|
Ewangelia wg. ¶w. Jana
| Rozdzia³y od 1 do 10 | Rozdzia³y od 11 do 21
11 1 By³ pewien chory, £azarz z Betanii, z miejscowo¶ci Marii i jej siostry Marty. 2 Maria za¶ by³a t±, która nama¶ci³a Pana olejkiem i w³osami swoimi otar³a Jego nogi. Jej to brat £azarz chorowa³. 3 Siostry zatem pos³a³y do Niego wiadomo¶æ: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. 4 Jezus us³yszawszy to rzek³: Choroba ta nie zmierza ku ¶mierci, ale ku chwale Bo¿ej, aby dziêki niej Syn Bo¿y zosta³ otoczony chwa³±. 5 A Jezus mi³owa³ Martê i jej siostrê, i £azarza. 6 Mimo jednak ¿e s³ysza³ o jego chorobie, zatrzyma³ siê przez dwa dni w miejscu pobytu. 7 Dopiero potem powiedzia³ do swoich uczniów: Chod¼my znów do Judei. 8 Rzekli do Niego uczniowie: Rabbi, dopiero co ¯ydzi usi³owali Ciê ukamienowaæ i znów tam idziesz? 9 Jezus im odpowiedzia³: Czy¿ dzieñ nie liczy dwunastu godzin? Je¿eli kto¶ chodzi za dnia, nie potknie siê, poniewa¿ widzi ¶wiat³o tego ¶wiata. 10 Je¿eli jednak kto¶ chodzi w nocy, potknie siê, poniewa¿ brak mu ¶wiat³a. 11 To powiedzia³, a nastêpnie rzek³ do nich: £azarz, przyjaciel nasz, zasn±³, lecz idê, aby go obudziæ. 12 Uczniowie rzekli do Niego: Panie, je¿eli zasn±³, to wyzdrowieje. 13 Jezus jednak mówi³ o jego ¶mierci, a im siê wydawa³o, ¿e mówi o zwyczajnym ¶nie. 14 Wtedy Jezus powiedzia³ im otwarcie: £azarz umar³, 15 ale radujê siê, ¿e Mnie tam nie by³o, ze wzglêdu na was, aby¶cie uwierzyli. Lecz chod¼my do niego. 16 Na to Tomasz, zwany Didymos, rzek³ do wspó³uczniów: Chod¼my tak¿e i my, aby razem z Nim umrzeæ. 17 Kiedy Jezus tam przyby³, zasta³ £azarza ju¿ do czterech dni spoczywaj±cego w grobie. 18 A Betania by³a oddalona od Jerozolimy oko³o piêtnastu stadiów 19 i wielu ¯ydów przyby³o przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyæ po bracie. 20 Kiedy za¶ Marta dowiedzia³a siê, ¿e Jezus nadchodzi, wysz³a Mu na spotkanie. Maria za¶ siedzia³a w domu. 21 Marta rzek³a do Jezusa: Panie, gdyby¶ tu by³, mój brat by nie umar³. 22 Lecz i teraz wiem, ¿e Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek by¶ prosi³ Boga. 23 Rzek³ do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. 24 Rzek³a Marta do Niego: Wiem, ¿e zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. 25 Rzek³ do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i ¿yciem. Kto we Mnie wierzy, choæby i umar³, ¿yæ bêdzie. 26 Ka¿dy, kto ¿yje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? 27 Odpowiedzia³a Mu: Tak, Panie! Ja wci±¿ wierzê, ¿e¶ Ty jest Mesjasz, Syn Bo¿y, który mia³ przyj¶æ na ¶wiat. 28 Gdy to powiedzia³a, odesz³a i przywo³a³a po kryjomu swoj± siostrê, mówi±c: Nauczyciel jest i wo³a ciê. 29 Skoro za¶ tamta to us³ysza³a, wsta³a szybko i uda³a siê do Niego. 30 Jezus za¶ nie przyby³ jeszcze do wsi, lecz by³ wci±¿ w tym miejscu, gdzie Marta wysz³a Mu na spotkanie. 31 ¯ydzi, którzy byli z ni± w domu i pocieszali j±, widz±c, ¿e Maria szybko wsta³a i wysz³a, udali siê za ni±, przekonani, ¿e idzie do grobu, aby tam p³akaæ. 32 A gdy Maria przysz³a do miejsca, gdzie by³ Jezus, ujrzawszy Go upad³a Mu do nóg i rzek³a do Niego: Panie, gdyby¶ tu by³, mój brat by nie umar³. 33 Gdy wiêc Jezus ujrza³ jak p³aka³a ona i ¯ydzi, którzy razem z ni± przyszli, wzruszy³ siê w duchu, rozrzewni³ i zapyta³: Gdzie¶cie go po³o¿yli? 34 Odpowiedzieli Mu: Panie, chod¼ i zobacz. 35 Jezus zap³aka³. 36 A ¯ydzi rzekli: Oto jak go mi³owa³! 37 Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzy³ oczy niewidomemu, nie móg³ sprawiæ, by on nie umar³? 38 A Jezus ponownie, okazuj±c g³êbokie wzruszenie, przyszed³ do grobu. By³a to pieczara, a na niej spoczywa³ kamieñ. 39 Jezus rzek³: Usuñcie kamieñ. Siostra zmar³ego, Marta, rzek³a do Niego: Panie, ju¿ cuchnie. Le¿y bowiem od czterech dni w grobie. 40 Jezus rzek³ do niej: Czy¿ nie powiedzia³em ci, ¿e je¶li uwierzysz, ujrzysz chwa³ê Bo¿±? Usuniêto wiêc kamieñ. 41 Jezus wzniós³ oczy do góry i rzek³: Ojcze, dziêkujê Ci, ¿e¶ mnie wys³ucha³. 42 Ja wiedzia³em, ¿e mnie zawsze wys³uchujesz. Ale ze wzglêdu na otaczaj±cy Mnie lud to powiedzia³em, aby uwierzyli, ¿e¶ Ty Mnie pos³a³. 43 To powiedziawszy zawo³a³ dono¶nym g³osem: £azarzu, wyjd¼ na zewn±trz! 44 I wyszed³ zmar³y, maj±c nogi i rêce powi±zane opaskami, a twarz jego by³a zawiniêta chust±. Rzek³ do nich Jezus: Rozwi±¿cie go i pozwólcie mu chodziæ. 45 Wielu wiêc spo¶ród ¯ydów przyby³ych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokona³, uwierzy³o w Niego. 46 Niektórzy z nich udali siê do faryzeuszów i donie¶li im, co Jezus uczyni³. 47 Wobec tego arcykap³ani i faryzeusze zwo³ali Wysok± Radê i rzekli: Có¿ my robimy wobec tego, ¿e ten cz³owiek czyni wiele znaków? 48 Je¿eli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierz± w Niego, i przyjd± Rzymianie, i zniszcz± nasze miejsce ¶wiête i nasz naród. 49 Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku by³ najwy¿szym kap³anem, rzek³ do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagê, 50 ¿e lepiej jest dla was, gdy jeden cz³owiek umrze za lud, ni¿ mia³by zgin±æ ca³y naród. 51 Tego jednak nie powiedzia³ sam od siebie, ale jako najwy¿szy kap³an w owym roku wypowiedzia³ proroctwo, ¿e Jezus mia³ umrzeæ za naród, 52 a nie tylko za naród, ale tak¿e, by rozproszone dzieci Bo¿e zgromadziæ w jedno. 53 Tego wiêc dnia postanowili Go zabiæ. 54 Odt±d Jezus ju¿ nie wystêpowa³ w¶ród ¯ydów publicznie, tylko odszed³ stamt±d do krainy w pobli¿u pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywa³ ze swymi uczniami. 55 A by³a blisko Pascha ¿ydowska. Wielu przed Pasch± udawa³o siê z tej okolicy do Jerozolimy, aby siê oczy¶ciæ. 56 Oni wiêc szukali Jezusa i gdy stanêli w ¶wi±tyni, mówili jeden do drugiego: Có¿ wam siê zdaje? Czy¿by nie mia³ przyj¶æ na ¶wiêto? 57 Arcykap³ani za¶ i faryzeusze wydali polecenie, aby ka¿dy, ktokolwiek bêdzie wiedzia³ o miejscu Jego pobytu, doniós³ o tym, aby Go mo¿na by³o pojmaæ.
Góra dokumentu
12 1 Na sze¶æ dni przed Pasch± Jezus przyby³ do Betanii, gdzie mieszka³ £azarz, którego Jezus wskrzesi³ z martwych. 2 Urz±dzono tam dla Niego ucztê. Marta pos³ugiwa³a, a £azarz by³ jednym z zasiadaj±cych z Nim przy stole. 3 Maria za¶ wziê³a funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i nama¶ci³a Jezusowi nogi, a w³osami swymi je otar³a. A dom nape³ni³ siê woni± olejku. 4 Na to rzek³ Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który mia³ Go wydaæ: 5 Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim? 6 Powiedzia³ za¶ to nie dlatego, jakoby dba³ o biednych, ale poniewa¿ by³ z³odziejem, i maj±c trzos wykrada³ to, co sk³adano. 7 Na to Jezus powiedzia³: Zostaw j±! Przechowa³a to, aby /Mnie nama¶ciæ/ na dzieñ mojego pogrzebu. 8 Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie. 9 Wielki t³um ¯ydów dowiedzia³ siê, ¿e tam jest; a przybyli nie tylko ze wzglêdu na Jezusa, ale tak¿e by ujrzeæ £azarza, którego wskrzesi³ z martwych. 10 Arcykap³ani zatem postanowili straciæ równie¿ £azarza, 11 Gdy¿ wielu z jego powodu od³±czy³o siê od ¯ydów i uwierzy³o w Jezusa. 12 Nazajutrz wielki t³um, który przyby³ na ¶wiêto, us³yszawszy, ¿e Jezus przybywa do Jerozolimy, 13 wzi±³ ga³±zki palmowe i wybieg³ Mu naprzeciw. Wo³ali: Hosanna! B³ogos³awiony, który przychodzi w imiê Pañskie oraz Król izraelski! 14 A gdy Jezus znalaz³ osio³ka, dosiad³ go, jak jest napisane: 15 Nie bój siê, Córo Syjoñska! Oto Król twój przychodzi, siedz±c na o¶lêciu. 16 Z pocz±tku Jego uczniowie tego nie zrozumieli. Ale gdy Jezus zosta³ uwielbiony, wówczas przypomnieli sobie, ¿e to o Nim by³o napisane i ¿e tak Mu uczynili. 17 Dawa³ wiêc ¶wiadectwo ten t³um, który by³ z Nim wówczas, kiedy £azarza z grobu wywo³a³ i wskrzesi³ z martwych. 18 Dlatego te¿ t³um wyszed³ Mu na spotkanie, poniewa¿ us³ysza³, ¿e ten znak uczyni³. 19 Faryzeusze za¶ mówili jeden do drugiego: Widzicie, ¿e nic nie zyskujecie? Patrz - ¶wiat poszed³ za Nim. 20 A w¶ród tych, którzy przybyli, aby oddaæ pok³on /Bogu/ w czasie ¶wiêta, byli te¿ niektórzy Grecy. 21 Oni wiêc przyst±pili do Filipa, pochodz±cego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówi±c: Panie, chcemy ujrzeæ Jezusa. 22 Filip poszed³ i powiedzia³ Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. 23 A Jezus da³ im tak± odpowied¼: Nadesz³a godzina, aby zosta³ uwielbiony Syn Cz³owieczy. 24 Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: Je¿eli ziarno pszenicy wpad³szy w ziemiê nie obumrze, zostanie tylko samo, ale je¿eli obumrze, przynosi plon obfity. 25 Ten, kto kocha swoje ¿ycie, traci je, a kto nienawidzi swego ¿ycia na tym ¶wiecie, zachowa je na ¿ycie wieczne. 26 A kto by chcia³ Mi s³u¿yæ, niech idzie na Mn±, a gdzie Ja jestem, tam bêdzie i mój s³uga. A je¶li kto¶ Mi s³u¿y, uczci go mój Ojciec. 27 Teraz dusza moja dozna³a lêku i có¿ mam powiedzieæ? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, w³a¶nie dlatego przyszed³em na tê godzinê. 28 Ojcze, ws³aw Twoje imiê. Wtem rozleg³ siê g³os z nieba: Ju¿ ws³awi³em i jeszcze ws³awiê. 29 T³um stoj±cy /to/ us³ysza³ i mówi³: Zagrzmia³o! Inni mówili: Anio³ przemówi³ do Niego. 30 Na to rzek³ Jezus: G³os ten rozleg³ siê nie ze wzglêdu na Mnie, ale ze wzglêdu na was. 31 Teraz odbywa siê s±d nad tym ¶wiatem. Teraz w³adca tego ¶wiata zostanie precz wyrzucony. 32 A Ja, gdy zostanê nad ziemiê wywy¿szony, przyci±gnê wszystkich do siebie. 33 To powiedzia³ zaznaczaj±c, jak± ¶mierci± mia³ umrzeæ. 34 Na to t³um Mu odpowiedzia³: My¶my siê dowiedzieli z Prawa, ¿e Mesjasz ma trwaæ na wieki. Jak¿e¿ Ty mo¿esz mówiæ, ¿e potrzeba wywy¿szyæ Syna Cz³owieczego? Któ¿ to jest ten Syn Cz³owieczy? 35 Odpowiedzia³ im wiêc Jezus: Jeszcze przez krótki czas przebywa w¶ród was ¶wiat³o¶æ. Chod¼cie, dopóki macie ¶wiat³o¶æ, aby was ciemno¶æ nie ogarnê³a. A kto chodzi w ciemno¶ci, nie wie, dok±d idzie. 36 Dopóki ¶wiat³o¶æ macie, wierzcie w ¶wiat³o¶æ, aby¶cie byli synami ¶wiat³o¶ci. To powiedzia³ Jezus i odszed³, i ukry³ siê przed nimi. 37 Chocia¿ jednak uczyni³ On przed nimi tak wielkie znaki, nie uwierzyli w Niego, 38 aby siê spe³ni³o s³owo proroka Izajasza, który rzek³: Panie, któ¿ uwierzy³ naszemu g³osowi? A ramiê Pañskie komu zosta³o objawione? 39 Dlatego nie mogli uwierzyæ, poniewa¿ znów rzek³ Izajasz: 40 Za¶lepi³ ich oczy i twardym uczyni³ ich serce, ¿eby nie widzieli oczami oraz nie poznali sercem i nie nawrócili siê, a¿ebym ich uzdrowi³. 41 Tak powiedzia³ Izajasz, poniewa¿ ujrza³ chwa³ê Jego i o Nim mówi³. 42 Niemniej jednak i spo¶ród przywódców wielu w Niego uwierzy³o, ale z obawy przed faryzeuszami nie przyznawali siê, aby ich nie wy³±czono z synagogi. 43 Bardziej bowiem umi³owali chwa³ê ludzk± ani¿eli chwa³ê Bo¿±. 44 Jezus za¶ tak wo³a³: Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie pos³a³. 45 A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie pos³a³. 46 Ja przyszed³em na ¶wiat jako ¶wiat³o, aby ka¿dy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawa³ w ciemno¶ci. 47 A je¿eli kto¶ pos³yszy s³owa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie s±dzê. Nie przyszed³em bowiem po to, aby ¶wiat s±dziæ, ale aby ¶wiat zbawiæ. 48 Kto gardzi Mn± i nie przyjmuje s³ów moich, ten ma swego sêdziego: s³owo, które powiedzia³em, ono to bêdzie go s±dziæ w dniu ostatecznym. 49 Nie mówi³em bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie pos³a³, Ojciec, On Mi nakaza³, co mam powiedzieæ i oznajmiæ. 50 A wiem, ¿e przykazanie Jego jest ¿yciem wiecznym. To, co mówiê, mówiê tak, jak Mi Ojciec powiedzia³.
Góra dokumentu
13 1 By³o to przed ¦wiêtem Paschy. Jezus wiedz±c, ¿e nadesz³a Jego godzina przej¶cia z tego ¶wiata do Ojca, umi³owawszy swoich na ¶wiecie, do koñca ich umi³owa³. 2 W czasie wieczerzy, gdy diabe³ ju¿ nak³oni³ serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydaæ, 3 wiedz±c, ¿e Ojciec da³ Mu wszystko w rêce oraz ¿e od Boga wyszed³ i do Boga idzie, 4 wsta³ od wieczerzy i z³o¿y³ szaty. A wzi±wszy prze¶cierad³o nim siê przepasa³. 5 Potem nala³ wody do miednicy. I zacz±³ umywaæ uczniom nogi i ocieraæ prze¶cierad³em, którym by³ przepasany. 6 Podszed³ wiêc do Szymona Piotra, a on rzek³ do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyæ nogi? 7 Jezus mu odpowiedzia³: Tego, co Ja czyniê, ty teraz nie rozumiesz, ale pó¼niej bêdziesz to wiedzia³. 8 Rzek³ do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie bêdziesz nóg umywa³. Odpowiedzia³ mu Jezus: Je¶li ciê nie umyjê, nie bêdziesz mia³ udzia³u ze Mn±. 9 Rzek³ do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i rêce, i g³owê. 10 Powiedzia³ do niego Jezus: Wyk±pany potrzebuje tylko nogi sobie umyæ, bo ca³y jest czysty. I wy jeste¶cie czy¶ci, ale nie wszyscy. 11 Wiedzia³ bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedzia³: Nie wszyscy jeste¶cie czy¶ci. 12 A kiedy im umy³ nogi, przywdzia³ szaty i znów zaj±³ miejsce przy stole, rzek³ do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyni³em? 13 Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. 14 Je¿eli wiêc Ja, Pan i Nauczyciel, umy³em wam nogi, to i wy¶cie powinni sobie nawzajem umywaæ nogi. 15 Da³em wam bowiem przyk³ad, aby¶cie i wy tak czynili, jak Ja wam uczyni³em. 16 Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: S³uga nie jest wiêkszy od swego pana ani wys³annik od tego, który go pos³a³. 17 Wiedz±c to bêdziecie b³ogos³awieni, gdy wed³ug tego bêdziecie postêpowaæ. 18 Nie mówiê o was wszystkich. Ja wiem, których wybra³em; lecz /potrzeba/, aby siê wype³ni³o Pismo: Kto ze Mn± spo¿ywa chleb, ten podniós³ na Mnie swoj± piêtê. 19 Ju¿ teraz, zanim siê to stanie, mówiê wam, aby¶cie, gdy siê stanie, uwierzyli, ¿e Ja jestem. 20 Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja po¶lê, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie pos³a³. 21 To powiedziawszy Jezus dozna³ g³êbokiego wzruszenia i tak o¶wiadczy³: Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi. 22 Spogl±dali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. 23 Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus mi³owa³ - spoczywa³ na Jego piersi. 24 Jemu to da³ znak Szymon Piotr i rzek³ do niego: Kto to jest? O kim mówi? 25 Ten opar³ siê zaraz na piersi Jezusa i rzek³ do Niego: Panie, kto to jest? 26 Jezus odpar³: To ten, dla którego umaczam kawa³ek /chleba/, i podam mu Umoczywszy wiêc kawa³ek /chleba/, wzi±³ i poda³ Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty 27 A po spo¿yciu kawa³ka /chleba/ wszed³ w niego szatan. Jezus za¶ rzek³ do niego: Co chcesz czyniæ, czyñ prêdzej. 28 Nikt jednak z biesiadników nie rozumia³, dlaczego mu to powiedzia³. 29 Poniewa¿ Judasz mia³ pieczê nad trzosem, niektórzy s±dzili, ¿e Jezus powiedzia³ do niego: Zakup, czego nam potrzeba na ¶wiêto, albo ¿eby da³ co¶ ubogim. 30 A on po spo¿yciu kawa³ka /chleba/ zaraz wyszed³. A by³a noc. 31 Po jego wyj¶ciu rzek³ Jezus: Syn Cz³owieczy zosta³ teraz otoczony chwa³±, a w Nim Bóg zosta³ chwa³± otoczony. 32 Je¿eli Bóg zosta³ w Nim otoczony chwa³±, to i Bóg Go otoczy chwa³± w sobie samym, i to zaraz Go chwa³± otoczy. 33 Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Bêdziecie Mnie szukaæ, ale - jak to ¯ydom powiedzia³em, tak i teraz wam mówiê - dok±d Ja idê, wy pój¶æ nie mo¿ecie. 34 Przykazanie nowe dajê wam, aby¶cie siê wzajemnie mi³owali tak, jak Ja was umi³owa³em; ¿eby¶cie i wy tak siê mi³owali wzajemnie. 35 Po tym wszyscy poznaj±, ¿e¶cie uczniami moimi, je¶li bêdziecie siê wzajemnie mi³owali. 36 Rzek³ do Niego Szymon Piotr: Panie, dok±d idziesz? Odpowiedzia³ mu Jezus: Dok±d Ja idê, ty teraz za Mn± pój¶æ nie mo¿esz, ale pó¼niej pójdziesz. 37 Powiedzia³ Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogê pój¶æ za Tob±? ¿ycie moje oddam za Ciebie. 38 Odpowiedzia³ Jezus: ¿ycie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdê, zaprawdê, powiadam ci: Kogut nie zapieje, a¿ ty trzy razy siê Mnie wyprzesz.
Góra dokumentu
14 1 Niech siê nie trwo¿y serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. 2 W domu Ojca mego jest mieszkañ wiele. Gdyby tak nie by³o, to bym wam powiedzia³. Idê przecie¿ przygotowaæ wam miejsce. 3 A gdy odejdê i przygotujê wam miejsce, przyjdê powtórnie i zabiorê was do siebie, aby¶cie i wy byli tam, gdzie Ja jestem. 4 Znacie drogê, dok±d Ja idê. 5 Odezwa³ siê do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dok±d idziesz. Jak wiêc mo¿emy znaæ drogê? 6 Odpowiedzia³ mu Jezus: Ja jestem drog± i prawd±, i ¿yciem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. 7 Gdyby¶cie Mnie poznali, znaliby¶cie i mojego Ojca. Ale teraz ju¿ Go znacie i zobaczyli¶cie. 8 Rzek³ do Niego Filip: Panie, poka¿ nam Ojca, a to nam wystarczy. 9 Odpowiedzia³ mu Jezus: Filipie, tak d³ugo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie pozna³e¶? Kto Mnie zobaczy³, zobaczy³ tak¿e i Ojca. Dlaczego wiêc mówisz: Poka¿ nam Ojca? 10 Czy nie wierzysz, ¿e Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? S³ów tych, które wam mówiê, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzie³. 11 Wierzcie Mi, ¿e Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Je¿eli za¶ nie - wierzcie przynajmniej ze wzglêdu na same dzie³a. 12 Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, bêdzie tak¿e dokonywa³ tych dzie³, których Ja dokonujê, owszem, i wiêksze od tych uczyni, bo Ja idê do Ojca. 13 A o cokolwiek prosiæ bêdziecie w imiê moje, to uczyniê, aby Ojciec by³ otoczony chwa³± w Synu. 14 O cokolwiek prosiæ mnie bêdziecie w imiê moje, Ja to spe³niê. 15 Je¿eli Mnie mi³ujecie, bêdziecie zachowywaæ moje przykazania. 16 Ja za¶ bêdê prosi³ Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami by³ na zawsze - 17 Ducha Prawdy, którego ¶wiat przyj±æ nie mo¿e, poniewa¿ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, poniewa¿ u was przebywa i w was bêdzie. 18 Nie zostawiê was sierotami: Przyjdê do was. 19 Jeszcze chwila, a ¶wiat nie bêdzie ju¿ Mnie ogl±da³. Ale wy Mnie widzicie, poniewa¿ Ja ¿yjê i wy ¿yæ bêdziecie. 20 W owym dniu poznacie, ¿e Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. 21 Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie mi³uje. Kto za¶ Mnie mi³uje, ten bêdzie umi³owany przez Ojca mego, a równie¿ Ja bêdê go mi³owa³ i objawiê mu siebie. 22 Rzek³ do Niego Juda, ale nie Iskariota: Panie, có¿ siê sta³o, ¿e nam siê masz objawiæ, a nie ¶wiatu? 23 W odpowiedzi rzek³ do niego Jezus: Je¶li Mnie kto mi³uje, bêdzie zachowywa³ moj± naukê, a Ojciec mój umi³uje go, i przyjdziemy do niego, i bêdziemy u niego przebywaæ. 24 Kto Mnie nie mi³uje, ten nie zachowuje s³ów moich. A nauka, któr± s³yszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie pos³a³, Ojca. 25 To wam powiedzia³em przebywaj±c w¶ród was. 26 A Pocieszyciel, Duch ¦wiêty, którego Ojciec po¶le w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedzia³em. 27 Pokój zostawiam wam, pokój mój dajê wam. Nie tak jak daje ¶wiat, Ja wam dajê. Niech siê nie trwo¿y serce wasze ani siê lêka. 28 S³yszeli¶cie, ¿e wam powiedzia³em: Odchodzê i przyjdê znów do was. Gdyby¶cie Mnie mi³owali, rozradowaliby¶cie siê, ¿e idê do Ojca, bo Ojciec wiêkszy jest ode Mnie. 29 A teraz powiedzia³em wam o tym, zanim to nast±pi, aby¶cie uwierzyli, gdy siê to stanie. 30 Ju¿ nie bêdê z wami wiele mówi³, nadchodzi bowiem w³adca tego ¶wiata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. 31 Ale niech ¶wiat siê dowie, ¿e Ja mi³ujê Ojca, i ¿e tak czyniê, jak Mi Ojciec nakaza³. Wstañcie, id¼my st±d!
Góra dokumentu
15 1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. 2 Ka¿d± latoro¶l, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a ka¿d±, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosi³a owoc obfitszy. 3 Wy ju¿ jeste¶cie czy¶ci dziêki s³owu, które wypowiedzia³em do was. 4 Wytrwajcie we Mnie, a Ja /bêdê trwa³/ w was. Podobnie jak latoro¶l nie mo¿e przynosiæ owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, je¿eli we Mnie trwaæ nie bêdziecie. 5 Ja jestem krzewem winnym, wy - latoro¶lami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, poniewa¿ beze Mnie nic nie mo¿ecie uczyniæ. 6 Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latoro¶l i uschnie. I zbiera siê j±, i wrzuca do ognia, i p³onie. 7 Je¿eli we Mnie trwaæ bêdziecie, a s³owa moje w was, popro¶cie, o cokolwiek chcecie, a to wam siê spe³ni. 8 Ojciec mój przez to dozna chwa³y, ¿e owoc obfity przyniesiecie i staniecie siê moimi uczniami. 9 Jak Mnie umi³owa³ Ojciec, tak i Ja was umi³owa³em. Wytrwajcie w mi³o¶ci mojej! 10 Je¶li bêdziecie zachowywaæ moje przykazania, bêdziecie trwaæ w mi³o¶ci mojej, tak jak Ja zachowa³em przykazania Ojca mego i trwam w Jego mi³o¶ci. 11 To wam powiedzia³em, aby rado¶æ moja w was by³a i aby rado¶æ wasza by³a pe³na. 12 To jest moje przykazanie, aby¶cie siê wzajemnie mi³owali, tak jak Ja was umi³owa³em. 13 Nikt nie ma wiêkszej mi³o¶ci od tej, gdy kto¶ ¿ycie swoje oddaje za przyjació³ swoich. 14 Wy jeste¶cie przyjació³mi moimi, je¿eli czynicie to, co wam przykazujê. 15 Ju¿ was nie nazywam s³ugami, bo s³uga nie wie, co czyni pan jego, ale nazwa³em was przyjació³mi, albowiem oznajmi³em wam wszystko, co us³ysza³em od Ojca mego. 16 Nie wy¶cie Mnie wybrali, ale Ja was wybra³em i przeznaczy³em was na to, aby¶cie szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwa³ - aby wszystko da³ wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imiê moje. 17 To wam przykazujê, aby¶cie siê wzajemnie mi³owali. 18 Je¿eli was ¶wiat nienawidzi, wiedzcie, ¿e Mnie pierwej znienawidzi³. 19 Gdyby¶cie byli ze ¶wiata, ¶wiat by was kocha³ jako swoj± w³asno¶æ. Ale poniewa¿ nie jeste¶cie ze ¶wiata, bo Ja was wybra³em sobie ze ¶wiata, dlatego was ¶wiat nienawidzi. 20 Pamiêtajcie na s³owo, które do was powiedzia³em: S³uga nie jest wiêkszy od swego pana. Je¿eli Mnie prze¶ladowali, to i was bêd± prze¶ladowaæ. Je¿eli moje s³owo zachowali, to i wasze bêd± zachowywaæ. 21 Ale to wszystko wam bêd± czyniæ z powodu mego imienia, bo nie znaj± Tego, który Mnie pos³a³. 22 Gdybym nie przyszed³ i nie mówi³ do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie maj± usprawiedliwienia dla swego grzechu. 23 Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi. 24 Gdybym nie dokona³ w¶ród nich dzie³, których nikt inny nie dokona³, nie mieliby grzechu. Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego. 25 Ale to siê sta³o, aby siê wype³ni³o s³owo napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu. 26 Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam po¶lê od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On bêdzie ¶wiadczy³ o Mnie. 27 Ale wy te¿ ¶wiadczycie, bo jeste¶cie ze Mn± od pocz±tku.
Góra dokumentu
16 1 To wam powiedzia³em, aby¶cie siê nie za³amali w wierze. 2 Wy³±cz± was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której ka¿dy, kto was zabije, bêdzie s±dzi³, ¿e oddaje cze¶æ Bogu. 3 Bêd± tak czyniæ, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Ale powiedzia³em wam o tych rzeczach, aby¶cie, gdy nadejdzie ich godzina, pamiêtali o nich, ¿e Ja wam to powiedzia³em. Tego jednak nie powiedzia³em wam od pocz±tku, poniewa¿ by³em z wami. 5 Teraz za¶ idê do Tego, który Mnie pos³a³, a nikt z was nie pyta Mnie: Dok±d idziesz? 6 Ale poniewa¿ to wam powiedzia³em, smutek nape³ni³ wam serce. 7 Jednak¿e mówiê wam prawdê: Po¿yteczne jest dla was moje odej¶cie. Bo je¿eli nie odejdê, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A je¿eli odejdê, po¶lê Go do was. 8 On za¶, gdy przyjdzie, przekona ¶wiat o grzechu, o sprawiedliwo¶ci i o s±dzie. 9 O grzechu - bo nie wierz± we Mnie; 10 o sprawiedliwo¶ci za¶ - bo idê do Ojca i ju¿ Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o s±dzie - bo w³adca tego ¶wiata zosta³ os±dzony. 12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znie¶æ nie mo¿ecie. 13 Gdy za¶ przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do ca³ej prawdy. Bo nie bêdzie mówi³ od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek us³yszy, i oznajmi wam rzeczy przysz³e. 14 On Mnie otoczy chwa³±, poniewa¿ z mojego we¼mie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedzia³em, ¿e z mojego we¼mie i wam objawi. 16 Jeszcze chwila, a nie bêdziecie Mnie ogl±daæ, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. 17 Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili miêdzy sob±: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie bêdziecie Mnie ogl±daæ, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idê do Ojca? 18 Powiedzieli wiêc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. 19 Jezus pozna³, ¿e chcieli Go pytaæ, i rzek³ do nich: Pytacie siê jeden drugiego o to, ¿e powiedzia³em: Chwila, a nie bêdziecie Mnie ogl±daæ, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? 20 Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: Wy bêdziecie p³akaæ i zawodziæ, a ¶wiat siê bêdzie weseli³. Wy bêdziecie siê smuciæ, ale smutek wasz zamieni siê w rado¶æ. 21 Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przysz³a jej godzina. Gdy jednak urodzi dzieciê, ju¿ nie pamiêta o bólu z powodu rado¶ci, ¿e siê cz³owiek narodzi³ na ¶wiat. 22 Tak¿e i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczê, i rozraduje siê serce wasze, a rado¶ci waszej nikt wam nie zdo³a odebraæ. 23 W owym za¶ dniu o nic Mnie nie bêdziecie pytaæ. Zaprawdê, zaprawdê, powiadam wam: O cokolwiek by¶cie prosili Ojca, da wam w imiê moje. 24 Do tej pory o nic nie prosili¶cie w imiê moje: Pro¶cie, a otrzymacie, aby rado¶æ wasza by³a pe³na. 25 Mówi³em wam o tych sprawach w przypowie¶ciach. Nadchodzi godzina, kiedy ju¿ nie bêdê wam mówi³ w przypowie¶ciach, ale ca³kiem otwarcie oznajmiê wam o Ojcu. 26 W owym dniu bêdziecie prosiæ w imiê moje, i nie mówiê, ¿e Ja bêdê musia³ prosiæ Ojca za wami. 27 Albowiem Ojciec sam was mi³uje, bo wy¶cie Mnie umi³owali i uwierzyli, ¿e wyszed³em od Boga. 28 Wyszed³em od Ojca i przyszed³em na ¶wiat; znowu opuszczam ¶wiat i idê do Ojca. 29 Rzekli uczniowie Jego: Patrz! Teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz ¿adnej przypowie¶ci. 30 Teraz wiemy, ¿e wszystko wiesz i nie trzeba, aby Ciê kto pyta³. Dlatego wierzymy, ¿e od Boga wyszed³e¶. 31 Odpowiedzia³ im Jezus: Teraz wierzycie? 32 Oto nadchodzi godzina, a nawet ju¿ nadesz³a, ¿e siê rozproszycie - ka¿dy w swoj± stronê, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mn±. 33 To wam powiedzia³em, aby¶cie pokój we Mnie mieli. Na ¶wiecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagê: Jam zwyciê¿y³ ¶wiat.
Góra dokumentu
17 1 To powiedzia³ Jezus, a podniós³szy oczy ku niebu, rzek³: Ojcze, nadesz³a godzina! Otocz swego Syna chwa³±, aby Syn Ciebie ni± otoczy³ 2 i aby moc± w³adzy udzielonej Mu przez Ciebie nad ka¿dym cz³owiekiem da³ ¿ycie wieczne wszystkim tym, których Mu da³e¶. 3 A to jest ¿ycie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego pos³a³e¶, Jezusa Chrystusa. 4 Ja Ciebie otoczy³em chwa³± na ziemi przez to, ¿e wype³ni³em dzie³o, które Mi da³e¶ do wykonania. 5 A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie t± chwa³±, któr± mia³em u Ciebie pierwej, zanim ¶wiat powsta³. 6 Objawi³em imiê Twoje ludziom, których Mi da³e¶ ze ¶wiata. Twoimi byli i Ty Mi ich da³e¶, a oni zachowali s³owo Twoje. 7 Teraz poznali, ¿e wszystko, cokolwiek Mi da³e¶, pochodzi od Ciebie. 8 S³owa bowiem, które Mi powierzy³e¶, im przekaza³em, a oni je przyjêli i prawdziwie poznali, ¿e od Ciebie wyszed³em, oraz uwierzyli, ¿e¶ Ty Mnie pos³a³. 9 Ja za nimi proszê, nie proszê za ¶wiatem, ale za tymi, których Mi da³e¶, poniewa¿ s± Twoimi. 10 Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zosta³em otoczony chwa³±. 11 Ju¿ nie jestem na ¶wiecie, ale oni s± jeszcze na ¶wiecie, a Ja idê do Ciebie. Ojcze ¦wiêty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi da³e¶, aby tak jak My stanowili jedno. 12 Dopóki z nimi by³em, zachowywa³em ich w Twoim imieniu, które Mi da³e¶, i ustrzeg³em ich, a nikt z nich nie zgin±³ z wyj±tkiem syna zatracenia, aby siê spe³ni³o Pismo 13 Ale teraz idê do Ciebie i tak mówiê, bêd±c jeszcze na ¶wiecie, aby moj± rado¶æ mieli w sobie w ca³ej pe³ni. 14 Ja im przekaza³em Twoje s³owo, a ¶wiat ich znienawidzi³ za to, ¿e nie s± ze ¶wiata, jak i Ja nie jestem ze ¶wiata. 15 Nie proszê, aby¶ ich zabra³ ze ¶wiata, ale by¶ ich ustrzeg³ od z³ego. 16 Oni nie s± ze ¶wiata, jak i Ja nie jestem ze ¶wiata. 17 U¶wiêæ ich w prawdzie. S³owo Twoje jest prawd±. 18 Jak Ty Mnie pos³a³e¶ na ¶wiat, tak i Ja ich na ¶wiat pos³a³em. 19 A za nich Ja po¶wiêcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli u¶wiêceni w prawdzie. 20 Nie tylko za nimi proszê, ale i za tymi, którzy dziêki ich s³owu bêd± wierzyæ we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby ¶wiat uwierzy³, ¿e¶ Ty Mnie pos³a³. 22 I tak¿e chwa³ê, któr± Mi da³e¶, przekaza³em im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. 23 Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby siê tak zespolili w jedno, aby ¶wiat pozna³, ¿e¶ Ty Mnie pos³a³ i ¿e¶ Ty ich umi³owa³ tak, jak Mnie umi³owa³e¶. 24 Ojcze, chcê, aby tak¿e ci, których Mi da³e¶, byli ze Mn± tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwa³ê moj±, któr± Mi da³e¶, bo umi³owa³e¶ Mnie przed za³o¿eniem ¶wiata. 25 Ojcze sprawiedliwy! ¦wiat Ciebie nie pozna³, lecz Ja Ciebie pozna³em i oni poznali, ¿e¶ Ty Mnie pos³a³. 26 Objawi³em im Twoje imiê i nadal bêdê objawia³, aby mi³o¶æ, któr± Ty Mnie umi³owa³e¶, w nich by³a i Ja w nich.
Góra dokumentu
18 1 To powiedziawszy Jezus wyszed³ z uczniami swymi za potok Cedron. By³ tam ogród, do którego wszed³ On i Jego uczniowie. 2 Tak¿e i Judasz, który Go wyda³, zna³ to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego czêsto siê tam gromadzili. 3 Judasz, otrzymawszy kohortê oraz stra¿ników od arcykap³anów i faryzeuszów, przyby³ tam z latarniami, pochodniami i broni±. 4 A Jezus wiedz±c o wszystkim, co mia³o na Niego przyj¶æ, wyszed³ naprzeciw i rzek³ do nich: Kogo szukacie? 5 Odpowiedzieli Mu: Jezusa z Nazaretu. Rzek³ do nich Jezus: Ja jestem. Równie¿ i Judasz, który Go wyda³, sta³ miêdzy nimi. 6 Skoro wiêc rzek³ do nich: Ja jestem, cofnêli siê i upadli na ziemiê. 7 Powtórnie ich zapyta³: Kogo szukacie? Oni za¶ powiedzieli: Jezusa z Nazaretu. 8 Jezus odrzek³: Powiedzia³em wam, ¿e Ja jestem. Je¿eli wiêc Mnie szukacie, pozwólcie tym odej¶æ. 9 Sta³o siê tak, aby siê wype³ni³o s³owo, które wypowiedzia³: Nie utraci³em ¿adnego z tych, których Mi da³e¶. 10 Wówczas Szymon Piotr, maj±c przy sobie miecz, doby³ go, uderzy³ s³ugê arcykap³ana i odci±³ mu prawe ucho. A s³udze by³o na imiê Malchos. 11 Na to rzek³ Jezus do Piotra: Schowaj miecz do pochwy. Czy¿ nie mam piæ kielicha, który Mi poda³ Ojciec? 12 Wówczas kohorta oraz trybun razem ze stra¿nikami ¿ydowskimi pojmali Jezusa, zwi±zali Go 13 i zaprowadzili najpierw do Annasza. By³ on bowiem te¶ciem Kajfasza, który owego roku pe³ni³ urz±d arcykap³añski. 14 W³a¶nie Kajfasz poradzi³ ¯ydom, ¿e warto, aby jeden cz³owiek zgin±³ za naród. 15 A szed³ za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeñ ten by³ znany arcykap³anowi i dlatego wszed³ za Jezusem na dziedziniec arcykap³ana, 16 podczas gdy Piotr zatrzyma³ siê przed bram± na zewn±trz. Wszed³ wiêc ów drugi uczeñ, znany arcykap³anowi, pomówi³ z od¼wiern± i wprowadzi³ Piotra do ¶rodka. 17 A s³u¿±ca od¼wierna rzek³a do Piotra: Czy mo¿e i ty jeste¶ jednym spo¶ród uczniów tego cz³owieka? On odpowiedzia³: Nie jestem. 18 A poniewa¿ by³o zimno, stra¿nicy i s³udzy rozpaliwszy ognisko stali przy nim i grzali siê. W¶ród nich sta³ tak¿e Piotr i grza³ siê. 19 Arcykap³an wiêc zapyta³ Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukê. 20 Jezus mu odpowiedzia³: Ja przemawia³em jawnie przed ¶wiatem. Uczy³em zawsze w synagodze i w ¶wi±tyni, gdzie siê gromadz± wszyscy ¯ydzi. Potajemnie za¶ nie uczy³em niczego. 21 Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy s³yszeli, co im mówi³em. Oto oni wiedz±, co powiedzia³em. 22 Gdy to powiedzia³, jeden ze s³ug obok stoj±cych spoliczkowa³ Jezusa, mówi±c: Tak odpowiadasz arcykap³anowi? 23 Odrzek³ mu Jezus: Je¿eli ¼le powiedzia³em, udowodnij, co by³o z³ego. A je¿eli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz? 24 Nastêpnie Annasz wys³a³ Go zwi±zanego do arcykap³ana Kajfasza. 25 A Szymon Piotr sta³ i grza³ siê. Powiedzieli wówczas do niego: Czy i ty nie jeste¶ jednym z Jego uczniów? On zaprzeczy³ mówi±c: Nie jestem. 26 Jeden ze s³ug arcykap³ana, krewny tego, któremu Piotr odci±³ ucho, rzek³: Czy¿ nie ciebie widzia³em razem z Nim w ogrodzie? 27 Piotr znowu zaprzeczy³ i natychmiast kogut zapia³. 28 Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A by³o to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby siê nie skalaæ, lecz aby móc spo¿yæ Paschê. 29 Dlatego Pi³at wyszed³ do nich na zewn±trz i rzek³: Jak± skargê wnosicie przeciwko temu cz³owiekowi? 30 W odpowiedzi rzekli do niego: Gdyby to nie by³ z³oczyñca, nie wydaliby¶my Go tobie. 31 Pi³at wiêc rzek³ do nich: We¼cie Go wy i os±d¼cie wed³ug swojego prawa. Odpowiedzieli mu ¯ydzi: Nam nie wolno nikogo zabiæ. 32 Tak mia³o siê spe³niæ s³owo Jezusa, w którym zapowiedzia³, jak± ¶mierci± mia³ umrzeæ. 33 Wtedy powtórnie wszed³ Pi³at do pretorium, a przywo³awszy Jezusa rzek³ do Niego: Czy Ty jeste¶ Królem ¿ydowskim? 34 Jezus odpowiedzia³: Czy to mówisz od siebie, czy te¿ inni powiedzieli ci o Mnie? 35 Pi³at odpar³: Czy ja jestem ¯ydem? Naród Twój i arcykap³ani wydali mi Ciebie. Co¶ uczyni³? 36 Odpowiedzia³ Jezus: Królestwo moje nie jest z tego ¶wiata. Gdyby królestwo moje by³o z tego ¶wiata, s³udzy moi biliby siê, abym nie zosta³ wydany ¯ydom. Teraz za¶ królestwo moje nie jest st±d. 37 Pi³at zatem powiedzia³ do Niego: A wiêc jeste¶ królem? / Odpowiedzia³ Jezus: / Tak, jestem królem. Ja siê na to narodzi³em i na to przyszed³em na ¶wiat, aby daæ ¶wiadectwo prawdzie. Ka¿dy, kto jest z prawdy, s³ucha mojego g³osu. 38 Rzek³ do Niego Pi³at: Có¿ to jest prawda? To powiedziawszy wyszed³ powtórnie do ¯ydów i rzek³ do nich: Ja nie znajdujê w Nim ¿adnej winy. 39 Jest za¶ u was zwyczaj, ¿e na Paschê uwalniam wam jednego /wiê¼nia/. Czy zatem chcecie, abym wam uwolni³ Króla ¿ydowskiego? 40 Oni za¶ powtórnie zawo³ali: Nie tego, lecz Barabasza! A Barabasz by³ zbrodniarzem.
Góra dokumentu
19 1 Wówczas Pi³at wzi±³ Jezusa i kaza³ Go ubiczowaæ. 2 A ¿o³nierze uplót³szy koronê z cierni, w³o¿yli Mu j± na g³owê i okryli Go p³aszczem purpurowym. 3 Potem podchodzili do Niego i mówili: Witaj, królu ¿ydowski! I policzkowali Go. 4 A Pi³at ponownie wyszed³ na zewn±trz i przemówi³ do nich: Oto wyprowadzam Go do was na zewn±trz, aby¶cie poznali, ¿e ja nie znajdujê w Nim ¿adnej winy. 5 Jezus wiêc wyszed³ na zewn±trz, w koronie cierniowej i p³aszczu purpurowym. Pi³at rzek³ do nich: Oto Cz³owiek. 6 Gdy Go ujrzeli arcykap³ani i s³udzy, zawo³ali: Ukrzy¿uj! Ukrzy¿uj! Rzek³ do nich Pi³at: We¼cie Go i sami ukrzy¿ujcie! Ja bowiem nie znajdujê w Nim winy. 7 Odpowiedzieli mu ¯ydzi: My mamy Prawo, a wed³ug Prawa powinien On umrzeæ, bo sam siebie uczyni³ Synem Bo¿ym. 8 Gdy Pi³at us³ysza³ te s³owa, ul±k³ siê jeszcze bardziej. 9 Wszed³ znów do pretorium i zapyta³ Jezusa: Sk±d Ty jeste¶? Jezus jednak nie da³ mu odpowiedzi. 10 Rzek³ wiêc Pi³at do Niego: Nie chcesz mówiæ ze mn±? Czy nie wiesz, ¿e mam w³adzê uwolniæ Ciebie i mam w³adz± Ciebie ukrzy¿owaæ? 11 Jezus odpowiedzia³: Nie mia³by¶ ¿adnej w³adzy nade Mn±, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego wiêkszy grzech ma ten, który Mnie wyda³ tobie. 12 Odt±d Pi³at usi³owa³ Go uwolniæ. ¯ydzi jednak zawo³ali: Je¿eli Go uwolnisz, nie jeste¶ przyjacielem Cezara. Ka¿dy, kto siê czyni królem, sprzeciwia siê Cezarowi. 13 Gdy wiêc Pi³at us³ysza³ te s³owa, wyprowadzi³ Jezusa na zewn±trz i zasiad³ na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. 14 By³ to dzieñ Przygotowania Paschy, oko³o godziny szóstej. I rzek³ do ¯ydów: Oto król wasz! 15 A oni krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzy¿uj Go! Pi³at rzek³ do nich: Czy¿ króla waszego mam ukrzy¿owaæ? Odpowiedzieli arcykap³ani: Poza Cezarem nie mamy króla. 16 Wtedy wiêc wyda³ Go im, aby Go ukrzy¿owano. Zabrali zatem Jezusa. 17 A On sam d¼wigaj±c krzy¿ wyszed³ na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa siê Golgota. 18 Tam Go ukrzy¿owano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, po¶rodku za¶ Jezusa. 19 Wypisa³ te¿ Pi³at tytu³ winy i kaza³ go umie¶ciæ na krzy¿u. A by³o napisane: Jezus Nazarejczyk, Król ¯ydowski. 20 Ten napis czyta³o wielu ¯ydów, poniewa¿ miejsce, gdzie ukrzy¿owano Jezusa, by³o blisko miasta. A by³o napisane w jêzyku hebrajskim, ³aciñskim i greckim. 21 Arcykap³ani ¿ydowscy mówili do Pi³ata: Nie pisz: Król ¯ydowski, ale ¿e On powiedzia³: Jestem Królem ¯ydowskim. 22 Odpar³ Pi³at: Com napisa³, napisa³em. 23 ¯o³nierze za¶, gdy ukrzy¿owali Jezusa, wziêli Jego szaty i podzielili na cztery czê¶ci, dla ka¿dego ¿o³nierza po czê¶ci; wziêli tak¿e tunikê. Tunika za¶ nie by³a szyta, ale ca³a tkana od góry do do³u. 24 Mówili wiêc miêdzy sob±: Nie rozdzierajmy jej, ale rzuæmy o ni± losy, do kogo ma nale¿eæ. Tak mia³y siê wype³niæ s³owa Pisma: Podzielili miêdzy siebie szaty, a los rzucili o moj± sukniê. To w³a¶nie uczynili ¿o³nierze. 25 A obok krzy¿a Jezusowego sta³y: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, ¿ona Kleofasa, i Maria Magdalena. 26 Kiedy wiêc Jezus ujrza³ Matkê i stoj±cego obok Niej ucznia, którego mi³owa³, rzek³ do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. 27 Nastêpnie rzek³ do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeñ wzi±³ J± do siebie. 28 Potem Jezus ¶wiadom, ¿e ju¿ wszystko siê dokona³o, aby siê wype³ni³o Pismo, rzek³: Pragnê. 29 Sta³o tam naczynie pe³ne octu. Na³o¿ono wiêc na hizop g±bkê pe³n± octu i do ust Mu podano. 30 A gdy Jezus skosztowa³ octu, rzek³: Wykona³o siê! I sk³oniwszy g³owê odda³ ducha. 31 Poniewa¿ by³ to dzieñ Przygotowania, aby zatem cia³a nie pozostawa³y na krzy¿u w szabat - ów bowiem dzieñ szabatu by³ wielkim ¶wiêtem - ¯ydzi prosili Pi³ata, aby ukrzy¿owanym po³amano golenie i usuniêto ich cia³a. 32 Przyszli wiêc ¿o³nierze i po³amali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzy¿owani. 33 Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, ¿e ju¿ umar³, nie ³amali Mu goleni, 34 tylko jeden z ¿o³nierzy w³óczni± przebi³ Mu bok i natychmiast wyp³ynê³a krew i woda. 35 Za¶wiadczy³ to ten, który widzia³, a ¶wiadectwo jego jest prawdziwe. On wie, ¿e mówi prawdê, aby¶cie i wy wierzyli. 36 Sta³o siê to bowiem, aby siê wype³ni³o Pismo: Ko¶æ jego nie bêdzie z³amana. 37 I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Bêd± patrzeæ na Tego, którego przebili. 38 Potem Józef z Arymatei, który by³ uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed ¯ydami, poprosi³ Pi³ata, aby móg³ zabraæ cia³o Jezusa. A Pi³at zezwoli³. Poszed³ wiêc i zabra³ Jego cia³o. 39 Przyby³ równie¿ i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszed³ do Jezusa w nocy, i przyniós³ oko³o stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. 40 Zabrali wiêc cia³o Jezusa i obwi±zali je w p³ótna razem z wonno¶ciami, stosownie do ¿ydowskiego sposobu grzebania. 41 A na miejscu, gdzie Go ukrzy¿owano, by³ ogród, w ogrodzie za¶ nowy grób, w którym jeszcze nie z³o¿ono nikogo. 42 Tam to wiêc, ze wzglêdu na ¿ydowski dzieñ Przygotowania, z³o¿ono Jezusa, bo grób znajdowa³ siê w pobli¿u.
Góra dokumentu
20 1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze by³o ciemno, Maria Magdalena uda³a siê do grobu i zobaczy³a kamieñ odsuniêty od grobu. 2 Pobieg³a wiêc i przyby³a do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kocha³, i rzek³a do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go po³o¿ono. 3 Wyszed³ wiêc Piotr i ów drugi uczeñ i szli do grobu. 4 Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeñ wyprzedzi³ Piotra i przyby³ pierwszy do grobu. 5 A kiedy siê nachyli³, zobaczy³ le¿±ce p³ótna, jednak¿e nie wszed³ do ¶rodka. 6 Nadszed³ potem tak¿e Szymon Piotr, id±cy za nim. Wszed³ on do wnêtrza grobu i ujrza³ le¿±ce p³ótna 7 oraz chustê, która by³a na Jego g³owie, le¿±c± nie razem z p³ótnami, ale oddzielnie zwniêt± na jednym miejscu. 8 Wtedy wszed³ do wnêtrza tak¿e i ów drugi uczeñ, który przyby³ pierwszy do grobu. Ujrza³ i uwierzy³. 9 Dot±d bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, ¿e On ma powstaæ z martwych. 10 Uczniowie zatem powrócili znowu do siebie. 11 Maria Magdalena natomiast sta³a przed grobem p³acz±c. A kiedy /tak/ p³aka³a, nachyli³a siê do grobu 12 i ujrza³a dwóch anio³ów w bieli, siedz±cych tam, gdzie le¿a³o cia³o Jezusa - jednego w miejscu g³owy, drugiego w miejscu nóg. 13 I rzekli do niej: Niewiasto, czemu p³aczesz? Odpowiedzia³a im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go po³o¿ono. 14 Gdy to powiedzia³a, odwróci³a siê i ujrza³a stoj±cego Jezusa, ale nie wiedzia³a, ¿e to Jezus. 15 Rzek³ do niej Jezus: Niewiasto, czemu p³aczesz? Kogo szukasz? Ona za¶ s±dz±c, ¿e to jest ogrodnik, powiedzia³a do Niego: Panie, je¶li ty Go przenios³e¶, powiedz mi, gdzie Go po³o¿y³e¶, a ja Go wezmê. 16 Jezus rzek³ do niej: Mario! A ona obróciwszy siê powiedzia³a do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. 17 Rzek³ do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wst±pi³em do Ojca. Natomiast udaj siê do moich bracii powiedz im: Wstêpujê do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. 18 Posz³a Maria Magdalena oznajmiaj±c uczniom: Widzia³am Pana i to mi powiedzia³. 19 Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi by³y zamkniête z obawy przed ¯ydami, przyszed³ Jezus, stan±³ po¶rodku i rzek³ do nich: Pokój wam! 20 A to powiedziawszy, pokaza³ im rêce i bok. Uradowali siê zatem uczniowie ujrzawszy Pana. 21 A Jezus znowu rzek³ do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie pos³a³, tak i Ja was posy³am. 22 Po tych s³owach tchn±³ na nich i powiedzia³ im: We¼mijcie Ducha ¦wiêtego! 23 Którym odpu¶cicie grzechy, s± im odpuszczone, a którym zatrzymacie, s± im zatrzymane. 24 Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie by³ razem z nimi, kiedy przyszed³ Jezus. 25 Inni wiêc uczniowie mówili do niego: Widzieli¶my Pana! Ale on rzek³ do nich: Je¿eli na rêkach Jego nie zobaczê ¶ladu gwo¼dzi i nie w³o¿ê palca mego w miejsce gwo¼dzi, i nie w³o¿ê rêki mojej do boku Jego, nie uwierzê. 26 A po o¶miu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewn±trz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszed³ mimo drzwi zamkniêtych, stan±³ po¶rodku i rzek³: Pokój wam! 27 Nastêpnie rzek³ do Tomasza: Podnie¶ tutaj swój palec i zobacz moje rêce. Podnie¶ rêkê i w³ó¿ /j±/ do mego boku, i nie b±d¼ niedowiarkiem, lecz wierz±cym. 28 Tomasz Mu odpowiedzia³: Pan mój i Bóg mój! 29 Powiedzia³ mu Jezus: Uwierzy³e¶ dlatego, poniewa¿ Mnie ujrza³e¶? B³ogos³awieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. 30 I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej ksi±¿ce, uczyni³ Jezus wobec uczniów. 31 Te za¶ zapisano, aby¶cie wierzyli, ¿e Jezus jest Mesjaszem, Synem Bo¿ym, i aby¶cie wierz±c mieli ¿ycie w imiê Jego.
Góra dokumentu
21 1 Potem znowu ukaza³ siê Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukaza³ siê w ten sposób: 2 Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. 3 Szymon Piotr powiedzia³ do nich: Idê ³owiæ ryby. Odpowiedzieli mu: Idziemy i my z tob±. Wyszli wiêc i wsiedli do ³odzi, ale tej nocy nic nie z³owili. 4 A gdy ranek za¶wita³, Jezus stan±³ na brzegu. Jednak¿e uczniowie nie wiedzieli, ¿e to by³ Jezus. 5 A Jezus rzek³ do nich: Dzieci, czy macie co na posi³ek? Odpowiedzieli Mu: Nie. 6 On rzek³ do nich: Zarzuæcie sieæ po prawej stronie ³odzi, a znajdziecie. Zarzucili wiêc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyci±gn±æ. 7 Powiedzia³ wiêc do Piotra ów uczeñ, którego Jezus mi³owa³: To jest Pan! Szymon Piotr us³yszawszy, ¿e to jest Pan, przywdzia³ na siebie wierzchni± szatê - by³ bowiem prawie nagi - i rzuci³ siê w morze. 8 Reszta uczniów dobi³a ³odzi±, ci±gn±c za sob± sieæ z rybami. Od brzegu bowiem nie by³o daleko - tylko oko³o dwustu ³okci. 9 A kiedy zeszli na l±d, ujrzeli ¿arz±ce siê na ziemi wêgle, a na nich u³o¿on± rybê oraz chleb. 10 Rzek³ do nich Jezus: Przynie¶cie jeszcze ryb, które¶cie teraz u³owili. 11 Poszed³ Szymon Piotr i wyci±gn±³ na brzeg sieæ pe³n± wielkich ryb w liczbie stu piêædziesiêciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilo¶ci, sieæ siê nie rozerwa³a. 12 Rzek³ do nich Jezus: Chod¼cie, posilcie siê! ¯aden z uczniów nie odwa¿y³ siê zadaæ Mu pytania: Kto Ty jeste¶? bo wiedzieli, ¿e to jest Pan. 13 A Jezus przyszed³, wzi±³ chleb i poda³ im - podobnie i rybê. 14 To ju¿ trzeci raz, jak Jezus ukaza³ siê uczniom od chwili, gdy zmartwychwsta³. 15 A gdy spo¿yli ¶niadanie, rzek³ Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy mi³ujesz Mnie wiêcej ani¿eli ci? Odpowiedzia³ Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, ¿e Ciê kocham. Rzek³ do niego: Pa¶ baranki moje. 16 I znowu, po raz drugi, powiedzia³ do niego: Szymonie, synu Jana, czy mi³ujesz Mnie? Odpar³ Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, ¿e Ciê kocham. Rzek³ do niego: Pa¶ owce moje. 17 Powiedzia³ mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmuci³ siê Piotr, ¿e mu po raz trzeci powiedzia³: Czy kochasz Mnie? I rzek³ do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, ¿e Ciê kocham. Rzek³ do niego Jezus: Pa¶ owce moje. 18 Zaprawdê, zaprawdê, powiadam ci: Gdy by³e¶ m³odszy, opasywa³e¶ siê sam i chodzi³e¶, gdzie chcia³e¶. Ale gdy siê zestarzejesz, wyci±gniesz rêce swoje, a inny ciê opasze i poprowadzi, dok±d nie chcesz. 19 To powiedzia³, aby zaznaczyæ, jak± ¶mierci± uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzek³ do niego: Pójd¼ za Mn±! 20 Piotr obróciwszy siê zobaczy³ id±cego za sob± ucznia, którego mi³owa³ Jezus, a który to w czasie uczty spoczywa³ na Jego piersi i powiedzia³: Panie, kto jest ten, który Ciê zdradzi? 21 Gdy wiêc go Piotr ujrza³, rzek³ do Jezusa: Panie, a co z tym bêdzie? 22 Odpowiedzia³ mu Jezus: Je¿eli chcê, aby pozosta³, a¿ przyjdê, co tobie do tego? Ty pójd¼ za Mn±. 23 Rozesz³a siê w¶ród braci wie¶æ, ¿e uczeñ ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedzia³ mu, ¿e nie umrze, lecz: Je¶li Ja chcê, aby pozosta³ a¿ przyjdê, co tobie do tego? 24 Ten w³a¶nie uczeñ daje ¶wiadectwo o tych sprawach i on je opisa³. A wiemy, ¿e ¶wiadectwo jego jest prawdziwe. 25 Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokona³, a które, gdyby je szczegó³owo opisaæ, to s±dzê, ¿e ca³y ¶wiat nie pomie¶ci³by ksi±g, które by trzeba napisaæ.
Góra dokumentu
Ostatnia Aktualizacja 13 kwietnia 2007; 947 Ods³on 
|