”Oczy pełne mam duszy..................................................”
”Oczy są zwierciadłem duszy- wystarczy tylko przetrzeć taflę szkła.”
"Przełamanie- reforma"
Nie przychodzi nic do głowy,
chociaż myślę o tym coraz więcej,
w moim umyśle narasta pustka.
Mimo tego wiem to, jestem pewien.
Jest tylko ona, ta najważniejsza, jedyna...
Wraz z tą świadomością pojawiają się pytania,
Coraz więcej pytań...
Brakuje tylko odwagi, aby je zadać...
„Świadomość”
Wiem tylko to, co powinienem.
Nic na siłę,
powiedziała i odeszła.
Pani Miłość.
Ale nikt jej nie wierzy...
"Co Cię naszło?"
Często chcę robić coś wbrew własnej woli.
Próbuję udawać kogoś, kim w rzeczywistości nie jestem,
może chciałbym być...
Jednak nie.
Stwarzam sztuczne sytuacje, problemy i zachowania.
Ona wtedy pyta "-Co Cię naszło?"
"Błędne koło"
Nie znam początku ani końca.
Sięgam dna.
Odbijam się jak od trampoliny.
Ale historia się powtarza, bo na górze, jest korek.
I nic z tego nie wynika.
Błędne koło mojego życia.
"Umieram"
Patrząc Ci głęboko w oczy,
prowadzę ostatnią rozmowę w życiu...
Choć moje usta zasklepiły się,
w tępym wyrazie bólu na twarzy.
Odbijasz mój wzrok falą współczucia,
nie na to liczyłem.
Kocham Cię...
”Chcę”
Chodzę boso po trawie,
dotykając drzew.
Przytulam się do nich
i marzę o Tobie,
gdziekolwiek bym nie był
Ty zawsze mi towarzyszysz.
Nie mogę się bez Ciebie obejść...
Myśl o Tobie przyprawia mnie o szybsze bicie serca.
"Tak bywa"
Idąc drogą gubisz swoje sny.
Patrzysz na ludzi z niedowierzaniem,
Każdego z nich pytając „-Czy to Ty?”.
Sny układają się w chodnik Twoich wczorajszych i dzisiejszych marzeń.
Tak bywa, że nie wiesz, co ze sobą zrobić.
Miotasz się z kąta w kąt.
Zagarniasz miotełką wszystkie marzenia i czekasz.....
Kurz osiada na Twych zmęczonych ramionach,
a ty usychasz czekając na zbawcę.....
”Chwila przyjemności”
Stoisz do niego zwrócona plecami.
Powoli ogarnia cię fala ciepła.
Delikatnie otula powietrze...
Pieści twoją szyję, zalotnie wędruje po plecach.
Pragniesz go coraz więcej, lecz aby to zdobyć wyciągasz rękę, odwracasz się...
Zwykły piec, który sprawia tyle przyjemności.
Najlepszy kochanek.
”Pogubiony”
Żyjąc w ciągłej złości gubisz sny.
Przezwyciężyć strach pomagają tylko łzy.
Kroczysz ciągle dalej swoją drogą, błagając o przebaczenie...
Przyjaciół, którzy nigdy nie pomogą.
W biegu czasu medytujesz sam,
Łamiąc prawa wierszy... wszystkich strof, linijek, rymów.
Czujesz się tak bardzo opuszczony.
”Ból”
Zawsze wszechobecny, w każdym zakątku...
świata, ciała, umysłu.
Człowiek raz go doświadczywszy,
Modli się, o to, by nie było następnego razu,
...jeżeli musi on nastąpić,
Najlepiej, aby zakończyło się szybko i bez pamięci...
”Chciałbym, aby moja miłość do ciebie była rękopisem”
”Mówi się trudno...”
Jeśli trwałeś do świata
w stosunku niezmienionej swej postawy,
dobrze wiedz to,
nie ma sprawy,
nie naprawisz błędów życia,
już nie zmienisz stylu bycia,
czas usunąć się w cień...
”Na czas”
Znów, w ostatniej chwili,
rozrywany na kawałki,
cały płonę nieprawdziwym ogniem.
Wspominam każde ze swych istnień.
Nie czuję strachu, bólu... nic...
Jak Fenix odradzam się z popiołów...
Przede mną nowe, kolejne już życie,
Następna niewykorzystana szansa...
"Miasto intryg"
Patrzę i widzę, jak to jest być..... ślepcem.....
Nieczułym na szczegóły piękna.
Każdy z nas dostrzega, co innego,
każdego z nas pociąga inna intryga
prowadzona prze życie.
Sprawy bywają ulotne,
uczucia trwają wiecznie.....
"Obserwując ludzi czuję się jak Mały Książę..... Taki słaby na granitowej Ziemi..... Każdy z nas posiada własną żmiję, która kąsa, gdy tego potrzebujemy....."
„Znów”
W spopielałych skrzydłach snu, ukryłem własne myśli,
może właśnie któraś z nich dzisiaj mi się przyśni.
Może zmieni mnie tak bardzo jak chcę,
O tym marzę o tym śnię.
Panie proszę – pomóż mi!
Otwórz możliwości drzwi.
Nie daj stoczyć się w tą otchłań,
Teraz przy mnie tu pozostań.
Czuję pustkę w mym umyśle,
wiersz pisany był nieściśle...
Nie napiszę już nic więcej!
Czas zatrzymał moje ręce...
„Szablon”
Tak pusto,
tak cicho...
Krzycz umyśle,
krzycz!
Obudź moje serce,
by w przypływie fali uczuć
chciało czegoś więcej.
Serce kieruj mym umysłem,
bym stał się kim zechcę.
Zagubiony na pustyni wiary,
nie odprawiam już ofiary.
Chcę po prostu trwać.
Szukam zawsze, tylko Ciebie,
chcę z miłością iść przez życie,
by nie umrzeć w samotności.
Tego pragnę skrycie...
„Tak piękna”
Spójrz na zachód,
jak cudownie piękne jest niebo.
Niedoścignione w barwach uczuć.
Może kiedyś z Tobą właśnie w nim zamieszkam...
Lecz nie teraz, jeszcze nie,
ale tak by nie wyprzedziła nas Ona,
taka blada, cicha, przerażona,
niedościgniona...
Pani śmierci!
Pospiesz się, błagam,
zrób to dla mnie,
bym nie umarł z głodu,
przecież wiesz jak bardzo łaknę i pragnę Twej miłości.
Na Boga...
KOCHAM CIĘ ! ! !
Lecz wciąż nie jestem pewien twoich uczuć.
Nie powiem Ci.. Boję się...
WSZYSTKIE ZAMIESZCZONE TUTAJ WIERSZE NAPISAŁEM GDY MIAŁEM 16 LAT
Malach Głogów
http://www.malach.org/staticpages/index.php/ealfan