W sobotnie popo³udnie wybra³am siê wraz ze swoimi dzieæmi do £agiewnik. Usiedli¶my na ³awce i obserwowali¶my to, co dzia³o siê wokó³ nas. Im by³o bli¿ej godz. 15.00, tym wiêcej osób przychodzi³o do sanktuarium. Wygl±dali ró¿nie. Byli w¶ród nich m³odzi i starzy. Osoby samotne i ma³¿eñstwa. Biedni i bogaci.
Nie brakowa³o i ca³ych rodzin. Przed sam± 15.00 przyjecha³ autokar z pielgrzymami. Spyta³am, dlaczego o tej godzinie wszyscy tu spiesz±. Odpowied¼ przysz³a sama: „O trzeciej godzinie b³agaj mojego mi³osierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choæ przez krótki moment zag³êbiaj siê w mojej mêce” (Dz. 1320) – prosi³ Pan Jezus ¶w. Siostrê Faustynê.
nie odmówiê duszy niczego
O godz. 15.00 Koronk± do Bo¿ego Mi³osierdzia rozpoczê³a siê Godzina Mi³osierdzia. Ko¶ció³, choæ by³ to dzieñ powszedni, by³ wype³niony lud¼mi. Kto¶ ukradkiem ociera³ sp³ywaj±ce po policzku ³zy, kto¶ inny nawet siê ich nie wstydzi³. Wszyscy powtarzali s³owa: „Miej mi³osierdzie dla nas i ¶wiata ca³ego”. O co prosili zgromadzeni w ko¶ciele ludzie? Za co dziêkowali? Wystarczy³o zajrzeæ do ksiêgi umieszczonej w przedsionku ko¶cio³a: „Za po¶rednictwem ¶w. Faustyny proszê o ³askê zdrowia dla mnie i rodziny. Andrzej”, „Za ³aski otrzymane podczas rekolekcji wielkopostnych dziêkuj± alumni seminarium krakowskiego”, „Dziêkujê Ci, Panie Jezu, za ludzi, którzy mi pomogli, za to, ¿e ¿yjê. Proszê, pomó¿ mi wytrwaæ w trze¼wo¶ci. Waldemar”, „O znalezienie pracy dla Stanis³awa. Jolanta”, „O uratowanie ma³¿eñstwa Piotra i Agaty. Mama”, „O ³askê zawarcia ma³¿eñstwa sakramentalnego. Jurek”.
I dalej: o pomy¶lne zdanie egzaminów, o donoszenie dziecka, o potomstwo, o ³aski na czas olimpiady, o pomoc w cierpieniu, o wytrwa³o¶æ, o pomoc w nauce, o rozeznanie powo³ania. Podobnie z podziêkowaniami: za ³askê nawrócenia, za szczê¶liwe rozwi±zanie i zdrowe dziecko, za otrzyman± pracê, za uratowanie wnuczka, za narodziny córki, za ³askê spowiedzi dla taty przed ¶mierci±...
Na koniec Koronki ludzie ¶piewali: „Jezu, ufamy Tobie, ¿e nie opu¶cisz nas. O mi³osierny Bo¿e, o mi³osierny Ojcze nasz, b³agamy Ciê w pokorze, zwróæ na nas ¶wiêt± twarz”.
Wszystkich modl±cych siê w Godzinie Mi³osierdzia Jezus zapewnia: „(...) nie odmówiê duszy niczego, która mnie prosi przez mêkê moj±...” (Dz. 1320). Podobne zapewnienie wi±¿e siê z odmawianiem Koronki: „Przez odmawianie tej koronki podoba mi siê daæ wszystko, o co mnie prosiæ bêd±” (Dz. 1541).
oddawanie czci obrazowi
Godzina Mi³osierdzia i Koronka to dwa elementy kultu Bo¿ego Mi³osierdzia. Jezus ukazuj±cy siê Siostrze Faustynie mówi³, w jaki jeszcze inny sposób mo¿emy do¶wiadczyæ Jego ³aski: przez oddawanie czci obrazowi Jezusa mi³osiernego. 22 lutego 1931 roku w P³ocku Siostra Faustyna mia³a wizjê Jezusa ubranego w bia³± szatê, jedn± rêkê wznosi³ On w ge¶cie b³ogos³awieñstwa, drug± dotyka³ szaty na piersiach. Z tego miejsca wychodzi³y promienie: bia³y i czerwony. Jezus powiedzia³ wówczas: „Wymaluj obraz wed³ug rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. (...) Obiecujê, ¿e dusza, która czciæ bêdzie ten obraz, nie zginie. Obiecujê tak¿e, ju¿ tu na ziemi, zwyciêstwo nad nieprzyjació³mi, a szczególnie w godzinê ¶mierci. Ja sam broniæ j± bêdê jako swej chwa³y” (Dz. 47-48). W czerwcu 1934 roku w Wilnie, gdzie wówczas przebywa³a Siostra Faustyna, obraz zosta³ namalowany. Mistyczka p³aka³a, ¿e wizerunek nie jest tak piêkny, jak Jezus, którego widzia³a, ale wówczas Pan Jezus powiedzia³ jej: „Nie w piêkno¶ci farby ani pêdzla jest wielko¶æ tego obrazu, ale w ³asce mojej” (Dz. 313).
¦wiêto Mi³osierdzia
W 2000 roku Jan Pawe³ II oficjalnie ustanowi³ pierwsz± niedzielê po Wielkanocy ¶wiêtem Mi³osierdzia Bo¿ego. Wspania³o¶æ i nadzwyczajno¶æ ¶wiêta Mi³osierdzia wyra¿a siê w tym, i¿ w tym dniu Jezus daje ludziom wszelkiego rodzaju ³aski. Chce On, aby to ¶wiêto by³o ratunkiem dla wszystkich dusz. Ze ¶wiêtem tym wi±¿± siê szczególne dary. 17 lutego 1937 roku w czasie mszy ¶wiêtej Jezus ukaza³ siê Siostrze Faustynie i powiedzia³: „Pragnê, aby ¶wiêto Mi³osierdzia by³o ucieczk± i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym (…) dusza, [która] przyst±pi do spowiedzi i Komunii ¶w., dost±pi zupe³nego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte s± wszystkie upusty Bo¿e, przez które p³yn± ³aski” (Dz. 699). Jezus ze ¶wiêtem tym zwi±za³ szczególn± ³askê. Polega ona na ca³kowitym odpuszczeniu grzechów, które nie zosta³y jeszcze odpuszczone i wszystkich kar bêd±cych nastêpstwem tych grzechów.
szerzenie czci Mi³osierdzia Bo¿ego
Jezus pragn±³, aby Bo¿e Mi³osierdzie czczono we wszystkich zak±tkach ¶wiata i dlatego osobom, które bêd± szerzy³y nabo¿eñstwo do Mi³osierdzia Bo¿ego, daje obietnicê: „Dusze, które szerz± cze¶æ mi³osierdzia mojego, os³aniam je przez ca³e ¿ycie, jak czu³a matka swe niemowlê, a w godzinê ¶mierci nie bêdê im Sêdzi±, ale mi³osiernym Zbawicielem” (Dz. 1075).
Do ka¿dej formy kultu Mi³osierdzia Bo¿ego Jezus przywi±za³ wielkie dary i ³aski – pod warunkiem w³a¶ciwej praktyki tego kultu, tj. prze¿ywania go w duchu ufno¶ci wobec Boga i w postawie czynnej mi³o¶ci bli¼niego.
¶ladami ¦wiêtej
W ubieg³ym roku mia³am szczê¶cie wêdrowaæ ¶ladami ¶w. Siostry Faustyny. Nie zapomnê chwil spêdzonych na Litwie, w Wilnie – w mie¶cie Mi³osierdzia. To w³a¶nie tam zosta³ namalowany obraz Pana Jezusa mi³osiernego. Dla mnie, osoby ¿yj±cej nieopodal £agiewnik, ¦wiatowego Centrum Kultu Mi³osierdzia Bo¿ego – jak powiedzia³ Jan Pawe³ II – kult Mi³osierdzia Bo¿ego nierozerwalnie wi±za³ siê z tym miejscem. Wielkie zdziwienie i rado¶æ sprawi³o mi, ¿e tam, na dalekiej Litwie, kult Mi³osierdzia Bo¿ego i ¶w. Siostry Faustyny jest ¿ywy. Jeszcze bardziej zaskoczy³o mnie to, ¿e w szerzenie go anga¿uj± siê ludzie m³odzi – nie tylko Polacy, ale tak¿e Litwini i Bia³orusini.
Wêdruj±c ¶ladami ¶w. Siostry Faustyny, spotka³am wiele osób, które modl±c siê do Bo¿ego Mi³osierdzia, uprosi³y potrzebne im ³aski: nawrócenie, zdrowie, wyzwolenie z na³ogów. I kiedy my¶lê o Siostrze Faustynie, nie zapominam o wizjach, które mia³a. Wci±¿ brzmi± mi s³owa mówi±ce o czy¶æcu: „Mi³osierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwo¶æ ka¿e” (Dz. 20).
Patrz±c na kondycjê wspó³czesnego ¶wiata, trzeba o tym wszystkim przypominaæ. Zakoñczê s³owami Jana Paw³a II: „W Mi³osierdziu Boga ¶wiat znajdzie pokój, a cz³owiek szczê¶cie” (£agiewniki, 17.08.2002).
Ma³gorzata Pabis
(Kraków)
Czas Serca - marzec/kwiecieñ