Katalog firm
G³ogówG³ogowianiePublikuj w G³ogowskim serwisieG³ogów - informator miejskiKultura w mie¶cie G³ogówWiara w miescie G³ogówForum g³ogowskieG³ogowska Galeria MediówKatalog og³oszeñ g³ogowskich, sprzedam kupiê, zamieniêBiznes G³ogowski, reklama, firmy G³ogówKontakt
09 luty 2012
Zarejestruj siê! | Zaloguj siê
Radio Rodzina Online

Zmartwychwstanie to nie bon

Z bratem Jerzym Uramem, krakowskim kapucynem, teologiem fundamentalnym, o zmartwychwstaniu rozmawia Micha³ Bondyra. Wielu wydaje siê, ¿e odkupienie i zbawienie to pojêcia to¿same. Czy faktycznie?


- Terminy te u¿ywane s± niekiedy zamiennie, bo ich znaczenie odnosi siê do bardzo podobnej rzeczywisto¶ci. Oba mówi± bowiem o Bogu, który wychodzi naprzeciw cz³owieka, by mu pomóc i siê nim zaopiekowaæ. Precyzuj±c jednak, trzeba zauwa¿yæ, ¿e zbawienie jest pojêciem szerszym i bardziej ogólnym. Oznacza ono uwolnienie cz³owieka przez Boga lub mówi±c ogólniej – bóstwo. Oznacza te¿ dar ¿ycia wiecznego, jako owoc owego wyzwolenia. Pojêcie to zalicza siê do podstawowych kategorii wszystkich religii, tak¿e tych niechrze¶cijañskich. We wspó³czesnej teologii zbawienie rozumie siê jako realizacjê pe³ni cz³owieczeñstwa, jego ostateczne i zupe³ne szczê¶cie. Mówi±c natomiast o odkupieniu w ¶cis³ym jêzyku teologicznym, mamy na my¶li dzie³o odkupienia, wykupienia z niewoli grzechów, które dokona³o siê przez ¿ycie i ¶mieræ, mêkê i wskrzeszenie Jezusa z martwych przez Boga Ojca.

Wspomnia³ Brat o mêce i ¶mierci. To m.in. ze wzglêdu na te pojêcia niektórzy kojarz± chrze¶cijañstwo z lêkiem, strachem i cierpieniem. A przecie¿ tak nie jest. Nauka Jezusa promienieje rado¶ci±, mi³o¶ci± i nadziej±. Jak zatem w ten przekaz wpisuje siê Chrystusowe zmartwychwstanie?

- Prawdziwa rado¶æ jest jak owoc dojrzewaj±cy w cz³owieku, w jego wierze i nadziei. Dokonuje siê to w ka¿dym czasie, nie tylko w ¶wiêta Wielkiej Nocy.

Chrystus zmartwychwsta³y wnosi w ¿ycie cz³owieka wierz±cego co¶ z nastroju nieprzemijaj±cego ¶wiêta nadziei i rado¶ci, st±d trudno zgodziæ siê z obiegow± tez±, ¿e chrze¶cijañstwo jest religi± lêku i strachu.

Dowodem na to jest chocia¿by rzadko dzi¶ dostrzegany zwyczaj paschalny "risus paschalis”, oznaczaj±cy ¶miech wielkanocny.

Profesor Hryniewicz w jednych z artyku³ów opowiada, ¿e "risus paschalis” by³ obecny w sposób szczególny w kulturze wschodniej. Dotyczy to zw³aszcza Ko¶cio³a ormiañskiego, w którym do dzi¶, gdy w Niedzielê Zmartwychwstania Pañskiego diakon odczytuje z Ewangelii relacjê pierwszych ¶wiadków o zmartwychwstaniu, wszyscy obecni w ¶wi±tyni wybuchaj± gromkim ¶miechem. W Ko¶cio³ach chrze¶cijañskiego Zachodu natomiast "risus paschalis” od XVI wieku przybra³ formê wielkanocnego rozbawiania wiernych poprzez opowiadanie im jakiego¶ dowcipu. Mimo, ¿e pocz±tkowo zwyczaj ten by³ mocno krytykowany, przetrwa³ kilka stuleci.

A jak to wygl±da dzi¶?

- Obecnie inaczej traktuje siê ¶miech w teologii. Po Soborze Watykañskim II w niektórych krajach usi³owano przywróciæ ten starodawny zwyczaj w sposobie wyg³aszania homilii w okresie wielkanocnym. Paschalne przes³anie Ewangelii jest ¶ci¶le zwi±zane z rado¶ci±, która mo¿e wyra¿aæ siê poprzez ¶miech. Trudno¶æ polega jednak na rytualnym charakterze "¶miechu wielkanocnego”. Z za³o¿enia powinien to byæ radosny ¶miech ludzi ocalonych, którzy swoj± wiar± i nadziej± daj± ¶wiadectwo darowi wybawienia. ¦miech ten symbolizuje nadziejê na ostateczne zwyciêstwo ¿ycia nad ¶mierci±. Gdy jednak nie rodzi³ siê on ze spotkania z ¯yj±cym na wieki, ale okraszany by³ ¿artami, zacz±³ traciæ na swej przejrzysto¶ci i bardziej przypominaæ pogañskie ¶wiêta zwi±zane z nastaniem wiosny. Z tego powodu mimo prób wskrzeszenia nie przyj±³ siê w liturgii.

Mówimy o rado¶ci p³yn±cej z Chrystusowego zmartwychwstania. Jak to faktycznie z nim by³o, bo wszyscy w nie wierzymy, ale mam wra¿enie, ¿e do koñca go nie znamy.
- Zmartwychwstanie rozpatrywane jest w kategoriach tajemnicy wiary, cudu, który wprawia w zachwyt zdziwienia, pozostaj±c nie do koñca mo¿liwym do wyja¶nienia. St±d rozpatrujemy je w kategoriach wiary, a nie wiedzy.

¦wiêty Pawe³ w Li¶cie do Rzymian stwierdza: "bo to, ¿e umar³, umar³ dla grzechu tylko raz, a ¿e ¿yje, ¿yje dla Boga” (Rz 6,10). Wskrzeszenie Jezusa z martwych jest przej¶ciem do nowej formy egzystencji, dla której ¶mieræ nale¿y ju¿ do przesz³o¶ci. To wydarzenie jest podstawow± wypowiedzi± teologiczn±. W swej niepowtarzalno¶ci jawi siê wrêcz jako niemo¿liwe do opisania, gdy¿ jest zdarzeniem w historii jedynym i bez analogii.

Balthasar próbowa³ opisaæ rzeczywisto¶æ zmartwychwstania w sposób zarówno poetycki, jak i naukowy. Porówna³ je do zjawiska ze ¶wiata optyki, mówi±cego o tym, ¿e bia³e ¶wiat³o rozszczepia siê w pryzmacie na pojedyncze barwy. Te choæ wci±¿ tworz± widmo, to jednak równocze¶nie pojawiaj± siê w ró¿nych, niekiedy pozostaj±cych nawet do siebie w opozycji kolorach. Gdy pragniemy opisaæ bia³e ¶wiat³o, do dyspozycji mamy tylko pojedyncze barwy widma. Ten wspania³y obraz mo¿e zapraszaæ nas tak¿e do poszukiwania i odkrywania wci±¿ na nowo tajemnicy wskrzeszenia z martwych. Podobnie jak w optyce, tak i w zmartwychwstaniu mamy barwy ró¿nych opisów ukazywania siê zmartwychwsta³ego, ale synteza i ostateczna prawda pozostaj± dostêpne tylko oczom wiary.

Skoro o wierze mowa. Wierzymy w Zmartwychwstanie Zbawiciela, ale jak podaj± ostatnie badania, wielu z nas nie wierzy we w³asne Zmartwychwstanie. Jak Brat my¶li, dlaczego?
- Przypuszczam, ¿e prawdziwa wiara w zmartwychwstanie wyp³ywa z osobistej wiary w Jezusa. Przywo³am raz jeszcze s³owa ¶w. Paw³a: "Teraz za¶ ju¿ nie ja ¿yjê, lecz ¿yje we mnie Chrystus” (Gal 2,20). Uwa¿am, ¿e je¶li nawet ankiety pokazuj± du¿± liczbê osób nieuznaj±cych wiary w zmartwychwstanie, to powodem takich odpowiedzi jest ich wiara „niewystarczaj±co pulsuj±ca ¿yciem”. My¶lê, ¿e brak wiary w nasze w³asne Zmartwychwstanie jest w wielu wypadkach brakiem wiary w Jezusa Zmartwychwsta³ego, który przecie¿ ¿yje w nas.

Benedykt XVI w ubieg³ym roku w homilii w czasie Wigilii Paschalnej mówi³, ¿e sama niezniszczalno¶æ duszy nie mog³aby nadaæ sensu ¿yciu wiecznemu, nie mog³aby uczyniæ z niego prawdziwego ¿ycia. Zaznaczy³, ¿e: „¿ycie otrzymujemy dziêki mi³o¶ci Tego, otrzymujemy je dziêki ¿yciu z Nim i mi³owaniu z Nim. Ja, ale ju¿ nie ja, jest to droga krzy¿a, która krzy¿uje egzystencjê zamkniêt± we w³asnym ja i w ten sposób prowadzi nas do prawdziwej i trwa³ej mi³o¶ci. Albowiem tajemnica wskrzeszenia Jezusa z martwych i nasze z martwych powstanie jest ogromn± tajemnic± mi³o¶ci”.

Nasze zmartwychwstanie to tajemnica, ale czy mimo to wiemy, czy bêdzie ono w jakim¶ stopniu podobne do Jezusowego?
- Szukanie odpowiedzi na pytanie, co bêdzie z nami po ¶mierci, przyci±ga uwagê ludzi wszystkich kultur i czasów. Prawie dwa tysi±ce lat temu ¶w. Pawe³ pisa³ do Koryntian, szukaj±cych odpowiedzi na zagadnienia zwi±zane ze zmartwychwstaniem: "skoro umarli nie zmartwychwstaj±, przeciwko Bogu ¶wiadczyli¶my, ¿e z martwych wskrzesi³ Chrystusa” (1 Kor 15,15).

Prawda o zmartwychwstaniu cia³a charakteryzuje wiarê chrze¶cijañsk±, a to, "w jaki sposób” to nast±pi, przekracza nasze wyobra¿enie i rozumienie. Katechizm Ko¶cio³a Katolickiego precyzuje, ¿e „udzia³ w Eucharystii daje nam ju¿ zadatek przemienienia naszego cia³a przez Chrystusa: podobnie jak ziemski chleb dziêki wezwaniu Boga nie jest ju¿ zwyk³ym chlebem, ale Eucharysti±, a sk³ada siê z dwóch elementów, ziemskiego i niebieskiego, tak równie¿ i my, przyjmuj±c Eucharystiê, wyzbywamy siê zniszczalno¶ci, poniewa¿ mamy nadziejê zmartwychwstania” (KKK 534).

Jak mamy ¿yæ tu na ziemi, by solidnie "zapracowaæ” na swoje zmartwychwstanie?
- Na zmartwychwstanie na pewno nie mo¿na zapracowaæ w sensie ekonomicznym, bo to nie jest ¶wi±teczny bon gwarantuj±cy zakup szaty godowej z rabatem, aby wej¶æ na ucztê weseln± w Królestwie Bo¿ym. W duchowo¶ci chrze¶cijañskiej mo¿emy mówiæ o egzystencji paschalnej. Aby zmartwychwstaæ, trzeba nie tyle wypracowywaæ swoje zbawienie, ile przyj±æ postawê syna wobec Boga Ojca i tak jak Jezus realizowaæ plan zbawienia w pos³uszeñstwie i w mocy Ducha ¦wiêtego. Nasze ¿ycie jest zatem wstêpowaniem w Jego ¶lady, w celu wype³nienia misji, któr± powierzy³ nam sam Bóg. Droga, któr± musimy przebyæ, by tê misjê wype³niæ jest jak najbardziej realna i prawdziwa. Jest to jedyna droga ¿ycia - droga krzy¿owa. Rytm naszego ¿ycia, jak pisze w Ewangelii ¶wiêty Jan, to "dynamika ziarna pszenicy”. By powstaæ z martwych, musimy codziennie umieraæ, w ten sposób "zapracowuj±c” na nasze zmartwychwstanie.

W dynamice paschalnej naszego ¿ycia nie mo¿emy nie wspomnieæ o sakramencie, który ustanawia Zmartwychwsta³y. Jezus, spotykaj±c siê z uczniami, tchn±³ na nich i da³ im w³adzê odpuszczania grzechów.

Ostatnio uczestniczy³em w Szkole Spowiedników organizowanej przez braci kapucynów z Krakowa. Jeden z wyk³adowców mówi³ o moralno¶ci: chrze¶cijañskiej i laickiej. W etyce wspó³czesnego ¶wiata stawia siê idea³y, ale zapomina siê o realnej potrzebie wzrostu i nawrócenia. Nasze umierania zak³ada wej¶cie w cywilizacjê mi³osierdzia. Aby zmartwychwstaæ, trzeba odkrywaæ tajemnicê sakramentu spowiedzi, tajemnicê wej¶cia w rzeczywisto¶æ ¶mierci, czyli grzechu, by ¿a³uj±c za pope³nione b³êdy, powstaæ dziêki ³asce przebaczenia i do¶wiadczyæ daru nowego ¿ycia.


Przewodnik Katolicki nr 14 2007 r.
Reklama w Malachu g³ogowskim serwisie informacyjnym

REKLAMA
Informator Duszpasterski to bezp³atny dwutygodnik, który jest dostêpny w g³ogowskich Parafiach - Domy energooszczêdne
- Domki Pobierowo
G³ogów Towarzystwo Ziemi G³ogowskiejGóryMuzeum Archeologiczno - Historyczne w G³ogowieApostolatCzas Serca - Wydawnictwo DehonNiecodziennik BibliotecznyOpokaRadio Elka G³ogówRadio WatykañskieRuah