|
Ania O.
***
Rêka zawieszona w po³owie Trzyma kosê Bezlito¶nie tniesz Ka¿de ¼d¼b³o Przypadkiem skrzyd³a motyla Ca³e krêgi ³±k K³aniaj± siê tobie Ja ca³kiem tak zwyczajnie K³adê na stole Talerz z zup± Kiedy stajesz w progu Usta siê ¶miej± A moje oczy Powtarzaj± ci±gle Czeka³am tak d³ugo
„Impresja” Szukam kwiatów Ufaj±c wio¶nie Nie rezygnujê Z marzeñ W kolorze nieba Delikatnie g³aszcz±c Spierzchniêt± ziemiê Prawie czujê Pod palcami Ich aksamitne p³atki I czekam na Pierwszy deszcz
*** Puste krzes³o Jedyny mebel W moim domu Siedzê naprzeciw Niego
Im d³u¿ej patrzê Tym jest bli¿ej A¿ pustka Wciska siê w Miêkkie siedzenie
*** Wody by³o zaledwie Na dnie dzbanka Po przechyleniu D³ugo sp³ywa³a W kierunku ust Uda³o mi siê nabraæ Jeden ³yk By³ ca³y I nikt mi go nie zabra³
*** Do ciep³ej kawy Wpada kropla soku z pomarañczy Rozmywa siê w smolistej cieczy Pamiêtam tê noc Czarn± jak kawa Promienie wschodz±cego s³oñca by³y jak zapach pomarañczy który miejscami przywar³ do brzegów fili¿anki
*** W rdzawy poranek Stojê przy oknie Mam czas... D³oñmi zagarniam w³osy do twarzy Pachn± jeszcze po¶ciel± T± w ró¿e Poczekam... A¿ wzrok odsunie siê od d³oni i w³osów Przemknie po kwiatach na parapecie Spadnie za okno
Wiem tylko tyle ¿e ¿ó³kn± ju¿ li¶cie A trawy s± jeszcze zielone Nie bêd± gdy wrócisz Mam czas... Poczekam...
„Szukaj±c siebie” Zamykam oczy Idê przez Senn± mg³ê Tunel ma tylko Jedno wyj¶cie Na jego koñcu Ty Jeste¶ blaskiem ¦wiec To na pewno ty I mówisz ¿e Umar³a¶ wczoraj
***
Jak my¶li mog± tak p³akaæ Jak mog± tak A¿ I b³±kaæ siê w trawie Po ziemi czo³gaæ Na plecach mnie nios± Nie dok±d wiem I¶æ Po niebie nie dadz± A ja li¶cie zrywam Rzucam Mam nadziejê na powrót
"B±d¼ je¶li jeste¶" Dobrze ¿e nie mia³e¶ autobusu samolotu ³odzi ¿e nie masz drogi tam gdzie¶ dalej ni¿ na wyci±gniecie rêki Bo jeste¶ w my¶lach nigdzie nie chcesz odej¶æ A spojrzenie twoje trzymam mocno i blisko jak tylko
I jeste¶ tu jeszcze ci±gle Zostañ
Ostatnia Aktualizacja 18 maja 2006; 1,026 Ods³on 
|