Wywiad telewizyjny z Benedyktem XVI
16 pa¼dziernik 2005 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 625
Fragmenty zapisu telewizyjnego wywiadu Benedykta XVI przeprowadzonego w Castelgandolfo 20 wrze¶nia 2005 r., a wyemitowanego przez TVP 16 pa¼dziernika 2005. Rozmawia³ ks. Andrzej Majewski SJ kieruj±cy Redakcj± Programów Katolickich TVP. (...)
Co, zdaniem Waszej ¦wi±tobliwo¶ci, jest najbardziej istotne w pontyfikacie Jana Paw³a II?
Mo¿emy na to spojrzeæ w dwojaki sposób: najpierw ad extra – skierowany ku ¶wiatu, a nastêpnie ad intra – zwrócony ku Ko¶cio³owi. Co siê tyczy ¶wiata, s±dzê, ¿e Ojciec ¦wiêty przez swe wyst±pienia i sw± obecno¶æ, przez sw± zdolno¶æ przekonywania, na nowo o¿ywi³ wra¿liwo¶æ na warto¶ci moralne, na wagê religii w ¶wiecie. Dosz³o do nowego otwarcia, do nowego zainteresowania problemami religijnymi, do odkrycia konieczno¶ci religijnego wymiaru cz³owieka, ale przede wszystkim ogromnie wzrós³ autorytet biskupa Rzymu. Wszyscy chrze¶cijanie, niezale¿nie od ró¿nic, uznaj±cy i nie uznaj±cy sukcesji Piotrowej przyjêli, ¿e to papie¿ jest rzecznikiem chrze¶cijañstwa, ¿e nikt inny na ca³ym ¶wiecie nie mo¿e tak jak on przemawiaæ w imieniu chrze¶cijañstwa i tak stanowczo wspó³czesnemu ¶wiatu mówiæ o chrze¶cijañstwie. Dla ¶wiata nie-chrze¶cijañskiego, dla wyznawców innych religii sta³ siê on ponadto rzecznikiem wielkich, ogólnoludzkich warto¶ci. Pamiêtaj±c o tym trzeba zaznaczyæ, ¿e stworzy³ on klimat dla dialogu miêdzy wielkimi religiami i poczucie wspólnej odpowiedzialno¶ci za ¶wiat. Uprzytomni³, ¿e nie da siê po³±czyæ przemocy i religii i ¿e wszyscy musimy przez wspó³odpowiedzialno¶æ za ludzko¶æ wytyczaæ drogê pokoju.
Przechodz±c za¶ do spraw Ko¶cio³a, powiedzia³bym przede wszystkim, i¿ najwa¿niejsze jest to, ¿e potrafi³ on wzbudziæ w m³odzie¿y entuzjazm dla Chrystusa. By³o to co¶ nowego (pamiêtaj±c o m³odzie¿y roku 68-go, czy lat 70-tych) w tym, ¿e rozentuzjazmowa³ on m³odzie¿ dla Chrystusa, dla Ko¶cio³a, ale tak¿e dla trudnych warto¶ci. Tylko kto¶ o tak silnej osobowo¶ci i charyzmie by³ w stanie zmobilizowaæ m³odzie¿ dla sprawy Bo¿ej i mi³o¶ci do Chrystusa. W Ko¶ciele, jak s±dzê, o¿ywi³ on na nowo umi³owanie Eucharystii (prze¿ywamy jeszcze rok Eucharystii z tak± mi³o¶ci± przez niego upragniony), na nowo odkry³ sens i wielko¶æ Bo¿ego Mi³osierdzia, ale równie¿ bardzo pog³êbi³ mi³o¶æ do Matki Bo¿ej, prowadz±c nas tym samym do wiêkszego uwewnêtrznienia wiary i jednocze¶nie wiêkszego jej oddzia³ywania. Oczywi¶cie trzeba te¿ wspomnieæ, o czym wszyscy dobrze wiemy, jak istotny by³ jego wk³ad w wielkie przemiany na ¶wiecie w 1989 roku i w upadek tak zwanego realnego socjalizmu.
(...)
Ojcze ¦wiêty. Postaæ Jana Paw³a II Wasza ¦wi±tobliwo¶æ (widzimy to i s³yszymy w Polsce) bardzo czêsto przywo³uje w swoich wyst±pieniach. O Janie Pawle II Ojciec ¦wiêty mówi, ¿e to wielki i nieod¿a³owany Papie¿, czcigodny poprzednik. Na d³ugo w naszej pamiêci pozostan± s³owa Waszej ¦wi±tobliwo¶ci wypowiedziane podczas Mszy ¶w. 20 kwietnia br. I tu zacytujê: ”wydaje mi siê, ¿e trzyma mnie on mocno za rêkê, ¿e widzê jego u¶miechniête oczy i s³yszê jego s³owa, skierowane w tym momencie wprost do mnie „Nie lêkaj siê!”. Ojcze ¦wiêty... teraz pytanie bardzo osobiste. Czy nadal odczuwa Ojciec ¦wiêty obecno¶æ Jana Paw³a II. Je¶li tak, to w jaki sposób?
Ale¿ tak! Zacznê od pierwszej czê¶ci ojca pytania, gdy¿ poprzednio, mówi±c o spu¶ci¼nie po Papie¿u, pomin±³em sprawê wielkiej liczby dokumentów, jakie nam pozostawi³ - 14 encyklik, obfito¶æ listów posynodalnych i innych dokumentów. To wszystko sk³ada siê na przebogate dziedzictwo, które nie zosta³o jeszcze w Ko¶ciele dostatecznie przyswojone. Ja wiêc moj± zasadnicz± misjê widzê nie w og³aszaniu wielu nowych dokumentów ale raczej w pomaganiu, aby te ju¿ istniej±ce zosta³y przyswojone, gdy¿ stanowi± one przebogaty skarb - s± autentyczn± interpretacj± Soboru Watykañskiego II. Wiemy, ¿e Papie¿ ten by³ w³a¶nie cz³owiekiem Soboru, ¿e przej±³ siê do g³êbi jego duchem i liter±. Przez swe teksty uzmys³awia nam, co rzeczywi¶cie Pe³nyby³o zamiarem Soboru a co nim nie by³o i pomaga nam prawdziwie stawaæ siê Ko¶cio³em na miarê czasów obecnych i przysz³ych.
A teraz, przechodz±c do drugiej czê¶ci pytania: Papie¿ jest mi bliski przez swoje teksty, poniewa¿ w nich w³a¶nie dostrzegam Go i s³yszê, mog±c w ten sposób prowadziæ sta³y dialog z Ojcem ¦wiêtym. Przez te s³owa on ci±gle ze mn± rozmawia. Znam równie¿ genezê wielu tekstów, pamiêtam rozmowy, jakie toczyli¶my nad tym czy innym tekstem i w ten sposób nadal mogê z Ojcem ¦wiêtym rozmawiaæ. Oczywi¶cie owa blisko¶æ za po¶rednictwem s³ów nie ogranicza siê jedynie do tekstu, ale jest kontaktem z osob±. Za tekstami odczuwam obecno¶æ samego Papie¿a - cz³owieka, który odszed³ do Pana, ale siê nie oddali³... Coraz czê¶ciej czujê, ¿e gdy kto¶ odchodzi do Pana, przybli¿a siê do nas jeszcze bardziej i odczuwam, ¿e bêd±c przy Chrystusie jest on jednocze¶nie blisko mnie na tyle, na ile ja sam jestem blisko Pana. Jestem wiêc blisko Papie¿a, a on pomaga mi zbli¿yæ siê do Chrystusa. Wchodzê, przynajmniej staram siê wej¶æ, w klimat jego modlitwy, umi³owania Pana, mi³o¶ci Matki Bo¿ej. Powierzam siê te¿ jego modlitwom, prowadz±c z nim sta³± rozmowê i odczuwaj±c blisko¶æ w sposób nowy, ale bardzo g³êboki.
Ojcze ¦wiêty... My oczekujemy ju¿ w Polsce... Wielu pyta: kiedy Ojciec ¦wiêty przyjedzie do Polski...?
Tak, mam zamiar udaæ siê do Polski, je¶li Bóg i czas na to pozwoli. Rozmawia³em ju¿ o tym - równie¿ na temat ewentualnego terminu - z arcybiskupem Dziwiszem. Mówi siê tu o czerwcu jako o dacie najbardziej odpowiedniej. To wszystko wymaga jeszcze oczywi¶cie ustaleñ przez kompetentne instancje. W tym sensie jest to wiêc dopiero „wstêpna przymiarka”. Ale wydaje siê, ¿e - je¶li Bóg da - w czerwcu przysz³ego roku bêdê móg³ do Polski przyjechaæ".
¼ród³o: Radio Vaticana / TVP / www.kosciol.pl
Pe³ny zapis wywiadu mo¿na znale¼æ w Telegazecie TVP, Program 2, strona 425-427 oraz na stronach Radio Vaticana









































Odno¶niki