Z gwiazdą i kozą
26 grudzień 2007 | Dodał: Admin - Malach | Odsłon 627
Głogów. Tradycja bożonarodzeniowego kolędowania powoli zanika. Najwięcej kolędników można jeszcze spotkać na wsiach, rzadziej w miastach. Co roku do wielu mieszkań pukają grupy kolędników z gwiazdą i kozą. Śpiewają kolędy i składają noworoczne życzenia. - Namówili mnie do tego rodzice - mówi Michał, trzynastoletni kolędnik.Michał wraz z młodszym bratem i kilkoma kolegami kolejny już rok przebierają się w pasterzy z gwiazdą, króli i inne postaci biblijne. Jeden z nich przywdziewa białe prześcieradło z wymalowanym ludzkim szkieletem.
- Przez kilka godzin chodzimy po mieszkaniach, śpiewamy i składamy życzenia. Dostajemy za to po kilka złotych, a czasami nic. Dlatego odwiedzamy raczej domy sąsiadów i znajomych - mówi Kacper.
Kolędnicy to przebierańcy, którzy w okresie bożonarodzeniowym chodzili po wsiach od domu do domu z życzeniami pomyślności w Nowym Roku. Zwyczaj ten obchodzony był od Wigilii lub drugiego dnia świąt do Trzech Króli. Grupa kolędnicza nosiła maszkary, którymi dla żartu straszono ludzi. Do najpopularniejszych należał turoń z ruchomą paszczą. Czasem zastępowano go niedźwiedziem, kozą, koniem lub kogutem. Popularne również były pochody z gwiazdą, wykonaną z kolorowego papieru, podświetloną od środka, przymocowaną ruchomo do drzewca.
Chodzono też z szopką i kukiełkami, odgrywający przedstawienia o narodzinach Jezusa w Betlejem. Charakterystycznymi postaciami w grupach kolędniczych byli: pasterze, trzej królowie, dziad, baba, żyd i cyganka. Życzenia składano wierszem albo kolędą, płatano przy tym figle, recytowano zabawne rymowanki, całemu widowisku towarzyszyła atmosfera ogólnej wesołości. (ada)
Radio Elka Głogów









































Odnośniki