Myśli ks. Markiewicza - MIŁOŚĆ

"MIŁOŚĆ"

1. Miłość Boża nie zasadza się na przyjmowaniu darów Bożych, ale na służeniu Bogu. Nie idziemy na modlitwę dla słodkości; ale aby się Bogu podobać, Jego miłować i Jemu służyć. Pociecha na modlitwie jest tylko małym pokrzepieniem w podróży do wieczności (Kazanie o rozmyślaniu, w: Szkice kazań, bez dat.)


2. Jeżeli zbliżymy się do Boga, który jest doskonałością nieskończoną i nieugaszoną miłością, musimy stać się Mu podobnymi, rozgrzać się i udoskonalić się (PW, Pamięć na obecność Pana Boga, s. 46).



3. Jedynie Bóg zasługuje, aby Go coraz lepiej poznawać, miłować i tylko Jemu służyć. Tylko Jemu powinniśmy ofiarować swoją bezgraniczną miłość (CD, s. 39).

4.  Największym skarbem jest miłość Boża, przez którą Bóg sam w nas trwa, a my w Nim... Posiadając w sobie Stworzyciela, będziemy mieli wszystko, cokolwiek On stworzył i wtedy "moja dusza będzie radować się w Panu, będzie się weselić w Jego ratunku" (Ps35,9) (CD, s. 56).


5. Nie łzy i rozrzewnienia są niezawodnym znakiem miłości Bożej. Zgadzanie się z wolą Bożą jest znakiem najpewniejszym, że miłujemy Pana Boga. Niechże więc każdy wejdzie w siebie i zapyta, czy prawdziwie kocha Boga. Ale niech nie wierzy ślepo odpowiedzi serca, bo ona go łatwo może oszukać, ale niech patrzy, czy ją czyny potwierdzają. Niech bada, co mówi język, niech bada swe myśli; niech bada wyobraźnię, czym się zajmuje, niech bada żądze, do czego dążą; niech bada zmysły, czym się karmią. Słowem, niech bada całe swe życie, czy stosuje się ono do nauki Zbawiciela, czy kieruje się nakazami Ewangelii świętej, czy dąży do naśladowania Chrystusa Pana? Tylko odpowiedź twierdząca na te pytania może nas przekonać o miłości Boga (CD, s. 234-235).


6. Chciałbym całym sercem zatopić się w Tobie, Boże, abym Ciebie tylko miłował i Tobie bez przerwy składał dziękczynienie (CD, s. 136).


7. Usycham, Panie, za Tobą, Ty godzien nieskończonej miłości, boś Ty początkiem i ostatecznym celem moim, moim Uwieńczeniem i Ojcem moim, a ja - Twoim dzieckiem (CD, s. 137).


8. Im więcej zatem Bóg poniżył się dla nas, tym większy dal dowód miłości ku nam. I właśnie ta Jego niezmierna pokora i Jego nieskończona miłość zniewala nas do umiłowania Go. Gdyby wiara nas nie upewniała, któż by uwierzył, że Bóg z miłości ku nam stał się takim robaczkiem, jakim jest człowiek (CD, s. 168).


9. O, Słowo Wcielone, na to stałeś się ciałem, aby nasze serca zapalić żarem Bożej miłości! Odwieczny Ogniu, który zawsze gorejesz, oświeć mnie i wypal! Błagam Cię najpokorniej, abyś raczył udzielić mi wielkiego daru nadprzyrodzonej miłości, albowiem wraz z nią osiągnę wszystkie dobra (CD, s. 172).


10. Uczcie się od Pana Jezusa, Boga wcielonego, iż bogactwa, zaszczyty i rozkosze ziemskie są marnością, rzeczą zaś najważniejszą jest nie mieć żadnego grzechu na sumieniu, posiadać łaskę uświęcającą, Boga miłować z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich swoich sił, a każdego bliźniego, jak siebie samego (CD, s. 177).


11. Każdy zaś, kto miłuje, nie miłuje w innym celu, jak tylko po to, aby być wzajemnie miłowany. Człowiecze, kimkolwiek jesteś, skoro poznałeś miłość, jaką pałał Bóg ku tobie, stawszy się człowiekiem, kiedyż i ty zaczniesz Go miłować? (CD, s. 169).


12. Bóg stworzył nas na obraz i podobieństwo Swoje z miłości, aby nas uszczęśliwić na wieki. On jest początkiem oraz końcem naszym. On jest nieskończoną miłością. Jemu zatem należy się od nas wszelka służba, cześć i chwała, teraz, zawsze i na wieki (CD, s. 190).


13. Aby wytrwać w łasce Bożej, uświęcić się i zbawić swoją duszę, potrzeba do pobudek bojaźni Bożej dodać jeszcze pobudki prowadzące do miłości Bożej. Należy zatem, przez rozważanie nieskończonej miłości Jezusa Chrystusa, obudzić w sobie miłość wzajemną ku Niemu, nie tylko w sercu, ale i w czynach połączonych z zewnętrznym i wewnętrznym cierpieniem, czyli naznaczonych krzyżem Chrystusowym (CD, s. 179)



14. Tylko ten nie miłuje Jezusa Chrystusa, kto Go nie zna. Poznawszy zaś Zbawiciela należycie, nie można oprzeć się Jego miłości (CD, s. 204).

15. Pan Jezus miłuje nas więcej, aniżeli jakikolwiek syn kocha matkę i niż jakakolwiek matka miłuje syna - do tego stopnia, że chętnie umarłby za każdą duszę zagrożoną potępieniem, gdyby tylko była godna przyjęcia daru odkupienia (CD, s. 202).


16. O mój Jezu, Tyś moją Miłością, Tyś wszystkim dla mnie. Udziel mi łaski wytrwania w dobrem. Jezu, ufam Tobie! (CD, s. 276).


17. Ty mnie miłujesz - niepojęty Boże. Ty chcesz, by Ojciec Niebieski był przeze mnie pochwalony - jaka dobroć niesłychana. Ty pragniesz mojej miłości, mojego serca nędznego: chcesz je objąć i zamknąć w Twoim Sercu. Oddaję się Tobie zupełnie do rozporządzenia: wiem, Komu się powierzyłem (ZŻW, 31 VIII 1872).


18. Dla Jezusa słodki mi wszelki krzyż i cierpienie. Chętnie biorę je na siebie - nie tylko dla radości obiecanych od Niego, ale więcej jeszcze, bo Go kocham z całego serca jako moje Dobro Najwyższe i Jedyne, w którym wszelkie inne dobro jest zawarte (ZŻW, 29 VII 1874).


19. Bóg, najwyższe Dobro, godzien wszelkiej miłości. Nie chcę Go przeto grzechem obrażać, który jest najprzeciwniejszy Jego Świętości i Doskonałości (ZŻW, l IX 1875).


20. Pan Jezus piekł rybę przy ogniu; jaka ojcowska miłość, jak poufale postępuje. Lubi, żeby poufałą miłością Go miłować. W Sercu Jezusa znajdę, jak mam z Nim postępować. On mi da łaskę, by Go naśladować w sposób najdoskonalszy (ZŻW, 26X1877).


21. Często przez Serce Jezusa spoglądać na ludzi, z którymi mam do czynienia - już na medytacji starać się ich pokochać Sercem Jezusa (ZŻW, 3 IX 1867).

22.    Patrząc na mękę Zbawiciela, mamy rozpłomieniać serca nasze miłością ku bliźnim, większym pragnieniem, aby jak najwięcej dusz do Boga pociągnąć i zbawić (Rekol. dla ss Karm., Przemyśl 1885 mps. s. 44).


23. W bliźnim mieszka Chrystus - uznaj w każdym Chrystusa (ZŻW, 71X1866).


24. Bliźni mój tak drogi u mego Boga, za niego tak strasznie cierpiał, tak się poniżył - a ty, najniegodniejsze ze stworzeń, gardzisz nim, cieszysz się z jego nędzy duchowej (ZŻW,61X1866).


25. Powtarzaj ciągle w sercu: nic jestem - mniej niż nic - szanuj Chrystusa w bliźnim, spocznij w Chrystusie ukrzyżowanym, staraj się pokochać krzyż: Krzyżu, słodyczy moja! (ZŻW, 14IX 1866).


26. Wesołą twarz przyniosę zawsze memu bratu. Odrzucać będę myśli ubliżające bratu, jako myśli nieczyste (ZŻW, 26II1869).


27. Dwa są główne sposoby okazywania miłości ludziom. Pierwszy polega na tym, że staramy się bliźnim dobrze czynić. Drugi zaś, wyższy i heroiczny, przejawia się w tym, iż za osoby ukochane ponosimy różnego rodzaju cierpienia. Bóg wybrał jedną i drugą drogę, aby nam okazać swoją nieskończoną miłość. Uczynił dla nas niezmiernie wiele dobrego i cierpiał dla nas tyle, iż już więcej cierpieć nie było można (CD, s. 200).


28. Miłość jest największą potęgą człowieka, która może wszystko zwyciężyć (CD, s. 212).



29. Wszystko chcę czynić z ochotą i z weselem - dla mojego Jezusa. W każdym pragnę widzieć mego Jezusa - z wesołą twarzą spotkam Go. Jezu mój, daj mi to wypełnić (ZŻW, 8 III 1869).

30. Jam nic, Bóg wszystko. Ten oto bliźni nieskończoną, boską, wieczną miłością od Chrystusa umiłowany (ZŻW, 14 IX 1866).


31.  Kościół Boży powszechnie uznaje zasadę, iż cierpieć z miłości dla Pana Boga jest większą łaską, aniżeli prorokować, wskrzeszać umarłych, czynić jakiekolwiek cuda (CD, s. 178).



Głogów OnLine
http://www.malach.org/staticpages/index.php/milosc-markiewicz