G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
03 wrzesieñ 2010
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online
G³ogów - Panorama miasta
Share

Zakochanie: pocz±tek romansu czy mi³o¶ci?

Wiêkszo¶æ m³odych ludzi prze¿ywa zauroczenie w jakiej¶ osobie. Niektórzy poznaj± smak zakochania nieco pó¼niej. Jednak niewiele dziewcz±t i ch³opców zdaje sobie sprawê z tego, ¿e chodzi tu o co¶ znacznie wa¿niejszego ni¿ tylko o romantyczne randki, czyli radosne nastroje we dwoje.





Zakochanie jest rodzajem... „pu³apki”, jak± Bóg zastawia na m³odego cz³owieka. Zauroczenie w drugiej osobie to przecie¿ lekcja dorastania do mi³o¶ci. I to lekcja radosna! W³a¶nie taka lekcja jest potrzebna nastolatkom, gdy¿ wiêkszo¶æ doros³ych opowiada o mi³o¶ci w taki sposób, ¿e ch³opcom i dziewczêtom kojarzy siê ona z bolesnym obowi±zkiem, strasznym po¶wiêceniem albo z czym¶ nudnym i staro¶wieckim.

Zakochanie: pomys³ Boga
To Bóg wpisa³ w nasze serca co¶ w rodzaju „programu komputerowego”, zwanego zakochaniem. W pewnym okresie ¿ycia program ten zaczyna siê „aktywizowaæ” i pomaga nam zmierzyæ siê z tajemnic± mi³o¶ci. M³odzi ludzie wyruszaj± wtedy w podró¿ do krainy mi³o¶ci nie na skutek pouczeñ czy zachêt ze strony doros³ych, ale dlatego, ¿e przemawia do nich ich w³asne serce! Ono wrêcz krzyczy, ¿e cz³owiek sam sobie nie wystarczy, ¿e potrzebujemy nie tylko spotkania z Bogiem, rodzicami, rodzeñstwem i znajomymi, ale tak¿e z tak± jedn±, jedyn± osob±, z któr± zbudujemy niezwyk³± wiê¼ i której bêdziemy mogli zawierzyæ nasze doros³e ¿ycie. Zakochanie wi±¿e siê nie tylko z zauroczeniem osob± drugiej p³ci, ale te¿ z marzeniem o zawarciu ma³¿eñstwa i za³o¿eniu szczê¶liwej i trwa³ej rodziny.

Zakochanie: droga a nie cel

Zakochanie nie jest celem samym w sobie. Je¶li nie prowadzi do mi³o¶ci, to jest jak wschód s³oñca, po którym nie nastêpuje blask dnia, lecz ciemno¶æ nocy. Dzieje siê tak wtedy, gdy cz³owiek zakochany szuka przyjemnych nastrojów czy podniecaj±cego romansu zamiast wiernej i odpowiedzialnej mi³o¶ci. Kto pozostaje na poziomie zakochania – albo po¿±dania – ten wypacza program dorastania do mi³o¶ci, który Bóg wpisa³ w jego serce. ¬le prze¿yte zakochanie oddala od mi³o¶ci. Czasem prowadzi do bolesnych krzywd i powa¿nych grzechów. W³a¶nie dlatego jest ogromnie wa¿ne to, w jakim ¶rodowisku przebywaj± m³odzi ludzie oraz jakie stawiaj± sobie wymagania. Kto trwa w przyja¼ni z Bogiem, kto podtrzymuje pe³n± wzajemnego zaufania i mi³o¶ci wiê¼ z rodzicami, kto w³±cza siê w m³odzie¿owe grupy formacyjne i szuka bli¿szego kontaktu wy³±cznie ze szlachetnymi lud¼mi, ten ma wszelkie szanse na to, ¿e zakocha siê w kim¶ takim, kto nie wyrz±dzi mu krzywdy, lecz przeciwnie - pomo¿e mu rozwin±æ i ochroniæ w sobie to, co m±dre, dobre i piêkne.

Zakochanie jak tajemnice ró¿añcowe
Pierwsze zakochanie prze¿ywamy ju¿ w dzieciñstwie, gdy jeste¶my niezwykle mocno zwi±zani emocjonalnie z naszymi rodzicami. Kontakt z rodzicami przynosi nam w tej fazie rozwoju poczucie bezpieczeñstwa i wielk± rado¶æ. Wystarczy, ¿e rodzice spojrz± na nas z czu³o¶ci±, a natychmiast zapominamy o zmêczeniu, strachu czy bólu. W okresie m³odzieñczym prze¿ywamy podobne zauroczenie, ale ju¿ nie we w³asnych rodzicach, lecz w kim¶ spoza rodziny. W pocz±tkach zakochania czujemy siê tak rado¶ni, jak dziecko w ramionach kochaj±cych rodziców. Zwykle po kilku miesi±cach pojawia siê cierpienie. Dzieje siê tak na skutek zazdro¶ci o tê osobê, w której siê zakochujemy, na skutek lêku, ¿e ona nas opu¶ci, a tak¿e na skutek wzajemnych nieporozumieñ i odmiennych oczekiwañ. Po tajemnicach radosnych przychodz± zatem tajemnice bolesne, a po nich mog± przyj¶æ tajemnice chwalebne, które oznaczaj± stopniowe odzyskiwanie niezale¿no¶ci emocjonalnej, bez której nie jest mo¿liwa mi³o¶æ. Zakochanie jest ¶wietnym sposobem na prze¿ycie dzieciñstwa i m³odo¶ci, ale by³oby fatalnym sposobem na resztê ¿ycia. W doros³ym ¿yciu nic innego ani nic mniejszego ni¿ mi³o¶æ nam nie wystarczy. Zakochanie to chwilowe zauroczenie pewnymi cechami jakiej¶ osoby, a mi³o¶æ to troska o ca³± tê osobê i na zawsze.

Zakochanie i co dalej?...
Zadaniem osób zakochanych jest zachowanie czujno¶ci i dyscypliny po to, by nie wyrz±dziæ krzywdy ani samemu sobie, ani tej drugiej osobie. Odpowiedzialno¶æ w zakochaniu polega zw³aszcza na tym, by coraz mniej poddawaæ siê uczuciom - które bywaj± przecie¿ ¶lepe - a coraz bardziej kierowaæ siê mi³o¶ci±, która oznacza troskê o rozwój i o ¶wiêto¶æ drugiej osoby. Dla wielu ludzi okres zakochania staje siê pocz±tkiem tragedii, zamiast byæ drog± do mi³o¶ci i szczê¶cia. Wi±¿e siê to zw³aszcza z faktem, ¿e coraz m³odsi ch³opcy i dziewczêta prze¿ywaj± rozczarowanie. Zwykle jest to skutek braku mi³o¶ci i rado¶ci w domu rodzinnym. Zakochanie bywa w takich przypadkach form± emocjonalnej ucieczki z domu, w którym kto¶ nie czuje siê szczê¶liwy ani bezpieczny.


Skutki niedojrzale prze¿ywanego zakochania bywaj± czasem tragiczne: zranienia emocjonalne, pozama³¿eñska inicjacja seksualna, popadanie w ró¿ne uzale¿nienia. Niedojrza³o¶æ w zakochaniu przejawia siê poprzez egoistyczne skupianie siê na w³asnych prze¿yciach i potrzebach, poprzez emocjonalne szanta¿owanie drugiej osoby, poprzez zerwanie wiêzi z Bogiem i rodzicami. Wiêkszo¶æ dramatów ma³¿eñskich ma swoje korzenie w ¼le prze¿ytym zakochaniu. Nierzadko stawiamy sobie pytanie: jak kto¶ tak wra¿liwy i szlachetny móg³ po¶lubiæ kogo¶ tak powierzchownego i egoistycznego? W wiêkszo¶ci przypadków odpowied¼ jest podobna: osoba ta (najczê¶ciej kobieta) w okresie zakochania uleg³a emocjonalnemu szanta¿owi tej drugiej osoby i nierozwa¿nie dopu¶ci³a do takiej intymno¶ci psychicznej i cielesnej, z której nie potrafi³a siê ju¿ wycofaæ. W konsekwencji zakochanie nie sta³o siê drog± do mi³o¶ci, lecz zamieni³o siê w rozczarowanie, krzywdê i cierpienie.

Zakochanie: pocz±tek historii mi³o¶ci

Gdy osoby zakochane dorastaj± do mi³o¶ci, to ona i on pozostan± dla siebie przyjació³mi na zawsze i bêd± sobie wdziêczni za ten okres wspólnego rozwoju tak¿e wtedy, gdy nie zdecyduj± siê na zawarcie ma³¿eñstwa. Oczywi¶cie zakochanie przynosi najbardziej niezwyk³y owoc wtedy, gdy staje siê pocz±tkiem takiej historii mi³o¶ci, która prowadzi do zawarcia ma³¿eñstwa i do za³o¿enia rodziny. Je¶li tak siê stanie, to w kolejnych okresach ¿ycia potrzebna jest troska o rozwój wzajemnej mi³o¶ci, gdy¿ - w przeciwieñstwie do zakochania - mi³o¶æ nie jest postaw± spontaniczn±. Dorastanie do wiernej i ¶wiêtej mi³o¶ci wymaga czujno¶ci, dyscypliny i serdecznej wiêzi z Bogiem. Tylko Ten, który jest mi³o¶ci±, mo¿e nauczyæ nas kochaæ w sposób nieodwo³alny i niezawodny. Mi³o¶æ chroniona przyja¼ni± z Bogiem oraz prawd± i odpowiedzialno¶ci±, prowadzi do takiej rado¶ci i czu³o¶ci, jakie s± nieosi±galne w najbardziej nawet romantycznym zakochaniu.

ks. Marek Dziewiecki

 

 

 

 


Przewodnik Katolicki nr 19
/2009 r.


0 komentarzy

Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach
Transport towarowy, przewozy mebli materia³ów budowlanych
Biuro regionalne Oriflame w G³ogowie
GóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonJeremiaszNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah