj± siê ogromne i nie do pokonania, z biegiem czasu malej±, bo pojawiaj± siê nowe i do pokonania na nowo, ... ale takie jest ju¿ ¿ycie.
Próbujê zgodnie z naszym charyzmatem i tym, czego uczy³ nas ojciec za³o¿yciel ks. L. Novarese,wpatrzona w Maryjê, chcê wraz z Ni± uczyæ siê s³uchaæ Chrystusa i tak jak Ona stawaæ siê Jego uczniem, i¶æ za nim a¿ pod Krzy¿ i przyj±æ ca³e dziedzictwo wiary i zbawienia dane nam przez Niego.
Wiem, ¿e droga, któr± wybra³am, nie jest ³atwa, ale to tutaj czujê siê szczê¶liwa, tu realizujê swoje marzenia, pragnienia, pomagaj±c na tyle, na ile mogê, innym braciom, daj±c ¶wiadectwo przede wszystkim moim ¿yciem i pamiêtaj±c zawsze o tym, ¿e „to, co naprawdê ma znaczenie, bêdzie zawsze nas wiele kosztowa³o”.
s. Ewa Figura
Piêkna przygoda
Rozeznanie powo³ania, przynajmniej dla mnie, nie by³o ³atwe i trwa³o do¶æ d³ugo. By³o wiele poszukiwania, odkrywania, wiele pielgrzymek, rekolekcji, poznawania ró¿nych zgromadzeñ. Warto¶ci, których szuka³am, to móc s³u¿yæ pomoc± innym, wykonywaæ co¶ w sposób ukryty i niezauwa¿alny, ale daj±cy rado¶æ i pokój w sercu. To, czego szuka³am, odnalaz³am we Wspólnocie Cichych Pracowników Krzy¿a. Jej piêkny charyzmat – dowarto¶ciowania ka¿dego cierpienia oraz duchowo¶ci maryjnej od 8 grudnia 2002 roku sta³y siê moim charyzmatem i duchowo¶ci±. Jest to dzieñ, w którym z³o¿y³am pierwsze ¶luby, oddaj±c siê Niepokalanej.
Nie³atwo by³o „zostawiæ wszystko” – pracê, dom, rodzinê, kraj, aby pój¶æ za Chrystusem. Sze¶cioletni pobyt we W³oszech, jak równie¿ pozosta³y czas we wspólnocie (od 21 wrze¶nia 1998) uwa¿am jednak za „piêkn± przygodê z Panem Bogiem”. To On daje potrzebne ³aski i si³y – wystarczy Mu zaufaæ.
s. Nella Go³±b









































Odno¶niki