Zazdro¶æ zabija mi³o¶æ i rado¶æ
25 luty 2008 | Doda³: Admin - Malach | Ods³on 2,812
Zazdro¶æ jest tak powa¿n± s³abo¶ci± i tak gro¼n± postaw±, ¿e jest ona zaliczana do grzechów g³ównych. Postawa zazdro¶ci "oznacza smutek doznawany z powodu dobra drugiego cz³owieka i nadmierne pragnienie przyw³aszczenia go sobie” (KKK, 2539).Kto kocha, ten nikomu nie zazdro¶ci z tego oczywistego powodu, ¿e nie istnieje ¿adne dobro ani ¿aden skarb wiêkszy od mi³o¶ci!
Kto nie kocha, ten ulega zazdro¶ci
i nienawidzi ludzi szczê¶liwych.
¦w. Augustyn uznaje zazdro¶æ za „grzech diabelski”, a ¶w. Grzegorz Wielki przypomina, ¿e to w³a¶nie „z zazdro¶ci rodz± siê: nienawi¶æ, obmowa, oszczerstwo, cieszenie siê z nieszczê¶cia bli¼niego i cierpienie z jego powodzenia”. Kto ulega zazdro¶ci, ten jest w stanie dopu¶ciæ siê nawet najwiêkszego z³a. Z zazdro¶ci Kain zabija Abla (por. Rdz 4, 2-8). Z zazdro¶ci bracia Józefa gotowi s± go zabiæ i sprzedaj± go do niewoli (por. Rdz 37, 11). To zazdro¶æ za¶lepia Saula, który zaczyna nienawidziæ Dawida (por. 1 Sm 18, 9). Z zazdro¶ci Herod usi³uje zabiæ Jezusa i nie waha siê zabiæ niemowlêta w Betlejem. Z zazdro¶ci o wp³yw na t³umy ludzi dobrej woli arcykap³ani i faryzeusze postanawiaj± zabiæ Jezusa. On demaskuje ich zbrodnicz± zazdro¶æ i opowiada przypowie¶æ o przewrotnych dzier¿awcach, którzy z zazdro¶ci zamordowali syna w³a¶ciciela winnicy, aby posi±¶æ jego w³asno¶æ (por. Mt 21, 33-44). Zazdro¶æ prowadzi do najbardziej okrutnych krzywd (por. Jk 4, 2). Biblia przestrzega szczególnie przed zazdroszczeniem grzesznikom tego, ¿e im siê powodzi. Tego typu zazdro¶æ jest wyj±tkowo naiwna i szkodliwa (por. Ps 37,1; Prz 3, 31).
Zazdro¶æ zaciemnia umys³
Zazdro¶æ odbiera cz³owiekowi zdolno¶æ prawego my¶lenia, zaciemnia jego umys³, wypacza spojrzenie na ludzi i na ¶wiat, odbiera pogodê ducha, prowadzi do wielkich napiêæ emocjonalnych, a tak¿e do zawi¶ci i przemocy. Cz³owiek ulegaj±cy zazdro¶ci staje siê bezlitosny i bezmy¶lny. Czêsto wyrz±dza krzywdê innym ludziom, a w ka¿dym przypadku krzywdzi równie¿ samego siebie, gdy¿ „zazdro¶æ i gniew skracaj± dni” (Syr 30, 24).
Gdy kto¶ ulega zazdro¶ci, wtedy cierpi nawet jego cia³o. Cz³owiek zazdrosny ma nie tylko problemy z sumieniem, ale te¿ problemy ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Taki cz³owiek nigdy nie ¶pi spokojnie i nie cieszy siê ¿yciem. Zazdro¶æ w swej skrajnej formie prowadzi do ¶miertelnej zawi¶ci w obliczu dobra, które posiadaj± inni ludzie.
Konsekwencja trzech pierwszych grzechów g³ównych
Zazdro¶æ jest zwykle konsekwencj± pierwszych trzech grzechów g³ównych, gdy¿ bezpo¶rednio wi±¿e siê z pych±, chciwo¶ci± i nieczysto¶ci±. Pysza³ek usi³uje wmówiæ sobie to, ¿e jest kim¶ nieomylnym i doskona³ym, jednak w rzeczywisto¶ci prze¿ywa wiele kompleksów i w chorobliwy sposób zazdro¶ci tym, którzy s± od niego dojrzalsi i szczê¶liwsi. Pysza³ek zazdro¶ci zw³aszcza tym, którzy maj± wiêksze ni¿ on znaczenie, wy¿sze ni¿ on wykszta³cenie czy wiêksze osi±gniêcia w pracy zawodowej.
Równie¿ cz³owiek chciwy ³atwo ulega zazdro¶ci, gdy¿ chciwiec to kto¶, dla kogo wa¿niejsze jest to, co posiada ni¿ to, kim jest. Cz³owiek chciwy zazdro¶ci nie tylko pieniêdzy i dóbr materialnych, ale tak¿e dóbr duchowych, których mu brakuje i za którymi têskni jego serce. Taki cz³owiek zazdro¶ci zw³aszcza tego, ¿e inni ludzie potrafi± kochaæ i cieszyæ siê przyjació³mi bardziej ni¿ pieniêdzmi.
Zazdro¶æ wi±¿e siê ponadto z nieczysto¶ci±, gdy¿ cz³owiek nieczysty nie potrafi kochaæ i dlatego usi³uje pos³ugiwaæ siê osobami dla zaspokojenia swoich popêdów i potrzeb. Taki cz³owiek traktuje innych ludzi jak rzeczy i zamiast ich kochaæ - chce staæ siê ich w³a¶cicielem.
Materialny wymiar zazdro¶ci
Najczêstszym powodem zazdro¶ci jest zazdro¶æ o dobra materialne. Prowadzi ona do zawi¶ci nie tylko miêdzy lud¼mi w krêgu rodziny czy znajomych, ale te¿ w relacjach miêdzy narodami. Wiêkszo¶æ wojen ma pod³o¿e walki o dobra materialne.
Zazdro¶æ pojawia siê tak¿e wtedy, gdy kto¶ porównuje siebie z innymi lud¼mi, zw³aszcza z tymi, którzy maj± jakie¶ upragnione przez niego dobro: urodê, m³odo¶æ, zdrowie, zdolno¶ci i talenty. Cz³owiek dojrza³y nie porównuje siê z innymi lud¼mi, gdy¿ wie, ¿e jest kim¶ niepowtarzalnym i ¿e jest odpowiedzialny za rozwijanie w³asnych talentów, które otrzyma³ od Boga. Gdy mimo wszystko pojawi siê u takiego cz³owieka odruch porównywania siê z innymi lud¼mi, to ma on odwagê natychmiast sobie o tym powiedzieæ. Wtedy emocjonalny odruch zazdro¶ci nie staje siê grzechem i nie przek³ada siê na dzia³anie, czyli nie prowadzi do zawi¶ci ani do wyrz±dzania komu¶ krzywdy.
Mê¿czyzna - kobieta
Zazdro¶æ okazuje siê szczególnie gro¼na i niszcz±ca wtedy, gdy pojawia siê w relacji mê¿czyzna – kobieta, zw³aszcza w kontek¶cie napiêæ na tle seksualnym (por. Ga 5, 20). Zwi±zek kobiety i mê¿czyzny w ka¿dej epoce „by³ zagro¿ony niezgod±, duchem panowania, niewierno¶ci±, zazdro¶ci± i konfliktami, które mog± prowadziæ a¿ do nienawi¶ci” (KKK, 1606).
Osoby niedojrza³e nieuchronnie ulegaj± zazdro¶ci w okresie zakochania. W pocz±tkowej fazie zakochania dominuje wprawdzie rado¶æ, która p³ynie z zauroczenia t± drug± osob±, jednak zwykle ju¿ po krótkim czasie pojawia siê drêcz±ca wrêcz zazdro¶æ. Zakochany - podobnie jak dziecko - skupia siê na samym sobie i na w³asnych potrzebach. Dopóki pozostaje w tym stanie, dopóty ulega zazdro¶ci. Bywa ona czasem tak intensywna i tak za¶lepiona, ¿e mo¿e doprowadziæ zakochanego do zabójstwa w afekcie albo do odebrania sobie ¿ycia. W przeciwieñstwie do zakochania, mi³o¶æ nigdy nie zazdro¶ci i nigdy nie jest ¶lepa.
Bywa i tak, ¿e zazdro¶æ jest sprowokowana niew³a¶ciw± postaw± drugiej osoby. Je¶li osob± t± jest wspó³ma³¿onek, to zazdro¶æ osoby prowokowanej nie jest grzeszn± postaw±, lecz spontaniczn± i bolesn± reakcj± w obliczu doznawanej krzywdy. Kto kocha, ten nigdy nie prowokuje do zazdro¶ci, gdy¿ w ogóle nie ma takiej potrzeby!
Jest tak¿e mo¿liwa sytuacja przeciwna, czyli popadanie w zazdro¶æ chorobliw±, a zatem prze¿ywanie zazdro¶ci z urojonych powodów. Dzieje siê tak wtedy, gdy kto¶ zazdro¶ci, mimo ¿e ta druga osoba nie daje ku temu ¿adnych podstaw. Tego typu zazdro¶æ urojona jest dosyæ czêsta na przyk³ad w chorobie alkoholowej, a tak¿e u ludzi, którzy sami nie s± wierni i oceniaj± innych w³asn± miar±. Cz³owiek chorobliwie zazdrosny mêczy drug± osobê nieustannymi podejrzeniami, kontrolowaniem i agresywnymi oskar¿eniami. Doprowadza do wybuchów zazdro¶ci w postaci agresji emocjonalnej i fizycznej. Z tego powodu ¿ycie w bliskim zwi±zku z kim¶ chorobliwie zazdrosnym staje siê koszmarem.
Szczególn± sk³onno¶æ do zazdro¶ci maj± ludzie, którzy nie ciesz± siê w³asnym ¿yciem i którzy s± egoistami skupionymi na w³asnych potrzebach i prze¿yciach. Zazdro¶æ pojawia siê zawsze wtedy, gdy kto¶ nie kocha. Jest ona nieod³±czn± cech± egoistów, osób niedojrza³ych i nieszczê¶liwych. Cz³owiek zazdrosny nie jest zdolny do mi³o¶ci. Przeciwnie, znajduje ju¿ tylko jeden sposób na szukanie „szczê¶cia”, a mianowicie czyni wszystko, by ci, którym zazdro¶ci, byli nieszczê¶liwi.
Zazdro¶æ a pragnienie dobra
Nie nale¿y myliæ zazdro¶ci z pragnieniem na¶ladowania czyjej¶ szlachetnej postawy czy z pragnieniem posiadania tego, co dobre i Bo¿e, a co ju¿ osi±gnêli inni ludzie. Nie jest czym¶ z³ym pogodne i wolne od roz¿alenia „zazdroszczenie” komu¶ szczê¶liwej rodziny czy wyj±tkowych osi±gniêæ w szkole, w pracy zawodowej, w dzia³alno¶ci artystycznej czy sportowej. Taka „zazdro¶æ” nie prowadzi do zawi¶ci, lecz przeciwnie – mobilizuje do pracy nad sob±, gdy¿ pomaga stawiaæ sobie coraz bardziej szlachetne wymagania.
Przyk³adem mo¿e byæ szczê¶liwy kap³an, który z podziwem i rado¶ci± patrzy na szczê¶liwe rodziny, mobilizuj±c siê przez to do jeszcze wiêkszej wierno¶ci w³asnemu powo³aniu. „Zazdro¶æ”, która jest wyrazem radosnego i ¿yczliwego podziwu, owocuje zatem mobilizacj± do rozwoju. Tak± zazdro¶æ mo¿na wrêcz nazwaæ „Bo¿± zazdro¶ci±”. Mo¿e siê ona wyra¿aæ szczególn± trosk± o kogo¶, kogo podziwiamy i kogo pragniemy wspieraæ w trwaniu na drodze ¶wiêto¶ci. W tym w³a¶nie duchu ¶w. Pawe³ pisze: „Jestem o was zazdrosny Bosk± zazdro¶ci±” (2 Kor 11, 2).
Mi³o¶æ chroni przed zazdro¶ci±
Dziesi±te przykazanie stanowczo przestrzega nas przed zazdro¶ci±, a tak¿e przed po¿±daniem tego, co do nas nie nale¿y. Jedyn± skuteczn± ochron± przed zazdro¶ci± jest mi³o¶æ. Dojrza³a, czyli bezinteresowna mi³o¶æ, z samej swej natury nigdy nie jest zazdrosna (por 1 Kor 13, 4).
Najbardziej bolesna jest zazdro¶æ w ma³¿eñstwie i rodzinie, a zatem w¶ród osób prze¿ywaj±cych najsilniejsze wiêzi emocjonalne. Zazdro¶æ nie zagra¿a tylko wtedy, gdy ma³¿onkowie oraz rodzice i dzieci okazuj± sobie wzajemn± mi³o¶æ i radosne wsparcie.
Kto kocha, ten cieszy siê szczê¶ciem bli¼niego, a kto zazdro¶ci, ten cieszy siê ze z³a, które dotyka bli¼niego. Kto kocha, ten nikomu nie zazdro¶ci z tego oczywistego powodu, ¿e nie istnieje ¿adne dobro ani ¿aden skarb wiêkszy od mi³o¶ci! Taki cz³owiek prze¿ywa rado¶æ Chrystusa, jakiej ten ¶wiat ani daæ, ani zabraæ nie mo¿e. Najlepszym lekarstwem na zazdro¶æ jest zatem radosna mi³o¶æ, która stanowi istotê ¶wiêto¶ci.
ks. Marek Dziewiecki
Przewodnik Katolicki nr 8/2008 r.
Kto nie kocha, ten ulega zazdro¶ci
i nienawidzi ludzi szczê¶liwych.
¦w. Augustyn uznaje zazdro¶æ za „grzech diabelski”, a ¶w. Grzegorz Wielki przypomina, ¿e to w³a¶nie „z zazdro¶ci rodz± siê: nienawi¶æ, obmowa, oszczerstwo, cieszenie siê z nieszczê¶cia bli¼niego i cierpienie z jego powodzenia”. Kto ulega zazdro¶ci, ten jest w stanie dopu¶ciæ siê nawet najwiêkszego z³a. Z zazdro¶ci Kain zabija Abla (por. Rdz 4, 2-8). Z zazdro¶ci bracia Józefa gotowi s± go zabiæ i sprzedaj± go do niewoli (por. Rdz 37, 11). To zazdro¶æ za¶lepia Saula, który zaczyna nienawidziæ Dawida (por. 1 Sm 18, 9). Z zazdro¶ci Herod usi³uje zabiæ Jezusa i nie waha siê zabiæ niemowlêta w Betlejem. Z zazdro¶ci o wp³yw na t³umy ludzi dobrej woli arcykap³ani i faryzeusze postanawiaj± zabiæ Jezusa. On demaskuje ich zbrodnicz± zazdro¶æ i opowiada przypowie¶æ o przewrotnych dzier¿awcach, którzy z zazdro¶ci zamordowali syna w³a¶ciciela winnicy, aby posi±¶æ jego w³asno¶æ (por. Mt 21, 33-44). Zazdro¶æ prowadzi do najbardziej okrutnych krzywd (por. Jk 4, 2). Biblia przestrzega szczególnie przed zazdroszczeniem grzesznikom tego, ¿e im siê powodzi. Tego typu zazdro¶æ jest wyj±tkowo naiwna i szkodliwa (por. Ps 37,1; Prz 3, 31).
Zazdro¶æ zaciemnia umys³
Zazdro¶æ odbiera cz³owiekowi zdolno¶æ prawego my¶lenia, zaciemnia jego umys³, wypacza spojrzenie na ludzi i na ¶wiat, odbiera pogodê ducha, prowadzi do wielkich napiêæ emocjonalnych, a tak¿e do zawi¶ci i przemocy. Cz³owiek ulegaj±cy zazdro¶ci staje siê bezlitosny i bezmy¶lny. Czêsto wyrz±dza krzywdê innym ludziom, a w ka¿dym przypadku krzywdzi równie¿ samego siebie, gdy¿ „zazdro¶æ i gniew skracaj± dni” (Syr 30, 24).
Gdy kto¶ ulega zazdro¶ci, wtedy cierpi nawet jego cia³o. Cz³owiek zazdrosny ma nie tylko problemy z sumieniem, ale te¿ problemy ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Taki cz³owiek nigdy nie ¶pi spokojnie i nie cieszy siê ¿yciem. Zazdro¶æ w swej skrajnej formie prowadzi do ¶miertelnej zawi¶ci w obliczu dobra, które posiadaj± inni ludzie.
Konsekwencja trzech pierwszych grzechów g³ównych
Zazdro¶æ jest zwykle konsekwencj± pierwszych trzech grzechów g³ównych, gdy¿ bezpo¶rednio wi±¿e siê z pych±, chciwo¶ci± i nieczysto¶ci±. Pysza³ek usi³uje wmówiæ sobie to, ¿e jest kim¶ nieomylnym i doskona³ym, jednak w rzeczywisto¶ci prze¿ywa wiele kompleksów i w chorobliwy sposób zazdro¶ci tym, którzy s± od niego dojrzalsi i szczê¶liwsi. Pysza³ek zazdro¶ci zw³aszcza tym, którzy maj± wiêksze ni¿ on znaczenie, wy¿sze ni¿ on wykszta³cenie czy wiêksze osi±gniêcia w pracy zawodowej.
Równie¿ cz³owiek chciwy ³atwo ulega zazdro¶ci, gdy¿ chciwiec to kto¶, dla kogo wa¿niejsze jest to, co posiada ni¿ to, kim jest. Cz³owiek chciwy zazdro¶ci nie tylko pieniêdzy i dóbr materialnych, ale tak¿e dóbr duchowych, których mu brakuje i za którymi têskni jego serce. Taki cz³owiek zazdro¶ci zw³aszcza tego, ¿e inni ludzie potrafi± kochaæ i cieszyæ siê przyjació³mi bardziej ni¿ pieniêdzmi.
Zazdro¶æ wi±¿e siê ponadto z nieczysto¶ci±, gdy¿ cz³owiek nieczysty nie potrafi kochaæ i dlatego usi³uje pos³ugiwaæ siê osobami dla zaspokojenia swoich popêdów i potrzeb. Taki cz³owiek traktuje innych ludzi jak rzeczy i zamiast ich kochaæ - chce staæ siê ich w³a¶cicielem.
Materialny wymiar zazdro¶ci
Najczêstszym powodem zazdro¶ci jest zazdro¶æ o dobra materialne. Prowadzi ona do zawi¶ci nie tylko miêdzy lud¼mi w krêgu rodziny czy znajomych, ale te¿ w relacjach miêdzy narodami. Wiêkszo¶æ wojen ma pod³o¿e walki o dobra materialne.
Zazdro¶æ pojawia siê tak¿e wtedy, gdy kto¶ porównuje siebie z innymi lud¼mi, zw³aszcza z tymi, którzy maj± jakie¶ upragnione przez niego dobro: urodê, m³odo¶æ, zdrowie, zdolno¶ci i talenty. Cz³owiek dojrza³y nie porównuje siê z innymi lud¼mi, gdy¿ wie, ¿e jest kim¶ niepowtarzalnym i ¿e jest odpowiedzialny za rozwijanie w³asnych talentów, które otrzyma³ od Boga. Gdy mimo wszystko pojawi siê u takiego cz³owieka odruch porównywania siê z innymi lud¼mi, to ma on odwagê natychmiast sobie o tym powiedzieæ. Wtedy emocjonalny odruch zazdro¶ci nie staje siê grzechem i nie przek³ada siê na dzia³anie, czyli nie prowadzi do zawi¶ci ani do wyrz±dzania komu¶ krzywdy.
Mê¿czyzna - kobieta
Zazdro¶æ okazuje siê szczególnie gro¼na i niszcz±ca wtedy, gdy pojawia siê w relacji mê¿czyzna – kobieta, zw³aszcza w kontek¶cie napiêæ na tle seksualnym (por. Ga 5, 20). Zwi±zek kobiety i mê¿czyzny w ka¿dej epoce „by³ zagro¿ony niezgod±, duchem panowania, niewierno¶ci±, zazdro¶ci± i konfliktami, które mog± prowadziæ a¿ do nienawi¶ci” (KKK, 1606).
Osoby niedojrza³e nieuchronnie ulegaj± zazdro¶ci w okresie zakochania. W pocz±tkowej fazie zakochania dominuje wprawdzie rado¶æ, która p³ynie z zauroczenia t± drug± osob±, jednak zwykle ju¿ po krótkim czasie pojawia siê drêcz±ca wrêcz zazdro¶æ. Zakochany - podobnie jak dziecko - skupia siê na samym sobie i na w³asnych potrzebach. Dopóki pozostaje w tym stanie, dopóty ulega zazdro¶ci. Bywa ona czasem tak intensywna i tak za¶lepiona, ¿e mo¿e doprowadziæ zakochanego do zabójstwa w afekcie albo do odebrania sobie ¿ycia. W przeciwieñstwie do zakochania, mi³o¶æ nigdy nie zazdro¶ci i nigdy nie jest ¶lepa.
Bywa i tak, ¿e zazdro¶æ jest sprowokowana niew³a¶ciw± postaw± drugiej osoby. Je¶li osob± t± jest wspó³ma³¿onek, to zazdro¶æ osoby prowokowanej nie jest grzeszn± postaw±, lecz spontaniczn± i bolesn± reakcj± w obliczu doznawanej krzywdy. Kto kocha, ten nigdy nie prowokuje do zazdro¶ci, gdy¿ w ogóle nie ma takiej potrzeby!
Jest tak¿e mo¿liwa sytuacja przeciwna, czyli popadanie w zazdro¶æ chorobliw±, a zatem prze¿ywanie zazdro¶ci z urojonych powodów. Dzieje siê tak wtedy, gdy kto¶ zazdro¶ci, mimo ¿e ta druga osoba nie daje ku temu ¿adnych podstaw. Tego typu zazdro¶æ urojona jest dosyæ czêsta na przyk³ad w chorobie alkoholowej, a tak¿e u ludzi, którzy sami nie s± wierni i oceniaj± innych w³asn± miar±. Cz³owiek chorobliwie zazdrosny mêczy drug± osobê nieustannymi podejrzeniami, kontrolowaniem i agresywnymi oskar¿eniami. Doprowadza do wybuchów zazdro¶ci w postaci agresji emocjonalnej i fizycznej. Z tego powodu ¿ycie w bliskim zwi±zku z kim¶ chorobliwie zazdrosnym staje siê koszmarem.
Szczególn± sk³onno¶æ do zazdro¶ci maj± ludzie, którzy nie ciesz± siê w³asnym ¿yciem i którzy s± egoistami skupionymi na w³asnych potrzebach i prze¿yciach. Zazdro¶æ pojawia siê zawsze wtedy, gdy kto¶ nie kocha. Jest ona nieod³±czn± cech± egoistów, osób niedojrza³ych i nieszczê¶liwych. Cz³owiek zazdrosny nie jest zdolny do mi³o¶ci. Przeciwnie, znajduje ju¿ tylko jeden sposób na szukanie „szczê¶cia”, a mianowicie czyni wszystko, by ci, którym zazdro¶ci, byli nieszczê¶liwi.
Zazdro¶æ a pragnienie dobra
Nie nale¿y myliæ zazdro¶ci z pragnieniem na¶ladowania czyjej¶ szlachetnej postawy czy z pragnieniem posiadania tego, co dobre i Bo¿e, a co ju¿ osi±gnêli inni ludzie. Nie jest czym¶ z³ym pogodne i wolne od roz¿alenia „zazdroszczenie” komu¶ szczê¶liwej rodziny czy wyj±tkowych osi±gniêæ w szkole, w pracy zawodowej, w dzia³alno¶ci artystycznej czy sportowej. Taka „zazdro¶æ” nie prowadzi do zawi¶ci, lecz przeciwnie – mobilizuje do pracy nad sob±, gdy¿ pomaga stawiaæ sobie coraz bardziej szlachetne wymagania.
Przyk³adem mo¿e byæ szczê¶liwy kap³an, który z podziwem i rado¶ci± patrzy na szczê¶liwe rodziny, mobilizuj±c siê przez to do jeszcze wiêkszej wierno¶ci w³asnemu powo³aniu. „Zazdro¶æ”, która jest wyrazem radosnego i ¿yczliwego podziwu, owocuje zatem mobilizacj± do rozwoju. Tak± zazdro¶æ mo¿na wrêcz nazwaæ „Bo¿± zazdro¶ci±”. Mo¿e siê ona wyra¿aæ szczególn± trosk± o kogo¶, kogo podziwiamy i kogo pragniemy wspieraæ w trwaniu na drodze ¶wiêto¶ci. W tym w³a¶nie duchu ¶w. Pawe³ pisze: „Jestem o was zazdrosny Bosk± zazdro¶ci±” (2 Kor 11, 2).
Mi³o¶æ chroni przed zazdro¶ci±
Dziesi±te przykazanie stanowczo przestrzega nas przed zazdro¶ci±, a tak¿e przed po¿±daniem tego, co do nas nie nale¿y. Jedyn± skuteczn± ochron± przed zazdro¶ci± jest mi³o¶æ. Dojrza³a, czyli bezinteresowna mi³o¶æ, z samej swej natury nigdy nie jest zazdrosna (por 1 Kor 13, 4).
Najbardziej bolesna jest zazdro¶æ w ma³¿eñstwie i rodzinie, a zatem w¶ród osób prze¿ywaj±cych najsilniejsze wiêzi emocjonalne. Zazdro¶æ nie zagra¿a tylko wtedy, gdy ma³¿onkowie oraz rodzice i dzieci okazuj± sobie wzajemn± mi³o¶æ i radosne wsparcie.
Kto kocha, ten cieszy siê szczê¶ciem bli¼niego, a kto zazdro¶ci, ten cieszy siê ze z³a, które dotyka bli¼niego. Kto kocha, ten nikomu nie zazdro¶ci z tego oczywistego powodu, ¿e nie istnieje ¿adne dobro ani ¿aden skarb wiêkszy od mi³o¶ci! Taki cz³owiek prze¿ywa rado¶æ Chrystusa, jakiej ten ¶wiat ani daæ, ani zabraæ nie mo¿e. Najlepszym lekarstwem na zazdro¶æ jest zatem radosna mi³o¶æ, która stanowi istotê ¶wiêto¶ci.
ks. Marek Dziewiecki
Przewodnik Katolicki nr 8/2008 r.









































Odno¶niki